Zjedź na dół
zony:
-Orzeszku... otworz!
-Nie otworze, jestes pijany!
-Orzeszku... prosze cie, otworz!
-A nie bedziesz mnie bil?
-Nie bede!
zona otwiera, maz wchodzi, spod szafy wyciaga kij i mowi:
-Orzeszkurwa, zartowalem!
Zmieniony 2008-06-14 23:38:27 przez rObin-hOOd[PT]
vortal z roznymi ogloszeniami
http://bournemouth.gumtree.com/bournemouth/58/6434358.html
2006-11-30 10:49:07
Za suchary opa zdejmuja ? kk :
Szczyt pijaństwa: Upić ślimaka tak, żeby do domu nie trafił.
wiec prosze o zdjecie opa
PS dwa albo i trzy maile juz wyslalem -_-
Zmieniony 2006:30:11 10:49:29 przez c0p
z jokes 44... no wiec.. jak bedziesz pic browara kiedys gdzies na dzialce czy cos to jak dorwiesz slimaka to rozlej TROCHE browara na stol i go tam poloz i obserwuj. Za pare minut czulka mu sie beda chwialy --;;
#4 tez nie kumam =o
Zdzwoni facet do recepcji i zamawia budzenie na 7 rano.
Z rana dostaje telefon i glos w sluchawce.
- Zamawiał pan budzenie na 7 rano?
- No tak.
- No to szybciutko, szybciutko bo juz 9.
kk kiedys sproboje xDD
---
Były sobie krowa i dwie mrówki. Strasznie się nie lubiły. Pewnego dnia krowa spotkała je i zaczęła gonić. Te zdyszane i przerażone wleciały na drzewo. Wk******a krowa zaczęła bić łbem w drzewo. Waliła tak mocno, że w końcu jedna z mrówek spadła z góry krowie na kark. A druga mrówka woła z góry:
-Zaduś ku**ę, zaduś!
___________________________
Prosze o zdjecie opa -_- ...
Zmieniony 2006-01-12 13:35:34 przez c0p
Przychodzi kakau i zdejmuja mu opa ahahahaha
http://tiny.pl/r37k wogole cala stronka rox ;)
Zmieniony 2006-01-12 19:57:09 przez gWEEDy
___
:***
NVIDIA Overclocking for the Serious Gamers
Zmieniony 2006-02-12 10:55:41 przez ptm_szlauf
-hmm słona.. - wlozyla kostke cukru, znow zamoczyla palec
- hmm słona.. - a druga blondynka na to
- ale ty głupia! a pomieszalas?!
Siedzi sobie wrobel na galazce i podlatuje do niego wrona. wrobel zaciekawiony pyta:
-a ty co jestes??-
-Wrona, a ty? -
- ja to jestem orzel tylko ostatnio troche chorowalem..-
^^
PROSZE O ZDJECIE OPA!!
Zmieniony 2006-02-12 21:25:12 przez AnCienT)MaNa
- W języku polskim występują liczne formy potwierdzenia przez podwójne zaprzeczenie, natomiast nie występuje zaprzeczenie przez podwójne potwierdzenie.
Na to głos z sali
- Dobra, dobra...
Inną ciekawą anomalią językową, z jaką mamy do czynienia w naszym pięknym języku, są przemieszczenia znaczeń. Świetnym przykładem, w którym przemieszczeniu znaczeniowemu towarzyszy również przemieszczenie topologiczne, są "spodnie" i "gacie". Spodnie, jak sama nazwa wskazuje, noszone były pod spodem, zaś z wierzchu „ogacały” (ocieplały) je gacie. Na jakimś zakręcie naszej poplątanej historii zdarzył się jednak wypadek, w wyniku którego spodnie wylazły na wierzch, zaś gacie wlazły pod spód...
- Dzien dobry, chce zmienic nazwisko.
- A jak sie pan nazywa?
- Bezjajcow. To takie staromodne, chcialbym nazywac sie jakos po amerykansku.
- Dobrze. Niech pan przyjdzie za tydzien po dowod.
Po tygodniu gosc przychodzi, odbiera dowod i czyta nazwisko: Yonderbrack...
- Lece do Los Angeles. Chce, zeby ta walizka poleciala do Miami, a te dwie do Seattle.
- Bardzo mi przykro, ale nie mozemy tego zrobic.
- Dlaczego nie? Ostatnio jakoś kurwa wam się udało
Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną:
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont. Jak nie pierd***ęło! Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja pierd*lę! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu?
Nie jest to jokes, ale nie chce zakladac nowego tematu.ZObaczcie kurwa jak pojeby potrafia byc mocne w grupie. Wiedzial ze jak wstanie to go zabija dlatego nic nie robil i siedzial....zal mi takich ludzi. Jebani ;/
takich tylko o glowe skrocic T_T
az sie ciezko to oglada eh =[
_
jakby sie koles nie bronil to ja bym tak nigdy nie zrobil mu chyba zeby mi np. zabil matke ...
Zmieniony 2006-03-12 23:00:30 przez CruiseR_
ps zbiles mi humor :>
No i fakt faktem goscie byli juz karani.
btw. tak boje sie ;oooooo
Zmieniony 2006-04-12 15:16:43 przez Sh.MaN
ale jak by go złapali to by jeszcze bardziej go skopali za to, że spierdalał.
"pierwsze słowo do dziennika drugie słowo do śmietnika"
"kto daje i odbiera ten sie w piekle poniewiera'
"skuj się diable dam ci szablę"
OLDSCHOOL ;) ^^
jak bylo to sory
Zmieniony 2006-05-12 01:49:03 przez Qui
____________________________________________
#45 a co wnosi twoj komentarz do topicu? jego smieczy to dal i tyle.
Zmieniony 2006-05-12 02:12:48 przez SirStorm
- Ile to będzie kosztowało?
- Duży 20 funtów, natomiast krótki, trzyzdaniowy 15 funtów.
- Niech będzie trzyzdaniowy. Zdanie pierwsze: "John Mac Kenzie nie żyje".
- Zostały jeszcze dwa zdania.
- Dalej proszę napisać: "Volkswagen, rocznik 1988 do sprzedania". I na
końcu mój adres.
*
Pewien szkot chce naprawić płot w ogrodzie i mówi do syna:
-Synu, leć i pożycz od sąsiada młotek, bo muszę naprawić płot.
Po chwili syn wraca smutny i mówi
-Tato, sąsiad nie chce nam pożyczyć młotka !!!
-Trudno synu. Idź do piwnicy i przynieś nasz młotek.
*
Kanadyjczyk je sobie spokojnie śniadanie (chleb z marmoladą i coś tam jeszcze), przysiada się do niego żujący gumę Amerykanin.
- To wy w Kanadzie jecie cały chleb? - pyta Amerykanin.
- No tak.
- Bo my w USA jemy tylko środek. Skórki odkrajamy, zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na croissanty i sprzedajemy do Kanady - stwierdza pogardliwie Amerykanin, żując swoją gumę .
Kanadyjczyk nic.
- A marmoladę jecie? - pyta dalej Amerykanin.
- No, tak.
- Bo my w USA jemy tylko świeże owoce. Skórki, pestki i tak dalej zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na dżem i sprzedajemy do Kanady.
I dalej żuje gumę.
- A seks w USA uprawiacie? - pyta Kanadyjczyk.
- No oczywicie.
- A z prezerwatywami co robicie?
- Wyrzucamy.
- Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na gumę do żucia i sprzedajemy do USA...
Zmieniony 2006-05-12 11:47:50 przez realSoniqe
Wania zdenerwowany pyta:
- Czemu, do cho*ery, wyjąłeś tę wiewiórę?
- No wiesz, wszystko było dobrze dokąd z mojego tyłka nie zrobiła sobie dziupli, a moich jajek nie potraktowała jak orzechów. A kiedy zaczęła ciągnąć orzechy do dziupli, nie wytrzymałem...
NA WYBRZEZU FINISTERRA (GALICJA) POMIEDZY HISZPANAMI A AMERYKANAMI
16 PAZDZIERNIKA 1997 ROKU
>>>> Hiszpanie: (w tle slychac trzaski) Tu mówi A-853, prosimy, zmieńcie kurs o 15 stopni na południe, by uniknąć kolizji... Płyniecie wprost na nas, odległość 25 mil morskich.
>>>>Amerykanie: (trzaski w tle) Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ, by uniknąć kolizji.
>>>> Hiszpanie: Odmowa. Powtarzamy: zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe, by uniknąć kolizji...
>>>> Amerykanie: (inny głos): Tu mówi kapitan jednostki pływającej Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nalegamy, byście zmienili swój kurs o 15 stopni na północ, by uniknąć kolizji.
>>>> Hiszpanie: Nie uważamy tego ani za słuszne, ani za możliwe do wykonania. Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na południe, by uniknąć zderzenia z nami.
>>>> Amerykanie: (ton głosu świadczący o wściekłości): Tu mówi kapitan Richard James Howard, dowodzący lotniskowcem USS Lincoln marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych; drugim co do wielkości okrętem floty amerykańskiej. Eskortują nas dwa okręty pancerne, sześć niszczycieli, pięć
krążowników, cztery okręty podwodne oraz liczne jednostki wspomagające. Udajemy się w kierunku Zatoki Perskiej w celu przeprowadzenia manewrów wojennych w obliczu możliwej ofensywy ze strony wojsk irackich. Nie sugeruję... ROZKAZUJĘ WAM ZMIENIĆ KURS O 15 STOPNI NA PÓŁNOC! W przeciwnym razie będziemy zmuszeni podjąć działania konieczne by zapewnić bezpieczeństwo temu okrętowi, jak również siłom koalicji. Należycie do państwa sprzymierzonego, jesteście członkiem NATO i rzeczonej koalicji. Żądam natychmiastowego posłuszeństwa i usunięcia się z drogi!
>>>> Hiszpanie: Tu mówi Juan Manuel Salas Alcántara. Jest nas dwóch. Eskortuje nas nasz pies, jest też z nami nasze jedzenie, dwa piwa i kanarek, który teraz śpi. Mamy poparcie lokalnego radia La Coruna i morskiego kanału alarmowego 106. Nie udajemy się w żadnym kierunku i mówimy do was ze stałego lądu, z latarni morskiej A-853 Finisterra, z wybrzeża Galicji. Nie mamy gó*nianego pojęcia, które miejsce zajmujemy w rankingu hiszpańskich latarni morskich. Możecie podjąć wszelkie słuszne działania, na jakie tylko przyjdzie wam ochota, by zapewnić bezpieczeństwo waszemu zas*anemu okrętowi, który za chwilę rozbije się o skały; dlatego ponownie nalegamy i sugerujemy wam, iż działaniem najlepszym, najbardziej słusznym i najbardziej godnym polecenia będzie zmiana kursu o 15 stopni na południe, by uniknąć zderzenia z nami.
>>>>
>>>> Amerykanie: OK. Przyjąłem, dziękuję.
*
Bush, Blair i Schröder płyną wspólnie po Morzu Północnym. Rozmowa zeszła na możliwości techniczne poszczególnych armii.
Blair: Nasze okręty podwodne mogą przebywać w zanurzeniu do 10 dni!
Bush: To nic, nasze wytrzymują miesiąc.
W tym momencie Schröder z kamienną miną pokazuje pozostałym kiosk wynurzającego się okrętu podwodnego. Otwiera się luk, wyłania się gostek i woła:
- Heil Hitler! Macie może paliwo do diesla?!
