witam, no wiec ostatnio nachodza mnie straszne mysli gdyz zauwazam ze niegdys moj ladny brzuszek zaczyna nabierac okraglych ksztaltow, jako ze nigdys tyhc problemow nie mialem chcialem sie dowiedziec od was jak mozna z tym walczyc, ogolnie pewnei to mi sie zrobilo z obzarstwa, task myslalem zeby zrzucic te 5 kg lub zamienic to na miesnie;-) chodzi ogolnie o okolice brzucha any ideas?:D z gory thx za pomoc;D
Zmieniony 2008-06-10 22:07:17 przez alwayslags
"witam, no wiec ostatnio nachodza mnie straszne mysli gdyz zauwazam ze niegdys moj ladny brzuszek zaczyna nabierac okraglych ksztaltow" po tym myslalem, ze podejrzewasz u siebie ciaze xd
Nazwa topica mnie rozwalila.
A co do porad? Hmm... Zaczac sie ruszac? Ew sprobuj zrobic te 400 apm
google.com -> Aerobiczna 6 Weidera
no wiesz mi ze ruchu mam sporo, ale sam ruch nie ratuje chyba nie?;d
a to spala tluszcz?;p ponoc tylko miesnie wzmacnia:)
wiadomo, ze a6w nie spala tluszczu..
Zmieniony 2008-06-10 22:11:11 przez pro z koreii
zacznij chodzic na basen ja chodze ~~ !
"ale sam ruch nie ratuje chyba nie?;d"
Jak nie? Biegaj.
no basen mi sie zaczyna od poniedzialku na uczelni do konca studiow juz heh;-D
a co do biegania, to jakie dystanse pokonywac, wiem ze to zalezy od czlowieka itd od diety;p ale srednio?!:) no i pewnie koniec ze slodyczami :(
Bieg po piwo, skok w bok i te sprawy...
A w ogole jakie masz tereny do biegania? Jesli mozesz to nie biegaj po ulicy lub chodniku (ja nie mam wiekszego wyboru...) bo psuja sie kolana, a jesli juz musisz to kup sobie buty z dobra amortyzacja (adidasy, bron Boze trampki). Duzo lepiej niz o dystansach lepiej mowic o czasie biegania bo przeciez poczatkujacy przebiega mniej niz maratonczyk... nie wiem jak u Ciebie z kondycja, ale na poczatek mozesz sprobowac pol godziny, a potem mozesz zwiekszac czas. Jesli chcesz moge Ci podeslac plan 12-tygodniowy - ale to jest naprawde dla osob, ktore sa zupelnie bez kondycji i wyprowadza zupelnie od poczatku (ja tam nie mam cierpliwosci do takich rzeczy :P).
Aha - na poczatku moze Ci byc nieco ciezko, bo bieganie to tez jest rzecz, ktorej sie trzeba nauczyc (nie chodzi mi o kondycje, ale o technike) wiec jesli czasem poczujesz, ze np. nieco przesadziles i nie dajesz rady to mozesz na pare minut bieg zastapic szybkim marszem. Nie zapominaj tez o chociaz 5-cio minutowej rozgrzewce - ja na poczatku to ignorowalem, ale to jest naprawde wazne...
Zmieniony 2008-06-10 22:23:52 przez TomciO
TomciO.. ja bym ten plan prosil..
andrzejmean@o2.pl thx ;]
blade@interpc.pl
prosilbym o ta rozpiske TomciO :)
apropo... ma ktos moze jakas diete? Typowo do zrzucenia brzucha. Idzie zima, a na zime zawsze przybieram, wiec jak teraz zaczne cos robic, to moze nie bedzie tak tragicznie po zimie ; p
co do miejsca do biegania, to mam niby las, ale przy tej pogodzie to bedzie niezly syf, wiec raczej zostaje poki co asfalt ;/
pawelludniewski@gmail.com =D
kondycje jako taka mam ale mysle ze przda sie taki plan ;-D tereny no raczej do biegow przelajowych ale wlasnie zdaza sie ze kolana mnie bola i nie wiem czy tak mozna.. ogolnie to nie wiem czy cos z nimi nie tak czy poprostu bola bo lubia;d
pamietaj :) kto niema brzucha ten slabo rucha :)
brzuszek jest wporzasiu
macius user :)
Ej, sorry, ze glupie pytania zadaje, ale czy tak trudno po prostu nie jesc?
Wez sobie w tygodniu wybierz dwa dni, w ktore po prostu nic nie jesz. Najzwyczajniej nic. Tylko wode chlasz.
Bo jakos przez xxx lat ludzie radzili sobie bez zandych kurwa diet czy innych poronionych pomyslow, bo mieli ograniczpny dostep do zarcia.
