Rosja nam grozi ... nie wiem co o tym myslec
Zjedź na dół
Rosja nam grozi ... nie wiem co o tym myslec
Jak bedzie woja ,to zamkne sie w piwnicy ; o
Przeciez jasna sprawa jest ze posiadajac taki arsenal broni nuklearnej "wojna" potrwalaby 2 dni i przezyloby ja 30 osob i Will Smith. Nikomu by sie to nie oplacalo.
A wojny prowadzi sie dla zysku.
Nie powinniśmy mu darować tego tekstu :
"W ten sposób Polska podczas II wojny światowej utraciła prawie jedną trzecią ludności - dodał. "
Skurwysyn pierdolony ; o
_____
Nienawidzę rosjan
jak by postawili u nas tarczy antyrakietowe to by Rosja sporo stracila w razie wojny by nie miala szans :P
Ale imo i tak rosja by przegrala bo Polska juz nie raz pokazala ze wygra kazda wojne.
Polsce amerykanskie rakiety sa potrzebne jak pannie dzidzius. Jakie korzysci mamy z obecnej wspolpracy na zasadzie- zrobcie tak i tak, a my wam damy?
Genialny offset F-16?
Korzysci z wojny w Iraku, gdzie jako jedyni nie doimy irakijczykow z ropy?
Idiotyczne projekty odn Afganistanu?
Status bekarta USA w UE? Jak na nas patrza francuzi i reszta?
Istotne jest to, ze w USA zmieni sie jedna osoba- prezydent, ktory moze okazac sie Polako oziebly- i wtedy nasze dotychczasowe wydatki (Iraki, sraki etc.) okazuja sie wyrzucaniem pieniedzy w bloto i glupia polityka, nie koncentrujaca sie na najblizszych sasidach.
2.
Gdyby jakis kraj nas zaatakowal, to wtedy inne kraje i para-militarne organizacje jak ONZ czy NATO "potepily by ten zbrodniczy akt terroru" i zaczely nam wspolczuc w glownym wydaniu BBC na potege;]
Juz 60 lat temu, Paryz i Londyn pokazaly z jakiej gliny ich obywatele sa ulepieni i jacy to sojusznicy w czymkolwiek. Nie sadze, ze teraz swiat jest bardziej bojowy, a USA pomoze w sytuacji innej niz kiedy ma przewage na zasadzie- F-16 vs. Beduin z fuzja.
Takie zycie, a w przyrodzi jest tak, ze to polaka doja i polak sie wykrwawnia, natomiast z rzadka wykrwawia sie za polaka, musimy znac swoje miejsce i role w szeregu;]
Nie, nie- to nie wchodzi w rachube na wieksza skale- tylko w skali micro- maly kraj, maly dyktator, 200.000 ofiar- 20 mld $ zysku dla firmy zbrojeniowej z teksasu/bliskiego wschodu.
Zmieniony 2008-03-02 20:29:28 przez Carlsberg
Zmieniony 2008-03-02 20:28:56 przez NieMaToTamTO
Mamy LEPPERA!
Właśnie dlatego amerykańskie bazy na polskim terenie to gwarancja bezpieczeństwa. Czemu ? Bo Amerykanie nie dadzą tak po prostu strzelać do swoich żołnierzy czy tam nawet brać ich do niewoli. A Rosja dobrze o tym wie i pewnie niezbyt jej to na rękę.
Co do naszej gównianej polityki zagranicznej - zgoda, można było wytargować więcej za nasz udział w kampanii na Bliskim Wschodzie (bah, właściwie to TRZEBA cały czas doić hamerykańców za poświęcenie naszych żołnierzy - w końcu nasza armia jest w 90% do wymiany, nie ?). Co do negocjacji w sprawie tarczy - zdecydowanie za, ale dopiero po zmianie ekipy w USA i nie za darmo, tylko za znaczną ilość sprzętu wojskowego/technologii. Ot, chociażby te Patrioty... a już jakby do tego nam jakieś Abramsy czy Apache dorzucili to w ogóle by było zaj*.*ście - może za jakieś 30 lat mielibyśmy podobną armię co UK, tylko że mniejszą. Sami takiej ni cholery nie zbudujemy, a że jest we współczesnym świecie potrzebna chyba nikogo przekonywać nie muszę... ?
Zmieniony 2008-03-02 20:40:53 przez SeXyWombaT
Jezeli Polska zgodzi sie na cos tak idiotycznego jak te rakiety to Polska, a nie Rosja nie bedzie miala szans. Rakiety w Polsce nie maja chronic Polski, tylko USA z Polski.
Bedziemy czyms na ksztalt przedmurza chrzescijanstwa z XVII wieku, tylko ze jak to sie dla nas wtedy skonczylo?
Nasza tarcza, jednym z jej priorytetow, ma byc ochrona przed rakietami miedzykontynentalnymi. Z punktu widzenia naszych tylkow, na co nam taka ochrona? Jeszcze w sytuacji, kiedy rzad USA przez pare lat dawal do zrozumienia, ze "polaczki" nie liczcie na zbyt wiele.
Warto wchodzic im w tylek kosztem stosunkow z sasiadami, ktorzy sa tu i teraz?
Pilka odbijana od muru raczej nie trafia tego co jest za nim. Nie musze mowic kto obrywa jednak w tym stosunku i bierze ciezar na klate.
Przedmurza ? W XXI wieku ? W dobie rakiet międzykontynentalnych ? Jak już zaczną sobie atomówki na głowy spuszczać to i tak mamy przejebane (nawet gdyby nas nikt nie zaatakował), chyba że to będzie bardzo ograniczona wymiana (ale takie rzeczy to raczej nie na linii Rosja-USA), natomiast przed małymi wojenkami amerykańska baza na naszym terenie chroni nas w 100%. Nawet nie dlatego że nas lubią albo nie, tylko dlatego że nigdy w historii tego kraju Amerykanie nie odpuścili odstrzelenia im ich żołnierzyków (a bez tego to raczej tą bazę przejąć będzie ciężko, rajt ?). Ani NATO, ani UE nam takiego bezpieczeństwa nie zagwarantują.
Zmieniony 2008-03-02 20:50:06 przez SeXyWombaT
Jezeli Polska zgodzi sie na cos tak idiotycznego jak te rakiety to my, a nie Rosja nie bedzie miala szans. Rakiety w Polsce nie maja chronic Polski, tylko USA z Polski.
Bedziemy czyms na ksztalt przedmurza chrzescijanstwa z XVII wieku, tylko ze jak to sie dla nas wtedy skonczylo?
Nasza tarcza, jednym z jej priorytetow, ma byc ochrona przed rakietami miedzykontynentalnymi. Z punktu widzenia naszych tylkow, na co nam taka ochrona? Jeszcze w sytuacji, kiedy rzad USA przez pare lat dawal do zrozumienia, prawie cytuje: "polaczki" nie liczcie na zbyt wiele.
Warto wchodzic im w tylek kosztem stosunkow z sasiadami, ktorzy sa tu i teraz?
Pilka odbijana od muru raczej nie trafia tego co jest za nim. Nie musze mowic kto obrywa jednak w tym stosunku i bierze ciezar na klate.
"Amerykanie nie dadzą tak po prostu strzelać do swoich żołnierzy"-> z mojego punktu widzenia to wyglada tak, ze jest dokladnie odwrotnie.
W razie zagrozenia dla USA gdzies ze wschodu, lepiej poswiecic amerykanskich zolniezy 5 tys i 40 mln polakow, niz bronic sie na swoim terenie przed wojna atomowa i stracic kilkadziesiat mln amerykanow w jednym uderzeniu.
Tarcza ma sluzyc naszej obronie? Od kiedy i dlaczego w ramach systemu obrony USA?
Godzac sie na tarcze musielibysmy dostac naprawde "COS", ale ja na to nie licze. Amerykanie chlodno kalkuluja. Neverending wojna w Izraelu idealnie sluzy ich celom i w razie czego w Polsce, moze byc podobnie choc na wieksza skale.
Bez urazy ale chyba za duzo filmow.
Baza anty-nuklearno-kontynentalna w Polsce = Polska 1 celem. Nie wiem, ale to chyba oczywiste.
Myslalem ze poprzedni post- podobny, sie nie dodal, sorry.
Zmieniony 2008-03-02 20:52:18 przez Carlsberg
"Polsce amerykanskie rakiety sa potrzebne jak pannie dzidzius. Jakie korzysci mamy z obecnej wspolpracy na zasadzie- zrobcie tak i tak, a my wam damy?
Genialny offset F-16?
Korzysci z wojny w Iraku, gdzie jako jedyni nie doimy irakijczykow z ropy?
Idiotyczne projekty odn Afganistanu?
Status bekarta USA w UE? Jak na nas patrza francuzi i reszta?"
co do F-16 to się zupełnie zgadzam. Amerykanie załatwili nam super F-16, które oni sami wycofują z własnej armii a wprowadzają nowsze modele. A że szkoda im wyrzucić tyle milionów dolarów w błoto to postanpowili, że stare F-16 sprzedadzą Polsce i będą mieli kłopot rozwiązany.
Co do misji w Iraku. W ramach tego, że Polska jest w NATO to tak czy inaczej musi brać udział w misjach wojskowych do tego jesteśmy z obowiązani. Aczkolwiek w Iraku nie powinno to być prowadzone na taką skalę, a jeśli się już zdecydowaliśmy to my powinniśmy stawiać warunki, a nie USA nam. Najlepszym przykładem jest Turcja, która za udostępnienie swojej strefy powietrznej USA otrzymała pieniądze dużo większe niż Polska, która siedzi w tym gównie za długo.
Co do bękarta USA. Zgadzam się z tym całkowicie. Tak naprawdę nasza gospodarka jest oparta o związki handlowe z Europą, a nie USA. Polska powinna dążyć do jak najściślejszej współpracy z Europą, a nie ją rozprężać wyrabiąc sobie taką opinie, a nie inną
Teraz co do ataku Rosji na Polskę. Jesteśmy w Nato czyli pakcie wojskowo-obronnym. Myślę, że gdyby to nas zaatakowano bez powodu większość krajów członkowskich poparło by nas. Rosja atakując nas stwarzała by zagrożenie dla wszystkich państw członkowskich, a szczególnie państw, które powstały po upadku komunizmu. Myślę, że te państwa popierały by nas najbardziej obawiając się same tego, że zostaną zaatakowane. Dodatkowo po upadku komunizmu zmieniliśmy kierunki naszego handlu międzynarodowego. Teraz jest w interesie większości krajów Europy zachodniej by taki wielki rynek zbytu zachować i utrzymać. Na dzień dzisiejszy Polska już nie jest sprawą wewnętrzną Rosji tylko członkiem NATO. Rosja lubi występować z pozycji siły i grożenia. W latach 60 nie jeden raz groziła zachodowi wojną nuklearną. Szczególnie kiedy rozpoczął się proces remilitaryzacji Niemiec Zachodnich i rozmieszczenie tam głowić atomowych. Rosja groziła Francji i Anglii ale nic nie zrobiła. Rosjanie wiedzą jakie skutki przyniosłoby zaatakowanie Polski. Oprócz militarnych były by skutki ekonomiczne, a na to oni nie mogą sobie pozwolić. Nie jestem osobą, która popiera lokowanie tarczy na terytorium naszego kraju. W Europie jest teraz w miarę bezpiecznie oprócz niewielkich regionalnych konfliktów nic się tu nie dzieje. Po co tworzyć nowe problemy, które będą prowokować napięcia na lini Moskwa-Warszawa. Amerykanie dobrze wiedzą co robią. Dzięki tej tarczy będą mieli większe naciski na Moskwę. Gdyby ta tarcza napewno nie zagrażała interesom Rosyjskim to już dawno oni by się dogadali między sobą a postawienie jej w Polsce było by czystą formalnością i żadna ze stron nie spinała by się.
Ale to nie są proce i katapulty że jak się coś zestrzeli to nam za płotem spadnie. Zresztą... bronić się przed wojną atomową ? Czymś takim ? Ty naprawdę w to wierzysz ? Ta instalacja realnie będzie służyła tylko i wyłącznie obserwowaniu przestrzeni powietrznej Rosji, a że ruskich nie lubię to nawet by mnie takie coś cieszyło.
"Bez urazy ale chyba za duzo filmow.
Baza anty-nuklearno-kontynentalna w Polsce = Polska 1 celem. Nie wiem, ale to chyba oczywiste.
Myslalem ze poprzedni post- podobny, sie nie dodal, sorry."
A co za różnica skoro i tak w takim wypadku zaatakowane zostaną amerykańskie bazy w Niemczech i połowę populacji jak nie lepiej stracimy z powodu opadu radioaktywnego ? (tak, to naprawdę DALEKO lata).
#27
Ja się jakoś bezpiecznie w tym NATO nie czuję, choćby dlatego że treść umowy nie zakłada bezwzględnego użycia siły militarnej w wypadku ataku na jednego z członków sojuszu. Równie dobrze mogą po prostu potępić inwazję... i wrócić do wcinania hamburgerów. Amerykańską publikę dużo trudniej będzie do takiego olania sprawy przekonać jeśli przy okazji pojadą im ich bazę wojskową i wezmą żołnierzy do niewoli (a jak nie daj boże któregoś jeszcze zastrzelą...).
Zmieniony 2008-03-02 21:00:54 przez SeXyWombaT
Od malych konfliktow to mamy NATO, natomiast uwazam, ze tarcza to jeden z kolejnych i licznych przykladow w historii Polski- od czasow sredniowiecza poczawszy, kiedy my jako narod wychodzimy przed szereg podczas kiedy moze... nie warto- to moje subiektywne zdanie.
Spoko, zobaczymy jak bedzie- ja jestem przeciwny tej tarczy, to chyba widac, kazdy ma jednak prawo do swojego zdania.
W glownej mierze, ja nie potrafie ufac polityce innych panstw, ktora rzekomo ma sprzyjac "bezpieczenstwu" wszystkich, szczegolnie ze historycznie, prawdziwe sedno sprawy zwykle bywalo dosc szybko obnazane- w tym wypadku nie wierze w inny zamiar USA, jak chronienie wlasnych tylko, z uzyciem miesa poza ich granicami.
Wolalbym, aby rakieta trafia w USA niz w Polsce, mowie to okrutnie- ale szczerze.
Zmieniony 2008-03-02 21:03:28 przez Carlsberg
Spoko, ja po prostu zakładam (może naiwnie - nie wiem) że jeśli rakiety już zostaną wystrzelone przeciwko jakiejkolwiek amerykańskiej instalacji, to będzie ich na tyle dużo że po uwzględnieniu amerykańskiego odwetu populacja praktycznie całego świata poza kawałkiem Afryki i Australią będzie mogła zacząć szybkim krokiem zmierzać w stronę cmentarza - ot tak żeby nie utrudniać później odpowiednim służbom roboty, o ile w ogóle jakieś zostaną. Natomiast taka baza zapewnia nam bezpieczeństwo jeśli chodzi o jakikolwiek atak konwencjonalny i daje duże widoki na modernizację naszego wojska - a to już z mojego punktu widzenia duży plus. Choćby dlatego że nowoczesna armia BARDZO podniosłaby naszą pozycję na arenie międzynarodowej. Ale gdyby to miało być takie "zbudujemy bazę i figę dostaniecie kthxbai", to niech spieprzają prostować banany i wcinać hamburgery.
Zmieniony 2008-03-02 21:09:49 przez SeXyWombaT
Niektorzy mowia ze pomoze UE, ale nie zapominajcie ze UE to zwiazek czysto ekonomiczno-polityczny ( chyba ze wprowadza ten dawno oczekiwany filar obronny)
Grozby Rosji to jedyni walka o wplywy w Europie, świecie.
Jak pamietam z jakiegos artykulu, w Czechach w ramach tarczy ma byc tylko radar... w innych krajach tez jakies marginalne bazy. Natomiast w polsce 90-95% wszystkich rakiet zlokalizowanych w celu obrony Europy i oczywiscie dobrego wujka Sama. Chyba jednak bedziemy znowu przedmurzem "new age", wlasnie teraz i tu w XXI wieku.
Na moje to jest typowe wychodzenie przed szereg, ale mam nadzieje ze sie myle;]
Zmieniony 2008-03-02 21:15:16 przez Carlsberg
Ale ile tych amerykańskich rakiet ma być ? Kilka ? Z tego co kojarzę to jakoś tak koło 10. Przecież w kategoriach militarnych to totalna bzdura od strony obrony przeciwrakietowej... więc chyba jednak chodzi o ten radar w Czechach i ogólnie o amerykańską obecność militarną w Europie środkowej. A czy taka obecność jest zła ? Południowi Koreańczycy chyba nie narzekają...
Zmieniony 2008-03-02 21:15:15 przez SeXyWombaT
update:
"W Europie
Na terytorium Europu (w nieokreślonym państwie), w przyszłości powstanie jedna baza GMD wyposażona w 10 antypocisków GBI. Łącznie na kontynencie europejskim w dwuch bazach-wyrzutniach systemu GMD będzie się znajdowało 50 antyrakiet GBI: 40 w Polsce i 10 w innej bazie."
Wikipedia, jest tam byyyczy artykul, nawet fajny jak go czytam.
40 z 50 w Polsce, czyli jakiej 80%? To fakt przesadzilem z poprzednimi danymi, ale to i tak przytlaczajaca wiekszosc.
Zmieniony 2008-03-02 21:18:54 przez Carlsberg
Zmieniony 2008-03-02 21:23:07 przez SeXyWombaT
To czy amerykanie nas ozloca za swoja tarcze jest bardzo watpliwe- ekonomiczne uzasadnienie tez kuleje.
Juz kupujac ich podniebne cuda techniki, bylismy najwiekszymy przyjaciolmi, ciekawe jaka teraz technika psychologiczna nas pognebia, aby dostac wszystko nie placac w zamian.
W zdolnosci negocjcyjne naszych politykow nie wierze- od razu uprzedzam.
Polski polityk to- mgr historii, nauczyciel, z rzadka ktos z doswiadczeniem "swiatowym" (to wyjatki), naprzeciwko nich sa najgenialnejsze mozgi od PR i negocjowania, mamy szanse jak...
Zmieniony 2008-03-02 21:29:53 przez Carlsberg
Heh, szanse w negocjacjach... no tak. Pozostaje wierzyć w Radka i w to, że jednak _za bardzo_ nasi się w konia zrobić nie dadzą.
A tak przy okazji:
http://www.everybody-dies.com/
xD
Zmieniony 2008-03-02 21:32:23 przez SeXyWombaT
Jedynym wlasciwym sojusznikiem POLSKI powinna byc Unia Europejska.
Nie zgadzam sie na zainstalowanie tarczy na naszym terenie. Nie uwazam zeby polska powinna sie mieszac w konflikty USA vs Reszta swiata. A instalacje typu Tarcza antyrakietowa powinny byc instalowane ale z inicjatywy UE i rozmieszczone na calym kontynencie. Wogole UE powinnna ujednolicic polityke obronna. Postepowanie polski czy czech napewno w jednoczeniu sie starego kontynentu nie pomaga.
Zmieniony 2008-03-02 21:42:54 przez IMP
nie na miejscu to porównanie było z ich strony...
tak czy inaczej z państwem tak duzym i z taką masą surowców nie można sie równać, nie musi dojść do otwartej walki, starczy embargo i chuj, nic nie zrobimy bez gazu i ropy a nie mamy jeszcze połączeń z morzem północnym czy bliskim wschodem
mam nadzieję że Katyń zdobędzie oskara to więcej ludzi zobaczy co ruscy robili
chuje jedne ;
Jak UE stworzy jednolitą strukturę dowodzenia, wyrówna różnice technologiczne, przeznaczy 50% tej kasy co USA na zbrojenia i dojdzie do przynajmniej 3000 rakiet jeśli chodzi o potencjał nuklearny to chętnie ci przytaknę. Póki co to są niestety mrzonki :/
Niestety militarnie cała Europa razem wzięta nic dzisiaj nie znaczy, chyba że jako przystawka w operacjach prowadzonych przez USA.
Zmieniony 2008-03-02 21:54:56 przez SeXyWombaT
Co do tarczy to w moim zdaniu powino byc przeprowadzone referendum.
"co klasuje nas na rowni z mocarstwami takimi jak USA czy rosja"
Nawet się uśmiechnąłem. Przegapiłeś 60 lat rozwoju techniki wojskowej ? xD USA wydaje na zbrojenia znacznie więcej niż reszta świata razem wzięta i razem z Rosją dystansuje całą resztę jeśli chodzi o potencjał atomowy (mają wspólnie jakieś 90% światowego).
#47
Tygodnia ? Ja bym stawiał na niecałe 24 godziny gdyby komuś się chciało.
Zmieniony 2008-03-02 22:03:17 przez SeXyWombaT
Musiala by byc to ostatecznosc.
Daj mi te dane bo o ile wiem to Chiny tez co niecoś maja w tym, Francja itp.
p.s nawet nie 24 godziny do Polski by dolecialy w mgnieniu oka- mielibysmy tutaj Jerycho normalnie.
#45 mysle ze jezeli chodzi o poziom UE to przesadzasz. GB czy Niemcy posiadaja calkiem pokazne zaplecze militarne.
Najgorsze w tym wszystkim jest to ze to co sie dzieje na swiecie to nie wina ludzi jako ogolu a tylo garstki ludzi. :/
mówili ze mofd >sd i tez sie mowi rus>pol a jak bylo? sd>mofd :D:DD: pozdro
Chiny ~200, UK ~200, Francja ~300... USA i Rosja powyżej 5 000 (dane z wikipedii, raczej mniej więcej odpowiadające rzeczywistości). A konwencjonalnie ? Amerykanie mogą całej Europie zrobić powtórkę z Pustynnej Burzy (tyle że bez pustyni i sporo większym kosztem... ale mogą), Ruscy raczej nie. Na szczęście póki co żadnej dużej wojny nie będzie - ale gdyby miała być to naprawdę nie jesteśmy na nią gotowi.
Co do tych 24 godzin - to raczej łącznie z podjęciem decyzji politycznej xD
#51
USA wydają na zbrojenia tyle co 14 kolejnych krajów na liście potęg militarnych (tak, pomyliłem się - mniej niż reszta świata w kupie :P). Razem wziętych. Różnica technologiczna jest kolosalna, a kraje NATO bez dostępu do amerykańskich struktur są właściwie bezbronne (ot, chociażby taki "detal" jak zwiad satelitarny czy możliwości transportu). To "pokaźne" zaplecze UK czy Niemiec przestaje być pokaźne kiedy nie porównuje się go z krajami trzeciego świata, tylko z mocarstwami światowymi.
Zmieniony 2008-03-02 22:19:49 przez SeXyWombaT
Dobrym krokiem bylo by znalesc wspolny rynek zbytu dla UE np afryka. taka azja dla europejskich firm. USA jest gigantem dzisiejszego swiata ale predzej czy puzniej trzeba sie mu przeciwstawic.
Problem w tym że Afryka jest do nas (tzn. do wiodących krajów UE) kiepsko nastawiona z powodu kolonialnej przeszłości, natomiast świetnie dogaduje się z Chinami które aktualnie prowadzą z tymi krajami intensywne interesy. Co do usamodzielnienia się - jasne... tylko że to zajmie nam całe lata. Nie jestem pewien czy Polska powinna trzymać się z UE "dla zasady", czy raczej zawrzeć sztamę z USA i korzystając z tego rozbudowywać własny potencjał. Ale co ja tu będę... obie opcje to trochę bajka, bo z obecnymi politykami żadnej nie da się przeprowadzić.
#60
No z tego co kojarzę to NATO w czasie zimnej wojny planowało uderzyć atomowo na linii Wisły w wypadku agresjii Układu Warszawskiego żeby utrudnić dostarczanie zaopatrzenia i zniszczyć część jednostek frontowych, nie ?
Zmieniony 2008-03-02 22:29:47 przez SeXyWombaT
Tyle to ja wiem. Swoją drogą śmieszne jest że w wypadku konfliktu z użyciem 100% potencjału nuklearnego USA straciłyby większy procent zasobów ludzkich (~85%) niż Rosja (~75%) z powodu rozmieszczenia ludności, więc teoretycznie biorąc pod uwagę kompletne zniszczenie infrastruktury byłyby po wojnie w znacznie gorszej pozycji... tylko co z tego skoro i jedna i druga państwowość po pierwszej wymianie ciosów przestałaby istnieć nie licząc struktur wojskowych.
Zmieniony 2008-03-02 22:35:18 przez SeXyWombaT
To jak kogoś zainteresuje to niech sobie wygoogluje "The Effects of Nuclear War" opublikowane przez Office of Technology Assessment w maju 1979. Niby trochę nieaktualne, ale pod tym względem raczej wiele się nie zmieniło :PPP Moim zdaniem ta książka (albo jakiś podobny raport) powinna być lekturą obowiązkową, bo wbrew pozorom ta broń nie wyparowała wraz z końcem zimnej wojny.
Zmieniony 2008-03-02 22:42:38 przez SeXyWombaT
i tak bede upieral sie przy swoim ze UE bedzie duza potega militarna moze przesadzilem ze USA
ale rosji napewno bysmy dali rade w konwcojnalnej walce (w niekonwencjonalnej i tak by nikt nie wygral).
Budzet samej Francj i Niemiec na zbrojenia wynosi tyle co rosji.
Dobrych Snów :)
Zmieniony 2008-03-02 22:53:59 przez Gordi
Inne kraje chlodno kalkuluja, czy warto przystapic do wojny, czy nie. Jesli konflikt nie mial szans na rozprzestrzenienie sie na terytorium Europy Zachodniej, to Polska nie przedstawia na tyle duzej wartosci dla reszty panstw UE i NATO, zeby sie dla niej wykrwawiac. Tak z punktu widzenia politycznego. Co innego opinia publiczna, tylko czy jestesmy na tyle popularni, zeby ktokolwiek wazny sie tym przejal? Taki kraj jak Polska powinien siedziec cicho i starac sie prowadzic polityke rownowagi miedzy zachodem i wschodem (Niemcy - Rosja), a przede wszystkim dbac o swoje. Tymczasem wydaje mi sie, ze rozbujane ego Polakow kaze sie nam pchac tam, gdzie mysz nie prawa byc.
Zmieniony 2008-03-02 23:16:32 przez Pavo
ale jak bedzie wojna to ide o zaklad ze taka:
usa + ue + japonia + korea pd vs rosja + chiny + iraki itd ;DDD
#74 - Rosja nie ma takiej pozycji jak kiedys, wiec wyzywa sie na slabszych. Probuje zademonstrowac, ze nadal jest mocarstwem. To zagranie pod publiczke na uzytek wewnetrzny. Papierowe imperium Putina potrzebuje takich krokow, zeby zapewnic mu niezbedne poparcie, bo sily zeby je wymusic juz mu brakuje...
