Jak widzę tego tematu jeszcze nie było, więc chciałbym się was spytać, czy często jedziecie "na gapę" w autobusie, czyli po prostu bez biletu, ile razy złapał was kanar i jak wysokie mandaty zapłaciliście ?
Ja zawsze staram się mieć bilet, bo nie lubię ryzyka :)
pare razy sie zdarzylo ale to raczej z tego powodu ze juz nie zdarzylem kupic biletu :))
W lato kiedys jezdzilismy na basen na gape na okraglo... wystarczylo patrzec kto stoi na przystanku, jak ktos wygladal na kanara ty wysiadalismy. Teraz smigam z biletem bo na mojej trasie kanary sa czesto.
W Stargardzie Szczecisnkim jezdze na gape codziennie juz co najmniej przez ok. 10 lat. Kanary zlapali mnie ok. 3 razy i musialem zaplacic tylko 40zl za kazdym razem. Jako ciekawostke dodam, ze w miescie jest ok. 7 kanarow, ktorych kazdy juz zna , i gdy tylko widac ich na przystanku od razu sie wysiada. Natomiast w Szczecinie bilety kasuje, bo tam kara jest 2 razy drozsza, a bilet w takiej samej cenie. Dziwne, ale prawdziwe.
Zmieniony 2006-08-11 08:39:47 przez 0ver
Po mieście 2x dziennie bez biletu. Ani razu mnie kanar nie złapał, znam wszystkich z widzenia, i jak widze kanara to poprostu nie wsiadam w autobus.
hmmm... moze zastanowmy sie takze co zrobic gdy juz taki kanar nas zlapie.
ja wymyslilem 2 sposoby:
1. Jezeli mnie zlapie bez biletu to mowie, ze mam bilet sieciowy [30-stodniowy] tylko ze zostawilem w domu. Procedura jest taka: oni mnie spisuja i kaza przyniesc bilet i zaplacie 8zl [za to ze nie mialem go przy sobie]. Nastepnie w ten sam dzien kupuje bilet 30dniowy [35zl], zanosze go do siedziby MZK i place +8zl [w sumie - 43zl]. W rezultacie zamiast placic 40zl za nic, place 43 i mam bilet na nastepne 30 dni :D
Drugi sposob [nietestowany]:
Gdy kanar do mnie podchodzi - nie odzywam sie wcale, nie zwracam na niego uwagi w ogole... kompletna zlewa. Co mi moze wtedy zrobic? Nie dowie sie moich danych, w ogole nie dowie sie czy mam bilet czy nie... wiec chyba jest w tym momencie bezsilny... co o tym myslicie?
aha i jeszcze jedna sprawa... dobrze sie zapoznac z regulaminem waszego lokalnego MZK, jest tam napisane jakie wymagania [podbita, czytelna legitka kanarska i jeszcze kilka innych] musi spelniac kanar zeby mial prawo sprawdzic was czy macie bilet... jezeli nie spelnia wymagan to sory winetu ;D
pozdrawiam wszystkich co kombinuja :)
Mam kartę na wszystkie linie, więc...
heh ;d Jet moglby cos na ten temat powiedizec :D:
nie kupuje biletow, nigdy nie dostalem kary, zlapali mnie 5 razy.
U nas ( miasto ~ 65k mieszkancow ) jesli nic nie mowisz albo nie podasz swoich danych to seta idzie do kierowcy i on zawraca i jedzie pod posterunek policji. Tam Cie spisuja + placisz 240zl za zmiane kursu i dowoz na policje ;) ( autobusem oczywiscie ). Natomiast we wrocku przez 2 lata kupilem moze 2 bilety na tramwaj ~~
Zmieniony 2006-08-11 09:17:37 przez SoA)Crew
Zawsze mialem miesieczny.. to mnie nigdy nie sprawdzali , przechodzili obok.. a teraz gdy nie mam to kurwa musze prawie codziennie bo busa badz bany wejsc.. ;/ dostalem ostatnio mandata ;p 60 zl do tygodnia , 90 po ;] no juz dawno jest po , ale chuj nie zaplace ;]
SoA)Crew
na przodzie autobusu zawsze jest regulamin, kierowca nie ma prawa zmienic kursu jesli pasazerowie nie sa agresywyni etc etc etc etc ;]
Podejrzewam, ze to kwestia interpretacji.