Zmieniony 2006-05-12 12:08:09 przez realSoniqe
oglądajcie do konca xD
YYY: a jak to mierzysz
XXX: na oko
;D
www.mp3s.pl/fun
Zmieniony 2006-05-12 18:09:26 przez JA2
http://sieni.us/?id=17
a najlepiej przejżyjcie wszystkie
przyszedł gekkon do weterynarza, a ten wsadził mu w dupe kałamarza.
____
http://www.maxior.pl/?p=index&id=18514&5
Zmieniony 2006-06-12 11:02:57 przez Sadi.
Wydaje mi sie, ze nawet ten siedzacy gosc by go zniszczyl jak szmaciana lalke, gdyby nie to, ze ten cwel z czapeczce mial paru kolegow obok.
hehehe ktos szukal kiedys na forum pioseneczek swiatecznych :D
http://prof.dr.cymcym.wrzuta.pl/film/gWC2OzgdkJ/dlaczego.......
hehe to tez niezle :D
Zmieniony 2006-06-12 12:44:25 przez [R8]Scorch
2006-12-06 12:07:39
#25 Zwykla jebana pizda silna w grupie, jak mnie wkurwiaja takie chuje. Gdyby byl sam, to by kurwa lazl ze spuszczona glowa i balby sie wzrok podniesc z chodnika. Gdybym mogl to bym takich gosci zabijal na miejscu, bez wyroku i wyjatkowo brutalnie.
Moze byc tez taka opcja, ze jak idzie sam to patrzy sie kazdemu w oczy i nie boi sie, ze dostanie wpierdol od 5 innych. Rownie dobrze mozna by sie zalozyc, ze gdyby okrazylo go 5 to bylby rownie wyszczekany jak tam i nie bal by sie wogole.
http://f2.sfd.pl/sb.asp?w=650&p=2/images2006/20060314182...
xDDDDDDDDDDDDDD
Zmieniony 2006-06-12 19:38:26 przez voytas_
erm z twarzy ladna jest.. teraz wyobrazcie sobie sytuacje.. zarwaliscie taka na imprezie, nie miala dekoltu, etc, idziemy z nia na chate, rozbierasz... a tam taki zonk :>
Zmieniony 2006-06-12 20:00:28 przez voytas_
http://f2.sfd.pl/sb.asp?w=650&p=2/images2006/20060427123...
Zmieniony 2006-06-12 20:02:38 przez [IMP]'ek
http://f2.sfd.pl/sb.asp?w=650&p=2/images2006/20060905205... to chyba wygrywa ^_^
Zmieniony 2006-07-12 16:25:39 przez HiveMind
przychodzi baba do lekarza, autobus odlecial.
pewien czas
mówi głośno "O kurwa!". Pasażerowie zwracają mu uwagę,
ale on nie reaguje,
tylko powtarza swoje. W końcu kierowca zatrzymuje autobus,
podchodzi do
faceta i grozi, że jeżeli nie przestanie, to zawiezie go na
policję. Na to
facet nachyla się, mówi kierowcy kilka słów na ucho. Kierowca
pobladł
gwałtownie i mówi: - O kurwa! Ja bardzo państwa przepraszam, ale
żona tego
pana urodziła wczoraj bliźniaki i dała im na imię Lech i
Jarosław...
- O kurwa! - zgodnie chórem odpowiedzieli pasażerowie.
Teraz o 6 rano wstajesz, a nie kładziesz się spac. W lodowce trzymasz wiecej jedzenia niz picia. Nie zglaszasz sie juz do testow nowych lekow na ochotnika. Znasz kazdego ze spiacych w twoim domu. Nie dostajesz juz listow z pogrozkami z banku. Nosisz ze soba parasol. Siedmiodniowe popijawy sie juz nie zdarzaja. Nie chodzisz do supermarketu ze wszystkimi przyjaciolmi. W domu działa ogrzewanie. Twoi przyjaciele zawieraja związki malzenskie i rozwodza sie,zamiast sie po prostu spotykac i rozstawac. Zamiast 130 dni wakacji masz ich 26. Dzinsy i pulower nie sa już eleganckim strojem. Dzwonisz na policje, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chca sciszyc muzyki. Wstajesz rano z lozka nawet, jesli pada. Nie masz pojecia, o ktorej zamykaja najblizsza budke z hamburgerami. Nie odkładasz niedojedzonej pizzy do lodowki na pozniej. Nie spedzasz polowy dnia na strategicznym planowaniu trasy wieczornej eskapady po knajpach. Nienawidzisz "cholernych studentow-pasozytów". Nie potrafisz juz przekonac mieszkajacych z Toba do "picia az do rana". Zawsze wiesz, gdzie jestes, gdy się budzisz. Nie zdarzaja Ci się juz drzemki od południa do 18. Ogien w kuchni nie jest juz powodem do dobrej zabawy. Do apteki chodzisz po Panadol i cos na wrzody, a nie po prezerwatywy i testy ciazowe. Sniadania jesz w porze sniadania. Lista zakupow jest dluzsza niż zupka z kubka i szesciopak piwa. Zamiast mowić "Juz nigdy tyle nie wypije" mowisz "Nie potrafie juz pic tyle, co kiedys". Ponad 90% Twojego czasu spedzonego przed komputerem to zwykła praca. Nie eksperymentujesz juz z zakazanymi substancjami. Juz nie pijesz w domu przed wyjsciem do knajpy, zeby tam zaoszczedzic
- Należy jej użyć, jak się ośmiornica do czego przyssie.
Facet zabrał ośmiornicę do domu. Przychodzi następnego dnia z pracy, a tu ośmiornica nic - do niczego nie przyssana. To samo 2. i 3. dnia. 4. dnia facet przychodzi do domu, a tu ośmiornica obejmuje wszystkimi ośmioma kończynami krzesło i nie zamierza się odessać. Wziął więc łyżeczkę i próbuje... Najpierw jedną kończynę... Z trudem udaje mu się odczepić, potem drugą, trzecią, ale w międzyczasie ośmiornica znów przysysa się pierwszą łapą. Mocno wkurzony gość próbuje raz po raz, ale zawsze ośmiornica jest szybsza. Zdenerwowany przychodzi do sklepu z reklamacją:
- Panie, ta łyżeczka do niczego się nie nadaje! Żądam zwrotu pieniędzy!
A sprzedawca:
- Jak to? Niemożliwe! Niech pan przyniesie ją razem z krzesłem, to spróbujemy razem.
Nie przekonany facet przychodzi następnego dnia do sklepu z ośmiornicą przyssaną do krzesła. Bierze łyżeczkę i zaczyna odklejać kończyny, ale sprzedawca na to:
- Eee, nie tak! Niech mi pan poda tą łyżeczkę!
Wziął łyżeczkę i pac ośmiornicę w łeb. A ośmiornica (łapiąc się wszystkimi ośmioma kończynami za głowę):
- Auć!! Moja głowa!!
-Boże, nie!
Żona zapaliła światło pyta:
-Co się stało?
-Nic nic, myślałem, że mi oczy pękły.
-Gazdo, a co tam tak kucacie pod płotem?
- A srom!
- W gaciach???
- ŁOJEZU !!!
Rosjanin przychodzi do teatru z piwem i rybą. Siada, patrzy, a tu dookoła tyle ludzi... Pić jakoś tak niewygodnie i piwa nawet nie ma jak otworzyć.
Nagle sąsiad z prawej do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?
Ruski:
- No.
Sąsiad:
- Piwo o podłokietnik Pan otworzy.
Gostek tak zrobił i pije z uśmiechem, ale potem myśli sobie co by z tą rybą zrobić. I tu sąsiad z lewej do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?
Ruski:
- No.
Sąsiad:
- Ma Pan program przedstawienia przecie - ryba niech se Pan na nim położy i już. Gostek siedzi, piwo pije i rybę wpieprza, ale tak coś go pęcherz uwiera a wyjść niewygodnie jakoś niby w pierwszym rzędzie... Ale tu sąsiad z tyłu do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?.
Ruski:
- No.
Sąsiad:
- Przecież my na balkonie jesteśmy, wiec wstań se Pan i lej na parter.
Gostek wstał i leje. No ale tam w dole podnosi się łysy na którego głowę się odlewał i krzyczy do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze czy jak?
Ruski:
- No.
Łysy:
- No, to nie lej Pan w jedno miejsce, co?
Zmieniony 2006-07-12 23:43:59 przez sztuczyn
taki karny to jest cos ! szkoda ze bramki nie bylo
Nie potrzeba tu takich.
Zmieniony 2006-09-12 19:21:52 przez arcy-Chan
Ladnie pierdolniety w leb jestes.
- Jak udaremnic gwalt 5 murzynow na skosnookiej?
- Rzucic w nich pilka do kosza.
Zmieniony 2006-09-12 16:34:23 przez TaSteOfInDia
zeby nie było OT:
Po czym poznać, że nie jesteś już studentem ?
1. O 6 rano wstajesz, a nie kładziesz się spać.
2. Seks w pojedynczym łóżku sprawia Ci trudności techniczne.
3. W lodówce trzymasz więcej jedzenia niż picia.
4. Twoje fantazje o seksie z trzema kobietami o skłonnościach lesbijskich naraz zostały zastąpione przez fantazje o seksie z kimkolwiek
5. Nie zgłaszasz się już do testów nowych leków na ochotnika.
6. Znasz każdego ze śpiących w twoim domu.
7. Swoją ulubioną melodię słyszysz w windzie w budynku, w którym pracujesz. 8. Nie dostajesz już listów z pogróżkami z banku.
9. Nosisz ze sobą parasol.
10. Siedmiodniowe popijawy się już nie zdarzają.
11. Nie chodzisz do supermarketu ze wszystkimi przyjaciółmi.
12. Korzystasz ze stałych zleceń i kredytu w rachunku bieżącym.
13. W domu działa ogrzewanie.
14. Twoi przyjaciele zawierają związki małżeńskie i rozwodzą się, zamiast się po prostu spotykać i rozstawać.
15. Płacisz rządowi, co rok tysiące zł.
16. Zamiast 130 dni wakacji masz ich 20.
17. Dżinsy i pulower nie są już eleganckim strojem.
18. Dzwonisz na policję, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chcą
ściszyć muzyki.
19. Wstajesz rano z łóżka nawet, jeśli pada.
20. Mycie się nie jest nudnym rytuałem.
21. Starsi krewni nie krępują się opowiadając przy tobie kawały o podtekście
seksualnym.
22. Nie masz pojęcia, o której zamykają najbliższą budkę z hamburgerami.
23. Ubezpieczenie samochodu jest coraz tańsze, a koszty utrzymania coraz wyższe.
24. Pomysłów na drinki nie czerpiesz z doświadczenia lokalnych włóczęgów.
25. Nie odkładasz niedojedzonej pizzy do lodówki na później.
26. Nie spędzasz połowy dnia na strategicznym planowaniu trasy wieczornej
eskapady po knajpach.
27. Nienawidzisz "cholernych studentów -pasożytów".
28. Gdy jesteś pijany, nie czujesz już tego dziwnego pociągu do znaków drogowych.
29. Nie przystoi już spać w poczekalni dworcowej.
30. Nie potrafisz już przekonać mieszkających z Tobą do "picia aż do rana".
31. Zawsze wiesz, gdzie jesteś, gdy się budzisz.
32. Nie zdarzają Ci się już drzemki od południa do 18.
33. Ogień w kuchni nie jest już powodem do dobrej zabawy.
34. Do apteki chodzisz po Panadol i coś na wrzody, a nie po prezerwatywy i
testy ciążowe.