Zmieniony 2008-03-02 23:19:25 przez Pavo
Pavo nawet nie wiesz kto te słowa wypowiedział =( Ja mówię, jak realnie będzie wyglądać wojna jak wybuchnie.
Z tego co wiem to taka polityka była prowadzona za czasów II RP. Jak to się skończyło wszyscy wiemy.
>>Nawet nie dlatego że nas lubią albo nie, tylko dlatego że nigdy w historii tego kraju Amerykanie nie odpuścili odstrzelenia im ich żołnierzyków
odliczywszy izraelski atak na uss.liberty w wojnie arabsko-zydowskiej xd
a slow jakiegos rosyjskiego nacjonalisty nie ma sensu w ogole komentowac
No tak, ale wątpię żeby brygada Golan wtoczyła się na Zeldach do centrum Warszawy ;P Poza tym oficjalnie to był wypadek, a zajęcia polskiego terytorium w taki sposób raczej podsumować się nie da... so my point still stands.
Zmieniony 2008-03-02 23:30:38 przez SeXyWombaT
Zeby uzyc broni nuklearnej trzeba najpierw byc w tak oplakanej sytuacji, zeby nie miec niczego wiecej do stracenia. USA raczej nie bedzie w takiej sytuacji biorac pod uwage ich przewage w broni konwencjonalnej. Co do Rosji, to w odpowiedzi straciliby polowe populacji, kim by wtedy rzadzil Putin? Nie wierze, ze ktores z tych panstw odpali atomowke. Jesli nie zrobia tego terrorysci lub jakis kraj rzadzony przez fundamentalistow, to kazda kolejna wojna bedzie konwencjonalna.
#79 - Wtedy za obiema granicami mielismy ekspansji maniakow totalitarnych. Teraz sytuacja wyglada odrobine bardziej stabilnie, dlatego smiem twierdzic, ze oparcie polityki na byciu sidekickiem USA w Europie nie jest najlepszym posunieciem. Wydaje mi sie, ze lepszym rozwiazaniem byloby zblizenie ekonomiczne z EU, zeby bylo jej warto nas bronic. A z Rosja jak to z Rosja... Nic nie denerwuje bardziej od ignorowania, moze nasz rzad powinien w podobny sposob sie zachowywac wobec nich?
Zmieniony 2008-03-02 23:33:21 przez Pavo
atak na Polske niektorzy tez moga uznac za wypadek;]
Ja sie pierdolonych chlorów nie boje, nie ruszaja mnie kompletnie brednie tego idioty, kogo on probuje zastraszyc, jakby odwazyli sie na taka akcje to Rosja stalaby sie najwiekszym celem do wyeliminowania w historii ludzkosci.
Not rly. Poczytaj sobie o Hiroshimie (była taka relacja zrobiona zaraz po wybuchu, Apokalipsa św. Jana wymięka).
Może nie znam się za dobrze na tym całym bajzlu, ale ja tak to odbieram.
"Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi i kamienie" (Albert Einstein)
ogólnie odnośnie III wojny Światowej :)
http://tiny.pl/l7kp I taka ona będzie =O Nic dodać nic ująć o_O
Zmieniony 2008-03-02 23:57:47 przez SPQR.Colos
"Polski polityk to- mgr historii, nauczyciel, z rzadka ktos z doswiadczeniem "swiatowym" (to wyjatki), naprzeciwko nich sa najgenialnejsze mozgi od PR i negocjowania, mamy szanse jak..."
Tu nawet nie chodzi o to, że przeciwko naszemu politykowi wystawiają geniuszy od negocjacji i PR'u. Po prostu jak jeden łepek z drugim dostaną w łapę te kilkaset tysięcy $$ to podpiszą każdą umowę. W końcu żyjemy w demokracji, right?
Co do samego tematu, to lokowanie elementów tarczy w naszym kraju nie jest zbyt dobrym posunięciem. Takie ruchy tylko niszczą względną równowagę w regionie, która rodzi niepotrzebne napięcia. Oczywiście z tego wszystkiego nie może wyniknąć nic groźnego oprócz tego, że kreujemy swój wizerunek w dość nieudolny sposób ...
Przede wszystkim, zeby nasza armia stanela na nogi to powinni wprowadzic wojsko zawodowe :> co z tego, ze wielu ludzi idzie do wojska, ale co oni tak naprawde po nim potrafia??!! cale nic :> jak powkurwiac kogos itp. :> czesci z nich uda sie nawet postrzelac, a czesc poprostu tylko poodlicza dni do wyjscia :> Ktos moze napisze, mamy kilka jednostek dobrze wyszkolonych. Dobra kilka a co z reszta?? Sry, ze rozpisalem sie :)
niemcy by sie zabezpieczali na zachodniej linii curzona - unia nie ma nic do powiedzenia a nato pierdzi w stolek jak kazda wirtualna instytucja az do usranej smierci
Jebac anglikuf i fransusuf, te skurwysyny jak zawsze beda obiecywac, ze pomoga bla bla, a gdy przyjdzie do finalu wystawia nam dupe. Tak poza tym, co ruskow obchodza te bazy w polsce? czemu kurwy nie chca sie zgodzic? XD moze juz cos planuja? Fajnie by bylo gdyby te bazy antyrakietowy chronili ntc przed ruskimi xd
tak, to prawda
A te pogróżki są śmieszne. Co obchodzi jakiegoś ruska to co my budujemy na własnej ziemi? Wiem że Putin nie może się pogodzić że to już nie czasy ZSRR ale bez przesady, mogliby się opanować.
a) zrobilby to
b) dostalby robote w kazdej lepszej firmie np. w takim MS za niezla kaske.
Jak wiemy opcja a) sie nie wydarzyla wiec to jasne, ze co lepsi juz grzeja tylki na cieplych posadkach ;)
btw. jak choć 1 Polakowi spadnie włos z głowy to zbieramy ekipke z netwars i jedziemy wpierdolić Bushowi i wszystkim z rodziny kaczkowatych, reprezentujących nasz zajebisty naród. xD
Zmieniony 2008-04-02 09:44:27 przez CofF)AdIS
Patrzac na zdjecie kolesia ktorego slowa sa przytoczone w tym artykule odnosze wrazenie ze to jakis tepy buc co powinien warzywniak prowadzic, a nie brac udzialu w rozmowach na tle miedzynarodowym.
A grozba to juz raczej podpowiedz ze strony dziennikarzy bardziej niz realne zagrozenie.
Dopoki Polska nie zaatakuje Rosji, nasi komunistyczni bracia nie beda mieli w tym zadnego interesu wszczynac jakiekolwiek wojny.
Gdyby jednak ten filmowy rzeklbym scenariusz mial miejsce, napewno znalazlby sie jakis Gordon Freeman :P :P
Jakos sobie nie wyobrazam wojny na szeroka skale w dzisiejszych czasach.
Polska to nie Irak zeby ktos mogl sobie tu wjechac, musieliby naprawde wymyslec powazny powod.
chociaz ...
Moze jak wszyscy zaczna strajkowac to zrobi nam wjazd USA bo stwierdza ze nie potrafimy sie rzadzic przydzielonym nam terytorium,stwarzamy zagrozenie dla innych , i wtedy poznamy jakie to sa dwulicowe szmaty.
Zmieniony 2008-04-02 10:00:05 przez Weq_SSJ
ps. w piątek ustalają mappool
http://tiny.pl/l76c
Zmieniony 2008-04-02 10:47:01 przez umsownik
Nie zapominaj, ze Rosjan jest juz tylko 140 mln, a z kazdym rokiem prawie milion ich ubywa. To juz nie wielka, wielka Rosja.
Polska jest suwerennym krajem, i powinna miec mozliwosc umieszczenia baz amerykanskich - jesli tego zechce.
Poza tym. Ameryka poniekad, do dzis zaluje ze nie dobiła ZSRR - a mogli to zrobic z palcem w tyłku. No ale...był Gorbaczow, był prozachodni Jelcyn - "nie wypadalo kopać leżącej komuny"
P.S. Non-stop wjezdzanie na Ameryke nie jest normalne, a jak sobie mysle, o pożytecznych idiotach, ktorzy sa cały czas nastawieni anty do kapitalistycznego swiata - to widze przed oczyma smiejaca sie twarz Lenina i Stalina.
Zmieniony 2008-04-02 10:51:51 przez MoonRiver
Jeszcze jakies pytania? Bolszewicy plują w twarz nam. Sprowadzic tu Amerykanów, wtedy sie nie odważą nas zaatakowac - bo atak na żołnierzy amerykanskich skonczy sie unicestwieniem czerwonej hołoty.
P.S. ZDEJMIJCIE MI OP-A
Zmieniony 2008-04-02 11:02:26 przez MoonRiver
Rosja zniszczy polskę potem nato się skuma ze zamiast kraju nad wisłą jest wielka dziura. Wtedy stany podpiszą pokój i wycofają się z projektu tarczy
No ale - jak to na komunistow przystalo - "prawdziwy komunista nie ma ojczyzny"
Do tego imho jesteśmy cywilizowanymi ludźmi, żyjemy w XXI wieku i raczej nie ma tu szans na wojnę. Tym bardziej, że nie było by raczej żadnego większego zysku dla Rosji z tej wojny.
My to akurat armii nie mamy. Mamy 300 000 wypełniaczy do trumien gotowych do użycia w wypadku konfliktu zbrojnego.
Ale gdyby było 0 szans na wojne to nawet to nie było by nam potrzebne. Przecież takie 300000 osób też pochłonie kupe kasy. Licząc, że utrzymanie takiego jednego osobnika to 5zł dziennie to wychodzi 1,5 mln zł dziennie na utrzymanie tego:P
gg
Stawiam na głupotę naszych polityków... bo w razie wojny to lepiej byśmy wyszli na tym gdyby to było jednak 0 a nie te 300 000. I fakt, nasza armia (a zwłaszcza pobór) pochłania kupę kasy, chociaż do niczego poza ew. tłumieniem zamieszek (choć to też wątpliwe) się nie nadaje. Raczej po prostu jest, bo musi być (tak, wiem że jest kilka wyjątkowych jednostek... ale spójrzmy prawdzie w oczy, one też jakieś wybitne nie są; GROM pomijam bo to nieco inna bajka).
pzdr
Sugerujesz że jakiś patrol zastrzeli cię na granicy przed oficjalnym rozpoczęciem operacji ? xD
#124
Yup. Poza tym wbrew pozorom armia zawodowa jest tańsza niż poborowa (mowa o samym utrzymaniu, a nie o kosztach modernizacji) - samo przeprowadzenie poboru to ogromny koszt... a przecież jest jeszcze kwestia wspomnianego przez ciebie rozpieprzania życia wielu młodym ludziom i takie pierdoły jak prawa człowieka (ale kto o nich w naszym kraju pamięta ?).
Zmieniony 2008-04-02 12:58:23 przez SeXyWombaT
mozesz wyjechac za granice - pewnie i tak to planujesz tylko najpierw chcesz skonczyc darmowa edukacje
"mozesz wyjechac za granice - pewnie i tak to planujesz tylko najpierw chcesz skonczyc darmowa edukacje"
Nie jest darmowa. Jego rodzice zapłacili za nią w swoich podatkach. Poza tym postujesz nie na temat - jeśli uważasz że armia z poboru ma jakąkolwiek przewagę nad zawodową to napisz, chętnie się z ciebie pośmiejemy. Ale cóż... czego można się spodziewać po kolesiu który chciał podbijać Izrael grupkami partyzantów xD
Zmieniony 2008-04-02 14:28:46 przez SeXyWombaT
kazda armia poborowa to specgrupy zawodowe, czyli odpowiednik zolnierzy zawodowych + przeszkolone oddzialy poborowe ktore przynajmniej znaja hierarchie wojskowa i podstawy dzialania wiekszosci broni
armia poborowa jest armia defensywna, armia zawodowa jest armia ofensywna tak w najwiekszym skrocie
a co do podbijania izraela grupkami partyzantow no to coz... twoja ironia nie jest nawet smieszna - poczytaj moje posty w tamtym topicu od poczatku do konca i przytocz moje wypowiedzi a nie koloryzujesz badziewnie
Tak, zdecydowanie. Armii zawodowej nie śniło się że można kogoś kto w życiu nie brał udziału w manewrach z użyciem ostrej amunicji nazwać żołnierzem i wysłać na wojnę.
"prowadzenia wojny na kilku frontach"
A Amerykanie na Bliskim Wschodzie to co ?
"prowadzenia doskonalej walki defensywnej"
Ta doskonałość przejawia się w tym że jest więcej trumien do wypełnienia ? Kojarzysz misiu Pustynną Burzę, Falklandy czy nawet ostatnie operacje w Iraku i Afganistanie ? Znasz jakikolwiek konflikt zbrojny z ostatnich 20 lat w którym armia zawodowa przegrała z armią poborową ? I nie mówimy tutaj o jakichś ciężko wywalczonych zwycięstwach, tylko o jednostronnych masakrach ze współczynnikiem strat 1:100 na niekorzyść dzielnych amatorów których użycie tak bardzo popierasz. Naprawdę chcesz żeby 100 Polaków musiało umierać za śmierć jednego nieprzyjaciela w wypadku konfliktu?
"prowadzenia sukcesywnych walk ulicznych"
Tak, Rosjanie w Groznym ZAJEBIŚCIE sobie poradzili. Nie to co ci beznadziejni Amerykanie w Faludży czy Brytyjczycy w Um Quasr.
"czy mozliwosci partyzanckie w ktorych to armia zawodowa kuleje"
Tak, i właśnie od tego są rezerwiści, obrona terytorialna i w miarę wolny dostęp albo chociaż edukacja w zakresie broni długiej.
"+ przeszkolone oddzialy poborowe ktore przynajmniej znaja hierarchie wojskowa i podstawy dzialania wiekszosci broni"
Podstawy działania większości broni ? Jesteś skończonym idiotą. Polski poborowy w życiu nie widział systemów uzbrojenia powodujących na współczesnym polu bitwy największe straty, o używaniu ich nawet nie będę pisał. Chociaż pewnie nawet nie wiesz jak się rozkładają straty w stosunku do zastosowanej broni, więc co ja będę do ciebie na ten temat pisał...
"armia poborowa jest armia defensywna, armia zawodowa jest armia ofensywna tak w najwiekszym skrocie"
Jakoś sobie ostatnio te poborowe armie z tymi defensywami nie radzą. Jakoś ciężar walki zawsze spada w takim przypadku na ludność cywilną.
"twoja ironia nie jest nawet smieszna - poczytaj moje posty w tamtym topicu od poczatku do konca i przytocz moje wypowiedzi a nie koloryzujesz badziewnie"
Ależ dokładnie coś takiego napisałeś. Stwierdziłeś że a) państwa Arabskie odeszły od koncepcji wojny konwencjonalnej i b) że stanowią militarne zagrożenie dla Izraela. A to oznacza z kolei że tym zagrożeniem są działania partyzanckie i terroryzm... co jest po prostu śmieszne.
Zmieniony 2008-04-02 14:55:19 przez SeXyWombaT
Co do rezerwistow to masz troche racji ale pamietaj ze ci rezerwisci sami w sobie nie sa zadnym zagrozeniem dla duzej armii ofensywnej, moga jedynie prowadzic walki zaczepne i partyzantke w wolnym wykonaniu - armia poborowa ma tutaj taka przewage ze moze wejsc w bezposrednie starcie jesli sytuacja na to pozwala, moze prowadzic walke pozycyjna itp co wynika z jej rozmiaru.
Piszesz ze poborowy w zyciu nie widzial nowoczesnych systemow uzbrojenia - 'zawodowy' szeregowiec polskiej armii widzial? Bedzie mial mozliwosc uzycia takowego? No wlasnie, miec nie bedzie bo to jest temat uzbrojenia a nie wojska poborowego.
>Jakoś ciężar walki zawsze spada w takim przypadku na ludność cywilną.
Ciekawe bo ja myslalem ze ciezar walki spada na ludnosc cywilna kiedy brakuje normalnych zolnierzy - zapewne tych zawodowych.
A co do panst arabskich i izraela to napisalem ze widze marnie izrael z staciu ze wszystkimi panstwami arabskimi jesli by odciac pomoc z usa. Przeciez nawet budowa muru izrael/palestyna jest w duzym stopniu finansowana z amerykanskich podatkow.
Nie.
"pokazujesz olbrzymie panstwa typu usa czy rosja w walce z malutkimi panstewkami"
Taaa, zwłaszcza Falklandy (UK daleko od domu vs Argentyna przy własnym wybrzeżu). Zresztą rozmiar państw nie ma tutaj aż takiego znaczenia, bo np. podczas Pustynnej Burzy siły USA i Iraku były mniej więcej wyrównane liczebnie (bah, armia Iraku była uważana za jedną z najsilniejszych na świecie zanim Amerykanie zrobili z niej mielone), a w nowszych amerykańskich operacjach na Bliskim Wschodzie NATO miało znacznie mniej żołnierzy w teatrze działań niż nieprzyjaciel.
"czeczenie ktora ma swietnie wyszkolone jednostki zawodowe walczace z poborowymi soldatami bylej zsrr"
Jednostki zawodowe ? Podczas pierwszej i drugiej bitwy o Grozny ? Buahahahahahah. Część czeczeńców miała po prostu jakieś doświadczenie z armii ZSRR (poborowej btw.), ale zdecydowana większość to byli po prostu uzbrojeni cywile. Swoją drogą trzeba mieć ładnie nasrane we łbie żeby nazywać ekipy czeczeńskich kacyków wojskiem zawodowym. No, chyba że mówisz o tej wielkiej "zawodowej" armii która zawodowa wcale nie była i straciła całe lotnictwo pierwszego dnia wojny.
"armia poborowa ma tutaj taka przewage ze moze wejsc w bezposrednie starcie jesli sytuacja na to pozwala, moze prowadzic walke pozycyjna itp co wynika z jej rozmiaru."
Wejść w bezpośrednie starcie ? Poddać się co najwyżej może - im szybciej tym lepiej. No, chyba że mowa o walce z podobną kupą niewyszkolonego gówna - ale chyba rozmawiamy o polityce obronnej, a nie o zapasach w kisielu. Walkę POZYCYJNĄ ? 2 wojna światowa była 60 lat temu stary, a już wtedy to określenie wychodziło z mody.
"Piszesz ze poborowy w zyciu nie widzial nowoczesnych systemow uzbrojenia - 'zawodowy' szeregowiec polskiej armii widzial? Bedzie mial mozliwosc uzycia takowego? No wlasnie, miec nie bedzie bo to jest temat uzbrojenia a nie wojska poborowego."
a) tak, bo nasi żołnierze zawodowi biorą dzięki bogu od czasu do czasu udział w manewrach
b) fakt utrzymywania drogiej i nieskutecznej armii zawodowej zmniejsza fundusze na trening podczas którego żołnierze mogliby zapoznać się ze sprzętem i z tym jak generalnie przebiega bitwa, nie mówiąc już o kasie na wdrażanie nowych technologii - szczytem marzeń naszej zajebistej poborowej armii jest usunięcie starych AKM ze służby, co jest po prostu żałosne (i każdy kraj który takie gówno utrzymuje ma podobne problemy z modernizacją).
"Ciekawe bo ja myslalem ze ciezar walki spada na ludnosc cywilna kiedy brakuje normalnych zolnierzy - zapewne tych zawodowych."
No to jesteś wyjątkowo odporny na wiedzę, bo tak się składa że poborowe armie jakoś się w historii najnowszej bardzo szybko składały. Zawodowe co prawda nie miały zbyt wielu okazji do toczenia wojny obronnej (takie okrąglutkie zero), ale pojedyncze jednostki świetnie się sprawdzały prowadząc działania defensywne - więc nie widzę powodu dla którego broniąc swoich domów miałyby działać z mniejszą skutecznością.
"A co do panst arabskich i izraela to napisalem ze widze marnie izrael z staciu ze wszystkimi panstwami arabskimi jesli by odciac pomoc z usa."
Tak, bo nie zdajesz sobie sprawy z ich przewagi militarnej i z wagi postępu technologicznego w tej dziedzinie w ogóle.
Ja mam wrażenie że ty po prostu każdy konflikt zbrojny widzisz jak powtórkę z pierwszej wojny światowej. Przegapiłeś wynalezienia śmigłowca, piechoty zmechanizowanej, MBT, nowoczesnych myśliwców i bombowców, "inteligentnej" amunicji, urządzeń noktowizyjnych i IR, zwiadu satelitarnego (i można tak jeszcze wymieniać...), czy po prostu nie dociera do ciebie jak wielkie to ma znaczenie ? Nie łapiesz tego że poborowego nie nauczysz obsługi tego sprzętu i współpracowania w strukturach pozwalających na jego użycie bo a) sprzęt jest drogi, a poborowy zepsuje bo generalnie ma to w dupie, b) takie szkolenie jest zajebiście drogie, a gość przecież i tak za rok wyjdzie do cywila i żadnego pożytku z niego nie będzie i c) nie ma czasu na szkolenie ? Idea mięsa armatniego jest już martwa. Nie sprawdza się. Takie szaraczki o których mówisz, że mogą prowadzić wojnę na "wielu frontach" bardziej przeszkadzają, niż pomagają - bo masowo umierają i psują morale.
Zmieniony 2008-04-02 16:29:45 przez SeXyWombaT
Nie napisałem nigdzie że Rosja ma armię zawodową. Nie ma.
USA ma armię zawodową od czasu reform przeprowadzonych w latach 80'ych. Jedynie służby pomocnicze to rezerwiści, zresztą ich znaczenie spada wraz z rozwojem rynku PMC.
Ogólnie - kompletnie nie wiesz o czym mówisz.
teraz argentyna ma armie zawodowa, myslisz ze dzisiaj konflikt o falklandy zakonczylby sie zwyciestwem argentyny? do tego podajesz jakies dziwne koalicje NATO, UN i USA walczacych przeciwko jednemu irakowi ktory cala swoja bron dostal wlasnie od wyzej wymienionych panstw i nazaywasz to sukcesem armii zawodowej?
>Jednostki zawodowe ? Podczas pierwszej i drugiej bitwy o Grozny ? Buahahahahahah. Część czeczeńców miała po prostu jakieś doświadczenie z armii ZSRR (poborowej btw.), ale zdecydowana większość to byli po prostu uzbrojeni cywile. Swoją drogą trzeba mieć ładnie nasrane we łbie żeby nazywać ekipy czeczeńskich kacyków wojskiem zawodowym. No, chyba że mówisz o tej wielkiej "zawodowej" armii która zawodowa wcale nie była i straciła całe lotnictwo pierwszego dnia wojny.
pierwsza wojna czeczenska = fakt armia po zsrr, ale druga wojna czeczenska to swietnie wyszkoleni partyzanci ktorzy mieli wiecej doswiadczenia niz komandosi panstw zachodu
>Wejść w bezpośrednie starcie ? Poddać się co najwyżej może - im szybciej tym lepiej. No, chyba że mowa o walce z podobną kupą niewyszkolonego gówna - ale chyba rozmawiamy o polityce obronnej, a nie o zapasach w kisielu. Walkę POZYCYJNĄ ? 2 wojna światowa była 60 lat temu stary, a już wtedy to określenie wychodziło z mody.
znowu bredzisz - widziales konflikt pomiedzy dwoma rozwinietymi panstwami? czy tylko masowe koalicyjne inwazje na panstwa 3 swiata?
>a) tak, bo nasi żołnierze zawodowi biorą dzięki bogu od czasu do czasu udział w manewrach
b) fakt utrzymywania drogiej i nieskutecznej armii zawodowej zmniejsza fundusze na trening podczas którego żołnierze mogliby zapoznać się ze sprzętem i z tym jak generalnie przebiega bitwa, nie mówiąc już o kasie na wdrażanie nowych technologii - szczytem marzeń naszej zajebistej poborowej armii jest usunięcie starych AKM ze służby, co jest po prostu żałosne (i każdy kraj który takie gówno utrzymuje ma podobne problemy z modernizacją).
ale jednak sa takie panstwa co maja armie poborowa, swietnie wyszkolona kadre zawodowa i rozwinieta technologie
>No to jesteś wyjątkowo odporny na wiedzę, bo tak się składa że poborowe armie jakoś się w historii najnowszej bardzo szybko składały. Zawodowe co prawda nie miały zbyt wielu okazji do toczenia wojny obronnej (takie okrąglutkie zero), ale pojedyncze jednostki świetnie się sprawdzały prowadząc działania defensywne - więc nie widzę powodu dla którego broniąc swoich domów miałyby działać z mniejszą skutecznością.
pojedyncze jednostki ofensywne armii poborowych zapewne rowniez sie swietnie sprawdzaly - takie gledzenie w twoim stylu
>Tak, bo nie zdajesz sobie sprawy z ich przewagi militarnej i z wagi postępu technologicznego w tej dziedzinie w ogóle.
widzisz, izrael z taka przewaga technologiczna rowniez ma armie poborowa, pewnie nie wiedziales - pewnie rowniez nie wiesz ze bez usa by dlugo nie pociagnal bo ma zbyt wielu wrogow na calym swiecie - a najwiecej wsrod panstw arabskich
>
Ja mam wrażenie że ty po prostu każdy konflikt zbrojny widzisz jak powtórkę z pierwszej wojny światowej. Przegapiłeś wynalezienia śmigłowca, piechoty zmechanizowanej, MBT, nowoczesnych myśliwców i bombowców, "inteligentnej" amunicji, urządzeń noktowizyjnych i IR, zwiadu satelitarnego (i można tak jeszcze wymieniać...), czy po prostu nie dociera do ciebie jak wielkie to ma znaczenie ? Nie łapiesz tego że poborowego nie nauczysz obsługi tego sprzętu i współpracowania w strukturach pozwalających na jego użycie bo a) sprzęt jest drogi, a poborowy zepsuje bo generalnie ma to w dupie, b) takie szkolenie jest zajebiście drogie, a gość przecież i tak za rok wyjdzie do cywila i żadnego pożytku z niego nie będzie i c) nie ma czasu na szkolenie ? Idea mięsa armatniego jest już martwa. Nie sprawdza się. Takie szaraczki o których mówisz, że mogą prowadzić wojnę na "wielu frontach" bardziej przeszkadzają, niż pomagają - bo masowo umierają i psują morale.
a ja mam wrazenie ze kazdy konflikt zbrojny widzisz jak pojednyncze bitwy 24 nowoczesnych bombowcow z malymi panstwekami zamieszkalymi przez brodatych gorali zajmujacych sie na codzien pasaniem owiec i nazywasz to wyzszoscia armii zawodowej nad armia poborowa
>USA ma armię zawodową od czasu reform przeprowadzonych w latach 80'ych. Jedynie służby pomocnicze to rezerwiści, zresztą ich znaczenie spada wraz z rozwojem rynku PMC.
usa ma rowniez mieso armatnie z rekrotow ktorzy przechodza bardzo krotkie szkolenia i ida od razu na misje wojskowe w iraku czy afganistanie sluzac jako mieso armatnie i ma sie to nijak do elitarnych jednostek komandosow czy profesjonalnych pilotow
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/18/Weltkarte...
i ty jestes tym delikwentem ktory twierdzi ze zawsze i wszedzie armia zawodowa jest lepsza od armii poborowej?