Tak czy siak bylem juz pare razy swiadkiem takiego czegos, nie musze mowic ze jest to lekko irytujace jak tracisz 20 min na zrobienie koleczka pod garde
2 razy mandat, w tym jednego bym uniknoł gdybym wsiadl przystanek pozniej (bylem u kumpla w sopocie a miech byl na gdynie) ;/
mi to sie i tak najbardziej podobaja tramwaje nocne hehe tam kanary nie zajrza raczej nigdy, bo jak wiadomo 90% tramwaju jest albo pijana albo zacpana i zdarzaja sie sytuacje takie jak pasazer, ktory wsiada z ceglowka w reku i wygraza ze komus rozwali tym glowe, albo protestujacy motorniczy przed paleniem szlugow w wagonie, czy tez zalatwiajacy sie na przystanku w drzwiach pasazer i ogolnie darcie mordy, spiewanie, czasami bijatyki :D ...
jechalem z kumpelem do centrum wsiadaja kanary, ja mam bilet, on nie, tylko ze on juz doswiadczony;)
Daja mu ten bloczek do wypelnienia, on zaczyna wpisywac, ja patrze a on wpisuje np. nazwisko jednego znajomego, adres drugiego itp. pozniej mi powiedzial ze taka formulke od dawna stosuje.
Kiedys na gg, mu pisal jego kolega zeby juz nie dawal kanarom jego adresu bo mu ktorys tam juz kwitek z dziwnym nazwiskiem przychodzi:))
w siebie w miescie (~50k) często zdarzało mi sie jeżdzic bez biletu ;p znałem wszystkich kanarów (3) :P raz tylko mnie cupneli jak była zmiana wszystkich kanarków :( 80zł było, ale jakos starszy tam zakombinowal i sie na 1 flaszce skończyło :P
teraz studiuje w warszawie to bilet 90 dniowy jest koniecznością :P (i w sumie mega tani jesli by policzyc wszystkie przejazdy x normalny bilet)
male macie kary w lubinie plynie sie z 100pln ... chyba ze masz przy sobie dyszke :P to taki szybszy bilet :D
u nas nie wysiądziesz jak kanary stoja na przystanku, zawszeobstawiają drzwi i nie wypuszczają bez sprawdzenia biletu bo i tak kazdy z daleka widzi ze to kanary to chce wychodzic :P
kOniN and Fifrefox złapaani na goracym uczynku wczoraj wlasnie w nocnym -- skasowani na 35 zl T-T i nie mozna w lape bylo dac bo kanar mowi ze kamery w tramwajach jednak dzialaj - .-; : (
ja chyba mialem z 5 mandatow i zadnego nie zaplacilem juz chyba sa przedawn ione;p a sposob na kanara moze byc taki:
-poprosze bilecik
- trąbka
- jaka trąbka??
-jaki bilecik??:)
150 zł z tego co słyszałem, to ja wole mieć bilecik =]
a on wzywa psy i masz 2 x wiekszy mandacik =]#21
wczoraj przyszło mi czwarte wezwanie do zapłacenia - zrobiłem z tego samolot, z plasteliny zrobiłem pilota i poączyłem wszystko w integralną całość. rzuciłem przez okno. nie poleciał. cała ta aktywność ruchowo - myślowa wzmogła we mnie głód. poszedłem zrobic sobie chleb z serem i pomidorem i majonezem. 3 kromki. zjadłem. z pełnym brzuszkiem i lekkim sercem poszedłem na zieloną trawe.
aż się pochwalę, bo doświadczenie mam ;] jak mieszkałem jeszcze w Skarżysku(~50k), to znałem ich wszystkich, a jak przegapiłem, to zawsze miałem gotowe wymyślone dane i tylko raz nie przeszło jak razem z kanarami jeździła straż miejska. skończyło się na 60 zł
w Kielcach (studia od ponad 2 lat) też są jacyś tacy łatwo rozpoznawalni ;] ale też raz im się udało jak o 22 jeździli z jakimś szefem i mi psy wezwali. 68,40 i po sprawie... a jak nie przyuważyłem ich wcześniej, to ZAWSZE się brali na zmyślone dane... dobrze, że kanarów też zatrudniają inteligentnych :D podsumowując na jakieś 6 lat w miarę regularnego korzystania z usług komunikacji miejskiej kasowałem bilet może w 5% przejazdów, przez co zaoszczędziłem na pewno kilkaset złotych,a wydałem ok 130 zł. chyba się kalkuluje...
na woodstock jechalem na gape xD
Jezdze autobusami raz na 2 tyg :], kupuje zawsze bilet. Chociaz chyba tylko raz w zyciu mnie sprawdzili.