Wiec, moze pora przestac wpieprzac wszytsko, co w lapy wpadnie i sie odrobine powstrzymac?
Myślałem że jakiś nowy kawałek Maciusia z Klanu typu "łazienka jest zamknięta" ;P
to nie jest takie proste jak sie lubi jesc:D a odrobina ruchu nie zaszkodzi zdaje sie nie?;d
#21 jedzenie jak jedzenie, ja sie w chuj zle odzywiam, to raz, a dwa to to, ze lubie piwo :) w wiekszych ilosciach.
idz do wojska tam cie naucza kondycji -.-
nic ot nie da bo jest cos takiego jak efekt jojonajlepiej zapisz sie na jakis ruchliwo-kondycyjny sport typu: karate, kick-boxing
27
Tak, kurwa, ludzie w obozach koncentracyjnych tez mieli efekt jojo.
http://www.sfd.pl/prosba_o_plan_10_tygodniowy%2Dbieganie-t12...
No, plan 10 tygodniowy :P. I moze zle wtedy napisalem - jesli macie cierpliwosc to zdecydowanie lepiej robic ten plan niz biegac na wlasna reke bo:
-trudniej zlapac kontuzje (a o to latwo na poczatku)
-jesli ktos bedzie zbyt ambitny to latwo moze sie znechecic jak nie bedzie szlo tak jakby chcial
BTW - bieganie jest ogromna przyjemnoscia, a im dluzej tym lepiej :).
Melkor: to co radzisz to IMHO zupelna glupota. Po pierwsze, jest to niezdrowe, po drugie prawdopodobnie byloby nieskuteczne dla wiekszosci osob (chocby dlatego, ze jest to stosunkowo ciezkie do wykonania), a po trzecie absolutnie niepotrzebne. Po co rezygnowac z jedzenia kiedy mozna jesc i biegac? Obie rzeczy moga byc przyjemne, a szczegolnie ta druga :). No i moim zdaniem zupelnie nie masz racji, kiedys ludzie zarli pewnie nawet wiecej niz dzisiaj (ale to jeszcze zalezy, ktorzy...) tylko ze duzo bardziej zdrowo i oni sie ruszali praktycznie caly czas. Choc zalezy jeszcze o jakich czasach mowa :P.
Pozdrawiam Cie tak w ogole.
Zmieniony 2008-06-10 22:42:22 przez TomciO
miedzy ciaglym brakiem pokarmu a nie jedzeniem przez 2 dni i wpieparzniem wody jest roznica
A no wlasnie, efekt jojo - Melkor moge Ci zagwarantowac, ze cos takiego istnieje i dzialanie tego jest bardzo widoczne. Zupelne niejedzenie naprawde jest bardzo kiepskim sposobem na odchudzanie sie (nawet jesli czasem moze byc skuteczne). Co innego dieta...
słyszałem i to całkiem serio, ze bieganie jest dobre dla gejów, tzn. że to geje często uprawiają jogging.
tak mowia twoi znajomi.. biegacze?;-s
ej mała...zmeczylas sie?
nie , dlaczemu?
bo od rana biegasz mi w myslach...
Weź nie słuchaj netwarsowych elospeców tylko idź na www.sfd.pl i tam masz all info o treningu i odżywianiu. gl hf.
Phi, jakos nigdy nie bylem zwolennikiem zadnych diet czy innych wynalazkow. W gruncie rzeczy te cale diety sie sprowadzja do tego, aby jak najwiecej schudnac, wkladajac jak najmniej wysilku, co mnie bardzo denerwuje.
Nie wiem co to efekt jojo, waze 59 kg przy 180cm wzrostu, malo mnie obchodzi moja niedowaga^^
Nie mowie, ze bieganie jest zle, bo sam kiedys duzo biegalem, miedzy innymi do przelajow. Ale dla mnie wszelkie pomysly zwiazane z dieta sa z miejsca chore;pp
Na codzien czasem laze na scianke (2-3 razy w tygodniu) powspinac sie, i staram sie nie zrec zbyt duzo- ot kanapka na sniadanie, jedna w skzole, obiad kolo 13, kanpka na jakies 5-6h przed snem i tyle. I duzo plynow.
Kazdy mi wmawia, ze niedlugo zdechne, ale gowno prawda, testy watrobowe mi calkiem dobrze wychodza, z kosciami nie mam problemow itp...