Po co mi w 21 wieku 200 tyś żołnierzy których mogę dosłownie zmieść z powierzchni ziemi JEDNA BOMBKA i to nie koniecznie plutonowo-uranową?
Ja nie twierdzę, ja po porostu stwierdzam fakty
Zmieniony 2008-04-02 18:41:54 przez SPQR.Colos
Możliwe, chociaż technologicznie są za bardzo do tyłu. W każdym razie na pewno by się tak nie skompromitowali jak wtedy (największy cios jaki zadali brytolom to nasranie na własne karabiny kiedy się poddawali żeby zwycięzcy musieli się w tym babrać).
"do tego podajesz jakies dziwne koalicje NATO, UN i USA walczacych przeciwko jednemu irakowi"
Nie wiedziałem że Egipt, Arabia Saudyjska i Syria są w NATO. Poza tym w operacjach bojowych brały udział 2 korpusy (KORPUSY... wiesz ile to dywizji ?) Armii USA, 1 korpus piechoty morskiej i uwaga, uwaga... jedna dywizja brytyjska i jedna francuska. Faktycznie, koalicja jak cholera. Irak wystawił 7 korpusów. Umiesz liczyć ?
"irakowi ktory cala swoja bron dostal wlasnie od wyzej wymienionych panstw i nazaywasz to sukcesem armii zawodowej?"
Irak miał głównie uzbrojenie dostarczone przez ZSRR. Po wojnie z Iranem dokupił jeszcze trochę sprzętu, ale poza bardzo dobrymi haubicami 155mm zakupionymi w RPA (których zresztą Schwarzkopf bał się jak cholera) nie było to nic istotnego.
"swietnie wyszkoleni partyzanci ktorzy mieli wiecej doswiadczenia niz komandosi panstw zachodu"
To samo mówiło się o wojskach irackich przed lutym 1991 - że to elita, że doświadczeni po wojnie z Iranem itp. pierdoły. Życie to później zweryfikowało. Tak samo jest z Czeczenią - ci "komandosi" ponoszą bardzo podobne straty co raczej nienajlepiej wyszkolona i polegająca na masówce armia rosyjska.
"znowu bredzisz - widziales konflikt pomiedzy dwoma rozwinietymi panstwami?"
Tak, Falklandy. Natomiast jeśli sądzisz że rozwinięte państwa walczyłyby przy pomocy poborowej piechoty podwożonej na pole walki ciężarówkami czy transporterami z lat 60'ych to mi cię po prostu szkoda.
"ale jednak sa takie panstwa co maja armie poborowa, swietnie wyszkolona kadre zawodowa i rozwinieta technologie"
Nie ma. Jedyny wyjątek to Izrael, ale oni mimo poboru przywiązują dużą wagę do szkolenia i nie muszą martwić się o finansowanie swojego wojska dzięki pomocy finansowej z USA. Poza tym armia Izraela ponosi w walkach z partyzantami większe straty niż np. armia USA w analogicznej sytuacji w Iraku czy Afganistanie mimo używania praktycznie tego samego sprzętu.
"pojedyncze jednostki ofensywne armii poborowych zapewne rowniez sie swietnie sprawdzaly - takie gledzenie w twoim stylu"
Gdzie ? W dupie mam twoje "zapewne". Podaj konkretne przykłady. Bo na udowodnienie mojej tezy wystarczy po prostu przeczytać jakikolwiek artykuł odnoszący się do walk na Bliskim Wschodzie. I porównać to z tym jak sobie radzi poborowa armia rosyjska z podobnym przeciwnikiem w Czeczenii.
"widzisz, izrael z taka przewaga technologiczna rowniez ma armie poborowa, pewnie nie wiedziales"
Tak, jest to też jedyna armia oparta na wzorze zachodnim w której kobiety służą w jednostkach frontowych.
"a ja mam wrazenie ze kazdy konflikt zbrojny widzisz jak pojednyncze bitwy 24 nowoczesnych bombowcow z malymi panstwekami zamieszkalymi przez brodatych gorali zajmujacych sie na codzien pasaniem owiec i nazywasz to wyzszoscia armii zawodowej nad armia poborowa"
Odnieś się do a), b) i c) albo się po prostu zamknij. Wojen nie toczy się już przy pomocy ak47, chyba że mowa o dwóch sąsiadach rozstrzygających kto się może bardziej bujać na dzielni w Mogadishu.
"usa ma rowniez mieso armatnie z rekrotow ktorzy przechodza bardzo krotkie szkolenia i ida od razu na misje wojskowe w iraku czy afganistanie sluzac jako mieso armatnie i ma sie to nijak do elitarnych jednostek komandosow czy profesjonalnych pilotow"
To nie jest mięso armatnie, tylko zaopatrzeniowcy i kolesie z obsługi technicznej. Nie walczą, służą na tyłach i są stopniowo wypierani przez najemników i pracowników cywilnych. Poczytaj sobie o strukturze armii amerykańskiej.
Zmieniony 2008-04-02 18:41:45 przez SeXyWombaT
Misiu, skończyłem niedawno 6 miesięczny kurs z historii wojskowości prowadzony na UW, więc jak na poziom tego forum i twój to aż za dużo. Jakie są twoje kwalifikacje ?
po co mi w XXI wieku 50 tys. zolnierzy ktoych moge zmiesc z powierzchni ziemi jedna bombka i to nie koniecznie plutowo-uranowa? co to za argument? rownie dobrze mozesz napisac ze armia nie jest w ogoule potrzebna bo sa gazy bojowe czy bomby atomowe
#144 Człowieku trudniej trafić rozproszone na obszarze 50k jednostek niż 200k jednostek prosty rachunek matematyczny ?????? Co łatwiej trafić lwa czy słonia? I pisze się "W OGÓLE"
Zmieniony 2008-04-02 18:46:50 przez SPQR.Colos
Słyszałeś o czymś takim jak taktyka ? To coś, czego wprowadzanie w życie poborowym nigdy nie wychodziło.
Zmieniony 2008-04-02 18:49:39 przez SeXyWombaT
Nie kojarzę jak to z Francuzami było, ale Brytyjczycy w pierwszej bitwie pod Sommą wpadli na równie genialny pomysł; pierwszego dnia kazali żołnierzom nacierać MARSZEM i nie skoordynowali ataku z ostrzałem artyleryjskim. Stracili wtedy ponad 50 000 ludzi w ciągu kilku godzin nie zadając przeciwnikowi żadnych strat o których warto by było pisać. Ale Mr. wtopa nadal pewnie uważa że w taki sposób wygrywa się wojny (bo utrzymywanie dużej armii poborowej właśnie do takich genialnych koncepcji jak ów brytyjski pomysł można porównać).
Tak po za tym to czy ja wiem czy z tym kolesiem jest warto toczyć jakąkolwiek wymianę zdań, jak on nie zna nawet podstawowych technik prowadzenia wojny.
A tak wracając do tematu to Rosja zawsze bedzie krzyczała głośno, im się dalej wydaje, że jesteśmy ich republiką. Na dziś to nie mamy chyba nawet innego wyjścia jak koalicja z USA, bo jeżeli mamy z sąsiadami cokolwiek zrobić to może przećwiczymy to co było juz 50 lat ćwiczone, efekty wszystkim znane i widoczne.
Po za tym jeżeli nasza armia ma stacjonować w kraju i siedzieć i nic nie robic to może w ogóle zrezygnować z armii i kasę poprostu wydać na coś innego, bo strzelanie do tarcz i trafienie 5x10 jak sobie elegancko długo celujesz to co innego jak strzelanie do ludzi i opanowanie w warunkach bojowych.
Tak ironizując to nas nikt nie musi nawet atakować by nasze samoloty nie wystartowały, puszczą myszy do hangarów i będzie po kłopocie :) Po za tym jeżeli ktoś narzeka na F-16 to naprawdę nas nie stać na coś lepszego a to jedyny samolot sprawdzony w warunkach bojowych bo Mirage i Grippen to na tamte lata nawet awionikę miały starszą od F-16.
Po za tym po upadku samolotu CASA to polska generalicja pokazała poziom wyszkolenia polskiej armii oraz umiejetności szybkiego reagowania. Więc prędzej o tym, że ktoś nas zaatakuje dowiemy się z mediów. Ciężko mi nawet nazwać tych ludzi żołnierzami zawodowymi, bo oni są jedynie generałami z danego klucza partyjnego.
Reasumując cała polska armia wymaga rekonstrukcji od szeregowego po generała jak i cały sprzęt, a to że sami tego nie zrobimy bo nas nie stać to trzeba szukać kogoś kto nam w tym pomoże choć w jakimś stopniu.
Bo za cenę utrzymywania pozostałych 150tys ludzi można kupić sporo naprawdę fajnych zabawek, którymi te 50k może się bawić.
w czasie wojny tez byli technologicznie do tylu i jeszcze oblozeni embargami na sprzet wojskowy
>Nie wiedziałem że Egipt, Arabia Saudyjska i Syria są w NATO. Poza tym w operacjach bojowych brały udział 2 korpusy (KORPUSY... wiesz ile to dywizji ?) Armii USA, 1 korpus piechoty morskiej i uwaga, uwaga... jedna dywizja brytyjska i jedna francuska. Faktycznie, koalicja jak cholera. Irak wystawił 7 korpusów. Umiesz liczyć ?
kolejne brednie...
http://en.wikipedia.org/wiki/Coalition_of_Gulf_War
>Irak miał głównie uzbrojenie dostarczone przez ZSRR. Po wojnie z Iranem dokupił jeszcze trochę sprzętu, ale poza bardzo dobrymi haubicami 155mm zakupionymi w RPA (których zresztą Schwarzkopf bał się jak cholera) nie było to nic istotnego.
fatkycznie, pomylilem irak z iranem ktory do dzis uzywa amerykanskiego sprzetu
>Tak, Falklandy. Natomiast jeśli sądzisz że rozwinięte państwa walczyłyby przy pomocy poborowej piechoty podwożonej na pole walki ciężarówkami czy transporterami z lat 60'ych to mi cię po prostu szkoda.
argentyna przegrala bo:
1. miala gorsza flote, ale trudno ich winic - anglia zawsze miala jedna z najsilniejszych marynarek swiata
2. miala gorsze systemy nawigacji w swoich mirazach, ktore byly non stop monitorowane przez angielskie statki
3. miala zbyt malo exocetow ktore tak naprawde by przesadzily o calym konflikcie
>Nie ma. Jedyny wyjątek to Izrael, ale oni mimo poboru przywiązują dużą wagę do szkolenia i nie muszą martwić się o finansowanie swojego wojska dzięki pomocy finansowej z USA. Poza tym armia Izraela ponosi w walkach z partyzantami większe straty niż np. armia USA w analogicznej sytuacji w Iraku czy Afganistanie mimo używania praktycznie tego samego sprzętu.
to popatrz na mape ktora podalem wyzej i sie zastanow czy te czerwone placki na mapie to sa sami chlopcy do bicia - jak myslisz, gdyby tak 5-10 czerwonych plackow z tej mapy pod przewodnictwem rosji wjechalo do niebieskiego maroka to czy pisalbym ze armia poborowa jest lepsza od armi zawodowej zgodnie z twoja logika? otoz nie, nie pisalbym takich glupot
>Gdzie ? W dupie mam twoje "zapewne". Podaj konkretne przykłady. Bo na udowodnienie mojej tezy wystarczy po prostu przeczytać jakikolwiek artykuł odnoszący się do walk na Bliskim Wschodzie. I porównać to z tym jak sobie radzi poborowa armia rosyjska z podobnym przeciwnikiem w Czeczenii.
najpierw podajesz przyklad Groznego na wyzszosc armi zawodowej(rosja) nad poborowa(czeczenia), potem piszesz ze wcale nie pisales ze armia rosji jest zawodowa a teraz znowu na przyklad dajesz czeczenie - z tego wszystkiego rozumuje tylko ze sie zamotales i ci sie pomieszalo jedno z drugim
co do konkretnych przykladow - poczytaj sobie o inwazji nato na serbie/jugoslawie, tam wojna byla nieco ciekawsza niz na bliskim wschodzie(chociaz oczywiscie zakonczyla sie bezapelacyjnym zwyciestwem nato)
>Tak, jest to też jedyna armia oparta na wzorze zachodnim w której kobiety służą w jednostkach frontowych.
czyli znaczy ze mezczyzn nie starcza czy moze feministki doszly tam do wladzy?
>Odnieś się do a), b) i c) albo się po prostu zamknij. Wojen nie toczy się już przy pomocy ak47, chyba że mowa o dwóch sąsiadach rozstrzygających kto się może bardziej bujać na dzielni w Mogadishu.
swietnie to widac w afganistanie
>To nie jest mięso armatnie, tylko zaopatrzeniowcy i kolesie z obsługi technicznej. Nie walczą, służą na tyłach i są stopniowo wypierani przez najemników i pracowników cywilnych. Poczytaj sobie o strukturze armii amerykańskiej.
i ci wlasnie zaopatrzeniowcy patroluja bagdad swoimi humvee i dostaja najbardziej po dupie?
i jak to sie ma do twoich wypowiedzi? bo wnioskuje ze wlasnie takich przykladow prowadzacy uzywali jak ty teraz uzywasz
>Człowieku trudniej trafić rozproszone na obszarze 50k jednostek niż 200k jednostek prosty rachunek matematyczny ?????? Co łatwiej trafić lwa czy słonia? I pisze się "W OGÓLE"
a slyszales kiedykolwiek o 200tys. zolnierzy zgrupowanych w jednym miejscu? bo ja w ksiazce o napoleonie
>Słyszałeś o czymś takim jak taktyka ? To coś, czego wprowadzanie w życie poborowym nigdy nie wychodziło.
i jak taktyka ma pomoc przed bomba atomowa?
>Nie wiem czy dobrze pamiętam z historii, ale podczas 1 Wojny Światowej, kiedy to Francuzi siedzieli w okopach naprzeciwko Niemców jakiś genialny francuski generał posłał te wojsko "poborowe" aby rozpoczęli powolna ofensywę przejmowania niemieckich okopów, skończyło to się na tym, że Niemcy postawili 2 ciężkie karabiny maszynowe i ogniem krzyżowym kosili dziennie po parę tysięcy francuskiego "mięsa" dosłownie 4-ma żołnierzami => Tyle było z ich ofensywy =) Ale nie dam sobie głowy urwać czy dokładnie to był ten przykład z historii jaką wykładano mi w LO
swietny przyklad ruskiego 'ura', ma sie niestety nijak do armii poborowej
>
Nie kojarzę jak to z Francuzami było, ale Brytyjczycy w pierwszej bitwie pod Sommą wpadli na równie genialny pomysł; pierwszego dnia kazali żołnierzom nacierać MARSZEM i nie skoordynowali ataku z ostrzałem artyleryjskim. Stracili wtedy ponad 50 000 ludzi w ciągu kilku godzin nie zadając przeciwnikowi żadnych strat o których warto by było pisać. Ale Mr. wtopa nadal pewnie uważa że w taki sposób wygrywa się wojny (bo utrzymywanie dużej armii poborowej właśnie do takich genialnych koncepcji jak ów brytyjski pomysł można porównać).
swietne przyklady tylko ze te przyklady to sa przykladni nie armii poborowych a poborowych generalow - wiecej takich przykladow w historii ZSRR
>Skutki walki armii poborowej udawadniali sowieci podczas II wojny światowej, rzucając motłoch na dobrze wyszkolone oddziały niemieckie. Kiedyś przeczytałem książkę tytułu niestety nie pamietam :(
wermacht tez byl armia poborowa ale mial zawodowa kadre oficerska i swietne uzbrojenie - nawet nie porownuj bo widac ze sie nie znasz
>Bo za cenę utrzymywania pozostałych 150tys ludzi można kupić sporo naprawdę fajnych zabawek, którymi te 50k może się bawić.
utrzymywania czy przeszkolenia? pozatym przeczytaj wyzej inne posty juz o tym pisalem
Ty za to masz Mr.wtopa znakomite pojęcie o historii i wojskowości :) Tak Niemcy mieli dobre uzbrojenie ale nie w 1939 ani w 1941, ZSRR miał w tym czasie porównywalne z czołgami KW na czele i Panzer IV to cieły ile weszło i tego Niemcy się obawiali, a to że brakowało części do tych czołgów i miały na początku wadę konstrukcyjną to inna sprawa. Po za tym gdyby nie błąd Stalina to T-34 byłby już w użyciu wcześniej niz to nastąpiło, więc patrząc na uzbrojenie to tak naprawdę Niemcy mieli gówno nie przewagę, mieli poprostu wyszkoloną, zdyscyplinowaną armię zaprawioną w bojach, która była armią zawodową a to że pobór dochodzi to normalne, bo chyba trzeba uzupełniać braki. Jeżeli techniki walk dywizji zmotoryzowanych i zmechanizowanych oraz pancernych posiadają poborowi to gratuluje i jeżeli twierdzisz, że sam oficer wystarcza, to poprostu przebijasz głupotą już wszystko.
Zmieniony 2008-04-02 20:40:35 przez Gleborzut
Nie byli. W gruncie rzeczy używali w wielu rolach tego samego sprzętu co Brytyjczycy.
"kolejne brednie...
http://en.wikipedia.org/wiki/Coalition_of_Gulf_War"
http://www.history.army.mil/books/www/Wwindx.htm
Moje źródło > twoje. Poza tym masz na tej stronie na wiki nawet podanych dowódców z Egiptu, Syrii i Arabii Saudyjskiej. Jeśli chodziło ci o te ilości żołnierzy, to znowu nie trafiłeś, bo Arabowie i pozostali członkowie koalicji nie brali udziału w walce, choć wysłali wojska.
"fatkycznie, pomylilem irak z iranem ktory do dzis uzywa amerykanskiego sprzetu"
Nie. Używa mieszanki przestarzałego amerykańskiego sprzętu sprzed rewolucji, sprzętu produkcji ZSRR (który dominuje) i swoich modyfikacji.
"argentyna przegrala bo:
1. miala gorsza flote, ale trudno ich winic - anglia zawsze miala jedna z najsilniejszych marynarek swiata
2. miala gorsze systemy nawigacji w swoich mirazach, ktore byly non stop monitorowane przez angielskie statki
3. miala zbyt malo exocetow ktore tak naprawde by przesadzily o calym konflikcie"
Nie miała gorszej floty, przynajmniej nie technicznie. Nie chodziło o systemy nawigacji, tylko o złe planowanie, pewną przewagę brytyjskich radarów i lepsze wyszkolenie pilotów. Znowu pudło. Poza tym zerknij sobie co się działo na lądzie.
"to popatrz na mape ktora podalem wyzej i sie zastanow czy te czerwone placki na mapie to sa sami chlopcy do bicia - jak myslisz, gdyby tak 5-10 czerwonych plackow z tej mapy pod przewodnictwem rosji wjechalo do niebieskiego maroka to czy pisalbym ze armia poborowa jest lepsza od armi zawodowej zgodnie z twoja logika? otoz nie, nie pisalbym takich glupot"
Czy spałeś kiedy podawałem ci dane o liczebności armii które walczyły w tych wojnach ? MNIEJSZA armia koalicji skopała dupę WIĘKSZEJ armii irackiej. Dwa razy.
"najpierw podajesz przyklad Groznego na wyzszosc armi zawodowej(rosja) nad poborowa(czeczenia), potem piszesz ze wcale nie pisales ze armia rosji jest zawodowa a teraz znowu na przyklad dajesz czeczenie - z tego wszystkiego rozumuje tylko ze sie zamotales i ci sie pomieszalo jedno z drugim"
Podałem przykład Groznego wyśmiewając twoją komiczną tezę jakoby armia poborowa lepiej nadawała się do toczenia walk miejskich (łopatologicznie: ruskim poborowym w Groznym nie wyszło, natomiast Amerykanie z małymi stratami świetnie poradzili sobie w Faludży z podobnej klasy przeciwnikiem). Naucz się czytać.
"co do konkretnych przykladow - poczytaj sobie o inwazji nato na serbie/jugoslawie, tam wojna byla nieco ciekawsza niz na bliskim wschodzie(chociaz oczywiscie zakonczyla sie bezapelacyjnym zwyciestwem nato)"
Czytałem. Nie była ciekawsza, a już na pewno nie miała takiego wpływu na światową politykę. Co dalej ?
"swietnie to widac w afganistanie"
Owszem, np. tutaj: http://youtube.com/watch?v=wrcg_I97mxw
Poza tym to co się teraz dzieje w Afganistanie to nie tyle wojna, ile okupacja/utrzymywanie pokoju.
"i ci wlasnie zaopatrzeniowcy patroluja bagdad swoimi humvee i dostaja najbardziej po dupie?"
Nie. Skąd ci to przyszło do głowy ? Zresztą pierdolisz jak potłuczony - rozmawialiśmy do tej pory o konwencjonalnym konflikcie, a ty ni z gruszki ni z pietruszki wyjeżdżasz z konfliktem asymetrycznym.
"i jak to sie ma do twoich wypowiedzi? bo wnioskuje ze wlasnie takich przykladow prowadzacy uzywali jak ty teraz uzywasz"
Dobrze zakładasz. Żeby było śmieszniej, miałem okazję porozmawiać z emerytowanym majorem armii USA - miał podobne zdanie na temat przydatności żołnierzy poborowych co ja.
"i jak taktyka ma pomoc przed bomba atomowa?"
Rozmawiamy o konflikcie konwencjonalnym, więc znowu wyjechałeś z czymś totalnie z dupy. Przed bombą atomową może uratować tak naprawdę tylko własny arsenał albo mocny sojusznik. Poza tym tak, odpowiednia taktyka może zminimalizować straty.
"swietne przyklady tylko ze te przyklady to sa przykladni nie armii poborowych a poborowych generalow - wiecej takich przykladow w historii ZSRR"
Brytyjscy generałowie poborowi ? Buahahahahahahahahahaahahah.
Podsumowując daruj sobie, bo robisz z siebie głupka.
Nie, bo jeszcze ktoś mu uwierzy i zagłosuje na partię popierającą utrzymanie poboru :>
oczywiscie ze nie, na pierwszy rzut zawsze ida ci co sa najlepiej wyszkoleni - tyle ze w samych niemczech nowe jednostki byly caly czas szkolone
a co do wklejania to mialem wkleic twoj wywod na pol strony o tym ze polska armia jest do dupy i nikt nam nigdy nie pomoze z ktorym sie jako-tako trudno nie zgodzic?
>Tak Niemcy mieli dobre uzbrojenie ale nie w 1939 ani w 1941, ZSRR miał w tym czasie porównywalne z czołgami KW na czele i Panzer IV to cieły ile weszło i tego Niemcy się obawiali, a to że brakowało części do tych czołgów i miały na początku wadę konstrukcyjną to inna sprawa.
napewno mieli najlepsze uzbrojenie w europie w roku 1939, do tego produkowane masowo - dopiero po ataku na polske anglia zaczela produkcje broni na podobnym poziomie
zsrr natomiast swoje najlepsze uzbrojenie produkowal juz po inwazji niemiec
>Po za tym gdyby nie błąd Stalina to T-34 byłby już w użyciu wcześniej niz to nastąpiło, więc patrząc na uzbrojenie to tak naprawdę Niemcy mieli gówno nie przewagę, mieli poprostu wyszkoloną, zdyscyplinowaną armię zaprawioną w bojach, która była armią zawodową a to że pobór dochodzi to normalne, bo chyba trzeba uzupełniać braki.
nigdy nie slyszalem o jakimkolwiek bledzie stalina natomiast t34 to tylko czolg, byly inne maszyny
kadra niemiec byla zdyscyplinowana nawet wtedy jak przegrywala - wtedy kiedy juz im zostali pratkycznie sami poborowi
do tego ci niemieccy profesjonalisci najwieksze becki dostali pod stalingradem od zwyklych ruskich poborowych i durnowatego hitlera ktory sie popisal swoimi zdolnosciami strategicznymi
>Jeżeli techniki walk dywizji zmotoryzowanych i zmechanizowanych oraz pancernych posiadają poborowi to gratuluje i jeżeli twierdzisz, że sam oficer wystarcza, to poprostu przebijasz głupotą już wszystko.
tak sie sklada ze obsluge czolgu sie szkoli nieco inaczej niz zwyklego zolnierza, moze ty o tym nie wiesz ale niemcy wiedzieli doskonale i przykladali niezbednych staran zeby te dywizje byly jak najlepiej wyszkolone - jednak przecietna zaloga czlogu po roku 41 to byli w wiekszosci juz poborowi, najpierw tacy co sie wyrozniali badz tez mieli jakies doswiadczenie a z czasem coraz wiecej nowicjuszy, co i tak jest nic nie wartym argumentem poniewaz wiekszosc obslugi czolgow ZSRR byla w calosci poborowa
do tego zapewne myslisz ze armia poborowa to byli np. rolnicy czy piekarze, otoz powiem ci ze w ZSRR tak wlasnie bylo ale w niemczech dzialalo to na innej zasadzie
Nie no ale poborowi generałowie to już przebój miesiaca :) Po za tym dla niego 1 oficer to cała dywizja a może i nawet cała armia :) Więc może zamiast armii wystawić do walk samych oficerów i wojna wygrana :P
ale wracajac do tematow to sowieci sie denerwuja, bo mysla, ze nadal trzesa Europa Wschodnia i nie chca poszerzenia wplywow USA w tej czesci. widac to wyraznie takze w Kosowie. i wydaje mi sie, ze bez tych baz, to Polska juz zupelnie nie bedzie miala jak sie bronic i wtedy "sojusznicy" na pewno poswieca nasz kraj. z bazami jest wieksza szansa, ze tego nie zrobia. ruscy probuja teraz odzyskac swoja role w swiecie, ktora zostala zachwiana w latach 90. temu przykracaja gaz, tamtemu groza. puenta taka: jak pluja, to nie mozna mowic, ze deszcz pada.