35. Pamiętasz imię osoby, obok której się budzisz.
36. Śniadania jesz w porze śniadania.
37. W twojej kuchni nie mieszkają myszy ani szczury.
38. Lista zakupów jest dłuższa niż zupka z kubka i sześciopak piwa.
39. Używałeś odkurzacza.
40. Łamanie prawa oznacza przekroczenie dozwolonej prędkości o10 km/h.
41. Zamiast mówić "Już nigdy tyle nie wypiję" mówisz "Nie potrafię już pić tyle, co kiedyś".
42. Ponad 90% Twojego czasu spędzonego przed komputerem to zwykła praca.
43. Nie eksperymentujesz już z zakazanymi substancjami.
44. Już nie pijesz w domu przed wyjściem do knajpy, żeby tam zaoszczędzić.
BAN HIM ! ! !
... jestes nikim !
_________________________________________________
Prosze o zdjecie OP'a
2006-12-09 16:33:29
#101
Ladnie pierdolniety w leb jestes.
- Jak udaremnic gwalt 5 murzynow na skosnookiej?
- Rzucic w nich pilka do kosza
A sam napierdalasz rasistowskie kawaly, a przynajmniej dyskryminujesz czarna rase.. Zastanow sie '.'
Zmieniony 2006-09-12 17:58:02 przez voytas_
ciezkie jest zycie studenta ;/
PS. Mi bez różnicy czy mam tu bana, czy też nie...
-------
Mi tez.
Zmieniony 2006-09-12 19:20:09 przez arcy-Chan
masakra ;D
prawie jak lew
coca cola + mentos :)
http://video.google.com/videoplay?docid=1176909764333002727
swiat wg. Andrzeja :D
http://video.google.com/videoplay?docid=8735195355185448330
i cos dla fanow motoryzacji :)
Podchodze z wielkim dystansem do zartow o czarnuchach, bialasach, zoltkach i czerwonoskorych. Nie jestem rasista, bawia mnie dowcipy zarowno o czarnych, jak i Polakach, wiec rzuciles grochem w sciane.
Natomiast nie jest smiesznym kiedy widze glodujacych ludzi w Afryce. Wystarczy mi ze mam swiadomosc ze takie cos sie na swiecie dzieje.
Dobre ^^
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz je bigos.
Rozwalilo mnie to. Muzyczka roxuje :)
http://www.funportal.pl/Wsciekle_jelenie/0832f2e8/podglad.ht...
scena z filmu szczeki ZXapierajaca dech w piersiach a teraz??http://www.funportal.pl/Rekin_ludozerca/2c336db6/podglad.htm...
Zmieniony 2006-10-12 22:34:52 przez dbz
kot wali sobie konia
http://www.funportal.pl/Kocica_sobie_dobrze_sama_robi/4a7451...
Zmieniony 2006-10-12 22:53:43 przez dbz
Sześciu dahmeryjskich kuszników, sprowadzonych z końca świata, nie bacząc na koszty, nie wiedziało, kto ich najął. Znali jedynie swoje zadanie. Teraz ukryci wśród drzew i krzewów wspaniałego, królewskiego parku, czekali na księcia, który miał tędy przejeżdżać. Organizatorzy zamachu (a właściwie egzekucji) przewidzieli wszystko, kąty strzałów były tak dobrane, że książę, bez względu na pozycję, jaką zajmie w orszaku, powinien zostać trafiony co najmniej dwoma bełtami. Przewidziano kamuflaż — Dahmeryjczycy ubrani byli w długie płaszcze kapłanów z Yd pozwalające ukryć kusze do samego końca i poruszać się przy tym swobodnie. Wspaniały plan. Tym bardziej, że Mika do ostatniej chwili miał na jego temat tylko mgliste doniesienia od służących szpiegujących na wielkoksiążęcych dworach. Ale... Złodzieje-kalecy, którzy parali się żebraniną i wypróżnianiem sakiewek przechodniów na obrzeżach parku, nie mieli żadnego powodu, żeby współpracować z Biurem Handlowym. Musieli to robić, bowiem pieczę nad nimi sprawował klan złodziei miejskich i portowych, a nimi z kolei opiekowali się oszuści... Większość oszustów Mika znał osobiście. Nie płacił im za informacje, a mimo to je dostawał. W stolicy szybko rozeszła się wieść, że lepiej mieć go po swojej stronie niż przeciwko sobie. I faktem jest, że wszyscy, którzy hołdowali tej zasadzie, żyli długo i szczęśliwie. Ci, którzy nie hołdowali... albo już nie żyli, albo przykuci do falochronu, oglądali port z poziomu wody.
Pomysł przebrania Dahmeryjczyków w kapłańskie płaszcze mógł się wydawać świetny jedynie w głowach wielmoży, którzy go ułożyli. Złodzieje-kalecy zorientowali się od razu, widząc wspaniałe świątynne płaszcze i tępe mordy ich właścicieli, znamionujące wszystko tylko nie cnotę, posty i szeptanie modlitw w cieniu ołtarzy. Mika nie miał czasu, żeby sprowadzać zagranicznych kuszników, tym bardziej z Dahmerii. Wziął krajowych, zwykłych wojskowych partaczy — wprost z miejskiego garnizonu Armii Domowej. Tyle tylko, że jeden Dahmeryjczyk miał przeciwko sobie czterech strzelców z Troy. A strzelano z odległości kilku kroków. Mimo to jeden z przyjezdnych, raniony, zdołał się wyrwać, trzeba go było gonić, bić kolbami kusz, dźgać nożem i wreszcie dobić wyrwaną z płotu, pozłacaną sztachetą. Mika miał wrażenie, że wszystko, za co weźmie się armia Troy, kończy się tak właśnie... Tym bardziej, że wrzaski, gonitwa i przydługa walka kilkunastu krajowych bohaterów z jednym zagranicznym, sprowadziła całe zastępy strażników i ilość sakiewek wypełnionych złotem, które trzeba było przeznaczyć na łapówki, była oszałamiająca.
Prawdziwą trudność miał jednak przed sobą oficer, dowódca zmiany miejskiej straży danego dnia. Długo krążył w ciasnej izbie, klął i złorzeczył. To patrzył na zgromadzone na stole sakiewki, to znowu w okno, szukając natchnienia. Wreszcie wzruszył ramionami, usiadł za stołem, wziął ryzę papieru, inkaust i pióro. Zaczął pisać, z wyraźnym wysiłkiem formułując myśli. Skończył, spocony jak mysz, w jakieś dziesięć modlitw później. Skrzywił się, jakby bolały go zęby i na miękkich nogach powlókł się do kwatery dowódcy garnizonu.
— Masz raport? — Hylen kierował miejską strażą od wielu lat. Nie zwrócił jednak uwagi na skwaszoną minę podwładnego. Zmarszczył brwi i odsunął papier od oczu — na starość lepiej czytało mu się z coraz większych odległości.
„Patrol patrolujący rejon patrolowania okolic Króleskiego parku...”
— Psiamać — zaklął. — „Królewskiego” idioto! W środku jest litera „w”!
„...napotkał sześć trópów należących do obcokrajowców...”
— Bogowie! Jak się pisze „trupów”? A poza tym chodzi o trupy obcokrajowców, czy jedynie trupy, które były własnością obcokrajowców? — zmrużył oczy, żeby odczytać koślawe litery. — Potem rajcy mi głowę suszą o te raporty.
Dowódca zmiany stał bez słowa. Wiedział, że dalej będą gorsze rzeczy i to bynajmniej nie z dziedziny ortografii czy stylistyki.
„Wszyscy oni dnia dzisiejszego postanowili targnąć się na żywot własny, co niniejszym uczynili”.
— Cooooooo?!!!
„Pięciu z nich zastrzeliło się z własnych kusz, w tym trzech za pierwszym razem nie wycelowało dobrze i musieli ponownie założyć bełty, by nimi się razić. A jeden to strzelił do siebie aż cztery razy, zanim wycelował dobrze i się ubił...”
Hylen przełknął ślinę. Oczy mu wyszły z orbit. Wyciągnął rękę ponad stołem.
— Dawaj! — warknął.
Dowódca zmiany włożył sakiewkę w nadstawioną dłoń. Hylen potrząsnął głową i czytał dalej.
„Jeden natomiast z obcokrajowców musiał czuć do siebie szczególny żal. Najpierw raził się z kuszy, chcąc pewnie ugodzić się w samo serce, ale nie wycelował dobrze, raniąc swą nogę od tyłu w łydkę. Następnie zaczął okładać się kolbą kuszy, a potem zadał sobie siedemnaście ciosów własnym nożem, godząc w klatkę piersiową, ale głównie, właściwie, to w plecy...”
— W plecy, kurwa, się raził?!!! Nożem?!!!
„...następnie wyrwał z płotu pozłacaną sztachetę i dalejże się nią okładać okrutnie, co zeznali jak następuje świadkowie...”
— Dawaj — jęknął Hylen, wyciągając powtórnie dłoń.
„...następnie zawzięty okrutnie na swój żywot samobójca wdrapał się na mur okalający park i skoczył na trawę, oddając ducha...”
— Bogowie! — ryknął Hylen. — Przecież ten mur... Tfu!... murek, ma raptem dwa łokcie wysokości! Jak to się wdrapał i skoczył na... trawę? Nie mogłeś, pacanie, napisać chociaż, że uderzył głową w jakiś korzeń?
— Tam nie ma korzenia.
Hylen po raz trzeci wyciągnął dłoń po sakiewkę. Dopiero potem opatrzył dokument własnym podpisem, klnąc przy tym i złorzecząc.
— Następnym razem, półgłówku, napisz, że korzeń był, ale go zbójcy potem ukradli. Taaaaaaa... — Hylen po patrzył ciężkim wzrokiem na leżące przed nim sakiewki. — Taaaa... Samotność i zły los często do samobójstwa przywodzą, nawet i sześciu ludzi naraz — zerknął na swojego podwładnego. — Mniemam jednak, że po stronie samotności i złego losu żadnych strat nie zanotowano, co?
— A gdzie tam, szefie. Te samotności i złe losy poszli później chlać do knajpy.
Andrzej Ziemiański "Achaja" Tom 1 .
Zmieniony 2006-10-12 23:34:41 przez Danielus
http://www.funportal.pl/Baba_na_plazy/4c90c4b7/podglad.html
szybki bill
http://www.funportal.pl/Szybki_japonczyk/ac5c8708/podglad.ht...
Zmieniony 2006-10-12 23:43:13 przez dbz
zeby nie bylo ot:
Stoją dwa byki na łące. Gospodarz prowadzi do nich
starą, brudną krowę. Jeden z byków mówi:
- Pałka, zapałka, dwa kije kto się nie schowa ten kryje!
-jesli chcecie zyc dalej musicie mi przyniesc 3 kilo nich.uja !
Tak wiec jazda na ziemie. Macie miesiac...
Po miesiacu Diabeł sciaga do piekła Polaka,Niemca i Ruska i pyta...
-jak niemiec? macie dla mnie nich.uja ?
-no nie mamy... szukalem wszedzie... no nie ma
-jak rusek? macie dla mnie nich.uja?
-no nie mamy. szukał zem wszedzie... no nie ma! '/
-jak polak? macie dla mnie nich.uja?
-diabeł. chodz no za mna!
zaprowadzil go do piwnicy, wchodza... w piwnicy ciemno, nic nie widac...
-diabeł. widzisz coś ?