A tak to zawsze zasowam SKM-ka ( szybka kolej miejska ) badz samochodem :]
nigdy nie kupuje biletu bo po co jak mozna nie placic:
Jak mi sie nie spieszy to wole wysiac i zawsze mowia:
-Zaczynam hihotac i mowie rodziców nie stac na chleb a pan by chcial odemnie bilet wtedy wysadzaja z autobusy przeszlo 3 razy.tylko ludzie dziwnie patrza na to troche:D
do szkoly mialem 15 minut z buta ale w zime to busami raz weszli jak juz wrcalem ja i 3 znajomych podbija kanar:D
-bilet
-nie ma
-mandacik
-my tylko 2 przystanki
-no to piszemy mandacik
-nie mamy dokumentow
-to ty mi podaj dane bo wygladasz na uczciwego(padlo na mnie)
to podalem cos z kosmosu
A tak ogolnie to kobuch nie zna zbytnio przepisow bo jak jeszcze ja ani matka nie miala prawka i wozilem siorke do szkoly bo po drodze bylo a ze jest osoba nie pelnostprawna to ma przejazd za darmo i osoba towarzyszaca. Raz wszedl kanar i mowi bilet a ja mu ze jade z siostra do szkoly i mu pokazuje jej legitymacje a koles co z tego podaj mi dane bedzie mandzacik to mu powiedzialem zeby on mi podal dane bo lamie przepisy itp i mnie puscil chodz nawet nie mial prawa zatrzymac
Zmieniony 2006-08-11 11:23:23 przez dendi
jestem z warszawy, cale zycie bez biletu, czy to autobusy czy metro czy tramwaje.
jak kanar to albo jestem z kumplem to nie podbija
albo gadka trzy razy nie
ewentualnie spierdolka (jak bylem mlodszy)
zero mandatow, spotkania z kanarami ~ 20
co do tego kupowania biletu miesiecznego w dzien zlapania to na miesiecznym jest stempel z data zakupu to po pierwsze wiec nie wiem czy jesli bedziesz mial date zakupu i zlapania w ten sam dzien to czy nie bedzie problemu to raz
dwa to ze nie wiem jak u was ale unas sa miesieczne od 1 do konca miesiaca a nie ze kupujesz np od 15 do 15 i bilety sa sprzedawane do 5 dnia kazdego miesiaca wiec jak cie zlapia pozniej nie wiem czy cos poradzisz
ma ktos doswiadczenie w tej sprawie?
Zazwyczaj jak juz jade autobusem to mam bilet ale jak mnie dwa razy zlapali bez no to spisali mnie elegancko, ale juz od daaawna nic nie przyszlo do zaplaty. Nie wiem czemu, moze dlatego ze od 7 lat mam w dowodzie stary adres zamieszkania? Pewnie dlatego :)
jakies 4 miesiace temu dostalem w jednym tygodniu 2 mandaty w wysokosci 143 zl. wczesniej jezdzilem bez biletu non-stop przez rok. wiec chyba mi sie zwrocilo ;d
w sumie zpalacilem 3 mandaty za 143 zl.
aha i kiedys mandat w kolejce SKM - kolo 120 zl.
#6 z tą kartą to chyba tak niewypali bo oni sprawdzają do kiedy i od kiedy byla ważna ?
Zlapal Cie zalozmy o 10 , a karte aktywowales o 12 więc kare tak i tak placisz.
Z tym zlewaniem kanara to widzialem kiedys jak jeden facet tak zrobil. Kanar nie ma prawa go dotknąc z tego co wiem więc tylko szedl za nim i mówil ,że zadzwoni na policję. Gość podszedl do taksówki i sobie gdzieś pojechal a kanar zostal z telefonem w lapie ;)
#32 tez tak mialem i wywachali jakos moj adres mimo wszystko , przyszlo po pol roku.
Zmieniony 2006-08-11 12:07:28 przez TheGamei
W Gdansku chlopaki z 'Renomy' by go za fraki zlapaly i ch**a by sobie do taksowki poszedl.
Mam tylko prośbę, do wszystkich którzy piszą tak:
"przez co zaoszczędziłem"
żeby zmienili to na coś w stylu :
"tak ukradłem", "tak oszukałem", "tak naraziłem na straty w wysokości" itp. bo nie oszukujmy się, jazda na gapę to zwykła kradzież...
