http://wiadomosci.onet.pl/1545156,11,item.html
Omg tego kretyna doszczednie popieprzylo , nie wyobrzam sobie zeby ludzie nie czytali Goethego czy Dostojewskiego , to kanon lektur szkolnych ktorego nie wolno tykac...
Też to właśnie przeczytałem. Paranoja jednym słowem to co się dzieje...
walic ferdydurke ale zeby wertera, fausta i zbrodnie i kare skreslac.. niedlugo to beda komiksy ze spajdermenem lekturami
Bedziemy Biblie przerabiac i pisma narodowcow Typu Dmowski itp.
wlasnie czytalem newsa na wp
4rp kraina ciemnogrodu!
geez, "procesu" tez nie bedzie.. chyba wole nie wiedzieć co będą mieli wzamian -_-;
"Inny świat", "proces", "zbrodnia i kara" omfg....
wprowadzaja w zycie plan oglupiania narodu, teraz tylko biblia i broszulki propagandowe ; o
w szkole i tak bylo za malo literatury swiatowej, a teraz bedzie jej znacznie mniej.
'proces' mnie wkurwial, ale z biegiem lat docenilem ta ksiazke.
powinni za to wyp******c 'nad niemnem'
#9 powinni bo pewnie tobie wydawał sie nudny? lol
U nas w szkole Procesu i Trans-Atlantyku w ogóle nie bralismy o.O. Ale żeby kurwa Zbrodnie I kare i Inny Świat usuwac? Pojebany.
#10 jesli dla Ciebie to byla czysta przyjemnosc to Twoja sprawa. Ja chodzilem do szkoly gdzie bylo kilka lepszych tytulow do czytania.
"Zbrodnia i kara" - zdecydowanie najlepsza książka z całego zbioru lektur... reszta, które wywalił też jedne z lepszych.
Następne pokolenia będą czytały obowiązkowo książkę Jana Pawła II.
Dobrze, że skończyłem tą szkołę.
Czym mniej tym lepiej!!!!!!!! A witkacego to pewnie wywalil za to ze sie szprycowal.
Zmieniony 2009-07-09 09:40:55 przez mSko
co mu niepasowalo w tych ksiazkach ??
i beda sie dziwić ze młodzież nie czyta lektur
Glupota straszna, a na ich miejsce pewnie ksiazki jp2 o tym, ze trzeba zyc z duchem jedynej slusznej religii na swiecie!
A Proces to zdecydowanie najlepsza lektura jaka przeczytalem.
Cierpienia mlodego wertera, proces i ferdydurke to zajebiste ksiazki :/ Dobrze ze mistrza i malgorzaty nie wyjebali :P
Zmieniony 2009-07-09 09:58:34 przez Satyriasis
Jak ja chodziłem do liceum, a nie było to chyba wcale tak dawno, to "Zbrodnia i Kara" i "Faust" też nie były obowiązkowe.
btw. normalnie nie wierzę, że netwarsowicze narzekają na to, że nie muszą czytać niektórych lektur ;p
#19 ci co powinni czytac lektury jeszcze w teraz szkole siedza i nie maja dostepu do nw :P
To katastrofa jak ktoś nie uwrażliwi tego ( i tak juz dosc uwstecznionego) pokolenia neostrady to za pare lat korzystanie z nw stanie sie nie możliwe ;] Ale taka prawda ciemna masa łatwiej sie rzadzi :P za 2 kadencje znowu bedzie roszada na pojebana władze i beda mogli liczyc na tych ciemiakow
co to kogo obchodzi i tak nikt tego nie czytal
a jesli juz to w wiekszej czesci jacys "pseudo-wrazliwcy" czytujacy "literature piekna"
#23
romik, no off, ale ile wynosi twoje iq ?
tyle, ze nie bede sie z Toba klocil
No właśnie tak podejrzewałem że za mało =]]]
Zgadzam sie, ze to skandal.
Ale naprawde nie moge zrozumieć osoby, ktora żałuje Cierpień młodego wertera :)
Abstrahując od tego, że ta ksiazka dobrze ilustruje okres "burzy i naporu", to ta ksiazka żadną rewelacja nie jest.
Sprobuje zobrazowac to na przykładzie. Powiedzmy, ze za 50 lat okres od wydania "Pamiętników Brigdet Jones" zostanie nazwany okresem literatury kobiecej.
Ale to wcale nie doda wymienionej przeze mnie ksiazce wartosci. Dzienniki są słabe i nic tego nie zmieni.
Podobnie jest z werterem.