-no nich.uja
-to bierz 3 kilo i wypie.rdalaj
bania co oni nie wymysla
no comment
http://www.funportal.pl/Ping_pong/fea45267/podglad.html
Zmieniony 2006-11-12 20:03:12 przez dbz
- Słucham...
- Dobry ! Kciołem podać, że Jontek Pipciuś Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuanę.
- Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy sie tym...
Kolejnego dnia zjawiają się na podwórku u Przepustnicy spragnienii sensacji agenci CBŚ, rozwalają drzewo, rąbiąc każdy kawałek na 2, ale narkotyków nie znaleźli. Wydukali do przyglądającego się ze zdziwieniem Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.
Przepustnica słyszy w domu dzwoniący telefon, idzie odebrać:
- Słucham...
- Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu?
- Byli, tela co pojechali
- A drzewa Ci narąbali?
- Ano narąbali
- Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin,hej!
Do szpitala przyjeżdża rodzącą kobieta, przychodzi do niej czarnoskóry lekarz:
- Bóli byli?
kobieta sapiąc :
- Eee.... miło mi....Kasprzyk Dorota!
Położnik przy porodzie:
- Jeszcze więcej! Więcej!! Zbierz się w sobie i przyj!!! Już go widzę!
- Mocniej!!! No śmiało! Jeszcze raz!! A teraz z całej siły!!
Rodząca zbiera ostatki sił, prze z całej siły... aż tu nagle BUUUUUM!!!
Lekarz:
- Tak. A teraz idź go sobie poszukaj...
Jak na to wpadłeś Holmes`ie ? - krzyknął Watson, chwilę po tym jak Holmes wdepnął w gówno.
I powiedział Pan, gdy trzej wędrowcy do niebios trafili:
- To, jakim samochodem jeździć w raju będziecie, od tego zależy, czy wierni żonom swym za życia byliście!
Gość 1: - O Boże, proszę, bądź łaskaw! Wiem, że zdradzałem żonę, ale na ziemi było tyle pięknych kobiet, a ja chciałem mieć je wszystkie dla siebie!
Bóg: - Wstydź się, synu, za karę dostaniesz dwudziestoletnią Nyskę.
Gość 2: - Drogi Boże, tylko raz zdradziłem i strasznie tego żałuję, nie bądź zbyt srogi!
Bóg: - Wstydź się, synu... Dostaniesz BMW.
Gość 3: - Drogi Boże, będziesz ze mnie taki dumny. Nigdy nie zdradziłem żony, kochałem ją ponad wszystko, kupowałem jej róże codziennie, sprzątałem cały dom, robiłem zakupy, podróżowaliśmy razem po całym świecie...
Bóg: - Wystarczy! Jestem z ciebie dumny. Dostaniesz każdy samochód, jaki tylko zapragniesz.
Minęły dwa tygodnie. Pierwszy i drugi mężczyzna widzą, jak trzeci facet zatrzymał się na samym środku skrzyżowania swoim nowym, błyszczącym Rolls Royceem. Podchodzą do niego i pytają:
- Człowieku, dlaczego płaczesz, przecież masz samochód swoich marzeń! O co ci chodzi?
Na to on zrozpaczonym głosem:
- Właśnie widziałem moją żonę na rolkach!
Wyszły dwa owsiki z dupy, ojciec i syn. Idą, idą, w końcu syn pyta:
- Tato, a co to jest to zielone po czym idziemy?
- Trawa, synu.
- Acha, a to mokre tam dalej?
- Rzeka, synu.
- Acha, a to żółte co tak świeci?
- Słońce, synu.
- Acha. Tato, ładnie tutaj, dlaczego my musimy w tej dupie mieszkać?
- Bo to jest, synu, nasza Ojczyzna.
Rastaman rodem z Jamajki poszedł do nieba...
Staje u wrót św. Piotra, paląc jointa, a Piotr z kluczem też trzyma w zębach ładnego skręta.
- Hej, św. Piotrze, jak dojść do Boga?
- Odhaczę cię na liście i dalej prosto, w lewo i w prawo.
- Spoko, dzięx.
Idzie tak dalej, zgodnie z kierunkiem, na rozwidleniu dróg za chwilkę mija Jezusa. Jezus ma duuużo większego bata niż on, ale rastaman myśli:
- No cóż, to w końcu Jezus, on może palić sporo zioła.
- A cóż tu robisz, brotha? - pyta go Jezus.
- Szukam Boga! Jak Go znaleźć?
- Tędy prosto i dalej już w prawo.
- Spoko, dzięx ziooom.
Rastaman wchodzi do wielkiej sali, a tam na środku 5-metrowy tron, na nim siedzi poważny starzec i pali jointa wielkości ręki. Z wrażenia rasta upuszcza jointa i mówi:
- O Boże!
Pan Bóg bierze strzała, zaciąga się mocno, wypuszcza dym i mówi:
- Dla przyjaciół Boogie...
Rozmawiają dwie sekretarki:
- Ile szef płaci ci za delegacje ?
- 100, a tobie ile ?
- 80, ciekawe dlaczego ?
- A do buzi bierzesz ?
- Biorę.
- A połykasz ?
- Połykam.
- Widzisz, szef potraca ci za diete.
Przychodzi koleś do sklepu mięsnego. Rozgląda się, w końcu podchodzi do lady:
- Poproszę 3 kg ogórków.
- Ale to nie są ogórki, to jest biała kiełbasa.
- To dlaczego ona jest zielona ?
- Jest jeszcze niedojrzała.
- A dlaczego ona ma meszek ?
- Bo to jest absolutna nowość - kiełbasa przytulanka.
-----------------------
Prosze o zdjecie OPA
#149 - na pewno sie mylisz
Zmieniony 2006-11-12 23:52:54 przez miaZZZged
I jakby ktos mial wonty: poczytajcie Pratcheta, a tam znajdziecie joke'y lepsze od 95% linkow/dowcipow z tego topicu!: D
Zmieniony 2006-12-12 00:17:21 przez kogeT(GN)
"Ogolilem sie na pale :)))))) - is gone"
i teraz zastanawiam sie czy miało byc ł czy l :)
Ownage XD
-__-
KogeT - ja przeczytalem wszystkie Pratchetta :] (wydane po polskiemu i kilka po ingliszu :] )
Analiza matematyczna, mgr J.J.:
JJ:"
- Znacie prawo butelki?
my:
- Nie?
JJ rysuje na tablicy kreskę ułamkową. W miejscu licznika butelkę, w miejscu mianownika nieskończoność i mówi:
- To dąży niestety do zera. Co z tego wynika? Ile flaszek by nie bylo to i tak za malo...
Logika, mgr J.J.:
- Zaprzeczeniem zdania "każda panienka podoba się jakiemuś facetowi" jest zdanie "istnieje panienka która nie podoba się żadnemu facetowi", czyli "istnieje potwór nad potworami"...
PROSZE O ZDJECIE OPA maile niktn nie odpowiada
Analiza matematyczna, mgr J.J.:
Kolega na tablicy pisał ciąg i na końcu postawił 4 (słownie: cztery) kropki na co JJ:
- Dlaczego tam są cztery kropki, powinny byc trzy. Jak wszystko jest ok, to zawsze znajdę coś żeby się dop*dolić.
Fizyka:
Na ćwiczeniach zamiast robić zadania rozmawialiśmy o jakichś pierdołach i w pewnym momencie padł temat jakiegoś LO w Gliwicach. Po pewnym czasie konwersacji ktoś skomentował szkołę mówiąć, że uczą tam sami psychopaci, a doktorek na to:
- Wiem tam uczy moja była żona.
Kik, dr J.C.:
Wspominając czasy komuny...
- A mi się przypomniał taki wierszyk, który był bardzo popularny w tamtych czasach: "To jest młot, to jest sierp, oto nasz radziecki herb, a więc tnij, a więc kuj i tak z tego bedzie ch..."
Mikroby, Smutny Fred:
Dr:
- Jakie sposoby dezynfekcji wykorzystuje się w szpitalu?
My:
- Gotowanie!
Dr:
- W szpitalu to mozna gotowac co najwyżej łyżki! Kto widzial żeby w szpitalu gotowano skalpele?!
Analiza matematyczna Dr S.:
Dr opowiada nam o wykorzystaniu twierdzenia Taylora:
- Sytuacja z życia wzięta. Jesteśmy na bezludnej wyspie, nie mamy kalkulatora a musimy na gwałt wyliczyć sinus z 31 stopni...
Prawo ochrony środowiska:
Wykład o ochronie lasów państwowych:
- Jak często możecie zauważyć przy drogach krajowych wstępu do lasów, strzegą także przydrożne panie, takie driady XXI-go wieku. Jednakże nie stoją tam one z mocy ustawy, ani też w czynie społecznym... a szkoda.
Weterynaria:
Stawy kończyny miednicznej - dr B.:
- Jak jest staw spolaryzowany po łacinie?
Studenci odpowiadają po kolei:
1. yyyyy
2. 3.niewiem
4... 5.niewiem
6.aaaaaaaaaa wiedziałem...
i tak do 12, po czym dr podchodzi do Flaya i z autentycznym uśmiechem na twarzy mówi:
- Stasiu, ale jaja, 12 osób na jednym pytaniu oblałem
Weterynaria:
Jak to przystalo na dr A. podczas ćwiczen na prosektorium przyszła pora na ciekawe pytania i ciekawe odpowiedzi. Także pada pytanie dr A.:
- Wiecie dlaczego usta są czerwone?
Ja:
- Eee... bo są często używane?
dr:
- Nie. Tzn. nie mówimy teraz o aspektach praktyki. Staram się to wytłumaczyć anatomicznie!
Weterynaria:
Prowadząca próbuje wydobyc z kumpla wiedze na temat składni jakiegoś bliżej nieokreslonego zdania:
- Dobrze to jakie zna pan liczby?
- Pojedyńczą!
- Dobrze, w takim razie proszę mi powiedzieć jaka liczba występuje w tym zdaniu?
- Podwójna!
Wstęp do Teorii Mnogości, prof. U.:
Tłumacząc o co chodzi w aksomacie dobrego ufundowania:
- Gdzie 2 Polaków tam 3 partie polityczne.
Najarane Zwierzaki:
PROSZE OZDJECIE OPA
Nad rzeką siedzi krowa i pali trawkę. Uhahana - klimat i te sprawy. Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, bobrek, jaram se... jest Oł Key...
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
- Loozik ! Ciągnij...
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił.
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę. Zresztą - naucze cię... Wciągnij macha i zaraz potem przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze...
Bóbr się zaciagnal, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie
rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie troszku...
- Daj trochę stuffu, ja też chcę.
- Na drugim brzegu krowa ma...
Hipopotam popłynął na drugi brzeg, wychodzi z wody... Krowa wywaliła gały i krzyczy:
- Bobru, kurwa, WYPUŚĆ POWIETRZE !
Prosze o zdjecie opa
Co facet chce usłyszeć od swojej żony ?
Dlaczego linux jest lepszy od kobiety??
Czy masz już dość lat 90??
Jak odpowiadają na pytanie o drogę...??
Jakie słowa ludzie najczęściej wypowiadają przed śmiercią?
Czy wiesz, że...??
Co to jest Globalizacja??
Jakie słowa ludzie najczęściej wypowiadają przed śmiercią?
Patrz, ten krokodyl wygląda jak żywy!
Patrz jak długo wytrzymam pod wodą!
Patrz, bez trzymanki!
Patrz, jestem torreadorem! Ole!
Raz... Dwa... Trzy... Bungeeeeeeeee!
Mówiłaś, że twój mąż jest na delegacji!