Pozdr.
ja jezdze prawie na gape juz drugi rok, zaplacilem przez ten czas chyba z 20zl kary (4x5zl oplaty manipulacyjnej). robie taki myk ze kupuje jedna karte na spolke z siostra, ja kupuje i jej daje, ja jeżdze na gape a siora na karcie, jak mnie zlapia to place oplate manipulacyjna przy pokazywaniu karty w MPK. no do tego jeszzcze dochadzi koszt karty ale juz o polowe taniej bo na 2 osoby.
a jesli chidzi o akcje z kanarami to u nas w kraku to ciezko jest sie wyrwac od kanara. trzeba miec naprawde dobra gadke zeby cie puscil (mi sie tylko raz tak udalo) . akcje typu falszywe dane nieprzechodza, jak niemasz dokumentow to na policje. a jak przychodzi wezwanie do sondu za niezaplacony mandat to jednak trzeba isc i go zaplacic.
szczerze mowiac to nie zawsze mam bilecik, a jezdze 2 razy dziennie minimum, ale jeszcze mnie nie zlapali :)
HiveMind - "bo nie oszukujmy się, jazda na gapę to zwykła kradzież... " - no chyba nie, za kradziez to mandatow sie nie dostaje 100 zlotowych :)
kradziez to kradziez , jazda na gape to jazda na gape.
To tak jakby ktos twierdzil ,ze walenie konia to zabijanie dzieci bo plemniki leca...
komunikacja miejska na gape jezdze (z zasady) 7lat w Czestochowie i obecnie 1,5 roku w Warszawie... Zlapano mnie przez ten okres ok 10 razy, w tym kare (na wlasciwy adres;P) dostalem 2x, o zgrozo, tylko dlatego iz mialem miesieczny ale nie podpisany i naiwnie wczesniej wyciagnalem legite ( 2x 30zl)... spisano mnie (na falszywe adresy i nazwiska <=> oczywiscie nigdy nie doszly) ok 3-4x (za kazdym razem mandat po 120zl) 3-4x pusicili mnie wolno - kulturalna i spokojna rozmowa mozna zdzialac wiele... . Ogolnie ten sam bajer dzieki ktoremu NIGDY mandacik nie doszedl tam gdzie powinien - > Szukam miesiecznego, po 30sek z przejeciem stwierdzam ze zostal w domu - razem z dokumentami... kiedy panowie mnie spisuja nerwowo dopytuje sie czy aby na pewno jak przyniose miesieczny do MZK/ZTM to bede mial znacznie nizsza kara, narzekam na pecha, mowie ze przeciez nie oplaca mi sie jezdzic na gape bo studenckie bilety sa b. tanie (na przestrzeni 3-miesiecy). Ani razu!! nie zadzwoniono dzieki temu na policje (mimo ze raz zlapali mnie juz na pentli :D, raz mialem farta bo na stacji metra nie bylo policji). Acha 2x akcja szybkie nogi, panowie nie podjeli poscigu :>
Zmieniony 2006-08-11 13:06:11 przez RoN!N
ja tam jezdze na bilecie miesiecznym jednorazowym...
bardzo fajna sprawa. w ciagu ... 4 lat zlapali mnie tylko raz i tylko przez moja niepamiec mnie spisali na 71zl...
a przeciez szarpneli mnie za ramie, wiec moglem ich oskarzyc o naruszenie nietykalnosci osobistej i kilka innych takich z ich regulaminu, wiec to oni by mieli cieplo, a nie ja, ale co tam ... zdarza sie :P
A ja nie kozystam z komunikacji miejskiej hahaha
jezdzilem 3 lata po 12km tramwajem w 2 strony :P, dorwany 3 razy, z czego 2 razy z wlasnej glupoty.
ogolnie jezeli jestes spostrzegawczy to mozesz uniknac 95% spotkan z kanarami ;p
od jakichs 10 lat jezdze i raz mnie złapali (dałem 20zł) :D
i dziwić się że mamy państwo jakie mamy, skoro nawet komunikacja miejska nie może się dorobić z powodu takiej ilości złodziejstwa... tak to jest kradzież, ale niestety mentalność przeciętnego polaczka nie pozwala mu tak o tym myśleć ... zasrany kraj :) tutaj to nigdy nie będzie dobrze hehe
#42 Browar wszedzie na rowerku popierdala :)
#6 co do punktu 1 nie masz racji, myslisz ze oni sa idiotami ? kanar wypisujac ci mandat , wpisuje rowniez godzine... a jak kupujesz bilet miesieczny godzina tez jest nabijana takze nie wywiniesz sie z tego...
Jak byla jeszcze w moim miescie renoma to na gape jezdzilem 5 lat :) w tym czasie nazbieralem z 9-10 kar, nic nie zaplacilem i wiem ze nic nie zaplace (a tak w ogole to czesc juz sie przeterminowala), przychodzily grozby przedsadowe itp. itd. Nie placilem tych kar bo tak sie zlozylo ze sie dowiedzialem na prawie ze umowa "renomy" z miastem zostala tak podpisana ze oni w zasadzie nie mogli tego wyegzekwowac inaczej niz tylko straszac sadem...