#29
Gust gustem, ale jednak w kanonie światowym Goethe mocno stoi i jak sam napisałeś "nic tego nie zmieni". Gietychowe posunięcie jest niewybaczalne i obniża świadomość kulturową młodego pokolenia, koniec, kropka.
lol co oni sobie mysla
prawda jest, ze oni tych ksiazek nie pala, wciaz bedzie mozna je przeczytac, ale jednak czytanie samemu i analizowanie, a omawianie na lekcji to inna sprawa (np. Inny swiat)
Jasne Goethe to Goethe.
Szymborska w latach 50' pisała wiersze o traktorach i Stalinie. Nie powinno to oczywscie wplywac na odbiór jej dalszych ksiazek.
#23 oj mylisz sie. powiem ci szczerze, ze rzeczywiscie wszystkich lektur nie czytalem, ale bylem w szoku jak zobaczylem co roman chce wyrzucic, bo okazalo sie, ze sa to akurat te lektury, ktore czytalo sie z przyjemnoscia i z ktorych naprawde mozna bylo cos wyniesc (chodzi mi o "Inny świat", "Ferdydurke", "Zbrodnia i kara", "Proces")
Zmieniony 2009-07-09 10:55:31 przez LithiuM
PunishME
Czytałeś Fausta?
To na przykład najelpsza książka, jaką w życiu czytałem, a troche ich było.
Czytałem, ale co oprocz wspólnego autora maja te ksiazki?
Skonfrontuj to z moja wypowiedzia o Szymborskiej.
Osobiscie nie czytalem "Procesu" (albo po prostu nie pamietam na chwile obecna), ale "Zbrodnia i kara" czy "Faust" to byly jedne z najlepszych lektur szkolnych oO
To mnie rozwalilo:
"W nowym kanonie MEN jest prawie 50 nowych pozycji, wśród nich trzy powieści Jana Dobraczyńskiego, pisarza i działacza katolickiego, przed wojną członka Stronnictwa Narodowego. MEN tłumaczy, że są nacechowane "wielkim ładunkiem patriotyzmu i wartościami chrześcijańskimi". Książka Jana Pawła II ("Pamięć i tożsamość") oraz opowieść o papieżu - "Wujek Karol. Kapłańskie lata Papieża"(...)"
Kolejny cytat - "To jest dział wiceministra Orzechowskiego" - wszystko wyjasnia ^^
"Jana Dobraczyńskiego, pisarza i działacza katolickiego, przed wojną członka Stronnictwa Narodowego" - najlepsze podsumowanie tego kroku.
Najważniejsze w dorobku pisarza jest nie to jakie ksiazki wydal, ale to do jakiej partii należal.
Dzienniki mlodego frajera akurat byly gowniane, jak wszystko z romantyzmu, czy skad to tam pochodzi~
PunishME
Twoja wypowiedź o Szymborskiej nie ma tu akurat nic do rzeczy.
Tym bardziej, że umiejętność czytania ma wiele do rzeczy:
"zniknął też Johann Wolfgang Goethe - uczniowie nie poznają więc ani "Cierpień młodego Wertera" ani "Fausta""
Nie ma? Mógłbys to uzasadnic?
"Tym bardziej, że umiejętność czytania ma wiele do rzeczy" Ten zarzut jest o tyle smieszny, ze przed chwila ty sie wykazałes brakiem tej umiejetnosci.
Zwróc uwagę, ze wyrazielem swoja opinie _TYLKO_ o cierpieniach a nie o całej twórczosci goethego.
Kurde, to juz nawet jak czerwoni byli u wladzy nie wprowadzili nam manifestow Engelsa do spisu lektur.
PunishME
Nie ja mam c iudowadniać, że to nie ma nic do rzeczy, tylko przedstaw jakiś wiarygodny ciąg przyczynowo skutkowy, bo biadolisz coś o cierpieniach młodego Wertera, gdy zacząłem o Fauście i każesz 'konfrontować' te dwie lektury (????????).
Kompletnie nie rozumiem czemu sie tak wszyscy oburzają, skoro każdy w wolnym czasie może sobie doczytać tytuły które go interesują.
Zapominacie też, że program nauczania w Polsce jest tak tragiczny, że tytuły które w artykule są wymienione jeśli w ogóle są 'przerabiane' to omawia sie je 'szybko i po łebkach' w 95% szkół.
Ludzi w liceach zazwyczaj czytają opracowania, znajduje sie pewnie tylko kilka osób zainteresowanych i co najważniejsze jest lista lektur obowiązkowych i nie obowiązkowych. Większość tych wyżej wspomnianych lektur jest na liście dodatkowej. Jak idziesz do zwykłego ogólniaka to powinieneś przede wszystkim poznać te podstawowe i na nich sie skupiać a jak lubisz książki i literaturę - to zawsze można iść do lepszego ogólniaka z odpowiednim profilem. Mnie na przykład kompletnie nie interesowały te pozycje więc jakoś wcale mnie to nie rusza.
ee... dobra.
sprawa Cie przerosła :(.