Nie bój się, nie spadnę!
Pyszny ten Big Mac!
To tylko draśnięcie.
Siostro, ale ja mam RH minus...
Jedź, prawa wolna.
Do wesela się zagoi.
To tylko kot hałasuje w ogródku.
Lekarz mówi, że najgorsze już minęło.
Ta bomba to robota amatora.
Popatrz, zaraz dziadek zrobi fikołka.
A co mi tam! Zabije albo wyleczy!
To był najlepszy seks w moim życiu.
Na pewno nie jest nabity.
Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy.
Nigdy nie czułem się lepiej.
Ten gatunek nie jest jadowity.
Spójrz, nauczyłem się prowadzić jedną ręką.
Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.
Nie wiedziałem, że to pańska żona.
Oczywiście mam nadzieję, że mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi.
Wchodzę do wody, tu nie ma żadnych rekinów.
Raz kozie śmierć.
Przecież ci mówię, głupia babo, że to nie jest pod prądem.
Ojej... przepraszam, chyba pobrudziłem panu dres!
Prosze o Zdjecie OPA OPA OPA OPA
Czy wiesz, ze....?
.... nie można złożyc kartki papieru A4 więcej niż 7 razy.
.... na większości reklam, w których widać zegar czas jest ustawiony na
10.10.
.... Coca-cola początkowo była zielona.
.... miód jest jedynym produktem który się nie psuje. Znajdowano miód w
grobowcach faraonów, który nadawał się do spożycia.
.... przeciętny holenderski nastolatek mówi lepiej po angielsku niż
amerykański.
.... język wieloryba - płetwala błekitnego jest dłuższy niż cały sloń, a
jego serce większe niż mały samochód.
.... Al Capone miał na wizytówce napisane, że jest sprzedawcą używanych
mebli.
.... Amerykańskie linie lotnicze w 1987 roku zaoszczędziły 40.000 dolarów
zmniejszając o 1 ilość oliwek podawanych w sałatce w pierwszej klasie.
.... pierwszą parą pokazaną na filmie razem w lożku byli Fred i Wilma
Flinstonowie.
.... w Alabamie (USA) nie wolno grać w domino w niedziele.
.... najszybszym komputerem na świecie jest japoński superkomputer NEC
Earth Simulator o wielkości czterech boisk tenisowych. Zawiera on ponad 8
tysięcy mikroprocesorów mogących wykonać do 12 trylionow operacji na
sekundę, czyli 30 tysiecy razy więcej niż przeciętny "pecet".
.... najszybszą wyszukiwarką w polskim Internecie jest NetSprint.
Na wiekszość zapytań odpowiada w czasie poniżej 1 sekundy. Gdyby ktoś
chciał wykonać jej jednorazową pracę ręcznie, zajełoby mu to 74 lata.
.... największą grupą unikalnych użytkowników może poszczycić sie portal
Yahoo. Miesięcznie odwiedza go ponad 200 milionow osób, czyli 50
razy więcej niż jest wszystkich Internautów w Polsce.
.... a najpopularniejszą stroną w historii internetu (jak na razie) jest
serwis Mundialu FIFAworldcup.com, którego zasoby przejrzano juz 2
miliardy razy. To tak jakby wszyscy polscy Internauci przez 1 miesiac
ograniczali swoje surfowanie tylko do jego zawartości.
.... ponad 70% osób, które to czytają w biurze będą próbowaly złożyć
kartkę papieru więcej niż 7 razy. To jest naprawde niemożliwe!
Prosze jeszcze raz o zdjecie oPA
i jeszzcze raz :]
Co to jest globalizacja?
Najlepiej wyjaśnia to śmierć księżnej Diany. Angielska księżniczka ze swoim egipskim kochankiem rozbija się we francuskim tunelu, jadąc niemieckim samochodem z holenderskim silnikiem, prowadzonym przez Belga, który wcześniej wypił sobie trochę szkockiej whiskey, gonieni przez włoskiego paparazzi na
japońskim motorze. Po czym ratował ją amerykański lekarz używający brazylijskich leków. A tekst ten napisał Polak, używajac technologii Billa Gatesa, którą ten wziął od Japonczyków. A Ty prawdopodobnie czytasz to na klonie amerykańskiego IBMa, który opiera się na filipińskich częściach i ma koreański monitor, złożony przez pracowników z Bangladeszu w singapurskiej fabryce. Przewieziony ciężarówkami przez Hindusów, ukradziony przez Indonezyjczyków i w końcu sprzedany do Twojego kraju przez Chińczykow.
TO JEST GLOBALIZACJA!
Czy masz już dość lat 90-tych?
Jeśli tego nie wiesz, wystarczy sprawdzić, czy występują u Ciebie poniższe symptomy. Masz dość lat 90-tych, gdy:
Przy uruchamianiu mikrofalówki próbujesz podać hasło.
Od lat nie ustawiasz pasjansa przy pomocy prawdziwych kart.
Pytasz kolegów z pracy, siedzących tuż obok per mail, czy maja ochotę na piwo, a oni wysyłają odpowiedź również pocztą elektroniczną "OK, daj mi 5 minut".
Masz 15 rożnych numerów telefonu pod którymi możesz złapać 3 członków swojej rodziny.
Paplasz per e-mail wiele razy w ciągu dnia z jakimś typem z Ameryki Pd., choć jeszcze nie rozmawiałeś w tym roku z sąsiadem.
Kupujesz sobie nowy komputer i tydzień później jest on już przestarzały.
Przyczyną zerwania kontaktów z przyjaciółmi jest fakt, iż nie posiadają adresu mailowego.
Nie znasz ceny znaczka pocztowego na list.
Być zorganizowanym według Ciebie oznacza - posiadać różnokolorowe karteczki, które można wszędzie przykleić.
Większość dowcipów, które znasz, przeczytałeś w internecie.
Podajesz nazwę firmy, gdy wieczorem w domu odbierasz telefon.
Gdy chcesz zadzwonić z domu naciskasz "0" by wyjść "na zewnątrz".
Od 4 lat siedzisz przy tym samym biurku, choć pracowałeś już dla 3 różnych firm.
Logo firmy jest dostosowywane do jej wizerunku raz w roku.
Najgorszą rzeczą przy resetowaniu komputera jest utrata tapety.
Idziesz do pracy, gdy jest ciemno i wracasz, gdy jest ciemno - nawet w lecie.
Masz zainstalowany program, który odlicza dni do Twojej emerytury.
"Urlop" od lat oznacza dla Ciebie jedynie ekwiwalent.
Twoi rodzice opisują Ciebie słowami "on pracuje przy komputerze".
Rozpoznajesz swoje dzieci dzięki fotografiom na biurku.
Czytałeś ta listę ciągle przytakując.
Earth Simulator o wielkości czterech boisk tenisowych. Zawiera on ponad 8
tysięcy mikroprocesorów mogących wykonać do 12 trylionow operacji na
sekundę, czyli 30 tysiecy razy więcej niż przeciętny "pecet"."
Tia... był najszybszy 2 lata temu, Blue Gene jest jakieś 9-10 razy szybszy aktualnie :P
Zmieniony 2007-01-12 01:29:13 przez Gvaireth[WB]
Przychodzi pijany mąż do domu, puka do drzwi.
-Nie otworze ci! znowu jestes pijany!
-Nie jestemmmm......
-Jestes!
-Kochanieeeea... nie jestem, maam kwiaty dla najpieeknfniejszej kobieeeety na swiecie.
Żona cala szcześliwa otwiera drzwi. Mąż wchodzi do przedpokoju i pędem biegnie do lóżka. Kładzie sie i przykrywa kołdrą . Po chwili żona krzyczy z przedpokoju:
-A gdzie sa kwiaty?
-A gdzieee jest najpiekfniejsza kobieta na swiecieee?!
Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie.
Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie.
Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
- Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
- O czym?
- O seksie.
- Ty stary pierniku! Nie stanałby ci nawet gdybys miał przyłożony pistolet do głowy!
- Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce. I Stefania zgodziła się.
Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki.
Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie.
Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu.
Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać.
Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia.
Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
- Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
- Parkinsona..
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże jak tu pięknie! Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.
14 października
Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście
zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba!
11 listopada
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak
ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń! Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg.
2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było
przykryte białą kołdra. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej!
Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową.
Kocham Bieszczady!
12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Jest pięknie! Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową. Po prostu kocham to miejsce.
19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.
22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe
dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!
25 grudnia
Wesołych pierdolonych Świąt! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługu śnieżnego... przysięgam - zabiję!! Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gówno.
27 grudnia
Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięc centymetrów tej nocy.
Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata! Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten kutas przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozpierdoliłem o jego zakuty łeb.
4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pierdolony jeleń i całkiem go rozjebał. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te skurwysyńskie jelenie. Że też myśliwi nie
rozwalili wszystkich w sezonie!
3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak
zardzewiał od tej jebanej soli, którą posypują drogi..
18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku może zamieszkać na jakimś zadupiu w Bieszczadach???
czego to ludzie nie zrobia na youtubie;d
ponoc mistrz kiedys przegral pvz, nie, to byla imba
co robi mistrz po przegranej grze ? zaklada topik na nw
chodzily plotki ze w czasie swojej swietnosci blackman prosil mistrza o jego repy
tylko mistrz umie zrobic archona z 2 dragoonow
mistrz nie leci probem na wyspe. to wyspa leci do mistrza
jak mistrz udziela wywiadow? skromnie
dlaczego blizzard w nowym paczu chce pozbawic zerga upgradow dla lingow ? mistrz wyslal jednoosobowa petycje w tej sprawie
rodzimy klan mistrza ? Zajebiscie Zjebany Zespol
tylko mistrz umie robic recall bez arbitrow
zealoty mistrza sa tak silne ze nie musi robic im upgradow aby wygrac pvz
wyniki ankiety rzeczpospolitej na temat balansu map zostaly ujawnione, z ankiety wynika ze najbardziej zbalansowana mapa to dire straits.
ponoc mistrz do tego stopnia opanowal sztuke kanonigu ze potrafi postawic kanony na plazmie zerga w jego mainie. nie potrzebuje do tego ani forge ani pylona.
dlaczego w top10 nie koreancow nie ma zadnego protossa ? poprostu mistrz nie ma czasu sie zajmowac jakimis biednymi rankingami
legenda glosi ze pewien mlodzieniec wyciagnol kiedys miecz z jakiejs skaly po czym wrocil do komputera aby wydlubywac nim resztki zerglingow z zebow
tylko mistrz umie zucac stormy probami
tylko mistrz umie klikac na budynki pod fog of war, potem tlumaczy ze poprostu widzi w ciemnosci
dlaczego mistrz dostal bana z rozgrywek netwars ? on nie dostal bana, on poprostu zrezygnowal z tych zalosnych rozgrywek
jakiej myszki uzywa mistrz ? mistrz nie uzywa myszki. do starcrafta starcza mu jedynie sama klawiatura.
Zmieniony 2007-02-12 19:41:57 przez A.Kmicic
ja juz od roku czasu codziennie z rana jak nie mam co robic kawka i fiszki
Zmieniony 2007-02-12 19:42:07 przez A.Kmicic
A cudzoziemcy złośliwie dodają: - I WESOLA!
-----------------------------------------
Siedzi Kopciuszek nad miską soi i płacze. Pojawia się wróżka.
- Czemu płaczesz?
- Aaaaaaaa! A boo bo siostry idą na baaaal a jaaaaaa nieeeee!
- Nie placz! Mam tu dla ciebie prezent - mówi wróżka - wspaniałą suknię!