Teraz to wyglada troche inaczej, kontrole nad tym przejal urzad miejski i juz raczej trzeba placic ale to i tak dopiero po 2 karze w momencie gdy wpisza cie do KRD...
Aha jest jeszcze taki przepis z ktorego mozna wywnioskowac ze kanary absolutnie nic ci nie moga zrobic po tym jak wysiadziesz z autobusu (pod warunkiem ze nie dasz im zadnego dokumentu), wtedy moga cie pocalowac w pompke, nie zmusza cie na pojscie na policje, policja do nich nie przyjedzie a jak beda probowali uzyc sile to zglosisz to wlasnie na policji opowiadajac bajke ze ci frajerzy zaczepili cie na przystanku chcac wyludzic pieniadze, wczesniej uswiadamiajac ci ze sa kanarami i zaprowadza cie na psiarnie pod zarzutem jazdy bez biletu mowiac jednoczesnie ze im tego nie udowodnie ze tak nie bylo... - lub cos w ten desen. Chodzi o to ze jezeli oni nie maja swiadkow to naprawde moga ci naskoczyc a jak beda agresywni to jeszcze im sie dostanie po dupie...
nikogo do niczego nie namawiam, ale moim zdaniem 3,6zl za bilet 20 min to jest jednak troche drogo ;]
Smiesza mnie tylko teksty w stylu "nie odzywam sie, to loda mi moga zrobic". No nie wiem, moze u Ciebie na wiosce, bo jakbys normalnie sie postawil albo przycinal w chuja, to by Cie tkai koles zlapal za fraki i wyciagnal sila na komisariat. I co bys potem zrobil? Zglosil na policje? -.-;;
Jezdzilem trwamwajem 8-9 lat. Raz mialem, raz nie mialem (50 na 50). Nigdy mnie nie zlapali bez biletu (jakos sie udawalo, ze jakos zawsze mialem). Mieszkam w miescie 45tys.
U nas jak nie podasz zadnego dowodu osobistego, legitymacji itp z potwierdzeniem tozsamosci, normalnie kanary wysiadaja z toba i dzwonia na policje. Mandaty chodza po 60-100zl, z wezwaniem policji slyszalem ze wiecej. Jezeli chcesz uciec z autbusu, to tez nie da rady, bo otwieraja tylko przednie wyjscie obok kierowcy to mozesz wyjsc tylko poprzez podanie skasowanego bileciku. Oczywiscie w momencie kontroli wszystkie kasowniki sa wylaczone...
Najbardziej mi sie smiac chce jak zlapia ludka bez biletu. Tlumaczenie sie i komiczne gadki, a mnie usmiech z geby nie schodzi z powodu ludzkiej glupoty, a kanary zadnego tlumaczenia nie przyjmuja.
Od 2 lat mam samochod i wszelkie autobusy itp mam gleboko.
czasem jezdze na gape.. raz zaplacilem mandat +-60zl, ale prawda jest taka ze wole zaplacic ta zlotowke i miec spokoj (i tak wiem ze samochodem zaplacilbym 5x wiecej za paliwo0 niz ejchac z nerwami przez cale miasto i sie tylko rozgladac kto wsiada
Zmieniony 2006-08-11 13:55:15 przez (DBE)Jet
#48 akurat tak sie sklada ze raz sam bylem swiadkiem tego jak kobieta sie nie odzywala przez prawie 2 min do kanara ktory juz wychodzil z siebie z nerwow, a na przystanku jak kanar ja zlapal za reke, ona powiedziala tylko "niech pan zabiera ta reke" łapiac za jego reke i odrzucajac ja w bok, nastepnie wyszla z autobusu jak gdyby nigdy nic... Prawdopodobnie z przypadku faceta wygladaloby to troche inaczej...
#49 o ile dobrze pamietam kanary nie maja prawa kazac ci wysiasc na przystanku na ktorym im jest wygodnie - wysiadaja tam gdzie i ty wysiadasz (chyba ze maja twoj dokument wtedy ty za nimi idziesz a nie oni za toba).
Czesto dochodzi do naduzyc z ich strony... raz jak bylem w siedzibie firmy w celu anulowania przez nich kary (pokazanie waznej sieciowki), przedemna stala dziewczyna z ojcem opowiadajac co jeden z ich pracownikow wyprawial w autobusie... a mianowicie uzywal ostrych slow, wykrecal rece osobie nie majacej biletu i sila wyprowadzal z autobusu - no kurwa jak dla mnie jest to przegiecie palki i to nie male.