#161 lol mieli gorszy sprzet !??! a t-34 to co ? jak dla mnie najlepszy czolg 2 wojny swiatowej ktorego jak niemcy zobaczyli byli przerazeni.. il-2 jeden z lepszych samolotow i duzo duzo wiecej
Zmieniony 2008-04-02 21:29:25 przez xxx.adik
Zmieniony 2008-04-02 21:28:40 przez SeXyWombaT
1. Wiesz w ogóle po co Niemcy wzięły udział w walkach w Hiszpanii ??
2. Tak... masowo robili w 1939 roku coś jeszcze chcesz dodać ?? Bo jak ja pamiętam to dopiero jak przerzucili fabryki z Czechosłowacji czyli trochę później niż w 1939. Po za tym im brakowało kolego stali i te braki dopiero nadrobili przemysłem ciężkim z Czechosłowacji w 1940 roku. Po za tym pancerze czołgów Panzer III i mała liczba wtedy czołgów Panzer IV to nie była najnowocześniejsza armia. Panzer III który stanowił chyba 80% armii to były gruchoty, które rozwaliła nasza kawaleria w 1939.
3. Jeżeli nie słyszałeś o czymś takim to przykro, ale wypowiadasz się na ten temat rzucając marną ripostę nie mając o czymś pojęcia. Testy na T-34 trwały już w trakcie inwazji Niemiec i to dzięki Stalinowi nie weszły do produkcji a dzięki jednemu z generałów rosyjskich jak Niemiec stał już pod Moskwą. Po za tym porównujesz walke armii zawodowej z poborową w ekstremalnych warunkach pomijając otoczenie jakie towarzyszyło starciom. Niemcy nie miały takich zasobów ludzkich co ZSRR po za tym Alianci otworzyli 2 front. Zastanów się człowieku co Ty porównujesz...
4. Chłopie ja wiem jak się szkoliło wojsko pancerne III Rzeszy, praktycznie dopiero pod koniec 2 wojny amerykanie rozgryźli system uderzenia wojsk pancernych. Jako przyklad podam prostą rzecz, Niemcy ustawaiły ogromne zgrupowanie zaopatrzenia w danym miejscu co powodowało u wroga myślenie o koncentracji dużej liczby dywizji pancernych w tym miejscu i próbie wbicia klina, a okazywało się, że wojska stacjonowały zupełnie gdzie indziej i dlatego dochodziło do okrążenia i wyniszczenia do 0 przeciwnika. Tak się właśnie szkoliło w Niemczech wojska pancerne do szybkich uderzeń.
Zmieniony 2008-04-02 21:36:06 przez Gleborzut
utrzymywania czy przeszkolenia? pozatym przeczytaj wyzej inne posty juz o tym pisalem
Żeby przeszkolić armię poborową, trzeba non stop jakąś jej część utrzymywać (aktualnie przeszkoleni)
Przede wszystkim jesteś w dużym błędzie. Poborowi niemcy różnili się od typowego poborowego. Koles walcząc długo u boku zawodowca sam się takim stał. Obecnie nie miałby na to szans. Wojna trwa za krótko.
przeciez brytyjczyc uzywali brytujskiego sprzetu a argentyna glownie francuskiego - nie mogla jedna modernizowac go bo miala embargo na dostawy broni
>http://www.history.army.mil/books/www/Wwindx.htm
Moje źródło > twoje. Poza tym masz na tej stronie na wiki nawet podanych dowódców z Egiptu, Syrii i Arabii Saudyjskiej. Jeśli chodziło ci o te ilości żołnierzy, to znowu nie trafiłeś, bo Arabowie i pozostali członkowie koalicji nie brali udziału w walce, choć wysłali wojska.
twoje zrodlo nie jest zle tylko ze sam chyba nie przeczytales o co w nim chodzi
http://www.history.army.mil/books/www/www7.htm
zobacz sobie tabelke, cale twoje zrodlo opisuje operacja desert storm ktora to sie zaczela 17 stycznia 1991
oczywiscie w 99% procentach przypadkow oba zrodla sie ze soba zgadzaja tylko ze ja to przeczytalem - i nie wiem jak mozesz twierdzic ze irak ma jakiekolwiek szanse z usa - to pewnie jak by irak mial armie zawodowa a usa poborowa to by usa przegralo?
>Nie miała gorszej floty, przynajmniej nie technicznie. Nie chodziło o systemy nawigacji, tylko o złe planowanie, pewną przewagę brytyjskich radarów i lepsze wyszkolenie pilotów. Znowu pudło. Poza tym zerknij sobie co się działo na lądzie.
http://www.airpower.au.af.mil/airchronicles/apj/apj02/fal02/...
poczytaj zanim cos napiszesz, przeciez jak byk jest napisane ze argentyna miala gorsza technologie i przegrala przez brak exocetow
>Podałem przykład Groznego wyśmiewając twoją komiczną tezę jakoby armia poborowa lepiej nadawała się do toczenia walk miejskich (łopatologicznie: ruskim poborowym w Groznym nie wyszło, natomiast Amerykanie z małymi stratami świetnie poradzili sobie w Faludży z podobnej klasy przeciwnikiem). Naucz się czytać.
ale czeczenskim poborowym wyszlo - ty sie naucz czytac bo tak wlasnie napisalem w swoim poscie
>Czytałem. Nie była ciekawsza, a już na pewno nie miała takiego wpływu na światową politykę. Co dalej ?
dalej - przeczytaj a nie pisz ze przeczytales... serbia w jakis tam sposob sie bronila nawet pare samolotow zestrzelila a i bare barykad przelamala czego nie mozna powiedziec o wojnie na bliskim wschodzie
i jak ty mozesz mowic to tym ze armia zawodowa jest taka cacy jak ciagle podajesz przyklady walk sojuszy typu nato oraz panstw ktorych kapital jest rowny kilkudziesieciu-kilkuset(i wicej) kapitalom panstw z ktorymi walcza? to jest dowod wyzszosci armii zawodowej?
>Owszem, np. tutaj: http://youtube.com/watch?v=wrcg_I97mxw
Poza tym to co się teraz dzieje w Afganistanie to nie tyle wojna, ile okupacja/utrzymywanie pokoju.
ale jednak talibowie wciaz walcza i zabijaja... myslisz ze jak by mieli taki kapital jak usa+nato to by tez tak walczyli? najlepsze jest to ze to wlasnie w afganistanie amerykanie traca wiecej zolnierzy niz w rejonach gdzie 'wrog' ma lepsze rzeczy
>Nie. Skąd ci to przyszło do głowy ? Zresztą pierdolisz jak potłuczony - rozmawialiśmy do tej pory o konwencjonalnym konflikcie, a ty ni z gruszki ni z pietruszki wyjeżdżasz z konfliktem asymetrycznym.
to ty cos pierdolisz o konflikcie asymetrycznym - przeciez ciagle kontyngenty wojskowe ktore sie tam zmieniaja to sa wlasnie w wiekszosci nowi rekruci o krotkim stazu, i dla ktorych taka wojna to pierwsza prawdziwa operacja
>Brytyjscy generałowie poborowi ? Buahahahahahahahahahaahahah.
ten general nazywal sie Douglas Haig i podobno nigdy nie widzial frontu na wlasne oczy - zolnierze sie bali sluzyc pod nim z racji tego jak posylal ich do boju
mysle ze nie jeden poborowy by byl od niego lepszy
>Podsumowując daruj sobie, bo robisz z siebie głupka.
to ty robisz z siebie glupka, to ze propaganda mowi o wspanialosci armii zawodowej wcale nie znaczy ze taka armia jest odpowiednia do obecnej pozycji polski na arenie swiatowej
Wojna typu takiego jakie mieliśmy w 20 wieku nie bedzie już miała miejsca moim zdaniem, nie ma tylu krajów co zbroją się na potegę i granicza ze sobą. Przerzucenie dużej liczby sprzętu to ogromny koszt, czego doświadczyli również amerykanie. Tu chyba jedynie wydają się być odpowiednie jednostki specjalne zdolne do działań miejskich, oczyiwście czołgi i zwykła piechota są potrzebne do utrzymania terytorium podbitego i do jego kontroli, jednak nie sądze by doszło do takich walk jak pod Kurskiem. Będzie góra dochodzić do takich potyczek jak w Iraku czy Afganistanie, gdzie to przywódcy myslący jak Mr.wtopa będą przekoani o sile armii poborowej i partyzanckiej :)
Nie do końca. Nie mam teraz dostępu do odpowiedniej książki, więc ci nie zacytuję.
"zobacz sobie tabelke, cale twoje zrodlo opisuje operacja desert storm ktora to sie zaczela 17 stycznia 1991"
Nie. Ta książka opisuje praktycznie całościowo działania lądowe i przygotowania do wojny, jak również jej tło polityczne. W przeciwieństwie do ciebie przeczytałem tą książkę dwa razy i napisałem na jej podstawie pracę zaliczeniową. A ty jej nawet nie przejrzałeś na tyle dokładnie, żeby zauważyć że tabelka dotyczy tylko i wyłącznie stosunku żołnierzy armii do żołnierzy innych służb.
"oczywiscie w 99% procentach przypadkow oba zrodla sie ze soba zgadzaja"
Przeczytałeś już całość ? Gratuluję.
"nie wiem jak mozesz twierdzic ze irak ma jakiekolwiek szanse z usa - to pewnie jak by irak mial armie zawodowa a usa poborowa to by usa przegralo?"
Tu nawet nie chodzi o to kto wygrał, tylko jak ten konflikt wyglądał.
"poczytaj zanim cos napiszesz, przeciez jak byk jest napisane ze argentyna miala gorsza technologie i przegrala przez brak exocetow"
Właśnie. Poczytaj sobie: "The Falklands War provides some important lessons for the conduct of a modern air war. The British learned the importance of having an aerial long-range early warning system to protect the fleet. The successful Exocet attacks alerted all the world’s navies to the dangers of antiship missiles. Britain’s 20 air-to-air kills by Harriers carrying AIM-9L Sidewinders illustrated the importance of keeping a technological edge over the opponent in missile sophistication. Even a slight edge (and the Sidewinders had more than a slight edge over the Matra 530s) can translate into decisive air superiority." OBIE strony miały pewne przewagi i pewne braki, ale generalnie poziom technologiczny był wyrównany. Poza tym w ostatnim rozdziale 80% tekstu dotyczy marnego dowodzenia jednostkami, co jest charakterystyczne właśnie dla armii poborowych, a jedynie niewielki fragment poświęcono różnicom technologicznym.
"ale czeczenskim poborowym wyszlo - ty sie naucz czytac bo tak wlasnie napisalem w swoim poscie"
No jak się poborowi z poborowymi tłuką to którymś poborowym musi wyjść, nie ? Upośledzony jesteś że takie argumenty podajesz, czy jak ? Poza tym Groznego bronili raczej uzbrojeni cywile, a nie żołnierze.
"dalej - przeczytaj a nie pisz ze przeczytales... serbia w jakis tam sposob sie bronila nawet pare samolotow zestrzelila a i bare barykad przelamala czego nie mozna powiedziec o wojnie na bliskim wschodzie"
Oj czytałem, czytałem... nawet czytałem jak to wcześniej wyglądało zanim NATO przyszło zrobić porządek. I nadal uważam że była to wojna o znacznie mniejszy wpływie na światową politykę i znacznie mniej ciekawa niż na Bliskim Wschodzie - choćby dlatego że w Serbii nie ma ropy.
"i jak ty mozesz mowic to tym ze armia zawodowa jest taka cacy jak ciagle podajesz przyklady walk sojuszy typu nato oraz panstw ktorych kapital jest rowny kilkudziesieciu-kilkuset(i wicej) kapitalom panstw z ktorymi walcza? to jest dowod wyzszosci armii zawodowej?"
Nie, dowodem są takie rzeczy jak stosunek strat i sprawność wykonania kampanii.
"ale jednak talibowie wciaz walcza i zabijaja... myslisz ze jak by mieli taki kapital jak usa+nato to by tez tak walczyli? najlepsze jest to ze to wlasnie w afganistanie amerykanie traca wiecej zolnierzy niz w rejonach gdzie 'wrog' ma lepsze rzeczy"
Czy ty naprawdę nie odróżniasz podkładania IED przy drodze i operacji przeciwpartyzanckich od konwencjonalnej operacji mającej na celu zajęcie jakiegoś terenu ? A co do tego że talibowie zabijają, to nawet nie odpowiem bo po prostu śmiać mi się chce. Tak, zabijają. 1 za kilkudziesięciu swoich.
"to ty cos pierdolisz o konflikcie asymetrycznym - przeciez ciagle kontyngenty wojskowe ktore sie tam zmieniaja to sa wlasnie w wiekszosci nowi rekruci o krotkim stazu, i dla ktorych taka wojna to pierwsza prawdziwa operacja"
1 Marine Expeditionary Unit, 1 Dywizja Kawalerii, 25 Dywizja Piechoty - to są frontowe, zawodowe jednostki. Nie ma tam rekrutów, tylko dobrze wyszkoleni żołnierze. Ah, i miło wiedzieć że nie wiesz co to jest konflikt asymetryczny mimo tego że od kilkunastu postów kłócisz się ze mną o teorię wojskowości. Pogratulować.
"ten general nazywal sie Douglas Haig i podobno nigdy nie widzial frontu na wlasne oczy - zolnierze sie bali sluzyc pod nim z racji tego jak posylal ich do boju
mysle ze nie jeden poborowy by byl od niego lepszy"
Cieszę się że sprawdziłeś, ale fakt pozostaje - pierdolnąłeś babola.
"to ty robisz z siebie glupka, to ze propaganda mowi o wspanialosci armii zawodowej wcale nie znaczy ze taka armia jest odpowiednia do obecnej pozycji polski na arenie swiatowej"
Ależ oczywiście że jest odpowiednia. Nawet politycy zaczynają to zauważać.
Tak swoją drogą, jedno proste pytanie (skoro tyle pierdolisz o opieraniu armii o poborową piechotę, to powinieneś wiedzieć) - jaka jest najgroźniejsza broń na wyposażeniu współczesnego żołnierza piechoty ? Jeśli odpowiesz nieprawidłowo, to znaczy że kompletnie nie ogarniasz tematu nawet w podstawowym stopniu i nie mam zamiaru z tobą dalej dyskutować.
Zmieniony 2008-04-02 22:18:40 przez SeXyWombaT
ktorych walkach w hiszpanii? wojnie domowej z komuchami?
>2. Tak... masowo robili w 1939 roku coś jeszcze chcesz dodać ?? Bo jak ja pamiętam to dopiero jak przerzucili fabryki z Czechosłowacji czyli trochę później niż w 1939. Po za tym im brakowało kolego stali i te braki dopiero nadrobili przemysłem ciężkim z Czechosłowacji w 1940 roku. Po za tym pancerze czołgów Panzer III i mała liczba wtedy czołgów Panzer IV to nie była najnowocześniejsza armia. Panzer III który stanowił chyba 80% armii to były gruchoty, które rozwaliła nasza kawaleria w 1939.
no i co chcesz udowodnic? ze niemcy nie produkowali masowo broni lepszej niz reszta europy w 1939? otoz produkowali tylko ta produkcja poszla na jeszcze szersza skale juz po inwazji na polske
gadanie o pancerzu panzer iii to jakies sa zarty bo przeciez wiadomo ze caly czas niemcy udskonalali swoje maszyny a panzer iii z roku 1939 byl nieco inny od panzera iii z roku 1945
>Jeżeli nie słyszałeś o czymś takim to przykro, ale wypowiadasz się na ten temat rzucając marną ripostę nie mając o czymś pojęcia. Testy na T-34 trwały już w trakcie inwazji Niemiec i to dzięki Stalinowi nie weszły do produkcji a dzięki jednemu z generałów rosyjskich jak Niemiec stał już pod Moskwą. Po za tym porównujesz walke armii zawodowej z poborową w ekstremalnych warunkach pomijając otoczenie jakie towarzyszyło starciom. Niemcy nie miały takich zasobów ludzkich co ZSRR po za tym Alianci otworzyli 2 front. Zastanów się człowieku co Ty porównujesz...
czy to ma jakies znaczenie? ile niemieckich wynalazkow nie zostalo zrealizowanych? wez sie zastanow - masowa produkcja T34 ruszyla w roku 41 i tak juz bylo
powiedz mi ktora wyrownana wojna nie jest toczona w ekstremalnych warunkach? czy niemcy nie sciagneli specjalnych elitarnych oddzialow pionierow do ulicznych walk w stalingradzie? przegrali bo przegrali - bylo wiele czynnikow ktore to spodowaly ale fakt jest taki ze ruscy generalowie mieli bardzo dobra strategie i doskonale wiedzieli jak uzyc swoich poborowych w taki sposob aby niemieckie jednostki nie mialy swojej wielkiej przewagi
>Chłopie ja wiem jak się szkoliło wojsko pancerne III Rzeszy, praktycznie dopiero pod koniec 2 wojny amerykanie rozgryźli system uderzenia wojsk pancernych. Jako przyklad podam prostą rzecz, Niemcy ustawaiły ogromne zgrupowanie zaopatrzenia w danym miejscu co powodowało u wroga myślenie o koncentracji dużej liczby dywizji pancernych w tym miejscu i próbie wbicia klina, a okazywało się, że wojska stacjonowały zupełnie gdzie indziej i dlatego dochodziło do okrążenia i wyniszczenia do 0 przeciwnika. Tak się właśnie szkoliło w Niemczech wojska pancerne do szybkich uderzeń.
jak wiesz jak sie niemcy szkolili to pewnie tez dobrze wiesz ze hitlerjugend to byla armia poborowa - to ta armie rozgryzli amerykanie?
Boże matole jeden czy ja napisałem, że się te czołgi nie rożniły pomiędzy 39 a 45 ?? Czy tak faktycznie jest napisane przeze mnie ?? Czy może jest na podstawie Twojej wypowiedzi, że 39 jako moja riposta na Twoje określenie świetnej jakości uzbrojenia. Po za tym Panzer III chyba nie stanowił głównego trzonu wojsk w 45, bo go tam poprostu nie było... Po za tym jakbyś widział różnice w rodzaju używanych czołgów podczas wojny to byś dostrzegł, że czołg lekki jakim był Panzer III nie nadawał się do walk z czołgami średnimi i ciężkimi, ale przecież Ty wiesz lepiej.
No jedyny rozsądny konflikt przed 2 wojną światową odbył się w Hiszpanii. Nie wiem może Tobie chodziło o gen. Franco kto to wie...
Po za tym to udowaniam Tobie, że na temat historii to masz blade pojęcie a piszesz jakbyś niewiadomo co przeczytał. W efekcie to mało wiesz, znasz ogólniki spraw, które wszyscy wiedzą i tyle. Tak samo Tobie udowadnia SexyWombat, że masz takie samo pojęcie o wojskowości.
Zmieniony 2008-04-02 22:33:25 przez Gleborzut
"Dysputę z ludźmi Twojego pokroju można porównać do rzucania grochem o ścianę w celu jej przebicia o_O Jesteś tak przesadnie ugruntowany w swoich przekonaniach, że prędzej zdołałbym już tym grochem przebić ścianę niż Twój mur przekonań i argumentów"
Koniec tematu :)
Dlaczego polska tak obstaje za stanami? Dlaczego w ogole rozwaza instalowanie tarczy, ktora nam na nic tak naprawde nie jest potrzebna?? BO TO KURWA AMERYKANIE SA WOBEC NAS PRZYJAZNI I OBIECUJA ZE NAM COS DADZA (nawet jesli klamia i chuja daja).
A te ruskie kurwy?!?! Zamiast zaproponowac cos wymiernego, uzywaja retoryki, ktora tylko potwierdza, ze to sa prymitywne zakompleksione zwierzeta, ktore zatrzymaly sie na poziomie czlowieka pierwotnego.
Mamy sytuacje, w ktorej USA jest wobec nas mila i obiecuje ze nam cos da. Z drugiej strony mamy ruskow, ktorzy nam tylko groza i mowia, ze zabiora. Kogo mamy w takim razie sluchac i z kim rozmawiac? Z pierdolonymi ruskami?!?! HUJ W DUPE ZAKOMPLEKSIONEM CWOKOM Z KOMPLEKSEM NIZSZOSCI.
W obecnym swiecie polityki nie uprawia sie grozac i zabierajac, ale mowiac cieple slowa i dajac. Ten drugi sposob jest po prostu skuteczniejszy. Gdyby ruskie debile zdawaly sobie z tego sprawe, to juz dawno uzalezniliby nas od siebie w o wiele wiekszym stopniu, a do tego mieliby z nami bardzo cieple stosunki.
nie porownuj iraku czy afganistanu z rozwinietymi panstwami zachodu ktore najczesciej dzialaja w koalicjach kilku na jednego
>Nie do końca. Nie mam teraz dostępu do odpowiedniej książki, więc ci nie zacytuję.
ja ci natomiast link do jakiejs ksiazki juz tam podalem - francuskie miraze i exocety to byla jedyna technologia porownywalna z technologia brytyjska, ale zeby zrozumie dlaczego przegrali trzeba przeczytac i dokladnie sie zastanowic na nazwa EXOCET
>Nie. Ta książka opisuje praktycznie całościowo działania lądowe i przygotowania do wojny, jak również jej tło polityczne. W przeciwieństwie do ciebie przeczytałem tą książkę dwa razy i napisałem na jej podstawie pracę zaliczeniową. A ty jej nawet nie przejrzałeś na tyle dokładnie, żeby zauważyć że tabelka dotyczy tylko i wyłącznie stosunku żołnierzy armii do żołnierzy innych służb.
co sie jednak w calosci zgadza z danymi z wikipedii
>Przeczytałeś już całość ? Gratuluję.
przeczytalem 2 rozdzialy zanim ci odpisalem, reszte po przejrzalem po lebkach gdzieniegdzie czytajac cale straony
>Tu nawet nie chodzi o to kto wygrał, tylko jak ten konflikt wyglądał.
zapewne bardzo podobnie do dzisiejszego konfliktu - pare dni i nie ma armi saddama natomist jakis tam niewielki opor istnieje caly czas
>The British learned the importance of having an aerial long-range early warning system to protect the fleet. The successful Exocet attacks alerted all the world’s navies to the dangers of antiship missiles. Britain’s 20 air-to-air kills by Harriers carrying AIM-9L Sidewinders illustrated the importance of keeping a technological edge over the opponent in missile sophistication. Even a slight edge (and the Sidewinders had more than a slight edge over the Matra 530s) can translate into decisive air superiority.
Przetlumacze ci bo chyba nie rozumiesz:
Angole sie nauczyly ze flota powinna miec wczesny system ostrzegania przed powietrzymi rakietami duzego zasiegu.(tu chodzi o exocety ktorych to argentyna miala lacznie 5 - jak by miala 50 to bys dzisiaj nie pisal takich glupot ze byli tacy wspaniali).
20 walk powietrze-powietrze wygranych przez HArriery posiadajace rakiety AIM-9L Sidewinder pokazlo jak wazne jest posiadanie technologicznej przewagi nad rakietami przeciwnika.(jakiez to oczywiste, wszak sprzet latajacy to najbardziej precyzyjne urzadzenia dzisiejszych czasow... systemy naprowadzania i inne sa ciagle udoskonalane a predkosc wprowadzania nowych rozwiazan mozna porownac do predkosci wprowadzania nowych technologii w telefonach komorkowych na rynku).
Nawet niewielki prog[technologiczny oczywiscie] moze sie przelozyc na dominacje powietrzna. W nawiasie jest napisane ze Sidewindery angileskie mialy jeszcze wieksza przewage nad francuskimi[uzywanymi przez argentyne] rakietami mantra 530s.
nie wiem jak nie mogles tego zrozumiec - moze lepiej znajdz inne zrodlo bo jest raczej jednostronne
>No jak się poborowi z poborowymi tłuką to którymś poborowym musi wyjść, nie ? Upośledzony jesteś że takie argumenty podajesz, czy jak ? Poza tym Groznego bronili raczej uzbrojeni cywile, a nie żołnierze.
a ja wciaz nie wiem o co ci chodzi - Grozne zostalo zrownane z ziemia bo ruskie mieli duzo bomb i to tyle... to ze sie zaciekle bronili - tego nie neguje ale to ty twierdziles ze czeczeni maja armie poborowa na co ja odparlem ze maja swietnie wyszkolona partyzantke. partyzantka jak to partyzantka, w sprzecie zawsze kuleje i uzywa tego co ma pod reka.
>Oj czytałem, czytałem... nawet czytałem jak to wcześniej wyglądało zanim NATO przyszło zrobić porządek. I nadal uważam że była to wojna o znacznie mniejszy wpływie na światową politykę i znacznie mniej ciekawa niż na Bliskim Wschodzie - choćby dlatego że w Serbii nie ma ropy.
ale ja nie pisalem o wplywie na swiatowa polityke tylko na to ze Serbia sie bronila lepiej niz Irak podczas wojny w 1991 - miala jakies tam male sukcesy podczas gdy irak mial same porazki... zreszta ja nie wiem czy tak wlasnie wyglada wojna wg ciebie bo wg mnie to wszystko to sa jednostronne operacje militarne - ile razy na terenie ameryki czy na terenie panstw nato toczyla sie jakakolwiek wojna?
>Nie, dowodem są takie rzeczy jak stosunek strat i sprawność wykonania kampanii.
co to za dowod? jakies badanie statystyczne obliczane przez komputer pozwalajace ocenic kto wygral a kto nie?