- Huuuuuuurrraa! Ale nie mam powozu...
Wróżka machnęła różdżką!
- Oto i powóz..
- Ale.. ale mam okres!
Wróżka znowu machnęła różdżką i wyczarowała tampon!
Kopciuszek uchachana pędzi na bal, a wrozka krzyczy za nią:
- Tylko wróc przed północą bo czar pryśnie!!!
Kopciuszek bawi się na balu, królewicz jest nią oczarowany i nagle spostrzega, że zegar zaraz wybije północ... ruszyła w kierunku ogromnych schodów... pędzi, pędzi... zegar bije po raz szósty, a Kopciuszek jest w połowie schodów... siedem... osiem... już zbliżała się do powozu, kiedy zegar po raz dwunasty wybił godzinę... i wtedy... Tampax zamienił się w dynię...
----------------------------------------
Pewna firma zatrudniła nowego pracownika. Miał zacząć od poniedziałku, ale rano zadzwonił do swojego szefa:
- Jestem chory - oświadczył. Szef go usprawiedliwia.
Facet pojawia się w pracy we wtorek i pracuje ciężko przez cały tydzień, zadziwiając wszystkich swoją pracowitością i umiejętnościami. W następny poniedziałek znów dzwoni do szefa i oświadcza mu:
- Jestem chory.
Szef niechętnie usprawiedliwia go, zaznaczając jednak, że to już drugi poniedziałek z rzędu. I znów we wtorek facet przychodzi do pracy i pracuje do końca tygodnia, nawet szybciej i lepiej niż poprzednio.
W następny poniedziałek pracownik znów dzwoni.
- Jestem chory - powtarza. Szef go usprawiedliwia, postanawia jednak porozmawiać z nim we wtorek.
Następnego dnia facet pojawia się w pracy i zostaje wezwany do gabinetu szefa.
- O co chodzi? - pyta ten. - Widzę, że jesteś świetnym pracownikiem, ale jesteś tu dopiero trzy tygodnie i w każdy poniedziałek twierdzisz, że jesteś chory?
- Chodzi o to, że moja siostra ma fatalne małżeństwo i w każdy poniedziałek przed pracą jadę do niej ją pocieszyć - tłumaczy pracownik. - Od słowa do słowa i zawsze kończy się to tym, że przez cały dzień uprawiamy seks.
- Z siostrą?! - krzyczy szef. - Przecież to obrzydliwe.
- Mówiłem panu, że jestem chory.
--------------------------------------------
Wyniki strzeleckie w rosyjskiej jednostce wojskowej:
Iwanov - Pudło
Pietrov - Pudło
Sidorv - Pietrov
-------------------------------------------
Student udał się do lekarza. Po badaniach dowiedział się, że już długo nie "pociągnie". Zapytał, ile jeszcze przeżyje.
- Miesiąc - odpowiedział lekarz.
Student się zastanowił:
- Jeszcze miesiąc przeżyć... ale za co?
--------------------------------------------
Pewien biznesmen postanowił zafundować sobie odmładzającą operację plastyczną. Po opuszczeniu kliniki zachwycony podbiegł do kiosku i zapytał sprzedawcę, na ile wyglada lat.
- Może 35...
- Ha! Doskonale! Mam 47 lat!
Potem poszedł do McDonaldsa i zapytał o to samo kasjerke.
- Ma pan 32 lata?
- Nie! 47! - zakrzyknął uradowany.
Do domu wracał przez park. Na jednej z ławek siedziała staruszka.
- Babciu, jak myślisz, ile mam lat? - zapytał.
- Ja niedowidzę, synku. Ale mam taką metodę, że jak włożę ci rękę w rozporek, to poznam wiek.
- Dobrze. - zgodził się mężczyzna.
Starowinka wsadziła mu rękę w rozporek, gmerała, gmerała, gmerała, aż po dziesieciu minutach wyciągnęła i powiedziała:
- 47.
- Skad wiesz?! - zakrzyknął zdumiony mężczyzna.
- A... stałam za tobą w McDonaldzie.
--------------------------------------
- Ktoś doszedł w trakcie lekcji?
Jasio: Ja. 2 razy...
xD xD xD
-----------------------------------------
Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On szaleje: wydzwania na policję, pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych - Nic!
Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i... słyszy jakiś hałas w kuchni. Zagląda i widzi, że żona krząta się przygotowując mnóstwo kanapek...
- Kochanie, ja od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś, pół miasta cię szuka!
- Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło: porwało mnie paru facetów, zawiozło na chatę a tam seks: orgie, pozycje takie, siakie, z przodu, z tyłu, afrodyzjaki, gadżety, no mówię ci - koszmar! I tak przez cały tydzień!
- Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było cię dwa dni?
- No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki!
-----------------------------------
Mąż i żona świętują swoją 50 rocznicę ślubu. W pewnym momencie mąż pyta żonę:
- Powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Proszę, nie pytaj mnie o takie rzeczy...
- Ale nalegam, powiedz mi proszę!
- No dobrze, zdradziłam Cię trzy razy.
- Trzy razy, jak to się stało?
- Mężu, czy pamiętasz jak 35 lat temu chciałeś rozkręcić swój własny biznes i żaden bank nie chciał udzielić Ci kredytu? A pamiętasz jak sam prezes banku przyszedł do nas do domu pod Twoją nieobecność i zatwierdził kredyt bez żadnych dodatkowych pytań?
- Och kochanie, zrobiłaś to dla mnie. Szanuję Cię jeszcze bardziej za to co zrobiłaś. Ale kiedy był ten drugi raz?
- Pamiętasz dziesięć lat temu sytuację kiedy miałeś ten straszliwy atak serca i żaden z lekarzy nie chciał się podjąć ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodził się Ciebie operować i dzięki temu do dzisiaj jesteś w tak dobrej kondycji.
- Moja najdroższa, nie mogę wprost w to uwierzyć, że zrobiłaś to dla mnie. Jestem Ci wdzięczny. Ale powiedz mi jak to było tym trzecim razem.
- Czy pamiętasz tę sytuację kiedy kilka lat temu chciałeś zostać prezesem klubu golfowego i brakowało Ci 17 głosów...
-----------------------------------
Żona do męża na imprezie u znajomych:
- Nie pij tyle! Nie pamiętasz jak się zachowywałeś ostatnio u Kowalskich?
- Nie.
------------------------------
Idzie sobie ulica dziewczyna z lodem. Podchodzi do niej chłopak:
- Nie chciałbym Cię urazić, ani nie chciałbym, żebyś mnie źle zrozumiała, ale chciałbym, żebyś mi dala polizać.
- ... ???!!! - ale wyciąga w kierunku chłopaka rękę z lodem.
- Wiedziałem, że mnie źle zrozumiesz.
- Chłopaki, szybko, gadajcie czy homoseksualizm jest w porządku?
- No pewnie, że w porządku.
Student zdejmuje rękę z mikrofonu słuchawki:
- Halo, halo, mama? U mnie wszystko w porządku!
-----------------------------------------
Dwaj kumple spotykają się w barze:
- Stary, na parkingu stoi mój samochód a w środku nimfomanka tak napalona, że już nie mam sił z nią baraszkować. Światło w moim samochodzie nie działa, więc idź tam, ona nawet nie pozna, że to kto inny, a ty sobie poużywasz.
Kolega posłuchał jego rady, poszedł do samochodu i rzeczywiście - po paru minutach baraszkował w najlepsze z tajemniczą nimfomanką na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle rozległo się energiczne pukanie w szybę. Policjant świecąc latarką do środka wozu upomniał kochanków:
- Czy wiedzą państwu, że nie wolno tego robić w miejscu publicznym?!
- Panie władzo, ale to moja żona - odpowiedział facet.
- Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedziałem - odrzekł policjant.
- Prawdę mówiąc ja też nie, dopóki pan nie zaświecił.
-----------------------------------
Po skończonej mowie do Narodów Zjednoczonych Irański Ambasador zszedł z mównicy i udał się w kierunku holu, gdzie spotkał prezydenta Busha. Uścisneli sobie dłonie. Idąc jeden obok drugiego Irański Ambasador powiedział:
- "Wiesz, mam jedno pytanie na temat tego co widziałem w Ameryce".
Prezydent Bush:
- "Pytaj, jeśli będzie coś w czym będę mógł Ci pomóc, na pewno to zrobię".
Irański Ambasador wyszeptał:
- "Mój syn ogląda taki serial 'Star Trek' i jest tam Chekhov, który jest Rosjaninem, Scotty, który jest Szkotem i Sulu, który jest Chińczykiem, ale nie ma Arabów. Mój syn jest bardzo zmartwiony i nie rozumie dlaczego nie ma żadnych Irańczykow w Star Treku."
Prezydent Bush zaśmial się, pochylił się w kierunku Irańskiego Ambasadora i wyszeptał:
- "Ponieważ serial ma miejsce w przyszłości".
----------------------------------------
http://www.youtube.com/watch?v=3xbfFAYTN-g&eurl
-----------------------------
-Jak się nazywa japoński producent namiotów??
-???
-Na ChujCi Tachata
-------
jak sie nazywa chiński producent rowerów??
-????
-Sama Rama
Tego zresztą jest więcej:
japońska sekretarka? Nagasuka
niemiec oglądający telewizję? Teleszkop
cygan sprzedający płyty na bazarze? CD-Rom
hinduski samochod? Samgopchamgoalemamgo
http://www.youtube.com/watch?v=MByVLThpfDw
(musze to kiedyś wypróbować)
http://www.youtube.com/watch?v=ssAhZGzbCho
Tak mnie pochowają, a na około będzie całe Netwars chodziło ;p
zabilo mnie;D
Usiadłem w pomieszczeniu za kotarą. Po chwili weszła, nawet niezła dziewczyna w fajnej bieliźnie i zaczęła udawać, ze robi striptiz, bo ile czasu można z siebie zdejmować dwa sznurki, nawet wliczając w to próby przecięcia się własnymi majtkami na pół?
Gdzieś po 5 minutach tych wygibasów nagle, bez ostrzeżenia walnęła się na wykładzinę wprost u mych stóp. Wystrzeliła w górę wyprostowanymi nogami i zastygła tak w bezruchu, trzymając nogi w kształcie litery, której, jak to mawiał generał Jaruzelski, nie ma w polskim alfabecie.
No i tak sobie oboje milczymy, ja siedzę, a ona leży przede mną.... Muzyka, czyli jakieś Ace of Basse się skończyła... cisza... Popatrzyłem się trochę, ale ile można się gapić w jedno miejsce, jak szpak w cipę? Ta leży, widzę, że jej nogi cierpną od tego trzymania w górze. W końcu nie wytrzymała i ryknęła na cala budę:
- Rysiek, kurwa! Chodź już, bo klient zaczyna się nudzić!
Z za kotary doszedł mnie skrzekliwy męski glos:
- Już, kurwa idę, tylko się odleje!
Artystka, patrząc mi w oczy miedzy swoimi udami, przepraszająco wyszeptała:
- Pan się nie denerwuje, zaraz będziemy kontynuować szoł.... Zapaliłem sobie, a i artystkę na jej życzenie poczęstowałem. Palimy, ona, już dla wygody oparła pięty o podłogę, ja sobie siedzę, pale i uważam, żeby popiół jej na łono nie spadł.
Zza przepierzenia, niby kocim ruchem, wsunął się men... Wzrostu stołka barowego, blady niczym słonina mimo, ze był to środek lata. Poza tradycyjnym PSM na nadgarstku, jakimiś runicznymi znakami na łopatkach, miał jeszcze wytatuowany na brzuchu napis "Tylko dla pań!", ze strzałką niknącą w jego kąpielówkach w biało-niebieskie prążki.