Widać wyraźnie, że nie mnie, a ciebie. Jak napisałem - ja o jednym, a ty o drugim, co miało być niby odpowiedzią na mojego posta. Napisałem ci wyraźnie, że wywalenie Fausta, to żart i żadna zmiana nastrojów Szymborskiej tego nie zmieni.
A ja pisałem o Cierpniach młodego wertera.
widzisz dlaczego Cie przeroslo? Nawet nie wiesz o czym rozmawiamy :)
ajjjjjjjjjjjjjjjjsyrrrendeeeerrrrrrrr;;;;;
prolamer nie dosc ze slaby z matmy to i z polaka :DDDDDDD
#23
jebnij sie w czolo i bedzie wesolo...
Z onet.pl
Lektur nie skreślono...
Zadałam sobie trud przejrzenia rozporządzeń, o których mowa (
http://www.men.gov.pl/prawo/rozp_155/zal_4.p hp - dotychczasowa lista lektur oraz
http://bip.men.gov.pl/akty_projekty/projekt_r ozporzadzenia_301106.pdf rozporządzenie ze zmianami).
Otóż udało mi się wyczytać co następuje.
1/ Zmiany dotyczą jedynie lektur na poziomie podstawowym, z literatury polskiej. Ponadto, jedyne zmiany, jakie udało mi się wychwycić to: "H. Sienkiewicz - Quo vadis, Potop" zamiast "H. Sienkiewicz - wybrana powieść", oraz dodanie "Jan Paweł II - Pamięć i tożsamość". Rozporządzenie nie zmienia punktu 2giego, który nadal brzmi: "Literatura powszechna:
wybrany klasyczny dramat starożytnej Grecji; Horacy - wybór pieśni; W. Szekspir - wybrany dramat; Molier - wybrana komedia; W. Goethe - Cierpienia młodego Wertera; wybrana europejska powieść XIX wieku; J. Conrad - wybrany utwór; wybrana powieść XX wieku."
Widzimy więc, że i Conrad, i Goethe zostają. Z tego, co się orientuję, jeśli w rozporządzeniu o zmianie rozporządzenia o jakichś punktach się nie wspomina, to znaczy to tyle, że pozostają one bez zmian.
2/ W poziomie rozszerzonym, o którego zmianie nie ma nic w projekcie rozporządzenia, znajdujemy:
"1. Literatura polska:
J. Kochanowski - Treny; wybrany dramat romantyczny (J. Słowackiego, Z. Krasińskiego); Gombrowicz - Trans-Atlantyk; M. Kuncewiczowa - Cudzoziemka; Witkacy - Szewcy,
2. Literatura powszechna:
A. Dante - Boska Komedia (fragmenty); W. Goethe - Faust (fragmenty); F. Kafka - Proces; M. Bułhakow - Mistrz i Małgorzata." A więc mamy i Kafkę, i Goethego.
Proszę nie naskakiwać na mnie, że jestem prorządowa - po prostu nie wierzę bez zastrzeżeń wszystkiemu, co podają mi media, wolę sama sprawdzić otrzymywane informacje jeżeli istnieje taka możliwość. A ministra Giertycha ani rządu, którego jest częścią, nie popieram.
Mam nadzieję, że udało mi się wyszukać dokładnie te teksty rozporządzeń, o które chodzi, nie chciałabym sama stać się źródłem kolejnej dezinformacji ;) Pozdrawiam wszystkich przyjmujących informacje z mediów bez zastrzeżeń... i wszystkich innych również.
Moim zdaniem część z tych wymienionych lektur i tak nikt prawie nie czytał.
Pamietam jak było u mnie z Procesem, czy z Ferdydurke. Po co ludzie mają tylko czytać te durne opracowania? Już lepiej niech w ogóle nie wiedzą, a nie tylko udają że tak.
Ja się tylko nie zgadzam ze Zbrodnią i Karą, i z Innym Światem, bo z nimi raz że nie bylo najczęściej problemu, a dwa że raczej uznane są sa wartościowe dzieła.
Bronienie Ferdydurke raczej mija się z celem... To jest naprawdę wykręcona i kontrowersyjna książką, więc nazywanie jej kanonem jest raczej słabym pomysłem :]
Dramat :(
SeXyWombaT
Podpisuję się pod tym stwierdzeniem.
coolkeg napisał: "Bronienie Ferdydurke raczej mija się z celem... To jest naprawdę wykręcona i kontrowersyjna książką, więc nazywanie jej kanonem jest raczej słabym pomysłem :]"
Umiejętność czytania ze zrozumianiem dzieł "wykręconych i kontrowersyjnych", wyłapywanie podtekstów, aluzji i smaczków przyda się z pewnością każdemu człowiekowi. Gombrowicz wyśmiewał to, co Giertych i spółka wyprawiają wprowadzając jedynie słuszne książki "nacechowane wielkim ładunkiem patriotyzmu i wartościami chrześcijańskimi". I ql. "Słowacki wielkim poetą był".
