2006-10-27 00:17:47
[#1] Madras
No więc sprawa wygląda tak:
Mam dzisiaj o 10:15 u dra Leszka Gasińskiego kolosa z zastosowania całek do obliczania pól/powierzchni figur obrotowych.
Zadanie brzmi tak:
Przyjmując, że wczoraj o godzinie 21:00 stan mojej wiedzy był bliski zeru, a przez te trzy godziny zdołałem wbić sobie do głowy zaledwie 8 wzorów na różnorakie powierzchnie/objętości, oblicz, do której powinienem się uczyć, aby najlepiej napisać kolokwium. Można założyć, że w poprzednim semestrze coś tam umiałem z całek, ale prawie wszystko mi z głowy wywietrzało. Oczywiście należy uwzględnić, że im dłużej się uczę, tym wolniej się uczę, oraz im bardziej rano będę zmęczony, tym słabiej napiszę kolokwium. Wstać (w każdym razie przerwać naukę) muszę o 7:00, bo jeszcze po drodze mam ćwiczenia z sieci komputerowych. Niestety nie znam dokładnych współczynników zmęczenia, więc zdaję się na Wasze doświadczenie.
Aha, mam jeszcze około 5-6 łyżeczek kawy, które mogę poświęcić na przygotowanie do kolosa.
Liczę na Waszą pomoc, pzdr.
Mam dzisiaj o 10:15 u dra Leszka Gasińskiego kolosa z zastosowania całek do obliczania pól/powierzchni figur obrotowych.
Zadanie brzmi tak:
Przyjmując, że wczoraj o godzinie 21:00 stan mojej wiedzy był bliski zeru, a przez te trzy godziny zdołałem wbić sobie do głowy zaledwie 8 wzorów na różnorakie powierzchnie/objętości, oblicz, do której powinienem się uczyć, aby najlepiej napisać kolokwium. Można założyć, że w poprzednim semestrze coś tam umiałem z całek, ale prawie wszystko mi z głowy wywietrzało. Oczywiście należy uwzględnić, że im dłużej się uczę, tym wolniej się uczę, oraz im bardziej rano będę zmęczony, tym słabiej napiszę kolokwium. Wstać (w każdym razie przerwać naukę) muszę o 7:00, bo jeszcze po drodze mam ćwiczenia z sieci komputerowych. Niestety nie znam dokładnych współczynników zmęczenia, więc zdaję się na Wasze doświadczenie.
Aha, mam jeszcze około 5-6 łyżeczek kawy, które mogę poświęcić na przygotowanie do kolosa.
Liczę na Waszą pomoc, pzdr.