Moze mam farta i jakis pojebany organizm, moze cos innego;p
A co do efektu jojo. No moze i sie pojawi, ale jak przyzwyczaisz organizm do niejedzenia chocby dzien w tygodniu, i tak jzu bedziesz robil dluzszy czas, to Ci to imo tylko na zdrowie wyjdzie;pp I do kiezeni zawsze te 9 zl wiecej;ppp
Pozdrawiam rowniez^^
Zmieniony 2008-06-10 23:01:18 przez Melkor
100% agree z #36, tu znow wypowie sie 90% ludzi nie majacych baldego pojecia o sprawie (tak jest zawsze), choc moze i uda Ci sie trafic na jakas sensowna odpowiedz, w co raczej watpie
poza 6weidera, dobry jest tez absII. szostka swietnie rzezbi brzuch, ale na poczatku nie ruszaj tego bo nie dasz rady.
diety+sensowny trerning i styka. ale bez diety ani rusz- chociaz, zebys mniej wiecej wiedzial co i kiedy jesc (np. unikac warzyw i owocow na kolacje etcetc), takie podstawowe rzeczy- nie mowie od razu o liczeniu kalorii
#37 ...
59kg/180cm+to co piszesz ukazuje, ze wiesz mniej niz gowno nt funkcjonowania organizmu, badz tez diet, ew. jakichkolwiek srpawnosciowych treningow... radze udac sie do dietetyka nim bedzie za pozno.
i lepiej nie udzialaj rad apropo tego co ma komus wyjsc na zdrowie, bo naprawde piszesz takie pierdoly, ze nawet dziecko w gimnajzum napisalo by cos bardziej sensownego...lub po prostu by nic nie mowilo (co byloby bez watpienia lepsze) az zal kurwa dupe sciska
Zmieniony 2008-06-10 23:34:00 przez MaGyK
Podstawa zeby zrzucic tluszcz jest dieta czyli trzeba wiedziec ile potrzebujesz kalorii i spozywac dokladnie tyle a jeszcze lepiej troszke mniej ; p. Nie uzywaj cukru. Nie jedz slodyczy. Nie jedz na noc. Lepiej jesc kilka mniejszych posilkow niz sniadanie, obiad i kolacje ; p. Nie pij napojow slodzonych czyli cola, oenzady etc. Najlepiej pic wode czysta ; p. Jak bedziesz jesc wiecej niz potrzebujesz to mozesz sobie caly dzien cwiczyc i nic to nie da ;d.
Do diety przydalyby sie jakies cwiczenia zeby zwiekszyc spalanie energii wciagu dnia. Im wiecej masy miesniowej tym wiecej energi spalasz w czasie cwiczenia. Aeroby sa dobre jesli nie masz kondycji, czyli rower/bieg i inne takie : P. Jak masz dobra kondycje to HIIT rob bo zwieksza spalanie na 24h po skonczonym treningu ; p. Do tego mozesz walic pompki w domu z rozna szerokoscia rozstawienia rak. Brzuszki to zobacz sobie ABS II chociaz bez drazka w domu to raczej daleko nie zajdziesz z tym ; p. No ale pierwszy czy drugi poziom nie wymaga drazka. Przysiady tez z rozna szerokoscia rozstawu nog.
Z tego co sie orientuje to tluszcz na ciele spala sie rownomiernie. To nie tak ze jak cwiczysz brzuch to spalasz tluszcz na brzuchu, a jak uda to na udach ; p.
Generalnie to popieram #36. Idz na to forum. Ja nie jestem specem ale to i owo wiem i wiekszosc wlasnie z tamtego forum. O siebie umie przynajmniej zatroszczyc sie : P.
ŻPM + ŻSiA = płaski brzuch ;)
Żryj połowę mniej + żadnych słodyczy i alkoholu
Mialem podobny problem, bo od dwoch lat mam prace siedzaca, na dodatek nie mam tam za duzo luzu i czesto obiad ogranicza sie do jakiegos "obiadu domowego" na dowoz itp. Po pol roku zauwazylem, ze zaczal mi rosnac brzuch. Poza tym bardzo lubie smak piwa i lubie sobie wypic wieczorkiem jakies dobre, niefiltrowane pszeniczne albo ciemne.
W tym momencie juz brzuch jest spoko, bo dwa razy w tygodniu po poltorej godziny gram w pilke. Ze znajomymi wynajelismy hale na jesien/zime poza tym co dwa dni rano bieganie i ograniczylem do minimum fast foody. W sumie bez ruchu nie zrzucisz "oponki", nawet jakas dieta.
wkurwia mnie to ze mam astme jakąs tam powazniejsza i niemoge za dlugo biegac itp ale gram codziennie w kosza wiec jakas tam kondycha jest ale gorzej z brakiem oddechu :(
proponuje nie jesc kolacji i pare brzuszkow dziennie nie zaszkodzi.
Ale po co Ci to wszystko, skoro .....mały ptaszek musi mieć duży daszek?! ;d
mowi sie ze dobry gospodarz trzyma konia pod dachem :)
#1 pewnie masz za duzo pieniedzy, mozesz mi je przeslac na konto i problem zniknie, po szczegoly zglos sie na gg :)