Ja używam prawie codziennie komunikacji miejskiej od dawien dawna... Nigdy nie miałem biletu miesięcznego =/
Co prawda mam 3 rachunki do zapłacenia po 135 zł , dwa po 85 jeszcze sprzed lat 6 ale uległy wszystkie przedawnieniu... nie dostawałem jakoś nigdy ponaglenia. Oczywiście łapali mnie więcej razy , ale zawsze wychodzi jakaś gadka , w łapę 20 zł , a jak nie chce spotkać kanara to rozglądam się kto wsiada i jakoś jest się w stanie wyczuć.
Raz typ wsiadł na pętli gdy były 22 osoby w środku , wypadła mu plakietka na ziemię i od razy 3 osoby wyszły :)
Oczywiście nie jestem z tego dumny , bo niby z czego :P ale jakaś forma chorej satysfakcji jest.
Aha... nie wiem jak w innych miastach , ale w wawie jeśli jest się złapanym przez kanara to się mówi że się zapomniało miesięcznego. Pożycza się od kumpla , albo od kogokolwiek bilet i można zmazać jego dane i wpisać swoje na bilecie - jedzie się do ZTM'u i pokazuje ... a potem oddaje koledze i kupuje piwo ;p
Przeważnie jeżdze na gape xD (oprócz do szkoły)Kiedy kanar podbija mowie ze gram w
TS Tramwaj, a jak pamięć mnie nie myli
zawodnicy maja przejazdy MPK za free :)) po czym cieć sie odczepia chodz czasem sie pyta o Prezesa xD
"kradziez to kradziez , jazda na gape to jazda na gape."
Autobusy nie jeżdżą na wodę, a i kierowcy domagają się za wykonywaną pracę pieniędzy, więc nie w sposób bezpośredni, ale jednak jeżdżąc na gapę kogoś okradasz z należnych mu pieniędzy.
#40 rozwiniesz czy poprostu brak Ci argumentów?
ja zawsze mam bilet miesieczny. Narazie sprawdzali mnie raz i mialem ;) wole nieryzykowac ;p
Zato fajne akcje widzialem. Wysiadam na przystanku przy mojej szkole i wysiadaja tez kanary takie stare dziady razem z typem dosc mlody mnie wiecej 20-25 lat.
I sie go pytaja co teraz. On na to ze niewie jak oni ale on spierdala(i typek zaczal uciekac)real akcja bez sciemy chociaz brzmi jak kawal.
Albo stoje sobie przy ostatnich drzwiach kolomnie 2 znajomych i wsiadly kanary w 2 drzwi i kieruja sie w nasza strone. Znajomi chcieli zjebac na nastepnym przystanku ale autobusw korku stanal. To jeden tak przetrzep wcisnal guzik otwierajacy drzwi i obaj w nogi a ludzie sie gapia co sie dzieje Xd
vem
ta to prawda ;) chociazby taka akcje mialem ze gadam z kumple w busie wsiada kanar i sprawdza podchodzi do nas ja mu daje bilet a kumpel niema.
To kanar sie odwrocil bo udawal ze wyciaga do 2 osoby ja mu podalem bilet i sie nieskapnal ze sprawdzal dwa razy to samo nazwisko.
Zmieniony 2006-08-11 14:50:05 przez Test1fy
Kurwa mnie zlapal jak bylem na majowce w katowicach XDDD:p ostrao walczylem by nic nie placic ale dostal 20 zl i dal sobie juz spokoj xDDDD
___________
xes)DresS
a zauwazyliscie ze jak stoi np 5 drechow z tylu w tramwaju to kanary do nich nie podchodza?:P Czy tak tylko w gdansku?;d
SecondTwo
do mnie niejezdza do wiochy kanary wlasnie dlatego bo kiedys jeden podbil do takiej grupki nacpanych typow to wyrzucili go do lasu przez okno ;x
LithiuM
zdziwilbys sie jak nie sprawdzaja nocnych W 3miescie potrafi wejsc 6 lysych "bezkarkowcow" i caly autobus nocny przetrzepac a mandacic 80zl do 1 tyg pozniej 143zl chyba ze ceny sie zmineily w SKM oplaca sie jezdziec wieczorami bo od teraz zamykane sa kasy na dworcach i trzeba qpywac u konduktora a czasami kolejka jest tak dluga ze mozna kila przystankow przejechac stajac w niej i sie nie ruszajac a kanr nie moze ci nic zrobic bo stoisz w kolejce ;] chociaz nie zawsze to wychodzi bo teraz 2 konduktorow jest i 1 puszcza skm 2gi wypisuje ale to zawsze jakas legalna szansa zaoszczedzci na przejezdzie :)
#57 jakos tego nie zauwazylem bo kanary w wiekszosci wydkow wygladaja jak oni albo wieksi tylko lepiej ubrani
Od jakiegoś roku nie miałem sprawdzanego biletu a zawsze miałem(no pare razy zapomniałem kupić ;p).