Co za popierdolony kraj. Rzeczywiscie, niedlugo to bedzie tylko Biblia, encykliki JP2, pisma wybrane Dmowskiego oraz "Jak rozpoznac Zyda" autorstwa Jedrzeja Giertycha, dziadka Romana.
W ogole zobaczcie, do tej pory praktycznie kanon omawianych pisarzy konczyl sie na Hemingwayu i Camusie ("Stary czlowiek i morze" i "Dzuma"), nic nowszego nie slyszalem zeby bylo przerabiane (przynajmniej z literatury swiatowej). A teraz co, dodaja "Pamiec i Tozsamosc" JP2 do kanonu lektur. No paranoja, szczyt paranoi, przeciez to nie jest proza tylko jakies dzielo religijne. Niech kto chce to przerabia sobie te ksiazke na lekcjach religii a nie na jezyku polskim, do kurwy nedzy! Czlowiek konczacy edukacje nie bedzie miec pojecia o wspolczesnej literaturze, no bo po co omawiac np. wybitne dziela noblistow, skoro mozna czytac opowiastki pana Wojtyly. Zreszta np. taki Marquez, Saramago czy Neruda to latynoscy komunisci, Sartre smial sie ze Boga nie ma, nawet Solzenicyn ktory pisal krytycznie o lagrach i stalinizmie nie zasluguje na omawianie, bo to pierdolony lewak. Wiec wprowadzmy jeszcze "Mein Kampf" do kanonu lektur zamiast tych zgnilych wynalazkow, Alleluja i do przodu!
#54
Ta, i w tych warunkach Polska staje się literackim krajem 3 świata, np. o czymś takim jak postmodernizm to praktycznie nikt oprócz ludzi studiujących literaturę na uczelniach wyższych nie słyszał :S a przecież to kurwa główny nurt w literaturze światowej już od 40 lat T_T Zamiast poprawić listę lektur która i tak była kiepska i nie na czasie jeszcze ją spierdolili.
Szkoda, ze Lalki nie wyrzucili...
Rybenka
Interpretację Gombrowicza można podciągnąć pod wszystko. Tym jednak razem myślę, że Gombrowicz skupiłby się raczej na wyśmiewaniu całej tej rozmowy.
INNY SWIAT skreslic? ale ich pojebalo... ksiazka ktora nie dosc ze na faktach to oddawala wielce to co sie dzialo nie tylko na zachodzie ale i od drugiej strony Polski... + moralne sprawy kazdego rozdzialu i przeslania;/ ehh DEBILE!! inne ksiazki tez bardzo wazne... najmniej to nad Niemnem / chlopi ...
prolamer
Właśnie to próbowałam koledze napisać, że "Ferdydurke" jest książką uniwersalną i można tam znaleźć wiele ciągle aktualnych prawd. ;)
No ja pierdole, wy czytalsicie "Ferdydurke"? Ona nie ejst pokrecona, calkiem jasna i prosta. Krytyka, tego kilku rzeczy (pseudonowoczesnosc, wpajanie Slowackiego dzieicakom, wies itp). Ferdydurka jest naprawde ksiazkabardzo dobra, ja tam nie widze, gdzie wy tu znajdujecie jakeis kontrowersje. Jedyna rzecz, ktorej moglby sie jakis konserwatysta literacki przyczepic jest jezyk. No, ale kruwa na milosc boska to juz XX wiek, a co Joyce u siebei z jezykiem robil?
Ulisses Joyce'a jest jesli idize o forme znaaaacznei bardziej popierdolony, a nikt nie zaprzeczy, ze wielkim byl Joyce.
Zrozumialbym, jakby ktos narzekal na "Kosmos" Gombrowicza. Ale "Ferdydurke"? To jest bardzo normalna ksiazka, tylko odrobine inaczej napisana...
Ja nie wiem sam, co jets bardziej wazne. Wiem, tylko, ze czytania nigdy za malo. Ja szczerze mwoiac na lekcjach z polskiego wypierdolilbym jebany podrecznik w diably i na samych ksiazkach jechal+- ksiazka na tydzien...
no giertych akurat boi się gombrowicza, to zrozumiałe... :)
Książki są dla lemerów którzy nie potrafią grać w starkrafta!
Melkor
Do kogo Ty to piszesz? Kolega coolkeg określił tę książkę mianem wykręconej, a ja użyłam jego sformułowania w cudzysłowie. Skąd więc liczba mnoga?
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.