>Czy ty naprawdę nie odróżniasz podkładania IED przy drodze i operacji przeciwpartyzanckich od konwencjonalnej operacji mającej na celu zajęcie jakiegoś terenu ? A co do tego że talibowie zabijają, to nawet nie odpowiem bo po prostu śmiać mi się chce. Tak, zabijają. 1 za kilkudziesięciu swoich.
a czy afganistan mial jakakolwiek armie w momencie w ktorym zostal najechany przez usa i nato? jakies samoloty, smiglowce, czolgi? nie mow ze to kolejny dowod wyzszosci armii zawodowej nad armia poborowa bo przeciez to nie ma nic do rzeczy
>1 Marine Expeditionary Unit, 1 Dywizja Kawalerii, 25 Dywizja Piechoty - to są frontowe, zawodowe jednostki. Nie ma tam rekrutów, tylko dobrze wyszkoleni żołnierze. Ah, i miło wiedzieć że nie wiesz co to jest konflikt asymetryczny mimo tego że od kilkunastu postów kłócisz się ze mną o teorię wojskowości. Pogratulować.
wez nie gadaj takich glupot przeciez w tych jednostkach sluza rowniez rekruci - nie sa od razu wysylani na misje czy tez w ciezszy rejon bo najpierw musza nabrac doswiadczenia ale w porownaniu z weteranami z jednostek elitarnych to oni wciaz sa zoltodziobami
czy irak byl konfliktem asymetrycznym? jesli juz to afganistan, zreszta nie wiem o co ci chodzilo z tym komentarzem i nie wiem do teraz - no chyba ze okupacje iraku po obaleniu saddama nazywasz konfliktem asymetrycznym
>Cieszę się że sprawdziłeś, ale fakt pozostaje - pierdolnąłeś babola.
tak ale mialem na mysli generalow zsrr a nie konkretnie jego, zle ujalem wypowiedz... chociaz moglbym polemizowac bo byc moze byla w tym jakas dziwna strategia - np. odciagniecie uwagi wroga
>
Tak swoją drogą, jedno proste pytanie (skoro tyle pierdolisz o opieraniu armii o poborową piechotę, to powinieneś wiedzieć) - jaka jest najgroźniejsza broń na wyposażeniu współczesnego żołnierza piechoty ? Jeśli odpowiesz nieprawidłowo, to znaczy że kompletnie nie ogarniasz tematu nawet w podstawowym stopniu i nie mam zamiaru z tobą dalej dyskutować.
po pierwsze to nie twierdze ze armia poborowa sie opiera na piechocie - twierdze jednak ze piechota jest nieporownywalnie wieksza niz w armiach zawodowych
po drugie nie wiem jaka ma byc najniebezpieczniejsza bron w rekach - zaleznie od sytacji moze to byc granat, mozdziez, wyrzutnia rakiet ziemia-powietrze czy tez ziemia-ziemia. moze to byc rowniez mina czy tez ladunek wybuchowy... moze to byc karabin snajperski a moze i rowniez ak47, a moze chodzi ci o teczkowa bombe atomowa czy tez fiolke dziwnego wirusa?
"po drugie nie wiem jaka ma byc najniebezpieczniejsza bron w rekach - zaleznie od sytacji moze to byc granat, mozdziez, wyrzutnia rakiet ziemia-powietrze czy tez ziemia-ziemia. moze to byc rowniez mina czy tez ladunek wybuchowy... moze to byc karabin snajperski a moze i rowniez ak47, a moze chodzi ci o teczkowa bombe atomowa czy tez fiolke dziwnego wirusa?"
Nie. Najniebezpieczniejsza broń sekcji piechoty to zawsze jest radio. I właśnie dlatego poborowi są do dupy, a zawodowcy sobie radzą nawet jeśli nie mają doświadczenia bojowego. Chodzi o przygotowanie, koordynację, zrozumienie sytuacji taktycznej i zdolność do błyskawicznego i celnego wezwania wsparcia. Poborowy tego potrafił nie będzie. Wszystko dlatego że współczesne pole bitwy jest coraz bardziej skomplikowane i wymaga coraz większej wiedzy, nawet od szeregowych żołnierzy piechoty. Amatorzy zwyczajnie przestali się liczyć kilkanaście lat temu. Nie zdałeś, więc zgodnie z obietnicą rozmowę uważam za zakończoną (tym bardziej że zaczynasz się zapętlać i piszesz w oderwaniu od wcześniejszej dyskusji, bez zrozumienia tego co już zostało napisane). A tak swoją drogą to marne to twoje tłumaczenie - tak na 3=
Zmieniony 2008-04-02 23:31:36 przez SeXyWombaT
pisze bo wg. mnie hitler jugend czy jak to sie nazywalo nie bylo armia zawodowa a jednak to hitler jugend mialo ogromne sukcesy w walkach pancernych
>Boże matole jeden czy ja napisałem, że się te czołgi nie rożniły pomiędzy 39 a 45 ?? Czy tak faktycznie jest napisane przeze mnie ?? Czy może jest na podstawie Twojej wypowiedzi, że 39 jako moja riposta na Twoje określenie świetnej jakości uzbrojenia. Po za tym Panzer III chyba nie stanowił głównego trzonu wojsk w 45, bo go tam poprostu nie było... Po za tym jakbyś widział różnice w rodzaju używanych czołgów podczas wojny to byś dostrzegł, że czołg lekki jakim był Panzer III nie nadawał się do walk z czołgami średnimi i ciężkimi, ale przecież Ty wiesz lepiej.
panzer iii zostal wprowadzony do masowej produkcji w roku 1939 a wyszedl z niej w roku 1943
w tym czasie przechodzil gruntowne renowacje i usprawnienia. to ze w roku 1943 zaprzestanow jego masowej produkcji wiazalo sie z tym ze nowsze czolgi hitlera byly nieporownywalnie lepsze na froncie - jednak mimo wszystko w wermachcie panzer iii byl uzywany do konca wojny
>No jedyny rozsądny konflikt przed 2 wojną światową odbył się w Hiszpanii. Nie wiem może Tobie chodziło o gen. Franco kto to wie...
nie, chodzilo mi o gleborzuta co rzucal kalem w kierunku labedzi
>Po za tym to udowaniam Tobie, że na temat historii to masz blade pojęcie a piszesz jakbyś niewiadomo co przeczytał. W efekcie to mało wiesz, znasz ogólniki spraw, które wszyscy wiedzą i tyle. Tak samo Tobie udowadnia SexyWombat, że masz takie samo pojęcie o wojskowości.
a ja widze z twojej strony kupe rozsadnych argumentow typu 'debilu', duze ego i wielka arogancje ktora sie nijak przeklada na tresc twoich wypowiedzi
a wy to niezla dyskusje prowadzicie ;d gw ;p fajnie sie czyta.
Po 2. Poborowy, żeby stanowić jakąś realną siłę musiałby być co najmniej raz w roku powtórnie przeszkalany. W żołnierzu trzeba wyrobić odruchy.
a ja myslalem ze podczas wojny sie zaglusza wszystkie standardowe kanaly komunikacyjne z jednoczesnym ciaglym nasluchem w wyniku czego mozna zawsze poznac plany wroga - alez ze mnie glupiec!
i nie wiem jak mozesz mi wystawiac ocene? chodzi ci o to ze skonczyly ci sie argumenty? przeciez wedle twojej logiki zarowno irak jak i afganistan a i rowniez czeczenia to sa swietne przyklady pokonanych armii poborowych przez armie zawodowe, jednoczesnie bedac slepym na fakt tego ze o wszystkim i tak decyduje sprzet a nie rodzaj armii
Faktycznie jesteś głupiec. Słyszałeś o takim czymś jak kodowanie, systemy z rozproszonym widmem itp? Chyba jednak nie. Dla informacji. Większość obecnych rozwiązań w łączności radiowej ma swoje źródła w armii. Wprowadzano je aby uodpornić kanał komunikacyjny na zakłócenia
"jednoczesnie bedac slepym na fakt tego ze o wszystkim i tak decyduje sprzet a nie rodzaj armii"
Sprzęt trzeba obsłużyć. I chyba lepiej to zrobi osoba pracująca na nim niż koleś widzący to może ze 2 razy w życiu.
Zmieniony 2008-04-02 23:45:26 przez GwiGwi
"o wszystkim i tak decyduje sprzet a nie rodzaj armii"
Ok. Jak mi powiesz w jaki sposób przeszkolić poborowych tak żeby radzili sobie na współczesnym polu bitwy z nowoczesnym sprzętem, w ramach nowoczesnej struktury dowodzenia i nie byli drożsi niż zawodowcy to przyznam ci rację. Bo co z poborowymi bez tego sprzętu i takiego prowadzenia operacji robi zawodowa, nowoczesna armia pokazało już kilka wojen - i stąd przykłady Iraku czy Afganistanu. W ogóle jak można zdawać sobie sprawę z tego że decyduje sprzęt i pierdolić o utrzymywaniu armii poborowej ? 2 do 2 dodać nie umiesz ?
"i nie wiem jak mozesz mi wystawiac ocene?"
Jestem anglistą. Tłumaczę zawodowo. Mogę.
"a ja myslalem ze podczas wojny sie zaglusza wszystkie standardowe kanaly komunikacyjne z jednoczesnym ciaglym nasluchem w wyniku czego mozna zawsze poznac plany wroga - alez ze mnie glupiec!"
I to zawsze 100% działa, tak ? =] =] =]
" chodzi ci o to ze skonczyly ci sie argumenty?"
Nie, chodzi o to że strugasz głupa kiedy zagoniłem cię merytorycznie w kozi róg (vide wątek Groznego), a nie znoszę takiej dziecinnej taktyki/takiego braku inteligencji.
I na koniec mały kwiatek:
"ale w porownaniu z weteranami z jednostek elitarnych to oni wciaz sa zoltodziobami"
... którego komentować nie muszę, bo twoja głupota jest tu widoczna jak na dłoni. 101 powietrznodesantowa pewnie też nie jest elitarna, bo nie ma tam operatorów Delty ? =]
Zmieniony 2008-04-02 23:53:30 przez SeXyWombaT
Mr.wtopa - przestan 'dyskutowac' wylacznie po to, aby na sile starac sie wylansowac wlasna - strasznie bledna nawiasem mowiac - teorie. Nie mam zielonego pojecia na czym ja opierasz, ale widac jasno i wyraznie, ze to co piszesz przestalo miec jakikolwiek sens juz ladnych kilka postow temu. Ba, nie ma w tym nic dziwnego, albowiem chcesz dowiesc rzeczy niemozliwej. Chyba wszystkie mozliwe argumenty zostaly Ci przedlozone na srebrnej tacy dziesiatki postow temu; Cala reszta tej niby-wymiany pogladow to jeden wielki belkot.
Juz nie wspomne o tym, ze zaczeliscie dyskutowac *niepotrzebnie* na tematy historyczne (zwiazane z II Wojna Swiatowa), ktore zupelnie nijak sie maja do obecnych czasow.
Zmieniony 2008-05-02 00:01:12 przez True_Spike
Mr.Wtopa bredzisz.
a slyszales o czyms takim jak zagluszanie badz tez celowe wysylanie falszywych informacji? satelity sa zarowno komunikacyjne jak i szpiegowskie, to juz zalezy rowniez od techniki i technologii a takze wywiadu a nie od szeregowego zolnierza z bronia w reku
>Sprzęt trzeba obsłużyć. I chyba lepiej to zrobi osoba pracująca na nim niż koleś widzący to może ze 2 razy w życiu.
i chyba dlatego w kazdym wojsku jest jakas tam grupa zawodowa - dajmy na to 300 000 oraz grupa poborowych ktorzy plasuja sie symetrycznie do grupy zawodowej - powiedzmy 4,5 miliona, ktorzy zajmuja sie rzeczami ktore nie wymagaja wiekszej odpowiedzialnosci jak np. strzelaniem czy kierowaniem pojazdu
Ciii, wtopa wie lepiej. Mam tylko nadzieję że kiedyś jakiś polityk zaliczy go do tego 4,5 miliona (nie pytając o zdanie, bo jest pobór), da mu tego zardzewiałego kałacha do łapek i każe zrobić tą jedną rzecz, do której nadaje się taki "żołnierz" z poboru - umrzeć.
Zmieniony 2008-05-02 00:04:10 przez SeXyWombaT
O kurwa padłem. Ty wiesz co Ty napisałeś? Ja skonczyłem telekomunikację, więc jakąś wiedzę mam. I w świetle tej wiedzy mogę powiedzieć, ze pierdzielisz głupoty, dodatkowo nie mające się nijak do odpowiedzie GwiGwiego na Twój wcześniejszy post.
Moze CIę jednak trochę "oświecę".
1. Zagłuszanie. Zagłuszenie konkretnej częstotliwości to nie problem. Ale już całego pasma to nie lada sztuka. Za zakłócenie sporego obszaru, na całym paśmie i to na takim poziomie zakłóceń uniemożliwiajacym odebranie wiadomości to już wymagało by urządzeń dużej mocy, powodujących tym samym zakłócenie łączności własnych wojsk.
2. Celowe wysyłanie informacji. Co to ma do zagłuszania to nie wiem. A co to ma do kodowania czy stosowania technik chociażby z rozmytym widmem to już w ogóle nie mam pojęcia. Ale jeżeli Ty byś potrafił wbić się nie znając kodów i algorytmów pracy transmisji z rozmytym widmem w wiadomości przekazywane sobie przez przeciwnika, to gwarantuję CI, że na pieniądzach byś spał, bo każda armia świata by chciała znać ten cud.
3. Satelity - Kto tu cokolwiek o satelitach pisał? Piszesz coś, ktoś CI wytyka głupotę, to brniesz dalej wypisując swoje całkowicie nie związane z odpowiedzią udzieloną CI przez inną osobę. Satelitą nie podsłuchasz transmisji, no chyba że transmisji satelitarnej idącej przez właśnie tego satelitę.
ale przeciez w kazdej dzisiejszej armii poborowej jest grupa zawodowa - pobor to tylko dodatek ktory ma na celu zwiekszenie obronnosci danego panstwa w sytuacja krytycznych
co do ceny, to jesli cena ma decydowac o skutecznosci wojska to najlepiej nie miec w ogle wojska regularnego tylko bardzo duzo rakiet atomowych i personel do obslugi
>Jestem anglistą. Tłumaczę zawodowo. Mogę.
a ja ci tak specjalnie odpisalem w prosty sposob zebys zrozumial - bo jesli zacytowales jakis tekst po angielsku i napisales ze cos tam w nim jest zawarte a w tekscie bylo zawarte co innego to mam prawo myslec ze masz problemy
>I to zawsze 100% działa, tak ? =] =] =]
nie, nie zawsze - dziala raczej marnie ale cos daje... nie jest to jednak zalezne od samych systemow a bardziej od wywiadu wojskowego
>Nie, chodzi o to że strugasz głupa kiedy zagoniłem cię merytorycznie w kozi róg (vide wątek Groznego), a nie znoszę takiej dziecinnej taktyki/takiego braku inteligencji.
vide watek Groznego? tyle o tym bylo pisane ze nie zamierzam tutaj wklejac ale chetnie cie poprosze o rozwiniecie twojej wypowiedzi bo dobrze pamietam ze przyklad Groznego podales jako przyklad slabosci armii poborowej w walce z armia zawodowa co mnie rozbawilo
>... którego komentować nie muszę, bo twoja głupota jest tu widoczna jak na dłoni. 101 powietrznodesantowa pewnie też nie jest elitarna, bo nie ma tam operatorów Delty ? =]
czy ty naprawde jestes taki naiwny ze wierzysz ze wszyscy zolnierze w US army to profesjonalisci o kilkunastoletnim stazu? zeby pojechac do iraku musisz trenowac okolo jednego roku - moze troszke wiecej
jesli zostales przydzielony do jakiejs bardziej specjalistycznej jednostki - to glownie nowi rekruci tam jada natomiast zeby zostac powiedzmy pilotem musisz skonczyc cala akademie... teraz mi powiedz czy w polskiej armii poborowi lataja f16?
pozdro
Armia zawodowa + pobór jako uzupełnienie, a nie trzon armii to całkowicie co innego niż to, co Ty tak zawzięcie opisujesz. Ty pisałeś o armii poborowej. A armia poborowa to nie to samo, co armia zawodowa uzupełniona żolnierzami poborowymi. Więc zdecyduj się, bo zmieniasz zdanie.
We're done. Fuck off. A przykład Groznego podałem jako przykład słabości armii poborowej w porównaniu z armią zawodową działającą w analogicznej sytuacji. I naprawdę radzę ci sprawdzić, jak wygląda ten rok szkolenia i porównać z tym co jest u nas, w Rosji czy w jakimkolwiek innym państwem jadącym na poborze. Gwarantuję ci że zajebiście się zdziwisz.
Zmieniony 2008-05-02 00:28:17 przez SeXyWombaT
Bo jezeli tak nie jest, to nic co napisales do tej pory nie mialoby zadnego sensu. Naprawde.
i co to ma oznaczac? ze takich uradzen nie ma?
>2. Celowe wysyłanie informacji. Co to ma do zagłuszania to nie wiem. A co to ma do kodowania czy stosowania technik chociażby z rozmytym widmem to już w ogóle nie mam pojęcia. Ale jeżeli Ty byś potrafił wbić się nie znając kodów i algorytmów pracy transmisji z rozmytym widmem w wiadomości przekazywane sobie przez przeciwnika, to gwarantuję CI, że na pieniądzach byś spał, bo każda armia świata by chciała znać ten cud.
od tego jest szpiegostwo zeby poznac kody czy algorytmy rowniez - w momencie poznania albo sie caly czas nasluchuje albo nawet przesyla falszywe informacje - nawet amerykanie sie do tego przyznali, rowniez przyznali sie jakis czas temu ze wywiad saddama mial bardzo duzo wtyk w calej armii usa i pentagonie i pratycznie znal kazdy ich ruch
>Satelity - Kto tu cokolwiek o satelitach pisał? Piszesz coś, ktoś CI wytyka głupotę, to brniesz dalej wypisując swoje całkowicie nie związane z odpowiedzią udzieloną CI przez inną osobę. Satelitą nie podsłuchasz transmisji, no chyba że transmisji satelitarnej idącej przez właśnie tego satelitę.
a ja mysle ze podsluchasz, zrobisz zdjecia i nagrasz film
hahaha rozjebał mnie ten tekst. Ależ są takie urządzenia no i? Różnica między istnieniem urządzenia a możliwością jego efektywnego zastosowania jest ogromna:)
jak to nie to samo? czy dla ciebie armia poborowa to jakies zdegenerowane jednostki w ktorych ciagle sie chleje wodke - wiem ze taki masz przyklad z kraju ale wierz mi ze w polsce nikt nie nazywa niczego po imieniu
pokaz mi jakakolwiek armie poborowa bez trzonu zawodowcow(z wyjatkiem armii zsrr w czasach czystek) a przyznam ci racje.
>We're done. Fuck off. A przykład Groznego podałem jako przykład słabości armii poborowej w porównaniu z armią zawodową działającą w analogicznej sytuacji. I naprawdę radzę ci sprawdzić, jak wygląda ten rok szkolenia i porównać z tym co jest u nas, w Rosji czy w jakimkolwiek innym państwem jadącym na poborze. Gwarantuję ci że zajebiście się zdziwisz.
a kiedy czeczeni walczyli z armia zawodowa? cos znowu krecisz na temat ruskiej armii
prosze bardzo - obejrzyj sobie jak wyglada armia poborowa tajwanu, niemiec, szwajcarii, finlandii, izraela czy koreii poludniowej a dopiero potem gadaj swoje glupoty
>Twoj problem, Mr.wtopa, polega na tym, ze wedlug Ciebie sposob prowadzenia walki nie zmienil sie od... nigdy. Najwyrazniej wszyscy wciaz spotykaja sie na ubitej ziemi i razem pedza na siebie nawzajem z wytknietymi mieczami, toporami i nozami do masla.
i co twoje teorie maja do rzeczy? nie czytales jak pisalem ze to sprzet decyduje a nie forma naboru do wojska? i jak niby armia zawodowa ma byc super wyszkolona - raz jeszcze zapraszam do mapy ktora podalem w jednym z poczatkowych linkow do panstw ktore uzywaja armi poborowych
Amerykanie nie dadza atakowac wlasnych zolnierzy... Budujac te bazy USA chce sobie tylko wyrobic dobry powod ataku na Rosje. Kiedy nasi wschodni sasiedzi tylko podniosa reke na te bazy, ameryka z bananem na uszach dokonczy to czego nie skonczyla - Zimna Wojne. W porownaniu z Irakiem to bylaby konwencjonalna wojna, ktora zakonczyla by sie w mgnieniu oka... Wkoncu nie od dzis wiadomo, ze najlatwiejszy sposob aby zestrzelic ruski czolg, to zabic ludzi, ktorzy go pchaja.
I zgadza Ameryce wcale nie zalezy na bezpiczenstwie Polski ale ze wzgledu ze mamy wspolnego wroga, takie tarcze to wg mnie dobry pomysl.
Rosja to zagrozenie dla calego swiata ich zdradziecka taktyka nie zmieniala sie od II wojny.
Rozrysuje Ci to bo widzę, że nadal nie kumasz.
Przykład Groznego jest po to aby pokazać jak walczy armia poborowa (rosja), a jak w podobnych warunkach walczy armia zawodowa (Amerykanie w Faludży czy Brytyjczycy w Um Quasr).
Słabe wyniki armii poborowej (Rosja) w walce z uzbrojonymi cywilami (Czeczenia) w porównaniu z dobrymi wynikami armii zawodowej (USA) w walce z uzbrojonymi cywilami (Irak). Jakie masz IQ ? A z państw, które wymieniłeś chyba tylko Izrael ma się czym chwalić, choć też nie powala (vide relatywnie duże straty poniesione w ostatnich walkach z Hamasem) - reszta jest po prostu średnia (nie, nie zamierzam z tobą na ten temat dyskutować, bo jesteś głupi).
Zmieniony 2008-05-02 00:49:04 przez SeXyWombaT
widac ze gowno wiesz - usa ciagle udoskonala metody zagluszania wrogich fal - radiowych, gps czy nawet transmisj satelitarnych
>satelitą podsłuchasz transmisję radiową (nie satelitarną)? Gratuluje znowu jesteś milionerem. Aha i cały wysiłek wkładany w możliwość zablokowania komunikacji wroga DOBITNIE świadczy jak ważna na jest we współczesnej wojnie.
a skad wiesz ze nie podsluchasz? tego przeciez wiedziec nie mozesz - ale mozesz wiedziec ze technologia sie caly czas rozwija i ze to z czym masz do czynienia na polkach sklepowych bylo uzyteczne dla wojska 20-40 lat temu
przeciez nie pisalem ze komunikacja nie jest wazna, pisalem jednak ze metody zagluszania fal radiowych uzywanych w najrozniejszych celach wciaz sa jednym z priorytetow rozwoju technik wojskowych
UGA BUGA BUG BA!
Zmieniony 2008-05-02 00:54:21 przez SPQR.Colos
Po pierwsze to z wykształcenia jestem inżynierem radiokomunikacji cyfrowej więc mi nie mów, że gówno wiem. Czym Ty się pochwalisz? Wikipedią?
Po 2 tak jak udoskonala metody zagłuszania tak udoskonala metody walki z nimi.
"a skad wiesz ze nie podsluchasz? tego przeciez wiedziec nie mozesz" - bo sygnał radiowy (nie satelitarny) NIE DOCIERA do satelity. Bo wykorzystywane są fale o częstotliwościach silnie tłumionych (mały zasięg radiostacji)
"ale mozesz wiedziec ze technologia sie caly czas rozwija i ze to z czym masz do czynienia na polkach sklepowych bylo uzyteczne dla wojska 20-40 lat temu" NIE POWTARZAJ PO MNIE (
Aha to do czego się odnosił Twoj post?: "a ja myslalem ze podczas wojny sie zaglusza wszystkie standardowe kanaly komunikacyjne z jednoczesnym ciaglym nasluchem w wyniku czego mozna zawsze poznac plany wroga - alez ze mnie glupiec!"
Zmieniony 2008-05-02 01:00:34 przez GwiGwi
>Słabe wyniki armii poborowej (Rosja) w walce z uzbrojonymi cywilami (Czeczenia) w porównaniu z dobrymi wynikami armii zawodowej (USA) w walce z uzbrojonymi cywilami (Irak). Jakie masz IQ ? A z państw, które wymieniłeś chyba tylko Izrael ma się czym chwalić - reszta jest po prostu średnia (nie, nie zamierzam z tobą na ten temat dyskutować, bo jesteś głupi).
tak, swietny przyklad kto zabije wiecej cywili - kto zrzuci wiecej bomb z bombowcow czy tez kto wystrzeli wiecej pociskow z mozdziezy w cywilne miasto a potem wejdzie przewazajaca sila do miasta
Pewnie że świetny - w dodatku na niekorzyść ruskiej, poborowej armii. Nieprzypadkowo Grozny to symbol hekatomby na współczesnym polu bitwy, a Faludża to przykład niemal chirurgicznie przeprowadzonej operacji, w której nie tylko uniknięto nadmiernych strat wśród ludności cywilnej, ale też zniszczeń infrastruktury. Gratuluję strzelenia sobie w stopę... i świetnych pomysłów, takich jak strzelanie z moździerza do siły żywej w budynkach (nie działa - zupełnie)...
... Mr.wtopa to idiota ? ^_^
Zmieniony 2008-05-02 01:08:13 przez SeXyWombaT
Humaniści tacy jak ty powinni mieć ustawowy zakaz wypowiadania się w kwestiach technicznych. 3 wykłady z teorii kodowania i być zrozumiał czemu mylisz się z tym kodowaniem.
