ja zaspałem na infe i chujnia ;D wejściówke miałem mieć ale jakoś odpracuje xD
Chcialbym sie spoznic na zajecie;/ ale kurwa mam wakacje rok xD.
dziwny topic... ja dzisiaj obudzilem sie o 7:30 i pojechalem do szkoly na 8:55 [na 2 lekcje].
Noooo, przynajmniej sie wyspalem...
pfff... fazowy topic ;x
Zmieniony 2008-03-13 10:04:06 przez TustyBogdan
ja dzis wrocilem do domu 5;40, pospalem do 8, i teraz tak siedze i rozmyslalam czy spac czy redbulla pic.
Ja wrócilem o 3 rano, na 8 mialem na zajecia i nie poszedlem. Dzwonie po erke chyba bo kurwa nie wytrzymam z bólu głowy :P
nie poszedlem na zajecia po jestem przeziebiony ;(((
ja zaspalem wczoraj przed wczoraj i we wtorek, a dzisaj mam wolne :)
ja zaspalem troche ale mamusia poratowala samochodem :P i dojechalem na nudny wyklad .
a ja nie mam zajęć w piątki ;(
impreza do rana a za 20min basen;D jupi szkoda ze niestety zapierdol;/
ja tez sobie dzisiaj darowalem wyklad, ledwo jeszcze dzisiaj stalem po imprezie
hmm ciekawe bo ja dzisiaj tez zaspalem :)
Ja nie zaspałem bo nie mam na co.
____
wolny piątek user ^_^
ja dzis mam w planie 3 wyklady ale wolny piatek bardziej do mnie przemawia
hmm lol
ja codziennie zasypiam na pierwsza lekcje - ew. dwie i ide na 11 godzine do szkoly...
dzisiaj i wczoraj jakos jednak wstalem na rano :PPP
i nie mam zamiaru sie wiecej spozniac :ppp takie postanowienie :D
nie poszedlem na 8 na zajecia, bo teraz wlasnie wrocilem z imprezy ;]
Vebler ty zyjesz jeszcze :D
W piatki mam tylko jeden wyklad na 8:30 wiec na niego nie chodze ;p
na zaocznych przynajmniej nie trzeba chodzic na zadne wykladu. Jedyne co trzeba zrobic to zaliczyc wszelkie testy .. bo tam o obecnosc nikt cie w dupe nie bedzie calowal.. placisz to twoj problem ze nie chodzisz, ale ze zaliczasz testy to... ;d
obudzilem sie o 7:30, doszedlem do wniosku, ze nadal jestem nawalony i poszedlem spac ;p
A ja jeszcze nie opuscilem zadnych zajec.
jeszcze 18 dni wolneggoa(do 15) potem poligon^__^
hm a ja mam zajecia za 20 min i chyba nie pujde ^^;;
Ja nie zaspalem, bo lezac o 9:00 w lozku, po prostu powiedzialem sobie "Pierdole, nie ide"
NIe poszedlem wogle do budy ^^ najgorsze jest to ze mialem sie zglosic na komisje przedpoborowych wczoraj i dzisiaj jak poszedlem facia juz miala wystawione zawiadomienie do policji +5.000zl grzywny :O na szczescie nie wyslala....;p
hiehie ... widze ze dzis nie tylko ja olalem zajecia ^^
podstawy programowanie sa zbyt uwlaczajace dla mojej godnosci ^^
a ja dzis zaspalem na cwiczenia z demografii i mam przejebane bo typiara jst chujowa ;o
"Netwars budzi sie z przepicia...." :D
ja ;] i stwierdzam ze mi sie juz nie chce nigdzie ruszac :D piatki sa najgorsze ;)
Zmieniony 2008-03-13 12:48:00 przez [IMP]'ek
wstałem o 6.45 i od 11 juz jestem free. Zaraz do domu madługi weekend trzeba jechać
Ja zasypiam na zajęcia od początku października. Byłem może raptem na 3ech zajęciach w tym miesiącu :]
ja tez zaspalem ^^ dzis imprezowalem do 3:30 no i tak jakos obudzilem sie o 8:30 ale poszedlem dalej spac :) i tak dzis tylko 1 zajecie ^^
34# ja chorowalem ale na troche wiecej bylem xD
wrocilem o 7 rano do domu i mam chyba wszystkie rodzaje kacow ; /
Co roku obiecuje sobie, ze nie bede wybieral zajec na 8 rano...i co roku gowno z tego wychodzi. Zawsze przez jakis wzlgad; jedyna grupa danego cwiczeniowca, jedyna wzglednie pasujaca mi pora przed seminarium i.t.d.
Czesc z was i tak pewnie jest szczesliwa o tyle, ze jezdzac po innym miesice mozecie sobie wyczuc, o ktorej wstawac. W Warszawie, tu gdzie mieszkam wystepuja 3 warianty, ktore uniemozliwiaja wyspanie sie jezeli jestes umowiony na poranna godzine gdzies na miescie:
a)nie bedzie korka, dojade do szkoly w 15 minut i bede czekac 30 minut czytajac poranna, darmowa rzepe
b)bedzie maly korek w tym samym miejscu co zazwyczaj i po 30-50 minutach dojade na zajecia na styk
c)bedzie jakas kolizja albo wiekszy zator i po 1.5 jazdy wparuje na zajecia ostro spozniony
Nie wiem ale to co w innych miastach ich mieszkancy nazwyaja "ale korek" to w Wawie dzien powszedni, nie wiesz czym sa korki dopoki nie zamieszkasz w Warszawie;]
a odpowiadajac, mialem dzis zajecia o 9.50, a wstalem o 10.30
to prawie tak samo jak u mnie w Nowym Yorku
ja mam na 17 do 19:30 i planuje zaspac xddd
H^F przypuszczam że w piątki wieczorem nie ma najlepszej frekwencji xD
no raczej jest bo 17-19-30 to chyba dla ciot komputerowych
j/k ^_____^
#38
z mojej strony to wygląda tak(oczywiscie tylko jak na 8 rano):
wychodze wczesnie to nie stoje w korku i jestem pol h przed...
wyjde 10-15 minut pozniej i spozniam sie jakies 20 minut
Kocham to miasto ;d
Powroty tez oczywiście składają się z jazdy(20%) i stania w miejscu(80%) ;p
A wogole to dzis mialem na 9:45, wstalem po 10 i pojechalem tylko po to żeby się dowiedzieć że nie ma zajęć :D
Zmieniony 2008-03-13 16:43:40 przez sztuczyn
zaspac nie zaspalem ale za dlugo to tam tez nie posiedzialem :D jakos jestem malo wytrzymaly na wynudzanie sie na uczelni ;p