Jestem na pierwszym roku, najprawdopodobniej zalicze moja pierwsza sesje bez wiekszego problemu. Niestety moja matka jest chora i musze wyjechac na jakis czas za granice, trudno powiedzie ile - pol roku, rok nie wiem.
Czy po zaliczonej sesji mozna ubiegac sie o urlop dziekanski? Widzialem juz jak wygladaja podania na mojej uczelni(podanie o urlop), czy waszym zdaniem nalezy pisac w calosci, jaki ma sie problem w uzasadnieniu, ktore nalezy zlozyc do dziekana? Jest to dosc prywatna sprawa i zastanawiam sie co mam napisac w uzasadnieniu aby owy urlop dostac bez wiekszego problemu.
Licze na powage.
Zmieniony 2009-08-03 11:09:55 przez FightToTrans
ja na twoim miejscu bym napisal prawde ale bez szczegolow
Jak zdasz sesje. To idź do swojego dziekana powiedz mu ze jest taka i taka sprawa wytłumacz dlaczego potrzebujesz ten urlop etc. Potem zapytaj go co napisać w wniosku o przyznanie urlopu. Chodzi oto żeby on wiedział już o tym że ty chcesz urlop i dlaczego go chcesz. Moim zdaniem powinien Ci dać urlop. Pozdrawiam.
Dziekanke to chyba zazwyczaj można dopiero po roku, zobacz w regulaminie studiów jak to u Ciebie stoi.
Ale jeśli to sprawa tego typu to raczej starałbym się o urlop okolicznościowy (chora matka), zazwyczaj też coś takiego na uczelniach istnieje i myślę że może nie będzie z tym wielkiego problemu.
normalnie urlop mozna brac chyba dopiero na 2 czy po 2 roku, ale w Twojej sytuacji moze bedzie wyjatek, musisz pogadac z dziekanem innego wyjscia nie widze
czy czasem Draco nie mial dziekanki przed 1 rokiem ? tzn zdal na studia i od razu wzail dziekanke?
twoja stara jest chora a ty wyjezdzasz?? ;D
dziekanke można brać dopiero po zaliczonym roku ale jak pójdziesz do dziekana i wyjaśnisz sprawe to może pozwoli.......
Zmieniony 2009-08-03 11:34:55 przez Wielkie Joł
Ja osobiście brałem dziekanke na 4 roku po semestrze zimowym. Na większości uczelni z tego co słyszałem dziekanka przysługuje dopiero na 2 roku, ale najlepiej jak pojdziesz do dziekana i z nim o tym porozmawiasz.
Ja nie pisałem jakiegoś wielkiego uzasadnienia, dlaczego po co i jak. Jak bym był na twoim miejscu napisałbym "z powodów rodzinnych, związanych z koniecznością stałej opieki nad konkretną osobą etc"
__
G
Nie ma takiej opcji, żeby po pierwszym semestrze dostać dziekankę. Skreślenie z listy studentów i możesz wrócić w przyszłym roku i załatwiać sobie przepisanie ocen u poszczególnych wykładowców i prowadzących. Nie ma sensu w ogóle żebyś dziekankę brał po 1 semestrze i to samo powiedzą tobie w dziekanacie, no i nie jest to raczej możliwe żebyś nawet ją dostał. Na studiach nie liczy się, że miałeś np. chorobę czy trudną sytuację bo nikt nie będzie dla ciebie robił wyjątków jeśli chodzi o sprawy o które pytasz bo inaczej się ma sprawa w przypadku załatwianiu egzaminów czy zaliczeń.
Zmieniony 2009-08-03 13:05:09 przez HaVoC
Gowno prawda. U nas na UG koles mial podobno sytuacje i po I semestrze dostal dziekanke. Wszystko zalezy od dziekana, wiec nie mow ze takiej opcji nie ma :>
Prezentujesz jeden wyjątek od reguły który zdarza się raz na 10tyś razy i piszesz, że gówno prawda. Ogarnij się.
Szkoda było by zmarnowac to co juz zaliczone, trzeba isc do dziekana i sie dowiedziec
Zmieniony 2009-08-03 13:16:42 przez POL[StarCraft]
Nie marnujesz tego co masz w indeksie, bo zawsze możesz prosić o przepisanie oceny. W 90% przypadkach nie ma problemu, nawet przy migracji z jednej uczelni na drugą (tutaj już dużo zależy od wydziału i kierunku oraz programu).
Zmieniony 2009-08-03 13:18:24 przez HaVoC
HaVoC dobrze gada, na pierwszym roku nie oplaca sie isc na dziekankę i nie chcą jej nawet dawac, po co placic jak mozna zaczac jeszcze raz z przepisanymi ocenami, mam paru kumpli którzy tak maja...
mam inne pytanie: powiedzmy, ze ktos ma wszystko zaliczone ale nie chce mu sie narazie uczyc i zrobilby sobie rok przerwy, dadza dziekanke? jakie uzasadnienie wymyslic?
jak nie chce mu się uczyć to po chuj idzie na studia
nie każdy musi mieć magistra