Po 1 wykładzie z sieci bezprzewodowych byś się dowiedział czemu zagłuszanie jest w praktyce niemożliwe dla niektorych sposobów transmisji
Po 1 próbie zacwaniakowania i szpiegowania na uczelni byś zrozumiał czemu szpiegostwo nie daje nawet paro procentowej szansy na uzyskanie ważnych informacji. Szpiegostwo to los na loterie... zatoka świń. Słyszałeś o tym?
a słyszałeś że z odległością tracą na natężeniu? jak wrzaśniesz to satelita cię usłyszy? przecież nic nie zagradza drogi... ja pierdole skąd wy się bierzecie;/
No tak, nawet granat 40mm używany w M203 oprócz ładunku HE ma fragment który jest w stanie przebić średniej grubości betonową ścianę. Ale takiej amunicji używa się do ognia na konkretny cel, a nie do ognia tłumiącego przed natarciem/w trakcie natarcia w celu osłonienia własnych ruchów. Z kolei amunicja eksplodująca do moździerzy nie nadaje się do czyszczenia budynków i tyle :P
#223
Spox =]
Zmieniony 2008-05-02 01:21:06 przez SeXyWombaT
Ale pytam się po prostu GwiGwi czy gdzieś nie pomyliłem pojęć :)
Thx za wyjaśnienie, ogólnie dla mnie fale elektromagnetycze to fale elektromagnetyczne xd Jak już wspominałem jestem laikiem w tym co dopiero się co nie co dowiaduje o tych sprawach związanych z fizyką szczegółówą ;>
Zmieniony 2008-05-02 01:23:16 przez SPQR.Colos
Moja wypowiedz odnośnie moździerzy to był sarkazm:P
Ku sprecyzowaniu. Do satelity dojdzie sygnał o którym mówiłem ale będzie tak mały w stosunku do szumu jak odgłos chodzącej mrówki na lotnisku gdzie startuje jumbo jet
Zmieniony 2008-05-02 01:24:48 przez GwiGwi
Zmieniony 2008-05-02 01:23:17 przez MrocznyKamień
http://tiny.pl/lrf3
Chciałbym zobaczyć poborowego który będzie po roku szkolenia i dłuższym odpoczynku od wojska takie rzeczy naturalnie w czasie walki ogarniał xD
Po 2 tak jak udoskonala metody zagłuszania tak udoskonala metody walki z nimi.
no to masz argument bo ja nie jestem inzynierem radiokomunikacji radiowej ale jestem pewien ze wszystkie rozwiniete kraje dysponuja bardzo duza liczba nie tylko satelit ale i rowniez samolotow/pojazdow latajacych, pojazdow naziemnych czy nawet przenosnych systemow do przechwytywania badz tez zagluszania wrogich transmisji radiowych i zaleznie od sytacji dzialaja one lepiej lub gorzej
>bo sygnał radiowy (nie satelitarny) NIE DOCIERA do satelity. Bo wykorzystywane są fale o częstotliwościach silnie tłumionych (mały zasięg radiostacji)
ale sygnal radiowy moze docierac do radiostacji o bardzo duzym zasiegu i bardzo duzej mocy
>NIE POWTARZAJ PO MNIE (
przeciez ty stwierdziles oczywiste, wiedziales ze np wyswietlacze LCD byly masowo produkowane jako wyswietlacze w mysliwcach?
#227 znasz hmmm mechanizm dostawania się satelit na orbitę okołoziemska twierdząc że każdy dobrze rozwiniety kraj ma własną xd?
Zmieniony 2008-05-02 01:29:58 przez SPQR.Colos
jasne, szczegolnie jak te mozdzieze maja ladunki fosforowe
>Po 1 wykładzie z sieci bezprzewodowych byś się dowiedział czemu zagłuszanie jest w praktyce niemożliwe dla niektorych sposobów transmisji
ile razy w technologii cos bylo niemozliwe i sie okazywalo mozliwe?
>Po 1 próbie zacwaniakowania i szpiegowania na uczelni byś zrozumiał czemu szpiegostwo nie daje nawet paro procentowej szansy na uzyskanie ważnych informacji. Szpiegostwo to los na loterie... zatoka świń. Słyszałeś o tym?
to jest na temat? myslem ze mowimy o lacznosci a nie uczelniach
>Chciałbym zobaczyć poborowego który będzie po roku szkolenia i dłuższym odpoczynku od wojska takie rzeczy naturalnie w czasie walki ogarniał xD
jakie rzeczy? ze sa rozne typy amunicji?
wystarczy wystrzelic np. rosja ciagle oferuje takie uslugi wszystkim panstwom ktore placa
hehehe rozbawiłeś mnie. Od kiedy moc radiostacji ma wpływ na odbiór?
"przeciez ty stwierdziles oczywiste", tak wiem, że oczywiste więc nie wiem czemu mi pisałeś to samo.
"jakie rzeczy? ze sa rozne typy amunicji?" Np za czym się schować biorąc pod uwagę broń wroga.
Zmieniony 2008-05-02 01:53:24 przez GwiGwi
xDDD
Wiesz do czego się takich ładunków używa ? Do tworzenia zasłon dymnych, dawania sygnałów i podpalania celu (powodzenia z tym ostatnim przy betonowej zabudowie). Lepszy efekt dałoby zwykłe HE. Poza tym moździerzy nie używa się w tej roli, niezależnie od tego jak długo będziesz się nad tym na tym forum pałował, idioto.
"jakie rzeczy? ze sa rozne typy amunicji?"
Że zwykły pocisk 7.62x51mm pod odpowiednim kątem może cię zabić przez ścianę. Albo nawet dwie ściany. No tak, ale tego w telewizji ani na wikipedii nie ma, więc skąd mogłeś wiedzieć ?
Zmieniony 2008-05-02 01:50:32 przez SeXyWombaT
czytelny odbior moze nie ale stwierdzenie tego ze ktos cos wysyla jest zapewne mozliwe, a jest to juz podstawa do dalszych dzialan
>Np za czym się schować biorąc pod uwagę broń wroga.
jak to za czym? za jak nagrubsza sciana...
i co, że dysponują jeśli to nie spełnia twojej tezy o możliwym zagłuszaniu. Jedyne zagłuszanie jest możliwe gdy mamy starcie armii w którym jedna ma gigantyczną przewagę techniczną.
>ale sygnal radiowy moze docierac do radiostacji o bardzo duzym zasiegu i bardzo duzej mocy
właśnie nie ! Prawa maxwella nie oszukasz! Poniżej poziomu szumu NIC się nie da odebrać.
I co do tego mają wyświetlacze LCD...?
po pierwsze to nie nazywaj mnie idiota bo z zza ekranu komputera to sobie mozesz mowic co chcesz ale na ulicy bys juz nie byl taki pewien siebie, po drugie pocisk fosforowy ktory znajdzie sie wewnatrz pomieszczenia spali wszystko co sie znajduje w srodku w pare sekund, po trzecie jest o tym nawet na wikipedii - http://en.wikipedia.org/wiki/White_phosphorus_use_in_Iraq
>Że zwykły pocisk 7.62x51mm pod odpowiednim kątem może cię zabić przez ścianę. Albo nawet dwie ściany. No tak, ale tego w telewizji ani na wikipedii nie ma, więc skąd mogłeś wiedzieć ?
rykoszetem to cie moze zabic skurka od banana - pozatym mysle ze wiekszosc zolnierzy z gwardii saddama dobrze o tym wiedziala zanim amerykanie sie spostrzegli
Wiesz, jak się odpowiednią ilość czegokolwiek wystrzeli (łącznie z 5.56) można liczyć na efekty. Co nie zmienia faktu że taka amunicja jest w tym celu do dupy. Zresztą w tym linku na wikipedii masz wyraźnie napisane że była to raczej broń psychologiczna, a nie powodująca duże straty w ludziach. To że cywile, uzbrojeni czy nie, są niezbyt rozgarnięci i czasem wybiegają z budynku widząc dużo dymu i trochę ognia tylko po to żeby później łyknąć salwę pocisków HE na otwartym terenie naprawdę nie jest wielkim odkryciem... ale realny efekt jest mizerny. Zwłaszcza jeśli porówna się to z artylerią 155mm czy nawet ostrzałem z czołgów z bezpiecznej odległości.
"po pierwsze to nie nazywaj mnie idiota bo z zza ekranu komputera to sobie mozesz mowic co chcesz ale na ulicy bys juz nie byl taki pewien siebie,"
=]]]
"rykoszetem to cie moze zabic skurka od banana - pozatym mysle ze wiekszosc zolnierzy z gwardii saddama dobrze o tym wiedziala zanim amerykanie sie spostrzegli"
Tego to już mi się nie chce nawet komentować.
niekoniecznie tyle ze brak na to dowodow bo rowne armie sie nie scieraly ze soba w XXI wieku
i przytocz moj cytat bo nie wiem na co odpowiadasz a bede musial sie niedlugo polozyc spac wiec chce ci jeszcze teraz odpowiedziec
>właśnie nie ! Prawa maxwella nie oszukasz! Poniżej poziomu szumu NIC się nie da odebrać.
jednak ludzie uzywajacy fal radiowych np. podczas walk ulicznych moga byc dobrze zagluszani przez piechote ktora dysponuje odpowiednim sprzetem
jasne, bo wojsko zawsze prawde mowi... jak by byla to bron psychologiczna to by sie jej nikt nie bal - to ze fosfor wypala cialo do kosci chyba jest ci wiadome?
>Tego to już mi się nie chce nawet komentować.
szkoda bo zyjesz w swiecie amerykanskiej propagandy
No ja pierdolę... tak, 60 i 81mm pociski z ładunkami fosforowymi są w stanie zniszczyć piechotę ukrywającą sie w BETONOWYM BUDYNKU MIESZKALNYM. Masz kurwa normalnie 200% racji. Sam nie wiem po co armie całego świata używają do tego celu wielkokalibrowych HE. Może ty się minąłeś z powołaniem i powinieneś zostać generałem ? Opracujesz nam zajebiste podręczniki taktyczne, nasi żołnierze wszystkich zownują strzelając do bunkrów i ciężkich budynków z moździerza pociskami z fosforem i wszyscy będą happy.
"szkoda bo zyjesz w swiecie amerykanskiej propagandy"
Tak, to amerykańska propaganda zabija partyzantów w Iraku.
Wiesz co? Ty po prostu spierdalaj. Jesteś tak głupi że aż mi się przykro robi.
jednak ludzie uzywajacy fal radiowych np. podczas walk ulicznych moga byc dobrze zagluszani przez piechote ktora dysponuje odpowiednim sprzetem
... nie bardzo sprzęt który uniesie piechota może najwyżej posłuchać szumów po których leci sygnał cyfrowy przeciwników. Nie da się zagłuszyć CAŁEGO PASMA!
ZROZUM TO ŻE SIĘ KURWA NIE DA!! Nawet jak nadajnik zagłuszający wzmocnią zapałkami i gumą macguywera to się NIE DA. Nawet jak się nasmarują budyniem i będą tańczyć tańce ludowe wokoło to się NIE DA!.
Zagłuszać to się dało sygnał analogowy. Teraz jest technologia cyfrowa. Wiesz może czym to się różni? Zaświeć jak fosfor wiedzą na ten temat.
jesli pocisk przebije beton i wybuchnie wewnatrz to oczywiscie ze tak... granaty fosforowe o chemicznych zapalnikach i odpowiedniej mocy byly regularnie uzywane do tych celow... rowniez helikoptery latajace po miescie wystrzeliwywaly ladunki fosforowe w kierunku 'wroga'
co do uzycia fosforu to jest to raczej problematyczne - gdyby byl on uzywany na masowa skale w taki sposob w jaki uzywalo go wojsko usa w paru akcjach w iraku to moglby sie on znalezc na liscie broni zakazanych
>Tak, to amerykańska propaganda zabija partyzantów w Iraku.
Amerykanska propaganda nie pokazuje wlasnych strat i bledow. Trudne?
>Wiesz co? Ty po prostu spierdalaj. Jesteś tak głupi że aż mi się przykro robi.
Przestan klac, ktory to juz raz mnie wyzywasz nie majac argumentu? ja przynajmniej potrafie sie przyznac do bledu w przeciwienstwie do ciebie...
błędem jest to, że nie potrafisz przestać dyskutować. Cofasz się i cofasz i czekasz aż pójdziemy spać a ty walniesz tu jakąś totalną bzdurę jak z początku topicu i zaczniesz prowokować następnych. Sprawia ci to satysfakcję? Studiujesz filozofię ?? Dla takiego stylu dyskusji jaki reprezentujesz - ,,Pierdolenie o szopenie byle mieć ostatnie słowo" nadaje się tylko jedna odpowiedź. I szkoda że nie użyto jej wcześniej:
Spierdalaj!
ZROZUM TO ŻE SIĘ KURWA NIE DA!! Nawet jak nadajnik zagłuszający wzmocnią zapałkami i gumą macguywera to się NIE DA. Nawet jak się nasmarują budyniem i będą tańczyć tańce ludowe wokoło to się NIE DA!.
http://www.globalsecurity.org/org/news/2005/050710-ied-jamme...
>Zagłuszać to się dało sygnał analogowy. Teraz jest technologia cyfrowa. Wiesz może czym to się różni? Zaświeć jak fosfor wiedzą na ten temat.
nie osmieszaj sie, uradzenie ktore jest w stanie zagluszyc sygnal cyfrowy pewnie by naczelny inzynier radiokomunikacji radiowej tego forum byl w stanie w domu zbudowac
Spierdalaj!
bledem jest to ze dyskutuje z ludzmi ktorzy zyja w swiecie propagandy i nie maja duzego pojecia na tematy o ktorych rozmawiaja - takimi ktorzy mysla ze jak na jeden wyklad z profesurem jakimstam pojda czy tez przeczytaja pare ksiazek to juz maja wielka wiedze pozwalajaca im sie swobodnie poruszac po tematach ktore sa szersze niz ich ograniczona wyobraznia
>,,Pierdolenie o szopenie byle mieć ostatnie słowo"
lepiej pierdolic o szopenie niz durnie powtarzac za doda
>Spierdalaj!
kozak internetowy?
"bledem jest to ze dyskutuje z ludzmi ktorzy zyja w swiecie propagandy i nie maja duzego pojecia na tematy o ktorych rozmawiaja - takimi ktorzy mysla ze jak na jeden wyklad z profesurem jakimstam pojda czy tez przeczytaja pare ksiazek to juz maja wielka wiedze pozwalajaca im sie swobodnie poruszac po tematach ktore sa szersze niz ich ograniczona wyobraznia"
: D
Fakt faktem braku wyobrazni Tobie zarzucic nie mozna!
Zmieniony 2008-05-02 08:44:15 przez True_Spike
Pamietajcie tez ze obecnie mamy epoke informacji, w pzreciagu 5 sekund caly swiat wie co sie gdzie i dzieje. Kiedys tak nie bylo - "dziwne" ze wszystkie ogromne i miazdzace wojny byly jednak kiedys, obecne "wojny" to taktyczne rozgrywki z niewielkimi (porownujac do kiedys) stratami.
Jankesi nie negocjuja z terrorystami/ofensorami, tak samo nie pozwalaja strzelac do swoich zolnierzy.
Carslberg:"
Od malych konfliktow to mamy NATO, natomiast uwazam, ze tarcza to jeden z kolejnych i licznych przykladow w historii Polski- od czasow sredniowiecza poczawszy, kiedy my jako narod wychodzimy przed szereg podczas kiedy moze... nie warto- to moje subiektywne zdanie."
Wlasnie zawsze kiedy NIE wychodzilismy przed szereg, bedac lokalnie potulnym - rozbierali nas i najezdzali do oporu. Jakos (pomiajac ustalenia z '45) nie przypominam sobie aby USA jezdzily nas, za to nasi dwaj ulubieni sasiediz - wielokrotnie.
A majac jankesow tutaj, jak wpadnie ktokolwiek i strzeli do jankesa, bedzie mogl byc pewny, ze marines wytna mu serce i wysla predatorowi na pamiątke. w pomoca polskich spec grup (teraz 10k pro zolnierzy rozniesie 200k slabych, bo inteligencja, skan terenu i sprzet zalatwia wszystko).
Ok, skończony idioto, wyobraź sobie taką sytuację:
1. Strzelają do nas amunicją fosforową z moździerza !
2. Spierdalamy do piwnicy/na parter !
3. ???????
4. PROFIT !
I nie, nie były używane do tych celów. Do "tych" celów używa się bomb fosforowych... ale to też nie w mieście. Ale taki młot jak ty nie załapie różnicy.
Nie, nie mogę, bo ten gość _totalnie_ nie wie o co chodzi a pozuje na jakiegoś zasranego eksperta.
"a ja myslalem ze podczas wojny sie zaglusza wszystkie standardowe kanaly komunikacyjne z jednoczesnym ciaglym nasluchem w wyniku czego mozna zawsze poznac plany wroga - alez ze mnie glupiec!"
TAK, W 1945 ROKU , NAPRAWDE NIE WIESZ ZE MAMY JUZ 2008? gdzie Ty zyjesz, bo juz nie moge czytajac tego. Jakis arab Ci szuszarka wylaczy cala siec satelit, ich zapasowych trackow i naziemnych sieci wojskowych, rendundowanych nadajnikow? gdzie Ty byles przez 50 lat?
lol a co mnie interesuje zdanie zakompleksionej 50kg CK ktora kazdy dyma, a ktorej jedynej madroscia sa posty pokroju:
"
2008-02-01 09:03:51
dillinger jestes moim czopkiem do dupy, wkladam cie non toper i wąchasz moje gowno"
pojscie na ustepstwa w stosunku do rosji nie daje nam kompletnie nic. zainstalowanie tarczy nie spowoduje zadnego ataku ze strony rosji bo :
- rosja nie jest silna pod wzgledem militarnym, to taki duzy niedzwiedz co straszy straszy ale kopniesz go w dupe to odejdzie do siebie, ZSRR mialo w latach 80-tych wystarczajaco duzo uzbrojenia aby wystawic do wojny wielomilionowa armie i utrzymywalo w tym czasie 5-milionowa armie, i co? i gowno, na afganistanie sobie zeby polamali. a pozniej w czeczenii tez nie pyklo, no moze powiedzmy sobie szczerze, tak srednio.
- rosja nie jest w stanie przeciwstawic sie USA a jesli ktos mysli o jakichs wojnach nuklearnych i podobnych bzdurach to jest w bledzie bo juz dawno stwierdzono ze wojen sie arsenalem nuklearnym nie wygrywa, a juz szczegolnie gdy obydwie strony posiadaja takowa bron.
podsumowujac: lepiej miec w dupie rosje bo te grozby sa po prostu zalosne. i lepiej miec ta tarcze bo potencjalny przeciwnik zastanowi sie 10x czy chce rozpoczynac wojne z 2 panstwami.
ponadto: instalacja tarczy tylko pograzy rosje na arenie miedzynarodowej bo bedzie wiadomo ze nawet taki kraj jak Polska moze miec gleboko w d... jej pogrozki.
I to mówi osoba, która nie ma ŻADNEGO pojęcia z dziedziny transmisji danych, poza wikipedią i kilkoma stronami www. Już chyba lepszy jest ten wykład z profesorem czy książki fachowe z tych zagadnień, niż paranaukowe strony www. To samo tyczy się wojskowości. Bo oczywiście Ty siedzisz w tym, masz jakieś doświadczenie itp.
Poza tym skaczesz z tematu na temat. Powiesz coś, ktoś Ci zarzuci ze głupoty gadasz. Znowu coś napiszesz na to, wyśmiewając tego, co Ci odpisał. Dopiero jak ta osoba napisze Ci, ze konkretne głupoty gadasz i Ci prosto wytłumaczy to co Ty robisz? Mówisz, ze są nowe technologie, ze technologie się rozwijają bla bla, albo po prostu zmieniasz temat na inny. I tak w kółko. Chociażby Twoje gadanie o łamaniu sygnału zakodowanego, satelitach (Tu się totalnie zbłaźniłeś. Zarzucasz innym słuchanie propagandy, a gadasz tak, jakbyś wierzył w filmy rodem z Hollywood. Poza tym w LO na fizyce uczą, że nie każda fala em przechodzi przez atmosferę.) Tak samo do zagłuszania sygnałów odpowiednio kodowanych. Ależ oczywiście, ze się da, nawet na prawie całym paśmie radiowym. Ale to, ze coś się da, nie znacyz ze jest płacalne i wykonywane. Bo pozbawić i siebie i wroga łączności to nie sztuka. nie mówiąc już, że wielu częstotliwości najzwyczajniej w świecie nie jesteś w stanie zagłuszyć.
Co do pocisków z fosforem to gadasz głupoty. To nie miało głównie zabijać. To miało przede wszystkim wypłaszać ludzi zajmujących normalne budynki mieszkalne na otwarty teren. tym samym powodującym mniejse zagrożenie dla nacierających wojsk.
A co do zawodowej i poborowej armii. Skoro najwieksze autorytety wojskowe uwazaja , ze zawodowa jest lepsza, to o czym tu w ogole dyskutowac?
Mr.Wtopa, myslisz ze siedzisz w temacie lepiej od jakis specow wojskowych?
kurwa jebu do dir !!
Jesli chodzi o wojny typu Rosja - Afganistan Rosja - Czeczenia Usa - Vietnam to tak naprawde te wojny dla "poteg" byly nie do wygrania tylko i wylacznie ze wzgledu na uksztaltowanie terenu i nic wiecej. USA czy Rosja decydujac sie na jakie kolwiek wojny staraja sie je wygrywac jak najmniejszym kosztem czego panstwa broniace sie powiedziec nie moga i CO NAJWAZNIEJSZE NIE MUSZA.
Poza tym dochodzi do tego mentalnosc tych narodow bo zeby pokonac Afganistan to trzeba by wyciac kazdego Afgana zeby ta wojne uznac za wygrana i to tyle w tym temacie.Macie teraz IRAK,otwarta wojna 2 razy skonczyla sie raczej kiepsko dla IRAKU ale teraz gdy dochodzi do walk czysto partyzanckich USA ma spore problemy,podobnie jak w Vietnamie,Afganistanie.Uwazam ze ta wojna tez jest nie do wygrania.
Powyzej widzialem tez dyskusje na temat zdolnosci bitewnych np Czeczenow.Kurde,wiadomo ze to nie sa wysoko wykwalifikowane jednostki z nowoczesnym sprzetem i w otwartcyh starciach szans nie maja ale jesli chodzi o i wycwiczenie to napewno nooobami nie sa.Taki Afgan cale zycie zyje w czasach wojny,dla niego to standart.
Jesli chodzi o rozmieszczenie tarcz to fakt jest taki ze USA chroni bardziej siebie ale my na tym tez korzystamy tak jak napisal Solo.My nie mamy nic do gadania,jestesmy "wplywem",wiadomo ze dla Rosji basy USA rozmieszczone w Polsce nie odpowiadaja bo to jest rozmieszczanie pionkow na planszy i Rosja tu przegrywa.Wiadomo tez ze z tego powodu Rosja nas nie napadnie,co najwazniejsze WIADOMO TEZ ZE W RAZIE WOJNY USA-ROSJA najbardziej ucierpi polska I TO BEZWZGLEDU NA JAKIEKOLWIEK TARCZE.
1. Strzelają do nas amunicją fosforową z moździerza !
2. Spierdalamy do piwnicy/na parter !
3. ???????
4. PROFIT !
I nie, nie były używane do tych celów. Do "tych" celów używa się bomb fosforowych... ale to też nie w mieście. Ale taki młot jak ty nie załapie różnicy.
sluchaj to w jaki sposob ladunek fosforowy ma wyploszyc kogos z budynku jak nic nie robi? przeciez to oczywiste ze taki ladunek zabija w okropny sposob tak samo jak oczywiste jest ze gdyby oni zostali w tych budynkach to by umali wlasnie od tego fosforu.... wez sie zastanow co piszesz - to ze woleli umrzec od normalnych bomb a nie od fosforu to juz jest ich sprawa
>TAK, W 1945 ROKU , NAPRAWDE NIE WIESZ ZE MAMY JUZ 2008? gdzie Ty zyjesz, bo juz nie moge czytajac tego. Jakis arab Ci szuszarka wylaczy cala siec satelit, ich zapasowych trackow i naziemnych sieci wojskowych, rendundowanych nadajnikow? gdzie Ty byles przez 50 lat?
pentagon sie jakis czas temu przyznal ze wywiad iraku caly czas nasluchiwal dowodztwa usa bedace w iraku... czy to znaczy ze do podsluchiwania kogos potrzebujesz technologii za kilkadziesiat milionow/miliardow dolarow? oficjalnie sie przyznali ze byli kompletnie zinfiltrowani przez irak ktory przeciez nie ma zadnej zaawansowanej technologii
co do zagluszania to podalem maly link - z jakiego powodu takie urzadzenie jest wykorzystywane? bo jest na nie zapotrzebowanie, gdyby zamiast podkladania bomb 'irak' by byl skoncentrowany na logistyce, to wierz mi ze amerykanie by wyslali inne urzadzenia. teraz mozesz sobie mowic co chcesz ale gdyby to rosja miala walczyc z usa to pewniakiem jest ze bardzo duza ilosc wszystkich transmisji obydwu stron bylaby nasluchiwana i zagluszana niezaleznie od posiadanej technologii
>
I to mówi osoba, która nie ma ŻADNEGO pojęcia z dziedziny transmisji danych, poza wikipedią i kilkoma stronami www. Już chyba lepszy jest ten wykład z profesorem czy książki fachowe z tych zagadnień, niż paranaukowe strony www. To samo tyczy się wojskowości. Bo oczywiście Ty siedzisz w tym, masz jakieś doświadczenie itp.
Poza tym skaczesz z tematu na temat. Powiesz coś, ktoś Ci zarzuci ze głupoty gadasz. Znowu coś napiszesz na to, wyśmiewając tego, co Ci odpisał. Dopiero jak ta osoba napisze Ci, ze konkretne głupoty gadasz i Ci prosto wytłumaczy to co Ty robisz? Mówisz, ze są nowe technologie, ze technologie się rozwijają bla bla, albo po prostu zmieniasz temat na inny. I tak w kółko. Chociażby Twoje gadanie o łamaniu sygnału zakodowanego, satelitach (Tu się totalnie zbłaźniłeś. Zarzucasz innym słuchanie propagandy, a gadasz tak, jakbyś wierzył w filmy rodem z Hollywood. Poza tym w LO na fizyce uczą, że nie każda fala em przechodzi przez atmosferę.) Tak samo do zagłuszania sygnałów odpowiednio kodowanych. Ależ oczywiście, ze się da, nawet na prawie całym paśmie radiowym. Ale to, ze coś się da, nie znacyz ze jest płacalne i wykonywane. Bo pozbawić i siebie i wroga łączności to nie sztuka. nie mówiąc już, że wielu częstotliwości najzwyczajniej w świecie nie jesteś w stanie zagłuszyć.
Co do pocisków z fosforem to gadasz głupoty. To nie miało głównie zabijać. To miało przede wszystkim wypłaszać ludzi zajmujących normalne budynki mieszkalne na otwarty teren. tym samym powodującym mniejse zagrożenie dla nacierających wojsk.
szczegolnie ty natomiast masz pojecie w jaki sposob sie obecnie komunikuja najsilniejsze armie swiata - pewnie myslisz ze za pomoca najtanszego pakietu SMS'ow z ery
w temacie technologii wojskowych zapewne 99% wszystkich nowych wynalazkow to sa scisle strzezone tajemnice i ciezko jest tu dyskutowac na podstawie jakichkolwiek przykladow - to ze oglosza ze cos maja oficjalnie to nie znaczy ze juz nie maja czego pare razy lepszego
to co jest oplacalne a co nie jest oplacalne jakos nigdy nie mialo wiekszego wplywu na wojne, bo na wojnie najpierw stawia sie na efektywnosc a dopiero potem na oplacalnosc - taki wybor istnieje tylko wtedy gdy ma sie do dyspozycji pare roznych sposobow na osiagniecie konkretnego celu - wtedy to wlasnie sie wybiera czy dane 'cos' jest na tyle dobre aby w to inwestowac czy tez moze jest cos lepszego/porownywalnego za podobna cene
co do pociskow fosforowych to patrz wyzej - jestes taki naiwny czy co ze myslisz ze taka chmura rozgrzanego fosforu nie zabija?
naszescie juz wkrótce taka bedziemy mieli- rezerwiscie tez sie przydadza chodciazby na mieso armiatnie lub jako przystwki dla dzialan taktycznych.