Zaczął pląsać w tym pomieszczeniu, o wymiarach 2x2 metry. Musiał przeskakiwać przez leżącą na ziemi artystkę, opierać się rękoma o ściany pawilonu, robił wymachy nóg w góre i na boki. Nawet próbował dłońmi czynić przed swoją pryszczatą buzią podobne gesty, jak Travolta w Pulp Fiction, chcąc być jak on seksowny i tajemniczy.
Coś mi tu nie pasowało... I nagle do tego samego wniosku doszła i artystka leżąca na ziemi, znów z zawodowo rozłożonymi w gore szeroko nogami. Znudzonym głosem odezwała się:
- Rysiek, a może byś tak kurwa, muzykę włączył?
Rysiek zastygł na moment.
- Jaka pan sobie muzę życzy?
- Puśćcie jakąś pościelówę.
- E, takich tutaj nie mamy! - odrzekł Rysiek, podrapał się przez kąpielówki w jajko i poleciał na zaplecze.
Cos zacharczało, zastukało i po chwili znów poleciały rytmy "Ace...."
Rysiek wpadł z powrotem, ale już nie chciało mu się Nurejewa odstawiać, tylko łupnął na kolana z hukiem, jak Oleksy w Częstochowie, nosem wprost w srom znudzonej z lekka artystki i zaczął ją gwałtownie lizać. Liże, liże....chyba z piec minut tak to trwało, gdy odchylił głowę w moim kierunku i zapytał:
- Wystarczy?
- Jej się pan spytaj!
- Gościu, my tu kurwa, jesteśmy w robocie, Gośce jest wszystko jedno!
Gośka widocznie była tego samego zdania, bo wypchnęła go z pomiędzy swoich ud i bezceremonialnie jednym szarpnięciem ściągnęła mu te pasiaste kąpielówki do kolan.
Rychu postanowił zupełnie się z nich wyswobodzić i wstając z klęczek, zaczął skakać na jednej nodze, by pozwolić gaciom swobodnie opaść. Był pełen Wersal, bo gdy mało nie wyrżnął na ryj, zaplątując się we własne majtki i musiał się oprzeć na moim ramieniu, ze dwa razy gorąco mnie za to przepraszał. No i stanął taki zupełnie goluśki, z kuśką wielkości lanej kluski. Przykry to był widok, ale dzielna artystka, zupełnie nie zrażona uklękła, oparła czoło o napis "Tylko dla pań" i łapczywie chwyciła w usta to, co udało jej się uchwycić, czyli niewiele. Zaczęła cmokać, siorbać i wydawać inne odgłosy mające pozorować że coś ssie, a nie gorączkowo próbuje utrzymać toto w ustach.
Rysiek zaczął odstawiać ruchy kopulacyjne, ruszając chudą dupiną do przodu i do tylu. Wpił paluchy w burzę blond włosów i zaczął posapywać. Gdy już prawie mnie przekonał, ze to co wpycha w usta partnerki, sięga jej pewnie do końca przełyku, oderwał gwałtownie jej głowę od swojego podbrzusza i jednym sprawnym ruchem odwrócił ja do siebie tyłem, popchnął w plecy i zmusił by przyjęła pozycje bohaterskiej rzymskiej Wilczycy. Wszystko byłoby w porządku, gdyby naprzeciwko kusząco wypiętych damskich pośladków sterczało coś, co mogłoby sterczeć. A to nawet berlinki, czy nawet morlinki nie przypominało. Ot, taki sobie frankfurterek.. Facet dzielnie chwycił artystkę za biodra, położył jej na brzegu pośladków to "monstrum" i zwrócił się do mnie z pytaniem: - Mam ją walić w cipę, czy chce pan zobaczyć anala? Tu już nie wytrzymałem i ryknąłem śmiechem pytając: - Czym, synu, czym! Na to, nie wytrzymała i artystka, wstając z kolan i trzymając się ze śmiechu za brzuch, powiedziała: - Rychu, daj spokój, znów trzeba będzie gościowi kasę zwrócić! A Rychu na to : - A bo to, kurwa, przyjdzie taki okularnik, papierosa kopci, gapi się jak na jakimś pokazie, zamiast uczciwie konia walić!"
Z JM ;]
Japonski szef? jebienagiesuki nabosaka
Francuski odkrywca kibla? Lejnamur
Japonski zlodziej-przedszkolak? Kosimazaki
zlad supersonik electronic atakuje !
---
sorry ze nie w jednym ale w tamtym nie mialem "E" ...
Zmieniony 2007-03-14 19:21:09 przez c0p
http://www.youtube.com/profile_videos?user=bigjay31
Zmieniony 2007-04-14 17:51:39 przez Chubacabra
-przychodzi baba do lekarza z siekierą w plecach --co pani jest ??
-jestem porabana
Ten akurat ma racje ;D :D
=)
-przychodzi baba do lekarza z siekierą w plecach --co pani jest ??
-rżnęłam się z mężem :)
http://www.funportal.pl/Tancerz_amator/71a89700/podglad.html...
prawie jak shakira
http://www.funportal.pl/Prawie_jak_Shakira/4fb71f76/podglad....
sacre blee
http://www.funportal.pl/Human_beatbox/e382a843/podglad.html
Zmieniony 2007-04-14 23:01:31 przez dbz
http://www.olol.pl/view.php?id=1199
xDDDDDD
---
<topic> ale lol ;/ dzisiaj rano patrze, a tu stary zapomnial komorki... no to ja za domowy i dzwonie do niego... po chwili zdalem sobie sprawe ze skoro zapomnial komy to i tak sie do niego nie dodzwonie _-_
<medol> no i co zrobiles?
<topic> zadzwonilem do starej na kome
<medol> no i?
<topic> za chwile dzwoni koma starego, odbieram... a tu mama "no czesc, zapomniales komorki"
http://www.divxpl.net/pis/
I jeszcze pamietam ze kiedys zona/dziewczyna nakryla swojego jak zdradzal i mu malego uciela, w szpitalu mu go przyszyli i od tamtego czasu robi karire w porno biznesie:DD
Zmieniony 2007-05-14 15:48:55 przez Smoky
kurwa niektorzy to sie z tymi linkami obudzili ^^
Zmieniony 2007-05-14 17:26:07 przez Gekkon
kurwa >.<
przeciez ten akido master ma z 70 lat... bicie staruszka nie jest smieszne...
Panowie, nie ma żartów! Chwila nieuwagi i mała, przypadkowa iskra namiętności
może się nieoczekiwanie zmienić w ognisko domowe...
1. Pedałów.
2. Superpedałów.
3. Antypedałów.
4. Pedałów-magików.
5. Pedałów-pirotechników.
Dlaczego ?
Szef pedał mówi: "Ja Cię Kowalski wy******lę..."
Szef superpedał mówi: "Ja Was wszystkich wy******lę".
Szef antypedał mówi: "Ja się Kowalski z Tobą ******lić nie będę!"
Szef pedał-magik mówi: "Ja Cię Kowalski tak wy******lę, że ty nawet nie zauważysz kiedy"
Szef pedał-pirotechnik mówi: "Ja Cię Kowalski wy******lę z hukiem".
P.S.
Jest jeszcze Szef pedał-McGyver: "Ja Was Kowalski wy******lę ! w kosmos gołymi rękami..."
W przedziale siedzi Polak,Czech, zakonnica i modelka.
Pociąg wjeżdza do tunelu, jest zupełnie ciemno i cicho.
Nagle słychac jak ktoś dostaje w ryja.
Pociąg wyjeżdza z tunelu, Czech trzyma się za policzek.
Zakonnica myśli : debil Czech złapał modelkę za kolano i dostał w ryja.
Modelka myśli: debil Czech chciał mnie złapać za kolano, pomylił się,
złapał zakonnice i dostał w ryja.
Czech myśli: cham Polak złapał modelkę za kolano, ona chciała go uderzyć,
on sie uchylił i ja dostałem w ryja.
Polak mysli: ale frajer z tego Czecha.W nastepnym tunelu znowu go
pierdolnę..
Kto stworzył kobiety?
- Trzech facetów: stolarz hydraulik i architekt ale i tak spieprzyli robotę.
Stolarz: bo zrobił nogi które ciagle się rozkładaja na boki hydraulik: bo
cieknie co miesiac a architekt... bo zbudował szambo koło placu zabaw!
Narzeczeni leżą w łóżku i chlopak mówi czule do dziewczyny
--kochanie może byśmy sie wreszcie pokochali ,jesteśmy już razem 3 lata
--misiu nie moge ,Ja czekam do ślubu ,bo chce być dla ciebie czysta jak Lilia,a poza tym zawsze po rypaniu Boli Mnie głowa
Jasiu przychodzi do Taty i mówi:
-Tato pan nauczyciel kazal nam sie dowiedziec co to jest rarytas ?
-a Więc Rarytas synku to jest tyłeczek 18 letniej dziewczyny
Jasiu poszedł do szkoły i powiedział to nauczycielowi a ten mu wpisał jedynke ,następnego dnia Jasio który zawsze siedział w pierwszej ławce ,przesiadł sie do ostatniej.zauważył to Pan Nauczyciel i sie pyta Jasia czemu to zrobił
A jasiu:
-mój tatuś powiedział że jeśli tyłeczek 18 letniej dziewczyny to nie jest dla Pana Rarytas ,to Pan jest pedał i mam sie trzymać od Pana z daleka
Czlowiekiem butem
:D:D
- Uwolnicie mnie, a spełnię każdemu z was po trzy życzenia.
Kolesie pogłówkowali, po chwili mówią - Okiej.
Pierwszy zapodaje:
- Ja to bym chciał mieć piękny dom w Bieszczadach, do tego konto z 10 milionami dolarów i piękną żonę. Rybka mówi:- Done.
Drugi mówi:
- A ja chcę mieć udziały w wielkim, międzynarodowym koncernie, ekskluzywną restaurację w centrum stolicy i 2 mulatki. Rybka odpowiada: - No to masz.
Trzeci facet zastanawia się przez chwilę i zaczyna wymieniać:
- A ja to bym chciał, żeby lewa ręka mi ciągle wirowała nad głową, prawa ręka żeby się gibała wzdłuż ciała a głowa żeby ciągle waliła w przód i w tył.
Rybka na to: Stary, mogę to zrobić, ale jesteś pewien? Wiesz, masz trzy życzenia i możesz prosić o wszystko.
Trzeci facet odpowiada:
- Taaak, jestem pewien: lewa ręka ciągle wiruje nad głową, prawa się giba wzdłuż ciała, a głowa napierdala ciągle w przód i w tył.
Rybka klasnęła płetwami i stało się.
Po roku spotykają się ci sami trzej faceci, by poopowiadać.
Pierwszy mówi:
-Paaaanowie, jest zajebiście! Cisza, spokój, dobra i piękna żona, i żyję z procentów.
Drugi opowiada:
- A ja mam wchuj kasy, jestem wiceprezesem zarządu i dzień w dzień rucham 2 mulatki.
A trzeci facet, stojąc i wymachując kończynami bełkocze:
- Kuuurwa, chyba źle wybrałem
Cats melomanes - the movie. :D
http://www.blaguez.com/modules/video.php?id=2524
Hahaha, młody Bruce Lee
Zmieniony 2007-06-14 15:54:55 przez Tyk
<owsik69> LUDZIE ŚWIĘTA IDA!! Wiecie co to znaczy?
