Pytanie do osob obeznanych w prawie konsumenckim w Polsce , tudziez UE .
czy mam prawo do zarzadania zwrotu pieniedzy, oddajac w tym samym stanie, za towar ktory nie spelnil oczekiwan ?
Chodzi o marynarke do garnituru ktory jednak chce oddac, zreszta z jednym sprzedawca sie umawialem ze nie bedzie problemu , ale wczoraj ( zaraz na 2gi dzien po zakupie ) inny sprzedawca w tym samym sklepie nie przyjal zwrotu ( mimo ze dostalem pieczatke sklepu z podpisanym potwierdzeniem zakupu ).
Chce wiedziec czy jest jakis przepis ktory w razie czego pozwoli mi na powolanie sie na niego i zazadanie zwrotu za towar nieuzywany i w identycznym stanie jak w dniu zakupu.
Dzisiaj jest 2gi dzien od daty zakupu.
dzieki za pomoc i linki do odpowiednich ustaw jesli to mozliwe :)
jesli nie pozrywales metek itp to raczej nie powinno byc problemu
Ja już wielokrotnie słyszałem, w necie, w telewizji itd że sklep MOŻE, ale NIE MUSI przyjąć towaru, który po prostu ci się nie podoba. Chyba że kupiłeś popsuty, wtedy możesz stwierdzić niezgodność z umową ;d ale jeśli to jest pełnowartościowy produkt to tylko i wyłącznie dobra wola sklepu.
Ja pracuje w hiprze xP
Ale robiłem na punkcie obslugi klienta i powiem Ci tak. Nie ma chyba ustalonego terminu w jakim mozesz zwrocic towar. Sklep sobie sam ustala. Moze miec, lub nie. Ale jesli powiedzial Ci to jakis sprzedawca konkrety to idziesz - robisz haję ( czyt. zadyma ) i masz zalatwione o!
Wiem, ze jest tak, ze jak kupisz cos w sklepie internetowym to wtedy mozna zwrocic towar po 10 dniach chyba ale pod warunkiem, ze go nie rozpakujesz ;/
no dzieki, ale wolalbym miec w odwodzie jakis plan z przytoczeniem jakis zapiskow prawnych gdyby chcieli sie na mnie wypiac. Metki nie ruszane, wszystko git jak ze sklepu nowe.
do 10 dni albo do 2 tyg,nie pamietam dokladnie ale zawsze mozesz oddac towar i nie musi byc uszkodzony czy cos,zanosisz i mowisz ze dziekujesz bardzo i chcesz zamienic lub chcesz spowrotem kase ,moze nie działa to w przypadku niektorych towarów ale naprzyklad ciuchy typu spodnie/buty/bluzy albo sprzęt mozna oddac i zarzadac kasy,nie chca oddac to do sadu,oddadza + zaplaca kare
Zmieniony 2010-05-06 13:11:06 przez dany
rzecznik praw konsumenta ,slyszal takie haslo ? to se wpisz w google albo poszukaj we wlasnym miescie w ksiazce telefonicznej
bez kitu ze wszystkim lecicie na netwars jakby tu wyrocznia byla -_-
Ej no ale ja mowie zupelnie powaznie, nie jestem w stanie tego poprzec artykulami bo nie znam .. ale skoro tak bylo u nas to pewnie wszedzie tak jest :>
CO do oddania do 10 dni to jest z ZAKUPAMI przez net.
7# nie wprowadzaj w blad. Tesco ma np 5 dni. Media ma 2 tyg itd. SKLEP SOBIE TO USTALA. Moze byc tak, ze i w ogole nie ma. Mozesz najwyzej probowac oddac jako niezgodnosc z umowa.. ale uwierz mi ze najprosciej ZJEBAC DEBILNEGO PRACOWNIKA I NAROBIC ZADYMY. TROCHE POKRZYCZEC i gotowe ;)
#8
a myslisz ze co robie od kilkudziesieciu minut.
ale internet to jeden wielki smietnik, i czesto ciezko wyszukac tutaj przydatne informacje.
a na netwars mozna liczyc na pomoc od kogos kto mogl miec podobny problem, co nie ? :)
Zmieniony 2010-05-06 13:13:22 przez Weq_SSJ
Jezeli kupujesz towar przez internet to mozesz go zwrocic w ciagu 10dni bez podania przyczyny.
Natomiast jezeli kupujesz w sklepie to o ile przedmiot nie jest dotkniety wada fizyczna badz tez niezgodny z umowa to nie ma podstawy prawnej do tego aby odstapic od umowy. Jest to tylko gest dobrej woli ze strony sprzedawcy.
Kodeks cywilny badz ustawa o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej.
słyszalem co innego w TV z ust rzecznika praw konsumenta...
ustaw nie znam wiec sie nie bede klocil,wiem ze jestesmy w UE i wiem jak to naprzyklad wyglada w Angli i podobnie powinno byc u nas
ej wy jestescie pewni tego co piszecie ? ze tylko towar wadliwy ? bo naprawde jakies pare miesiecy temu w TV byl program gdzie rzecznik praw konsumenta mowil że każdy towar podlega zwrotowi nawet ten niewadliwy
ok sorry to tylko w angli jest tak uroczo :)
znalazlem przepisy jakies sprzed 6 lat
http://www.konsument.net4.pl/
btw kolega w angli tydzien pochodzil w nowych butach,troche sie poocieraly i jakos uznal ze jednak nie sa takie fajne ,zaniosl do sklepu w pudelku ,koles spytal "zamienic czy zwrot pieniedzy" ,kumpel wzial kase a sprzedawca/wlasciciel (bo to maly sklep byl ) nawet nie zagladal do pudelka....