Włączę się jednak do rozmowy po raz kolejny. Mr.wtopa Ty na temat komunikacji masz 0 pojecia w wojsku. Akurat mój ojciec służył w łączności za czasów komuny, jednak do dziś Polska używa tych samych metod. Żeby zablokować pasmo nadawania człowieku nie trzeba mieć zdolności. To jest najprostrza metoda by blokować pasma UKF i wszystkie inne, które istnieją w użyciu wojska. Ale jakbys głąbie wiedział, że genralicja każdej armii rozdaje rozkazy w razie ataku o przemieszczeniu wojsk, rozstawieniu odpowiednich oddziałów w danym regionie, używanych częstotliwościach w łączności. Tego nawet żaden wyższy oficer nie wie prócz generała dywizji, generała broni i brygady. Bo to jest pajacu przekazywane listownie i na dziś nawet Polska czy amerykańska armia ma koperty lakowane z rozmieszczeniem wojsk i rozkazami w razie ataku konwencjonalnego by wiedzieć gdzie i jak rozmieścić wojsko by oszukać wroga. A to są jak najbardziej nowe rozkazy a nie sprzed 30 40 lat. Metody są stare ale najbardziej skuteczne.
#182 tiger 1v1 jest lepszy niz t-34 ale za to ten mniej kosztuje, szybciej sie go produkuje, latwiej do niego wyszkolic zaloge oraz jest bardziej niezawodny (zwlaszcza w rosyjskich warunkach)
Ja uwazam ze to ZZSR wygralo z III rzesza a nie zadne amerykanse czy anglicy..
Ciesze sie ze to napisales bo na koncu przyznales ze stare metedy sa najlepsze - czyli mniej wiecej to o czym ja pisze od jakiegos czasu z tym ze gdybym to ja napisal to bys mi pewnie odpowiedzial ze 2 wojna swiatowa sie skonczyla 60 lat temu i nazwal mnie debilem. Dobrze rowniez ze ze napisales ze pasma UKF sa i byly blokowane bo tak jest od zawsze. Tylko prosze, nie porownuj komunikacji w wojsku polskim do komunikacji w poteznych armiach zachodu(badz tez wschodu), bo jednak jest cos takiego jak postep techniczny - mimo wszystko taki postep istnieje nie tylko w lacznaosci ale i metodach zagluszania i przechwytywania tejze lacznosci. I oczywiscie wszystkie szczegoly na ten temat sa tak jak juz napisalem tajemnicami wojskowymi danych panstw. I gdzie tu sens twojej wypowiedzi? Nazywasz mnie idiota a jednak gdybys przeczytal to wszystko co napisalem to bys sie zorientowal ze przyznales mi racje.
i dobrze uwazasz
Zmieniony 2008-05-02 15:25:50 przez Gleborzut
Po za tym Wikipedia chyba nie pisze o tym kto nei używał kodu radiowego podczas wojny. Czekam dalej na odpowiedź. Podanie roku krajów, które brały udział wystarczy byś choć się nauczył na czym polega łączność, bo dalej masz pojęcie zerowe, pisząc jak to się odbywa. Bo mogę już teraz skontrować to co napisałeś, ale Ty byłeś w wojsku, znasz wszystko, tyle że takich jak Ty kiedyś przynajmniej się ganiało, a szkoda, że nie dziś, to w łączności się ganiało przez 5 km i miales 3 min na dostarczenie meldunku. Takie rzeczy takich jak ty to uczyły przynajmniej posłuszeństwa.
Zmieniony 2008-05-02 15:36:11 przez Gleborzut
Teraz to juz nie wiem o co ci chodzi bo twoje wypowiedzi zaczynaja przypominac mieszanke belkotu z obelgami. Jestem pewien ze przed 1 wojna swiatowa rowniez sie uzywalo jakiegos tam szyfrowania wiadomosci listownych badz nawet slownych - co ma sie nijak do faktu iz jesli poslaniec by dostal strzala w leb to by nie dostarczyl 'depeszy'. I oczywiscie od zawsze istnieja specjalne supertajne oddzialy/instytucje bedace na uslugach wywiadow ktore to zajmuja sie tylko i wylacznie deszyfrowaniem szyfrow przeciwnika. I ja sobie nie przypominam zebym cokolwiek pisal na temat fizyki - to [qt]ghanima i GwiGwi rozwineli temat... a czy to sa bzdury to ja nie wiem bo nie mam wiekszej wiedzy w temacie fal, pol i innych takich. No i oczywsicie tego jakich systemow lacznosci uzywaja nowoczesne armie - bo to ze istnieje takie cos jak telefon satelitarny i kodowanie wiadomoscie to kazde dziecko wie.
Ja nie wiem rowniez o czym piszesz bo jeszcze nie sformulowales pytania wiec nie mam na co odpowiadac. Wikipedia to dobre zrodlo informacji ktore sa oficjalne i czysto techniczne na pewnym tam niewysokim poziomie. Mimo wszystko wiekszosc innych ogolnych encyklopedii ma mniejsze zasoby informacyjne. A co do nauki posluszenstwa to mam takie wrazenie ze przez caly ten topic polowa osob wypowiadajacych sie w temacie probowala mnie nauczyc posluszenstwa wobec siebie - tyle ze ja podjalem jakistam wysilek i sprawdzilem informacje ktore te osoby podowaly zamiast durnie potakiwac.
Dobra dyskusja w miare:)
>... nie bardzo sprzęt który uniesie piechota może najwyżej posłuchać szumów po których leci sygnał cyfrowy przeciwników. Nie da się zagłuszyć CAŁEGO PASMA!
ZROZUM TO ŻE SIĘ KURWA NIE DA!! Nawet jak nadajnik zagłuszający wzmocnią zapałkami i gumą macguywera to się NIE DA. Nawet jak się nasmarują budyniem i będą tańczyć tańce ludowe wokoło to się NIE DA!.
http://www.globalsecurity.org/org/news/2005/050710-ied-jamme...
>Zagłuszać to się dało sygnał analogowy. Teraz jest technologia cyfrowa. Wiesz może czym to się różni? Zaświeć jak fosfor wiedzą na ten temat.
nie osmieszaj sie, uradzenie ktore jest w stanie zagluszyc sygnal cyfrowy pewnie by naczelny inzynier radiokomunikacji radiowej tego forum byl w stanie w domu zbudowac
>hehehe rozbawiłeś mnie. Od kiedy moc radiostacji ma wpływ na odbiór?
czytelny odbior moze nie ale stwierdzenie tego ze ktos cos wysyla jest zapewne mozliwe, a jest to juz podstawa do dalszych dzialan
>Np za czym się schować biorąc pod uwagę broń wroga.
jak to za czym? za jak nagrubsza sciana...
>Po 1 wykładzie z sieci bezprzewodowych byś się dowiedział czemu zagłuszanie jest w praktyce niemożliwe dla niektorych sposobów transmisji
ile razy w technologii cos bylo niemozliwe i sie okazywalo mozliwe?
To Ty dziecko poprsotu po tych postach idź poucz się nie fizyki ale polskiego... bo zdania i ich budowę poznaje się za tych czasów.
Dla Twojej tepoty na przyszłe posty to dorzucę, ze to co zmieniam to ten dopiek, a polski masz zrozumieć pod wzgledem znaczenia słów, choć i tak sądzę, że to bedzie za trudne dalej....
Zmieniony 2008-05-02 15:51:08 przez Gleborzut
Zminiłem pytanie, Państwo używało/Państwa używały, może kiedyś na Wikipedkii to znajdziesz. Czekam, aż na tej mierniej stronie to znajdziesz.
Zmieniony 2008-05-02 15:53:18 przez Gleborzut
Wtopa mowi ze :
Cala reszta mowi ze :
Moze to ktos podsumowac ?
Zmieniony 2008-05-02 16:00:34 przez Gleborzut
Trezcia odpowiedz to czysta teoria - jednak historia Dzochara Dudajewa to realny przyklad tego ze sygnaly da sie odbierac. Tyle ze takie mozliwosci istnialy dziesiatki lat zanim doszlo do tamtej sytuacji - pewnie rowniez gdyby do tego faktu nie doszlo to dalej bys na mnie bluzgal.
Czwarta odpowiedz jest chyba prosta i logiczna - nie wiem o co ci chodzi - sciane z jakiegos tam materialu o grubosci poltora metra jest trudniej spenetrowac niz taka sama sciane o grubosci 20 centymetrow. Do tego jesli scainy sa malowane, tynkowane, maja jakies boazerie/kafele/czy nawet sa oblozone jakimis plotnami(co jest czesty sposobem na dekoracje u arabow) to przecietny zolnierz podczas ostrzalu nie bedzie chyba sie zastanawial z czego jest ona wybudowana.
Piata odpowiedz tez jest chyba prosta - nie wiem jak ci to wytlumaczyc ale w taki sam sposob pare postow wyzej niektorzy sie wyklucali ze nie ma mozliwosci zagluszenia sygnalu cyfrowego. Bez debili i idiotiow sie nie obylo oczywiscie.
I tak jak juz powiedzialem tylko klniesz - masz jakies argumenty czy przyklady?
Zminiłem pytanie, Państwo używało/Państwa używały, może kiedyś na Wikipedkii to znajdziesz. Czekam, aż na tej mierniej stronie to znajdziesz.
Po pierwsze to nie wiem co to ma do tematu - rownie dobrze moge cie spytac ktore wojsko nie uzywalo min przeciwpiechotnych. I tez nie bedziesz wiedzial co masz na to odpowiedziec. Po drugie nie wiem rowniez o jakie kody ci chodzi ale wiem dobrze ze kody radiowe zostaly wprowadzone na potrzeby marynarki brytyjskiej, chyba jeszcze przed 1 wojna swiatowa. I wiem to bez uzywania wikipedii/internetu.
Zmieniony 2008-05-02 16:13:51 przez Mr.wtopa
Odopiwedz mi proszę na pytanie na temat łączności kto używał niekodowanego systemu podawania danych podczas wojny ?? Bo poprostu się ośmieszasz człowieku. Nie potrafisz przeczytac pytania i na nie odpowiedzieć, więc dla CIEBIE będzie napisane CAPITAL LETERS
JAKI KRAJ NIE UŻYWAŁ KODU RADIOWEGO W PRZEKAZYWANIU MELDUNKÓW PODCZAS WOJNY ??
Jak nie wiesz odpowiedzi to masz 0 pojęcia o tym na czym łączność polega. Jak wiesz, to tym bardziej, bo nawet żaden argument za tym nie poszedł. Co Ty możesz wiedzieć o wojsku innych krajow jak Ty nawet w polskim nie byłeś, poprostu nie rozśmieszaj ludzi swoją jakąś wiedzą książkową, którą niby posiadłeś, bo nawet tej nei posiadasz.
#281 Czy Ty masz w ogóle coś takiego w głowie jak czytanie ze zrozumieniem ?? To co Ty piszesz to nie ma nic wspólnego z tym co ja napisalem. Człowieku czy Ty kiedykolwiek w życiu rozwiazywałeś test ?? Bo po tym co piszesz to nawet tego nie robiłeś.
A ja pytam się na temat łączności, o której to Ty wiesz :P Pytanie przecież jest na temat łączności i efektów tego. Ale za tępy jesteś by to nawet znależć, bo miny przeciwpiechotne kolego to są używane nawet przez tych co podpisali umowy o ich nie używaniu.
Moje pytanie tego nie dotyczy, tylko obnaża Twój brak wiedzy na temat, na który Ty sam napisałeś, że wiele umiesz. Mnie dziwi właśnie to, że na tak proste pytanie nie potrafisz udzielić odpowiedzi.
Zmieniony 2008-05-02 16:22:33 przez Gleborzut
edit:
No teraz juz wiem ze rosja uzywala bo sobie wpisalem w wikipedii - w tejze wikipedii jest kupa ciekawych informacji :)
Zmieniony 2008-05-02 16:25:48 przez Mr.wtopa
Yukmouth to mi przykro naprawdę... Może przyłącz się do pisania dla Mr.wtopa bo tak ładnie pasujesz :) Może we dwóch coś pojmiecie bo dla jednego to za mało.
Zmieniony 2008-05-02 16:30:36 przez Gleborzut
"Ja sie nie znam na tym o czym rozmawiacie ale Wtopa odpowiada dosyc logicznie i na temat,jest pytanie jest odpowiedz,zwiezla i zrozumiala a czy racje ma tego nie wiem."
Poprostu zadałem proste pytanie bo ten człowiek pisze o fizyce i możliwościach zakłócania fal radiowych. Ani o jednym ani o drugim nie ma pojęcia, po za tym widać, że nie służył w wojsku a wypowiada się o wojskowości, to potem napisałem by się nie bawił w polityka.
Czy Ty Yukmouth tak samo chcesz zacząć dyskurs na ten temat.
Ale twoje pytanie nie bylo konkretne - nie napisales nawet o ktora wojne chodzi! Co do sluzenia w wojsku, to nie sluzylem ale ciekawi mnie jaka wiedze ma zwykly szeregowiec na temat zaawansowanych systemow lacznosci uzywanych przez wywiady. Pewnie nie za wielka. A co do polityka to jestem pewien ze jest ci to blizsze niz mi - gledzisz bez sensu i co drugie slowo podkreslasz swoja wyzszosc nademna bez jakichkolwiek argumentow.
Zmieniony 2008-05-02 16:40:35 przez Mr.wtopa
Ale kiedy mi powiesz o ktory konflikt chodzi? Zreszta co ma historia lacznosci radiowej do dzisiejszych nowoczesnych systemow lacznosci na uzyciu wojska? I o jakich rzeczach ja sie tak rozpisuje? To moze ty sie poucz o konfliktach zbrojnych po roku 1989? Tak i to Izrael jest tym jedynym państwem. Co do rozwoju łączności nie ośmieszaj się więcej, bo nawet nie masz bladego pojęcia co istniało w Polsce i na świecie w latach 70-tych 80-tych i 90-tych. Ale udajajesz, że to wszyscy Cie biją, a Ty masz rację :P
Na tym co kiedyś było powstawały nowe technlogie, jak dla Ciebie powstało cos z niczego to poprostu mnie załamujesz...
Co do konfliktu , o który sie pytałem, to chodzi o konflikt Izraelsko Palestyński. Spotkały się 2 szkoły, polska i sowiecka, gdzie izraelczycy podawali wszystkie meldunki w języku polskim, a arabowie w języku bądź rosyjskim, bądź swoim. Cały system polegał na tym, że mimo przechwycenia korespondencji czy to radiowej czy to listownej wróg nie był w stanie nic zrobić, bo raz nie znał języka, dwa miał blade pojęcie czy to jest specjalne działanie czy też przypadkowe szczęście. To są jedynie minimalne fakty z wojny a, z której to już Tobie zostawię, bo po takiej podpowiedzi to tylko Ty możesz nie wiedzieć. I tak sądzę że mimo 3 wojen Izraelsko Palestyńskich nie trafisz prawidłowej.
Nie załamuj mnie, jakbym podał wcześniej kto się tłukl z kim i jak wymieniał informacje to poprostu żenujące.
Może zadam pytanie Tobie: Kto był Twoim idolem i dlaczego to był Lenin ??
Bo tak by się miała moja podowiedź do Twojej wiedzy.
Zmieniony 2008-05-02 16:47:42 przez Gleborzut
Nie załamuj mnie, jakbym podał wcześniej kto się tłukl z kim i jak wymieniał informacje to poprostu żenujące.
Może zadam pytanie Tobie: Kto był Twoim idolem i dlaczego to był Lenin ??
Bo tak by się miała moja podowiedź do Twojej wiedzy.
Ahh jakie to wspaniale - zadajesz pytanie jaka armia nie uzywala komunikacji radiowej i myslisz ze kazdemu przyszlo do glowy ze chodzi ci o konflikt palestynsko-izraelski? I jeszcze ten komentarz o leninie bardzo trafny, jest on faktycznie moim idolem mam pare jego obrazkow w domu na scianie i jeszcze kilka koszulek. Na codzien sie ubieram w czapke z czerwona gwiazda i dlugi czarny plaszcz ala rewolucja pazdziernikowa. No i oczywiscie hymn zwiazku radzieckiego spiewam sobie do snu.
>
Co do konfliktu , o który sie pytałem, to chodzi o konflikt Izraelsko Palestyński. Spotkały się 2 szkoły, polska i sowiecka, gdzie izraelczycy podawali wszystkie meldunki w języku polskim, a arabowie w języku bądź rosyjskim, bądź swoim. Cały system polegał na tym, że mimo przechwycenia korespondencji czy to radiowej czy to listownej wróg nie był w stanie nic zrobić, bo raz nie znał języka, dwa miał blade pojęcie czy to jest specjalne działanie czy też przypadkowe szczęście. To są jedynie minimalne fakty z wojny a, z której to już Tobie zostawię, bo po takiej podpowiedzi to tylko Ty możesz nie wiedzieć. I tak sądzę że mimo 3 wojen Izraelsko Palestyńskich nie trafisz prawidłowej.
czyli chodzi ci o konflikt z roku 67 pomiedzy egiptem a izraelem zwanym w tamtym rejonie wojna szeszciodniowa, kiedy to wojska egiptu w sojuszu z zsrr stracily mozliwosc skutecznej komunikacji radiowej co spowodowalo iz izraelskie samoloty byly w stanie spenetrowac zdezorientowana obrone przeciw-powietrzna wojsk egiptu?
Zmieniony 2008-05-02 17:10:46 przez Mr.wtopa
Prosze przeczytaj jeszcze raz jak Izrael w 6 dni pokonał Egipt.... Bo ja wykładów z historii nie mam zamiaru tu robić.
Ale to co napisałeś to wezmę 1 lepsza książkę i to co napisałeś poprostu podważę.
Prosze przeczytaj jeszcze raz jak Izrael w 6 dni pokonał Egipt.... Bo ja wykładów z historii nie mam zamiaru tu robić.
Ale to co napisałeś to wezmę 1 lepsza książkę i to co napisałeś poprostu podważę.
Czyli moje wstepne wypowiedzi o 1 wojnie swiatowej sa zle bo tam sie uzywalo szyfrogramow? Dobrze wiedziec... A co do ksiazki no to wez i podwaz a nie politykujesz...
Po 1 ZSRR nie babrał się w tę wojnę, jeżeli tak twierdzisz to chyba fakt teorii spiskowych. Dostarczanie sprzętu to co innego, bo tak samo USA robiło. Wniosek taki, że oba kraje USA i ZSRR tak samo robiły non stop przez 50 lat. Tu Twój argument pada, ZSRR jedynie wyszkoliło kadrę oficerską Syrii, Egiptu, a Polska kadre Izraela.
Ja nie politykuję i nie unikałem odpoiwiedzi przez 5 postów. Wiem, że szukanie na sieci zajmuje, ale poprostu przestań pisac knoty bo nawet historyk z wiedzą wiodącą na temat średniowiecza wie, że szlachcic to był żołnierz a nie chłop z roli jako pobór i wie, że to jest do dziś.
Co do wojny to chodziło mi o jedną jedyną wojne, która przy możliwościach technologicznych odbyła sie bez udziału szyfrogramów. I nie pisz proszę, że tu ZSRR stracił jakąś łączność z Egiptem bo to już mnie rozmiesza. Może mam podać tę informacje profesorowi z historii ?? Bo to zakrawa na śmiech. Broń to co innego niż komunikacja.
Piszesz coś o łączności a nie wiesz jakie jest tego zastosowanie a co gorsza na jakich zasadach działa. Poprostu przeczytałeś 1 lub 2 ksiażki o ogolnej historii i takie gnioty wypisujesz. Raz, że na temat taktyki wojsk pancernych broniłeś się hitler jugend co było jakimś strzałem z nikąd, to tak samo tutaj będziesz.
Chłopie ja po raz pierwszy bym chciał by była wojna, by tacy jak Ty poszli jako szeregowi i umarli jako pierwsi, by takich bzdur nie pisali... Poprostu osłabiasz swoimi teoriami, bo praktyki 0, i co gorsza wmawiasz ludziom te bzdury. Nawet na podstawie znajomości polskiego sprzętu byle kapral Cie prześcignie wiedzą... Może nad tym sie zastanów.
Zmieniony 2008-05-02 17:43:24 przez Gleborzut
Po prostu przestancie karmic trolla, bo zbiera mi sie na placz kiedy pomysle, ze to sie ciagnie juz od 300 postow...
Zmieniony 2008-05-02 17:45:49 przez True_Spike
ale przeciez to jest takie oczywiste ze zsrr wpieralo egipt a usa wspieralo izrael ze chyba nie ma o czym gadac... wez sie zastanow o czym ty piszesz
>Ja nie politykuję i nie unikałem odpoiwiedzi przez 5 postów. Wiem, że szukanie na sieci zajmuje, ale poprostu przestań pisac knoty bo nawet historyk z wiedzą wiodącą na temat średniowiecza wie, że szlachcic to był żołnierz a nie chłop z roli jako pobór i wie, że to jest do dziś.
ahaha jakiej wypowiedzi przeciez sie pytalem o ktora wojne chodzi nawet napisalem cos na temat 1 wojny swiatowej - najlepsze jest to iz ta odpowiedz odpowiada na twoje pytanie ktore poprostu zadales w niezrozumialy dla mnie sposob
co do poboru w sredniowieczu, bo widze ze sie cofamy a SexyWombat nawet dobrymi argumentami chcial zebym sie nie cofal to ci musze jednak odpowiedziec ze pospolite ruszenia itp odgrywaly w sredniowieczu ogromna role, a armie zlozone z chlopow nie raz pokazywaly ze nalezy sie ich bad - najlepszy przyklad to chyba bitwa pod Hastings
>Co do wojny to chodziło mi o jedną jedyną wojne, która przy możliwościach technologicznych odbyła sie bez udziału szyfrogramów. I nie pisz proszę, że tu ZSRR stracił jakąś łączność z Egiptem bo to już mnie rozmiesza. Może mam podać tę informacje profesorowi z historii ?? Bo to zakrawa na śmiech. Broń to co innego niż komunikacja.
no wlasnie piszesz ze jestes super polonista a nie jestes w stanie zrozumiec polskiego zdania? oddzialy frontowe ktore mialy namierzac samoloty izraelskie nie byly w stanie sukcesywnie informowac oddzialy wyposazone w bron przeciwlotnicza o tym iz nadlatuja wrogie samoloty... ja wiem ze chcesz na sile zrobic ze mnie glupca ale wierz mi ze ci to nie wychodzi - dodatkowo dajesz dobry przyklad na swoj wlasny temat i rowniez na temat swojej wiedzy
to ze sobie pojdziesz i popytasz profesorow doktorow i innych takich nie znaczy ze jednak masz jakakolwiek wiedze - jak myslisz ze jestes taki cwany to podeslij tu tego profesora co twierdzi inaczej
ile razy zes przytoczyl jakikolwiek argument poza czyms w stylu - ja znam takiego generala i profesora co wiedza lepiej od ciebie albo sa takie ksiazki co w nich pisze inaczej... no to wez mi podaj jakis merytoryczny przyklad i przestan politykowac bo to jest wlasnie politykowanie
To że Ty nic nie rozumiesz i nawet nie wiedziałeś o jaką wojne chodzi to świadczy o Tobie...
Ja zrozumiałem Twoje polskie zdanie i wlaśnie je wkleję
"czyli chodzi ci o konflikt z roku 67 pomiedzy egiptem a izraelem zwanym w tamtym rejonie wojna szeszciodniowa, kiedy to wojska egiptu w sojuszu z zsrr stracily mozliwosc skutecznej komunikacji radiowej co spowodowalo iz izraelskie samoloty byly w stanie spenetrowac zdezorientowana obrone przeciw-powietrzna wojsk egiptu?"
Wojska Egiptu w sojuszu z ZSRR straciły możliwość komunikacji... jak to inaczej mam rozumieć ?? Co za ciemnote chcesz mi tu wmówić. Broń to to samo co łączność ?? Nie ośmieszaj mnie takimi argumentami, bo wychodzi na to, że to Ty jesteś tym śmiesznym.
Tak popytałem kilku kiedyś profesorów jak się uczylem, przeczytalem nawet książki, które mi się nie podobały by mieć inny punkt widzenia i stwierdzam, że masz blade pojęcie, wprawdzie 7 lat już minęło jak zdawałem historie i wos na prawo, ale widzę, że chyba więcej pamiętam niż Ty. Poprostu mnie tu z historii nie osłabiaj.
Aż sobie zapiszę ten cytat co przytoczyłem, akurat nadaje się do oprawienia w ramki....
Zmieniony 2008-05-02 18:07:26 przez Gleborzut
Tak wszystko da się odkodować. Tyle, że to często wymaga znajomości samego algorytmu kodowania (czyli jakoś trzeba go zdobyć) a i to nie gwarantuje dostępu do danych osobom trzecim. Pomyśl chociażby o szyfrowanych połączeniach z bankami. Algorytm tego jest znany, a jednak "wbicie" się i przechwycenie tej informacji jest niezwykle trudne. Bo tak jak nie można powiedzieć, ze nie jest możliwe złamanie jakiegoś zabezpieczenia, tak i nie można pwiedzieć, ze nie będzie zabezpieczenia, którego nie będzie mozna złamać:)
mr.wtopa
Co do tego linka który podałeś. Przyznam się, że przejrzałem to "po łepkach". Ale z tego co wyczytałem (no chyba, że mój angielski aż tak kuleje), to tam nigdzie nie jest napisane o urządzeniach produkowanych do zakłócania łączności między wrogimi oddziałami. Bo to co tam pisza, to działa w zasięgu do kilkuset metrów (tak jak pisali o osłonie konwojów) i też nie zagłusza całego pasma, a jedynie ten używany najczesciej do detonacji ładunków wybuchowych. Co nie zmienia faktu, ze to nie są urządzenia, które swoim zasięgiem pokrywają kilometry czy dziesiątki kilometrów. Więc te "zagłuszanie" ma raczej uniemożliwić zdalną detonację ładunków wybuchowych czy nadajników naprowadzajacych pociski, a nie łączność wroga na sporym obszarze. Bo nawet, gdyby takie urządzenie skonstruowali (ba, niemal wszystko się da - ale nie robi się wielu rzeczy ze względu na małą przydatność), to co za sens jest "zagłuszyć" wroga "zagłuszając" tym samym własną łączność?
