no ja wlasnie wrocilem z takiej wyprawy i znazlem pod moja piwnica domek dla lalek oraz gasnice
-
Zmieniony 2008-07-06 12:14:11 przez Scream
w mojej piwnicy straszy, boje sie tego miejsca
#1 o kurwa przeczytalem " lubicie chodzic do piaskownicy " xD
W mojej piwnicy powiesił sie sąsiad, tak że nie bardzo lubie tam chodzić :)
W mojej piwnicy siedzi mój kot i drze mordę ile razy wejdę. Wygląda jakby przeżył parę katastrof nuklearnych, jest czarny i nienawidzi wszystkiego co żyje. W skrócie: Ja też nie lubię chodzić do swojej piwnicy.
Kozi ale z Ciebie krejzol japikole ;-)
http://tiny.pl/d9vr
Sweet to Twój kot ?
:)
u mnie piwnica nic specjalnego :| a szkoda...
Ja mam kanciapke w piwnicy i czasem tam melanzuje :) ale tez nie lubie tam chodzic bo sasiedzi maja obiekcje :D
#6 powaznie ?? bo u mnie tez sie sasiad powiesil w piwnicy! :)
moze macie ta sama piwnice?
MofD)KosO
2007-04-19 12:33:10
Chciałbym! Jak wrócę do domu POSTARAM się zrobić zdjęcie ( Nie wiem czy ON tam będzie, nie wiem czy mi pozwoli i nie wiem czy uda mi się uciec).
edit: Wyobraź sobie zło pomnożone przez szatana w ciele kota.
edit2: Moi znajomi też się go boją.
edit3: Mój pies się go boi, a w zasadzie to nie wiem jakim cudem on sam się siebie nie boi.
Zmieniony 2008-07-06 12:40:48 przez SweeT
#11 poważnie, ogólnie z mojego bloku 3 osoby sie powiesiły, w tym właśnie jeden w piwnicy, wyobrażam sobie szok sąsiada który akurat szedł do piwnicy po coś i tam go znalazł, tak uciekał aż zgubił kapcie po drodze, może śmiesznie to brzmi ale ja bym tego nie chciał przeżyć.
o huj ojebali mi piwnice !
ja chodze codziennie bo jezdze na rowerze do pracy i nie boje sie a jest to nawet przyjemne ;]
Ja o piwnicy nic nie powiem, bo nic ciekawego tam nie ma. natomiast na mojej dzialce byl kiedys cmentarz:) powiem jescze ze zawsze w nocy cos sie tlucze juz od okolo 3lat. Zawsze jest to walenie mlotem. Pytalem sie rodzicow czy slysza to i powidzieli ze tez. Pytalem kolegow z sasiednich domow, ale oni nic nie slysza. Na poczatku myslalem ze tluka sie z osrodka zdrowia bo mieszkam przez siatke, a tam byl remont(no ale w nocy?). Huj ogolnie pytalem sasiadow i nic. A u mnie prawie co noc łubu dubu:D
Zmieniony 2008-07-06 13:24:00 przez UczeSie
#13 Sweet to napieraj, poznajmy postrach polskich piwnic :) haha
moja piwnica to taka narnolmajniejsza piwnica w swiecie ale kiedys razem z kumplem sobie tam siedzielismy i roilismy rozne rzeczy
pilo sie palilo itp zeby nie bylo ze cos innego dlatego lubie moja piwnice :*
ja tam nie chodze bo sie boje
Zalezy -.-
Np w Gdyni na calej DABROWCE bylem chyba w kazdej piwnicy kazdego bloku.. Wszedzie mam gdzies znajomego i zeszlo mi schodzic na dol po cos.. A to kurwa jakas konserwa, a to rower a to pomoc mu cos..
Natomiast jedynie raz w zyciu bylem w piwnicach kartonowych blokow z azbestu kolo przychodni na Dabrowie (kurwa, wyleciala mi nazwa ulicy z glowy) i powiem, ze W ZYCIU tam wiecej nie pojde, zeby nie wiem kurwa co. Same korytarze w tych blokach mnie przerazaja a co dopiero piwnica ;D
Zmieniony 2008-08-05 08:30:31 przez voytas_
No kurwa, mam na koncu jezyka ulice :/
a po co ci nazwa ulicy jak tu moze z 10 osob z Gdyni zaglada :D
Ja kiedys w swojej piwnicy znalazlem zdechlego kota w worku z oczu wychodzily mu robale i jebalo jak z indianskiego namiotu. Od tamtej pory jak patrze na worek kartofli to mam jakies schizy dziwne ;o
Może to będzie śmieszne co powiem. Ale mam taka schizę ze kiedys mi to nie przeszkadzalo, ze ide po cos do piwnicy. Pozniej pojechalem do Oswiecimia z klasa na wycieczke. Od tamtej pory bardzo nie lubie chodzic po piwnicach, bo mi przypominaja Oswiecim. Nie wiem dlaczego ale sie boje chodzic. Jeszcze jak z kims to spoko. Wejde w brame w nocy, ale do ciemnej piwnicy bez realnego przymusu nigdy kurwa w zyciu.
dla kolezanki ukradli wszyskie pary nart i rowery z piwnicy ;x
ja nie lubie bo trzeba po schodach zapierdalac w ta i spowrotem :>
Ja lubilem schodzic na -1 do mojego kumpla. Pakowalismy sie w 3-4 osoby do piwnicy 1m/2m, potem byl rytual kruszenia stafu, a pozniej kaczka szla z rak do rak... Dym nie mial gdzie spierdolic, i tak po dluzszej chwili siedzenia w tych oparach, jak juz wstawalem i wychodzilem z jego klatki to kierowalem sie od razu na stojace na przeciwko drabinki, na ktorych potrafilem zawisnac nawet zima na okolo pol godziny ;p
Stare dzieje....
Zmieniony 2008-08-05 09:47:56 przez Mauser-AFM-