Zmieniony 2010-05-06 13:24:09 przez dany
Jestesmy pewni.
Towar pelnowartosciowy sklep moze przyjac przez jakis okres ( ktory sam sobie ustala ) ale NIE MUSI.
W media kiedys kupilem klawe .. pytalem kolesia czy moge oddac jak cos. Powiedzial, ze tak. Przychodze 4h pozniej, jego juz nie bylo i nie chcieli mi przyjąć. ALe jako, ze z doswiadczenia wiem ze polowe rzeczy idzie zalatwic podniesionym glosem ( bo wlasnie ze mna tak zalatwiaja :PP ) to mi przyjeli. Od tego czasu, jak mysle, ze mozliwe bedzie ze cos zwroce to prosze o wpisanie na odwrocie paragonu, ze towar moge oddac do jakiegos czasu + pieczatka+ podpis sprzedawcy.
ja tez juz jestem pewny:P sorry za zamieszanie
shame on me :(
To jak w koncu jest,kupuje cos w sklepie normalnym (nie internetowym),po jakim czasie moge to oddac ? a co jesli np kupowalem bokserki ? :D Co jesli sklep wystawia informacje "po zakupie towar nie podlega zwrotowi" ?? moga w ogole cos takiego zrobic ?
post wyzej masz odpowiedz na swoje pytanie typie ;]
w ogole zwracanie bielizny? tu nie chodzi juz o prawo tylko o debilizm ;]
Zmieniony 2010-05-06 18:21:41 przez dany
Nie koniecznie bo moge kupic kobiecie biustonosz ktory jej sie jednak nie spodoba wiec moge np na nastepny dzien udac sie aby wymienic ?
patrz post #19
bielizny często nawet nie mozna przymierzać a Ty o zwrot pytasz
hmmm
w jakims programie informacyjnym mowili ze zgodnie z prawem unijnym sprzedawca ma obowiazek przyjac zwrot towaru do 2tyg bez podania przyczyny, najlepiej zadzwon do biura ochrony konsumentow czy cos i sie zapytaj ;) moge sie mylic.
Zmieniony 2010-05-06 18:27:45 przez taKe.OveR
no dobra, wlasnie jak jest w Polsce ....
to UE czy nie ? :P :P
Zmieniony 2010-05-06 18:32:10 przez Weq_SSJ
#22 no własnie o tym ciagle mowilem ,tylko ze w tym kraju prawdy sie nie dowiesz,bo o tym ze w Angli jest 2 tyg na oddanie czegos bez podania przyczyny to wiem z praktyki,a tutaj słyszalem ze powinno byc tak samo ale nie jest bo ludzie u nas sie nie orientuja
No jak dla mnie pozostaje pytanie czy wraz z wejscie do UNII to sie czasem nie zmienilo ?
Jak już było napisane:
1)Przy sprzedaży bezpośredniej sprzedawca nie ma obowiązku przyjąć zwrotu (co innego zgłoszenie niezgodności towaru z umową) za gotówkę/wymianę. Jest to tylko i wyłącznie dobra wola. Jeżeli jednak się umówiłeś ze sprzedawcą, że przyjmie, to już ma taki obowiązek - gorzej jeżeli nie masz na to żadnego dowodu - dlatego najlepiej prosić o wpisanie na paragonie takiej wzmianki odnośnie zwrotu.
(To, że większa część sklepów przyjmuje zwroty nie ma nic do rzeczy - to ich dobra wola)
2) Przy sprzedaży niebezpośredniej (wysyłkowo /allegro-kup teraz) masz prawo w terminie 10 dni zwrócić towar (może być odpakowana paczka ;) ) bez podania przyczyny i sprzedawca ma obowiązek zwrócić Ci gotówkę. Jeżeli chodzi o aukcje allegro (aukcje - bez kup teraz) to jest to sprawa kontrowersyjna. Z jednej strony - sprzedaż niebezpośrednia, z drugiej - "aukcje" są wykluczone z tego przepisu.
pozdrawiam:)
Lol. Był u mnie kiedyś tam w szkole przedstawiciel jakiegoś tam czegoś o prawach konsumenta.
No i wyraźnie mi/nam powiedział, że do 2 tygodni, bądź 10ciu dni, nie pamiętam ZAWSZE sklep ma obowiązek zwrócić towar. Po prostu musi. Takie tabliczki "po odejściu od kasy nie przyjmujemy zwrotów" są całkowicie bezprawne.
Przynajmniej tak nam mówił i to zapamiętałem.
i nie chodzi o internet ! bo internet to inna bajka ,normalnie w sklepie powinni tez akceptowac bo tak jest w unii ,ale u nas dalej pisza na kasach "towar nie wadliwy nie podlega zwrotowi" jak za komuny i ludzie to łykaja :D
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.