Znając życie jakbym specjalnie nie kupował to bym wpadł trzeciego dnia -_-
#59 no to inna sprawa hehe, bo w Czestochowie jest najczesciej 3 kanarow sredniej budowy :P
co do drechow to bylem swiadkiem sytuacji gdzie jeden taki sam do kanara powiedzial: - a ja nie mam bilecika! - po czym kanar poszedl kontrolowac dalej hehe
wogole to mnie smieszy jak stoi trzech kolesi na przystanku i cos do siebie gadaja, po czym kazdy wchodzi do innych drzwi :) ...
Zmieniony 2006-08-11 16:05:19 przez LithiuM
atk-(WnC)-
Ja jeżdze tramwajem w rejonach traugutta - słowackiego i tam kanary to nie sa jakies koksy..Może w innych rejonam gdanska renoma zadbala o silownie dla kanarow ;]
"HONOROWY DAWCA KRWI STOPIEN I" user i klade lache na cala komunikacje
ja mam zawsze miesieczna karte... e-karte
miasto walbrzych- 130 tys.
kontrole sa b czesto, 2 x na tydzien co najmniej i to tylko na drodze dom-szkola-dom .
nie wymkniesz sie raczej, bo blokada kasownikow, drzwi otwiera tylko tam kierowca gdzie stoja kanary i przed wyjsciem musisz pokazac.
na razie numer z falszywymi danymi brzmi najlepiej, ale nie wiem jak to wyszloby,,, bo w wiekszosci przypadkow jak daja bilety/ekarty do kontroli to jak ktos nie ma to daje bez slowa dowod osobisty ;x
kary to 60-80zl
nie jezdze autobusami ani inna komunikacja miejska juz 3 lata. mam agorafobie.
teraz zartujesz, prawda?
kurde respekt, ze sobie z tym radzisz;P
Zmieniony 2006-08-11 16:36:09 przez BlackBird
nie zartuje, to ni chuja smieszne nie jest ;/ nie radze sobie, terapie nie pomogly, codziennie biore prozac i gdyby nie maz to juz chyba nie chcialoby mi sie zyc. pozdro dla zdrowych :P tez kiedys jezdzilam autobusami i martwilam sie czy kanar nie wsiada. cieszcie sie tym! :)
[IL]Rhard
2006-11-08 13:31:52
jezdzilem 3 lata po 12km tramwajem w 2 strony :P, dorwany 3 razy, z czego 2 razy z wlasnej glupoty.
ogolnie jezeli jestes spostrzegawczy to mozesz uniknac 95% spotkan z kanarami ;p
Ta, szczegolnie jak jechalem do gdanska oliwy do dziewczyny raz. Wsiadlo dwoch panow, przygarbionych w wieku moze 60 lat..
jak weszli przednim wejsciem to kazali zamknac drzwi i zatrzymac autobus. NI CHUJA SIE POZNAC nie da, ze to byly kanary.
Fakt faktem mam prawie zawsze bilet, wiec mialem szczescie, ze nie jechalem bez biletu.
Teraz juz nawet nie spierdoli sie za bardzo przed kanarami w gdyni. Kanary to sa teraz dosc spore chlopaki wynajeci z jakiejs tam firmy ochroniarskiej, wiec... -.-
A jezeli sie wymigujesz i probujesz spierdalac, to chuj go obchodzi czy cie boli czy nie - tostaniesz bombe na twarz i zadzwonia po policje. Jak spierdasz = MA PRAWO CIE ZATRZYMAC.
Zmieniony 2006-08-11 16:59:39 przez voytas_
Swoja droga nie warto krecic, sprawiac wrazenia cwaniaka i klamac. W wielkanoc wsiadlem do autobusu, zeby podjechac na dabrowie jeden przystanek. Mowie do kumpla i kolezanki, ze nie wsiadamy, bo sie boje mandatu;p oni, ze ni chuja. kanarow nie ma i zebym wsiadal. No to wsiadlem.
To byl autobus 147, jadacy z Tesco potem przez taki w chuuuj dlugi las az gdzies na witominskie wypizdowia.. nie znam dokladnej trasy - nvmd. Ciemno jak w dupie o 22 bylo :P
Wsiadlem do autobusu. Nie minelo 30 sekund od zamkniecia drzwi autobusu - podbil kanar z obstawa 2 innych. Pokazal ta swoja legitymacje, zarzadal biletu. Nie mielismy biletu. Dokumentow tez nie. To bylo cos w stylu "bedzie mandat, przyjaciele" (:o).