<36*****> że bedzie wolne od szkoły?
<43*****> że dostaniesz prezenty?
<21*****> snieg spadnie i bedzie pudrowanie ludzi
<owsik69> nie to znaczy że Kawin sam w domu bedzie leciał
http://tiny.pl/964j
umarlem, chyba w hot ladies powinno byc :)
Zmieniony 2007-06-14 18:33:10 przez Pomidor
http://www.maxior.pl/?p=index&id=41179&8
przykro mi ale było :)
http://www.youtube.com/watch?v=AMslgA2grWM
- Moj brat uderzyl mnie piescia i mam podbite oko!
- Wiec mu szybko oddaj i znow bedziecie wygladac tak samo.
***
Leca dwa bociany niosac noworodki w betach. W pewnej chwili jeden mowi:
- Kowalski znow bedzie sie na mnie wsciekal.
- Czemu?
- Bo to jego trzecia para blizniakow w ciagu ostatnich kilku lat.
***
Dwugarbny wielblad zwierza sie swemu panu:
- Wiesz co, Ahmed? Kiedys moja matka mowila mi, ze mam brata-blizniaka. Szukalem go przez kilka lat i wreszcie go znalazlem.
- To czemu jestes taki smutny? Przeciez powinienes sie cieszyc!
- Okazalo sie, ze jest kaleka. Urodzil sie tylko z jednym garbem.
***
Przychodzi blondynka do spozywczego i mowi:
- Poprosze puszke sledzi
sprzedawczyni pakuje, blondynka bierze puszke i wychodzi, i tak przez kilka dni. Pewnego dnia sprzedawczyni nie wytrzymala i zapytala:
- Smakuja pani te sledzie, prawda?
- Nie o to chodzi. Po prostu kupilam akwarium i teraz musze dokupic do niego troche rybek.
***
- Czym rozni sie inteligentna blondynka od inteligentnej brunetki?
- Inteligentna blondynka nie istnieje.
***
- Dlaczego blondynka ma duzy biust?
- Bo jakby nie miala czegos duzego, to by gatunek wymarl.
***
- Czym rozni sie ser zolty od bialego?
- Kolorem.
***
- Dlaczego blondynka ma duzy biust?
- To efekt uboczny malego mozgu.
***
Klient mowi do fotografa
- Prosze mi zrobic zdjecie do paszportu i wykonac 12 odbitek.
- Czy to nie bedzie za duzo? Zwykle robimy po 6 odbitek.
- Polowa bedzie dla mojego brata-blizniaka.
***
Dziennikarka rozmawia ze stuletnimi bracmi-blizniakami. W pewnej chwili mowi:
- Patrzac na wasze twarze mam wrazenie, ze Stanislaw jest starszy od Waldemara.
- Nie ma sie czego dziwic. Moj brat urodzil sie 10 minut wczesniej ode mnie.
***
Fąfara mowi do znajomej:
- Mam dwoch synow-blizniakow i do niedawna wydawalo mi sie, ze sa identyczni.
- A co takiego sie niedawno stalo?
- Jeden zostal skinem, a drugi punkiem.
***
Franek opowiada koledze:
- Wiesz, urodzilo sie nas dwoch bratow-blizniakow. Bylismy tak bardzo podobni do siebie, ze nawet matka nie mogla nas od siebie odroznic. Kiedy jeden z nas utonal, to do dzis nie wiem, czy to utonalem ja, czy moj brat-blizniak.
***
Spotykaja sie dwaj Szkoci.
- Slyszalem, ze urodzily ci sie blizniaki. Czy masz przy sobie ich zdjecie?
- Prosze.
- Ale na tym zdjeciu jest tylko jeden!
- Drugi jest identyczny, wiec uznalem, ze robienie dwoch takich samych zdjec byloby rozrzutnoscia.
***
Szkot pyta Szkota:
- Co kupiles swoim blizniakom na gwiazdke?
- Jednemu hokejowy kij, a drugiemu krazek do hokeja.
***
- Jak najlatwiej zrobic blizniaki?
- Przez kalke.
ODZYWKI:
- Poluzuj se pasek, bo w fotel cie wgniata
- Spadaj do WC mine odbezpieczyc i armate rozladowac
- Wygladasz jak przeterminowana landrynka.
- Masz ladne zeby - och, uwazaj, nie porysuj podlogi!
- Łysy nie podskakuj, bo dostaniesz lupiezu!
- Ty sie do tego nadajesz jak kogut do znoszenia jaj.
- Przestan nawijac makaron na uszy.
- Zanim to zrobisz, to wrobel bedzie wazyl 5 kilo!
- Cos sie tak nastroszyl? Ktos cie sploszyl?
- Przypominasz mamuta.. male oczka.. krzywa geba i dwa zeby wystajace z geby!
- Prostowalas sobie nogi na beczce?
- Co mnie stukasz? Z drzewa nie jestem..
- Pogadamy jak zejdziesz z drzewa, bo z malpami nie gadam.
- Chyba piorun strzelil cie w nie to ucho co trzeba.
- Idz do lasu i nie rob halasu.
- Co, z glupimi sie przez sciane macales?
- Gdybys wszedl na statek, to by szczury zaraz pouciekaly.
Pociąg wjeżdza do tunelu, jest zupełnie ciemno i cicho.
Nagle słychac jak ktoś dostaje w ryja.
Pociąg wyjeżdza z tunelu, Czech trzyma się za policzek.
Zakonnica myśli : debil Czech złapał modelkę za kolano i dostał w ryja.
Modelka myśli: debil Czech chciał mnie złapać za kolano, pomylił się,
złapał zakonnice i dostał w ryja.
Czech myśli: cham Polak złapał modelkę za kolano, ona chciała go uderzyć,
on sie uchylił i ja dostałem w ryja.
Polak mysli: ale frajer z tego Czecha.W nastepnym tunelu znowu go pierdolnę..
Na lekcji nauczycielka do Jasia:
- Jasiu, wymien 5 zwierzat zyjacych w Afryce.
- Dwie malpy i trzy slonie.
***
Przychodzi blondynka do sklepu z dwoma torbami i mowi:
- Poprosze pulapki na myszy.
- Pewnie chce ich pani bardzo duzo, skoro przyniosla pani ze soba takie ogromne torby.
- Nie, w tych torbach przynioslam myszy.
***
Jak ma na imie dziewczyna marynarza?
- Maryna.
***
Synek pyta ojca-marynarza
- Tatusiu, co to jest bigamia?
- To sa dwie zony w jednym porcie.
***
Kapitan statku wraca do domu po trzech latach nieobecnosci. Kiedy wyplywal jego zona byla w ciazy:
- Co nowego?
- Wlasciwie to nic kochanie, ja nadal jestem w ciazy.
***
- Miałem dziś koszmarny sen - skarzy sie marynarz marynarzowi - Przysnilo mi sie, ze nasz statek zatonal i uratowalem sie tylko ja i beczka piwa.
- I nazywasz to koszmarnym snem?
- Tak, bo to piwo bylo bezalkoholowe.
http://tiny.pl/9vg5
zobaczcie riposte =D
Zmieniony 2007-07-15 15:06:24 przez Lightning
<Asskicker064> High Templar One: Wanna merge?
<Asskicker064> High Templar Two: Archon me, baby.
bash.org
http://www.kabarety.fani.pl
znajdzcie monthy pythona i skecze: o rowerowym mechaniku i łowcy :)
Zmieniony 2007-08-14 17:00:53 przez B4-Morth
<prosiaczek> Prosiaczku...??
<prosiaczek> Tak...??
<prosiaczek> Nic...chciałem tylko sprawdzić czy mam rozdwojenie jaźni...
WTF ?
Zmieniony 2007-08-14 21:21:31 przez c0p
miłego oglądania;)
Kochana Kasiu! Ostatnio współżyłam z moim chłopakiem bez odpowiedniego zabezpieczenia. Teraz (po 4 miesiącach od tego zdarzenia) zauważyłam małego guza pod kolanem. Czy może to być ciąża poza maciczna??!! Proszę pomóż !
Naprawde musialem wygladac jak debil ;p Probujac powstrzymac sie od smiechu ;]
I jeszcze adres poprawiles ;p
Pocwicz lamusq
ta wpisal tak naprawde 14-latki kurwy ciekawe czego szukal pod tym tytulem ? :D Maly pedofilek
buahahaha mikolaj wymiata:DDDDD
Ale co maja 14-latki kurwy do netwars ?? ;]
btw. Ja na serio nie klamie ;D wpisalem w google "netwars" i cos takiego mi wyskoczylo xDD
Zmieniony 2007-09-14 19:31:17 przez c0p
Zmieniony 2007-09-14 20:35:56 przez Gumis
- Panie p-sorze, przepyta Pan pijanego studenta ?
- Nie ma mowy, to wbrew regulaminowi !
- Ale Panie p-sorze, wie Pan jak to w życiu bywa ...
- Nic z tego, oprócz regulaminu mam swoje zasady !
- Ale Panie P-sorze, tyle czasu poświeconego nauce się zmarnuje ...
- Dobrze, ten jedyny raz zrobię wyjątek .
- Dziękuję. Chłopakiiiiiii, wnieście Staszka ...
--------------------------------------------------------------
dziś mija dokładnie rok odkąd jestem na tym forum więc byłoby mi miło gdyby ktoś ściągnął mi OPa
http://www.olol.pl/view.php?id=1216
http://patrz.pl/?14363
http://telefon.do.pani.patrz.pl/
-------------------------------------------------------------------------
Zdejmijcie OP.a
Zmieniony 2007-10-14 14:02:43 przez Kakau
emo song... hahahahahahaha xD
http://youtube.com/watch?v=XIIFCfJ8JHM
omfg, czegos tak zenujacego jeszcze nie widzialem, ten koles jest skonczonym zalosnym idiota.
prawie... :DD
a tu debil Kurski...
http://youtube.com/watch?v=QZTol3U2FBc
trzeba przeczekac reklame
http://www.youtube.com/watch?v=XObuskjLlZE&mode=related&...
http://www.youtube.com/watch?v=TkGkIIEIbRU
http://www.youtube.com/watch?v=W6YgZc5th6g&mode=related&...
http://www.youtube.com/watch?v=diSFa1bNPk0&mode=related&...
http://www.youtube.com/watch?v=E4y71f0552U&mode=related&...
<czyzy> bez sensu: po pierwsze nie odróżniasz ich, po drugie masz zamiar je zabić
<eMilio> Lech i Jarosław?
Gołota w akcji - proszę się wsłuchać w komentatora i dopasować to do sytuacji :D
"koniec kariery Andrzeja Gołoty, więcej szans juz nie bedzie mial"
heheh jak to nie przeciez w lutym albo marcu 2007 wraca na ring xD
http://tiny.pl/9zlc
kto by nei chcial najebac starszemu bez konsekwencji :)
Zmieniony 2007-12-15 11:52:33 przez Pomidor
Kmicic rox :D
Kmicic rox :D
<lans> a wam dziewczynom do seksu potrzebna jest gra wstępna no i co?"
Podchodzi amerykanin i pyta się:
-Bida?
-A bida,bida-odpowiada rumunka.
No i dał jej 100 dolarów.Potem podchodzi niemiec i się pyta:
-Bida?
-A bida,bida.
Dał jej 100 marek.Później podchodzi polak i pyta się:
-Bida?
-A bida,bida.
-To po chuja tak grubo smarujesz?
dla mnie totalna miazgaaaa xddd