No to chuj. Jestesmy juz na przystanku, na ktorym mielismy wysiasc - Dabrowa Nowowiczlinska. Kolezanka mieszka zaraz kolo przystanku, wiec powiedziala, ze wysiadamy razem z nimi i legitymacje przyniesie. LODA.
Wystawili nas w tym jebanym lesie po 22 i kazali odprowadzic dziewczyne do domu. Byl spacerek i paredziesiat zlotych w kieszeni :P
Rozmawialismy z nimi kulturalnie i spokojnie... Z szacunkiem etc. Byc moze dlatego?
Test1fy
2006-11-08 14:46:40
ja zawsze mam bilet miesieczny. Narazie sprawdzali mnie raz i mialem ;) wole nieryzykowac ;p
Zato fajne akcje widzialem. Wysiadam na przystanku przy mojej szkole i wysiadaja tez kanary takie stare dziady razem z typem dosc mlody mnie wiecej 20-25 lat.
I sie go pytaja co teraz. On na to ze niewie jak oni ale on spierdala(i typek zaczal uciekac)real akcja bez sciemy chociaz brzmi jak kawal.
To samo slyszalem od mojego kolegi. Wiec akcja jest sciemniona, bo chyba te historie zna kurwa mac kazdy.
atk-(WnC)-
2006-11-08 15:35:39
LithiuM
zdziwilbys sie jak nie sprawdzaja nocnych W 3miescie potrafi wejsc 6 lysych "bezkarkowcow" i caly autobus nocny przetrzepac a mandacic 80zl do 1 tyg pozniej 143zl chyba ze ceny sie zmineily w SKM oplaca sie jezdziec wieczorami bo od teraz zamykane sa kasy na dworcach i trzeba qpywac u konduktora a czasami kolejka jest tak dluga ze mozna kila przystankow przejechac stajac w niej i sie nie ruszajac a kanr nie moze ci nic zrobic bo stoisz w kolejce ;] chociaz nie zawsze to wychodzi bo teraz 2 konduktorow jest i 1 puszcza skm 2gi wypisuje ale to zawsze jakas legalna szansa zaoszczedzci na przejezdzie :)
Indeed ^___^
Zmieniony 2006-08-11 17:19:02 przez voytas_
przypomnialo mi sie za to jak bylem w Pradze, jechalismy tramwajem i wszedl kanar - starszy gosc, mi wygladal na 50lat jak nic, z tym ze pelna kulturka bo mial uniform :P my mielismy bilety, ale za to jeden chlop widzac kanara wstal z miejsca i go po prostu wyminal i usiadl wsrod ludzi juz skontrolowanych :D. kanar sie nawet nie skapnal, albo mu sie nie chcialo bo skontrolowal do konca tramwaj i wysiadl :)
voytas_
tylko ze ja taka akcje wlasnie na wlasne oczy widzialem :p
mmm no nie bede podawal detali ile jezdzilem na gape ogolnie ale pobieznie kalkulujac w warszawie na gape wyszlo mi 19zl rocznie
Arcanos
czasami niedziala bo cie obudza kurwy.
#76
Kurwy bo wykonują swoją prace, co? Nie ma to jak zdrowe podejście.
Jak zresztą wielu w temacie, cieszących się, że oszukali "kanarów", podczas gdy tak naprawde okradają samych siebie, bo ktoś te autobusy/tramwaje/pociągi utrzymuje i nie są to bynajmniej kosmici.
oni tak swoja prace wykonuja jak nasz rzad.. maja wyroki w zawieszeniu i biora w lape ile wlezie.. wiec przestan smucic kape.
KaPe
chodzi mi ogolnie o budzenie
Niezaplaconych mam 10 , wszystkie sprzed 2000 roku i jeden 2001 wiec laska na nich.Wszekie wezwania SHIFT + DELETE wiec nara lamerom.
#80 o ile sie nie myle jestes ze Szczecina, a kary dostales za czasow "renomy" ktora nie miala prawa ci nic zrobic ale teraz zajmuje sie tym urzad miejski i jak dasz sie zlapac po raz 3 to lepiej zaplac...
#66 Lelis
Agorofobia to cos wiecej niz tylko strach przed tlumem ale takze strach przed miejscami publicznymi a nawet czasami strach przed wyjsciem na dwor... Lęk przed przebywaniem na otwartej przestrzeni jest chyba jedną z gorszych fobii. Jezeli masz agrofobie w takim, powiedzmy "widocznym" wymiarze to Ci wspolczuje... To jak Ty chodzisz do pracy ?
btw tragedia to jest miec silna agrofobie wraz z klaustrofobia, wtedy mozna zwariowac...
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.