I nadal nie odpisałeś co z tymi satelitami. To jak w końcu, mogą one podsłuchiwać łączność radiową?
no gleborzucie i to wlasnie ty jestes tym kapralem? a moze byle jaki admiral przesciegnie twojego kaprala wiedza a byle jaki general przescignie tego admirala? co to sa za argumenty? to ja twierdze ze zwykly poborowy zolnierz szeregowy - taki z najgorszej jednostki jest bardziej przydatny na wojnie niz ty z cala to swoja prostacka arogancja i wiedza zaczerpnieta od najlepszych profesorow, generalow i ksiazek
widzisz tez moge tak samo jak ty, i teraz jeszcze bede tak jak ty drazyl ten temat na kolejne 15 postow zebys zobaczyl jak to fajnie jest dyskutowac z kims kto zamiast rozmawiac zadaje ciagle pytania i sie powoluje na jakies tam autorytety ze zna lepsze odpowiedzi
>Przeciez on sam nawet nie wierzy w to co pisze; Stara sie dyskutowac jedynie po to, aby dyskusja trwala... ale co to za dyskusja, kiedy jedna strona uzywa rzeczowych argumentow, a druga jest w trakcie pisania ksiazki z gatunku fantasy.
Po prostu przestancie karmic trolla, bo zbiera mi sie na placz kiedy pomysle, ze to sie ciagnie juz od 300 postow...
widzisz drogi nie-wiem-kto ale to wlasnie ty jestes trolem bo jedyne co piszesz to jakies wypociny w soim stylu kompletnie nie na temat...
>True_Spike jak to stwierdził SexyWombat, jak ktos on tu się podda to poprostu ktoś jest w stanie mu jeszcze uwierzyć, że pisze prawdę i wcisnąć to innym. Bo to, że on pisze durnoty i ma blade pojęcie to ci co mają inne pojęcie to rozumią, ale po co dać nieukowi satysfakcje ??
drogi polonisto - 'jak ktos on tu' to ja niestety nie wiem co oznacza - prosze o wytlumaczenie
co do moich durnot to spojrz na siebie - co ty napisales takiego madrego? zadales jakies dziwne pytania ktorych nawet nie potrafiles poprawnie sformulowac pomimo tego ze jestes polonista, powolywales sie na wielka wiedze w temacie bez zadnych argumentow i do tego jeszcze strasznie na mnie bluzgasz - jak ja bym na ciebie zaczal bluzgac to po pierwszym poscie bym dostal bana
Po za tym to właśnie Ty pokazujesz to jak świetnym poborowym byłbyś, jak byś chcial wiedzieć to jestem porucznikiem rezerwy i przestań mi tu smuty wypisywać, bo takich gnojków jak Ty to ja miałem jako tak samo myślących pajaców. By było jasne poszedłem po studiach by uregulować sobie stosunek do wojska po studiach, a byłem podporucznikiem a nie odrazu porucznikiem, a kariery z wojskiem nie wiązałem. Więc proszę nie ośmieszaj mojej wiedzy historycznej a tym bardziej tego kim byłem w wojsku. By nie było służyłem w łączności jako podporucznik więc może chcesz o doświadczeniach moich jeszcze napisać, co ja robiłem bo widze, że wiesz lepiej kim ja w wojsku byłem niż ja sam...
Przestań poprostu strugać debila i mi udowadniać, że coś wiesz. Bo w twoim mniemaniu to ja jestem lepszym podoficerem niż ten zaowodowy :) Więc powinieś mnie słuchać i wykonywać rozkazy.
Zmieniony 2008-05-02 18:20:47 przez Gleborzut
Powiedz Ty mi, skąd Ty bierzesz swoją wiedzę na temat wojskowości, czy tak jak wcześniej w tym topicu, o zdolności bojowej żołnierza poborowego? Otóż wracajac do chyba meritum dyskusji z Tobą, żołnierzowi poborowemu brakuje nawyków i schematów działania w sytuacjach natarcia, obrony itp. Dodatkowo najczęściej im nowszy sprzęt, tym gorzej mu z nim idzie, bo ma małe doświadczenie w pracy z nim (na podstawie obserwacji wcielanych na przeszkolenia rezerwistów). Przykład z ostatniego poligonu, na którym mój ojciec był. To mówił, że przy symulowanym natarciu niemal połowa żołnierzy (poborowych) albo w ogóle nie chciała ruszyć się z okopów, albo wpadla w taki amok, ze na oślep biegali pod ogień karabinów. Po prost prawie połowa z nich spanikowała, a były to przecież pozorowane manewry, trochę wybuchów, krzyku, ognia i hałasu.
Co dziwniejsze,nie wiem moze sie myle ale np do pana #129 Wydaje mi sie ze w wojnie USA vs Vietnam Vietnamczycy wystawili armie poborowa podobnie Rosja vs Afganistan.
jakie studia konczyłeś, i podporucznika dostałeś chyba po 1szkoleniu rezerwy co?
Wojska Egiptu w sojuszu z ZSRR straciły możliwość komunikacji... jak to inaczej mam rozumieć ?? Co za ciemnote chcesz mi tu wmówić. Broń to to samo co łączność ?? Nie ośmieszaj mnie takimi argumentami, bo wychodzi na to, że to Ty jesteś tym śmiesznym.
przeciez juz na to odpowiedzialem - czlowieku jak nie zaczniesz argumentowac swoich wypowiedzi to nie bede z toba rozmawial - i gdzie ja napisalem ze bron to to samo co lacznosc?
>Tak popytałem kilku kiedyś profesorów jak się uczylem, przeczytalem nawet książki, które mi się nie podobały by mieć inny punkt widzenia i stwierdzam, że masz blade pojęcie, wprawdzie 7 lat już minęło jak zdawałem historie i wos na prawo, ale widzę, że chyba więcej pamiętam niż Ty. Poprostu mnie tu z historii nie osłabiaj.
no to masz fajnie ale to ze zdawales historie jeszcze nie swiadczy to tym ze masz jakies wieksze pojecie w temacie jednej wojny... do tego nawet historycy popelniaja bledy... i wez zacznij argumentowac swoje wypowiedzi bo to ze ktos studiowal prawo to nie znaczy ze wygra sprawe w sadzie z kims kto nie jest prawnikiem i odpowiada z wolnej stopy
>Co do tego linka który podałeś. Przyznam się, że przejrzałem to "po łepkach". Ale z tego co wyczytałem (no chyba, że mój angielski aż tak kuleje), to tam nigdzie nie jest napisane o urządzeniach produkowanych do zakłócania łączności między wrogimi oddziałami. Bo to co tam pisza, to działa w zasięgu do kilkuset metrów (tak jak pisali o osłonie konwojów) i też nie zagłusza całego pasma, a jedynie ten używany najczesciej do detonacji ładunków wybuchowych. Co nie zmienia faktu, ze to nie są urządzenia, które swoim zasięgiem pokrywają kilometry czy dziesiątki kilometrów. Więc te "zagłuszanie" ma raczej uniemożliwić zdalną detonację ładunków wybuchowych czy nadajników naprowadzajacych pociski, a nie łączność wroga na sporym obszarze. Bo nawet, gdyby takie urządzenie skonstruowali (ba, niemal wszystko się da - ale nie robi się wielu rzeczy ze względu na małą przydatność), to co za sens jest "zagłuszyć" wroga "zagłuszając" tym samym własną łączność?
widzisz ale jednak ci ktorzy te bomby odpalaja uzywaja przeroznych pasm w zaleznosci od humoru
i jak juz wyzej napisalem
do tego jest to urzadzenie przenosne dla zwyklego zolnierza... inne modele montowane na podwaziach sa duzo wieksze i maja duzo wieksza moc
gdyby lacznosc wroga sprawiala im tyle problemu co zdalnie detonowane ladunki, to z pewnowcia by mieli urzadzenie do zagluszania tej lacznosci
>I nadal nie odpisałeś co z tymi satelitami. To jak w końcu, mogą one podsłuchiwać łączność radiową?
mysle ze juz na to odpowiedzialem ale odpowiem znowu - nie wiem ale wiem ze wojska podsluchuja lacznosci radiowe na wszystkie mozliwe sposoby i jesli jest taka mozliwosc to jest ona w uzytku
Skończyłem studia Zarządzanie i Marketing, by nie było, że gówniano skonczyłem to podam szkołę by leszczowi Mr.wtopa jakoś wybić tępy argument WSB-NLU Nowy Sącz. Tak maturę zdawałem z historii.
Dig po to mnie wzieli do łączności bo miałem pojęcie o matmie i wyliczaniu pewnych spraw. To, że podczas szkolenia mi się udało pewne rzeczy zrobić nie świadczy też że byłem jakimś super żołnierzem i dostałem porucznika, bo normalnie ma się podporucznika rezerwy.
Zmieniony 2008-05-02 18:27:08 przez Gleborzut
>Przeciez on sam nawet nie wierzy w to co pisze; Stara sie dyskutowac jedynie po to, aby dyskusja trwala... ale co to za dyskusja, kiedy jedna strona uzywa rzeczowych argumentow, a druga jest w trakcie pisania ksiazki z gatunku fantasy.
Po prostu przestancie karmic trolla, bo zbiera mi sie na placz kiedy pomysle, ze to sie ciagnie juz od 300 postow...
widzisz drogi nie-wiem-kto ale to wlasnie ty jestes trolem bo jedyne co piszesz to jakies wypociny w soim stylu kompletnie nie na temat..."
Skoro sie lubimy bawic w pana czepialskiego, to skad wiesz co jest w moim stylu skoro jestem-nie-wiesz-kim ?
Zreszta nie musze sie wypowiadac nawet na temat drogi ProTerranie - i tak to, co napisze bedzie miec wiecej sensu od Twoich marnych wypocin :)
I skoro nie jestes w stanie odniesc sie do czyjejs wypowiedz bez jej uprzedniego kopiowania i cwiartowania na male kawaleczki - prosze Cie, naucz sie chociaz je porzadnie cytowac.
Zmieniony 2008-05-02 18:38:15 przez True_Spike
to ze jestes porucznikiem tez wiele jeszcze nie znaczy - pokaz mi konkretnie gdzie ja pisze glupote i mi wytlumacz/uzasadnij co w tym jest takiego glupiego
>Przestań poprostu strugać debila i mi udowadniać, że coś wiesz. Bo w twoim mniemaniu to ja jestem lepszym podoficerem niż ten zaowodowy :) Więc powinieś mnie słuchać i wykonywać rozkazy.
a gdzie ja napisalem ze jestes lepszym oficerem niz zawodowy oficer? znowu wymyslasz nie na temat i zadajesz pytania? przynajmniej zacytuj moja wypowiedz w tej kwestii...
a co do wykonywania rozkazow to ja nie jestem od wykonywania rozkazow bo nie jestem w wojsku
W momencie w ktorym napisales ze zolnierz zawodowy jest gorszym od poborowego.
to jest juz kwestia szkolenia a nie tego ze ktos jest poborowy czy zawodowy - jak bylo wojsko 2 lata to w te 2 lata mogli sie sporo nauczyc a to ze zamiast sie uczyc kopali rowy i przesypywali wegiel to jest juz problem polskiego wojska a nie armii poborowej
ja rowniez podalem kupe przykladow - napisalem np. ze typowy rekrut ktory jedzie na misje wojskowa usa do iraku/afganistanu ma ok. 1 roku szkolenia czyli mniej wiecej tyle ile poborowy
napisalem rowniez ze kazda armia ma zawodowcow, nie waze czy sa to armie zawodowe czy poborowe bo nazwa moze mylic... tu nie chodzi o to jak sobie ci zawodowcy radza tylko o to czym sie rozni nowy rekrut od poborowego - a chodzi wlasnie o to ze prawie niczym, i nie pisz na temat szkolenia bo zapewne masz 'dobre' przyklady z polskiej armii ktora nie wiadomo czy by z bialorusia 1 na 1 wygrala
Ale przecież w tym tekście napisano, ze żołnierze przenośne urządzenia (które zagłuszają tylko jakąś część pasma) mają niewielki zasięg. Pisali, ze specjalne, duże urządzenia można montować na pojazdach zapewniając osłonę całemu konwojowi. A konwój to z reguły te kilkaset metrów o których pisałem. A nie kilka czy kilkadziesiąt kilometrów.
"gdyby lacznosc wroga sprawiala im tyle problemu co zdalnie detonowane ladunki, to z pewnowcia by mieli urzadzenie do zagluszania tej lacznosci"
Moze w walkach z partyzantką łączność nie jest priorytetem. Ale w czasie starć regularnych oddziałów wojska łączność i informacja bywa czasem priorytetem. I zagłuszyć urządzenia wroga, które korzystają ze znanego pasma, bez bajerów typu FH itp. to nie jest wielką sztuką. Ale zakłócić całe pasmo łączności zapewniając jednocześnie swoim oddziałom możliwość komunikacji to już jest nie lada wyczyn, i wątpie póki co realizowalny.
"wojska podsluchuja lacznosci radiowe na wszystkie mozliwe sposoby i jesli jest taka mozliwosc to jest ona w uzytku"
heh ja bym raczej powiedział "starają się podsłuchać". A to jednak duża różnica. Bo tak jak metody podsłuchu rozwijają się, tak i równocześnie rozwijają się metody zabezpieczania przesyłanych informacji. Więc tym samym, staje się to coraz bardziej skomplikowane i wymaga osób o sporej wiedzy. A wątpie, czy żołnierz poborowy poradziłby sobie z takim zadaniem.
a czy uzywasz pospolitego ruszenia do skomplikowanych misji wojskowych na tylach wroga, pilotazu najnowszych samolotow/czolgow czy dowodzenia? nie ma ZADNYCH przykladow na to ze armia poborowa jest tak bardzo gorsza od amii zawodowej bo nie bylo jeszcze zadnego takiego konfliktu w ktorym to w miare rowne technologicznie wojska by sie mierzyly miedzy soba
>Co dziwniejsze,nie wiem moze sie myle ale np do pana #129 Wydaje mi sie ze w wojnie USA vs Vietnam Vietnamczycy wystawili armie poborowa podobnie Rosja vs Afganistan.
akurat z tego co wiem to jeszcze w tamtych czasach usa mialo jeszcze armie poborowa tak samo jak vietnam
Skoro sie lubimy bawic w pana czepialskiego, to skad wiesz co jest w moim stylu skoro jestem-nie-wiesz-kim ?
Zreszta nie musze sie wypowiadac nawet na temat drogi ProTerranie - i tak to, co napisze bedzie miec wiecej sensu od Twoich marnych wypocin :)
I skoro nie jestes w stanie odniesc sie do czyjejs wypowiedz bez jej uprzedniego kopiowania i cwiartowania na male kawaleczki - prosze Cie, naucz sie chociaz je porzadnie cytowac.
nie jestem zaden proterranem, proterran to moze byc twoim ojcem albo kochankiem ale nie mna!
co do cytowania to na poczatku nie cytowalem wcale i to mnie najpierw zaczeli cytowac - ja cytowania w sumie nie lubie bo jak ktos nie sledzi wszystkich postow to sie moze pogubic
A co mr.topy.
To może uściślę. Zdarzało się walnąć Ci kilka głupot (patrz satelita), to przez ten natłok postów, odpowiedzi i odpowiedzi na odpowiediz i dalej kontrodpowiedzi chyba zgubiła się głowna myśl dyskusji. Ja nie mówię, ze nie powinno być w ogóle żołnierzy poborowych. Uważam ze owszem, spora część osób zdatnych do przeszkolenia wojskowego powinna takowe przechodzić. Nie 9 miesięcy jak to jest teraz, ale 1-2 miesięczne intensywne szkolenie. Żeby w razie zagrożenia mogli być uzupełnieniem i wsparciem dla armi zawodowej. Ale to armia zawodowa powinna być trzonem, a nie jak to mamy obecnie, ze to pobór jest trzonem armii. Pobór powinien być jako niejako uzupełnienie armi zawodowej, gdyby zdarzyła się sytuacja przewagi zbrojnej przeciwnika.
Nie umarliby bo amunicja fosforowa nie ma a) właściwości burzących i b) właściwości penetrujących. Taka amunicja po prostu fizycznie nie jest w stanie razić celu znajdującego się głęboko w budynku, a odbiegnięcie od okien czy szybkie zejście do schodów to naprawdę nie jest wielka filozofia. Piechota ukryta w odpowiednio dużym budynku jest w takiej sytuacji po prostu _bezpieczna_. Cały myk zasadza się na tym, że wybuch pocisku fosforowego wygląda "groźnie" i dość widowiskowo, więc istnieje spora szansa że słabo wyszkoleni partyzanci po prostu spanikują i opuszczą schronienie, w którym są 100% bezpieczni. Tego tekstu o tym że "woleli umrzeć w normalny sposób i to `ich sprawa`" nawet mi się nie chce komentować, bo dowodzi on twojej kompletnej nieznajomości psychologii pola bitwy.
a gdzie ja tak napisalem? masz cytat czy moze zle zrozumiales?
>Mr.wtopa nie wybieraj argumentów i nie pisz więcej gniotów, na łączności się nie znasz tak samo jak na historii. Bo jak ja sie zacznę wspierać materiałami, to możesz miernie skończyć, bo narazie to ze swojej głowy wszystko piszę co pamietam.
no ja tez pisze z wlasnej glowy wiekszosc rzeczy i jakos dobrze sie z tym czuje - to nie ja zaczalem linkowac tylko inni ktorym sie argumenty z glowy konczyly
>Zauwazcie jednak i chce to zaznaczyc po raz kolejny Vietnam jednak pokonal Usa i Afganistan pokonal Rosje a oba te kraje posiadaly raczej armie poborowa czy jestem w bledzie ?
tak jak wyzej i duzo wyzej - rosja ma nadal armie poborowa a ameryka w czasie wojny z wietnamem tez jeszcze miala armie poborowa... vietnam i afganistan mial rowniez armie poborowe
ja dalem jakiegos linka do many na ktoprej widac ktore panstwo uzywa jakiej armii - ciekawe jest to ze zarowno tajwan(ktory ma jedne z najlepiej wyszkolonych oddzialow komandosow) jak i izrael(chyba pisac nie trzeba) maja armie poborowe
stwierdzilem rowniez na samym poczatku iz armia poborowa jest raczej armia defensywna podczas gdy armia zawodowa jest armia ofensywna - co zreszta nie jest trudne do wywniskowania
To weś sobie idź na pierwsze lepsze zawody paintballai nech zmierzy się drużyna "zawodowców" z przypadkowo zebranymi osobami, które kiedyś tam raz czy dwa razy się w to bawiły. Wyniku tej potyczki chyba nie muszę zdradzać. ZAWSZE zawodowiec będzie lepszy od amatora.
Zmieniony 2008-05-02 18:57:29 przez Dig
Ale przecież w tym tekście napisano, ze żołnierze przenośne urządzenia (które zagłuszają tylko jakąś część pasma) mają niewielki zasięg. Pisali, ze specjalne, duże urządzenia można montować na pojazdach zapewniając osłonę całemu konwojowi. A konwój to z reguły te kilkaset metrów o których pisałem. A nie kilka czy kilkadziesiąt kilometrów.
to dotyczy jednego typu urzadzenia o ktorym to informacje poprostu wyciekly amerykanom w internet i do prasy... myslisz ze to jest normalne ze sie oficjalnie podaje jakiego sprzetu sie uzywa czy raczej jest to objete tajemnica?
i naprawde wierzysz ze nie ma takich urzadzen ktore sa w stanie zagluszac transmisje na pare kilometrow? pisalem o tym rowniez mozesz sobie przeczytac wiecej moich postow to nie bedziesz musial zadawc kolejnych pytan
o tym rowniez pisalem wiec nie wiem co chcesz udowodnic natomiast zolnierz poborowy nie jest z reguly osoba ktora opracowuje metody przesylania informacji tylko z nich korzysta
Co do komandosów no nie ośmieszaj się Tajwan ??, Izrael to ma wywiad najlepszy, bo armia amerykańska rozłoży na dziś wszystkich. Naprawdę skad Ty takie sensacyjne wiadomości bierzesz, ale napisze jedno, najlepsza armia to taka co walczy a wywiad to taki, o którym nikt nic nie mówi.
Idąc Twoim tokiem rozumowania "I na prawdę wierzysz, że nie ma takich rodzajów transmisji, których nie da się zagłuszyć", albo "I na prawdę nie wierzysz, że nie ma sposobów na zabezpieczenie się przed zagłuszaniem"?
Wierzyć to mogę we wszystko, ale pisanie "na pewno mają, wierzę ze mają" mija się z celem. Bo dyskusja ma być na argumentach a nie założeniach, przypuszczeniach i wierze.
Poza tym zagłuszać wroga na kilka km, to spora dziura we własnej łączności. Czyli robiąc pod górkę wrogowi robimy też sobie?
widzisz od czegos trzeba zaczac - zolnierz zawodowy zaczyna od zapisania sie i po jakims czasie szkolenia dostaje jakis tam przydzial
i ten nowy rekrut ma z reguly taka sama wiedze i doswiadczenie jak ten poborowy co rowniez zaczyna
i zarowno tego poborowego jak i tamtego rekruta sie nie wysyla na profesjonalne operacje militarne bo to jest domena profesjonalistow
Osoba obsługująca dany sprzęt musi umieć z niego efektywnie korzystać i chociaż znać podstawy jego budowy i zasady działania, bo w czasie działań wojennych musi umieć podłączyć kabelek jak się odłączy, a nie czekać na przyjazd serwisu.
"o tym rowniez pisalem wiec nie wiem co chcesz udowodnic natomiast zolnierz poborowy nie jest z reguly osoba ktora opracowuje metody przesylania informacji tylko z nich korzysta "
Żołnierz poborowy korzysta... jak sądzę to nie korzysta "mądralo" bo jest za niski stopniem by mógł z nich skorzystać, poprostu wykonuje rozkaz z góry. Bo każdy poborowy w trakcie wojny, ktory nie jest żołnierzem zawodowym, nie ma wpływu na decyzje mimo, że nawet jest równy rangą.
Ty nawet nie rozumiesz prostych zasad, kto jest czyim podwładnym i kto co musi. To już staje się żenujące. Dlatego poborowy to nawet w Twoim mniemaniu pośle atak jak może korzystać z informacji... Boże chroń przed takimi ludźmi armię.
no zdarzalo sie ale w przeciwienstwie do niektorych tutaj sie przyznalem do bledu i kontynuowalem dyskusje
armia zawodowa zawsze jest trzonem a to czy nowi zolnierze przychodza z rekrutacji czy tez z poboru to jest kewstia drugorzedna... gdyby braklo amerykanom rekrutow to co by zrobili? olali sprawe kompletnie?
jak chcesz pogodzić to, że armia poborowa zakłada szybkie wypuszczanie ludzi do cywila po bardzo kosztownym przeszkoleniu z koniecznością utrzymywania na wysokim poziomie stopnia zaawansowania technologicznego armii ? Bo we współczesnym świecie masz prosty wybór - albo armia jest zawodowa, albo przestarzała. Albo pieniądze idą na sprzęt i technologie, albo na finansowanie poboru i ciągłego szkolenia ludzi których armia i tak szybko traci. Oczywistym jest, że przykłady Izraela, Korei Pd. czy Tajwanu niespecjalnie tu pasują na kontrargumenty, bo nie są to armie 100% finansowane przez swoje własne kraje - są to armie uważane przez kolejne rządy USA za odpowiednie do pośredniego toczenia amerykańskich wojen/realizowania amerykańskich interesów, więc dostają duże bonusy. Poza tym, taka armia Izraela odnosi w walce z partyzantami na Bliskim Wschodzie znacznie mniejsze sukcesy (pod kątem strat chociażby) od armii USA działającej choćby w Iraku w podobnym środowisku. Zabawne, że akurat te kwestie wtopa skrupulatnie pomijał... więc odpowiedz mi misiu wprost - jak zorganizować armię poborową, zachowując równocześnie odpowiednią dynamikę w modernizowaniu sprzętu i wprowadzaniu nowych technologii ?
Zmieniony 2008-05-02 19:15:37 przez SeXyWombaT
ladunki fosforowe jednak wybuchaja i potrafia zabijac... jesli cel sie znajduje gleboko w budynku to sie wrzuca mocniejszy ladunek - jakiej mocy ladukow uzywaja amerykanie jednak nie wiadomo
faktycznie wybuchy fosoforu wygladaja groznie i sa grozne - efekt psychologiczny to jednak widok pospalanych cial/czesci ciala a nie sam wybuch
mysle ze czasu na ucieczke po wrzuceniu takiego ladunku ma sie mniej wiecej tyle samo co czasu na ucieczke przed wybuchem normalnego granatu - czyli zbyt malo
"widzisz od czegos trzeba zaczac - zolnierz zawodowy zaczyna od zapisania sie i po jakims czasie szkolenia dostaje jakis tam przydzial
i ten nowy rekrut ma z reguly taka sama wiedze i doswiadczenie jak ten poborowy co rowniez zaczyna
i zarowno tego poborowego jak i tamtego rekruta sie nie wysyla na profesjonalne operacje militarne bo to jest domena profesjonalistow"
Ja nie wiem ale czy Ty przypadkiem się nie urwałeś z choinki ?? To chyba normalne, że zawodowy jak i tzw rezerwista muszą się zapisać. To świadczy tez, że nie byłeś na żadnych manewrach a tym bardziej masz blade pojęcie o wojsku. A to, że poborowi odbywają szkolenia i mają góra 2 wyjazdy na poligon i jakieś zaznajomienie ze sprzetem jak to wygląda a głównie są skoszarowani w jedostce i uczy się ich dyscypliny i podobnych rzeczy, to jak tak samo wygląda ścieżka zawodowego po momencie zapisania się to gratuluję :) Masz ogromne pojecie o tym jak wojsko wygląda w Polsce, a piszesz o bzdurach jak wygląda w USA i innych krajach. Pogratulować.
Po za tym piszesz o pociskach fosforowych, ja się założę, że Ty nawet moździerza nie rozłożysz i nie ustawisz na podane koordynaty.
Co do zagłuszania jeszcze i podsłuchiwania, czy Mr.wtopa wiesz na czym w łączności polega dezinformacja ???
Zmieniony 2008-05-02 19:20:59 przez Gleborzut
no to bardzo ciekawe bo to nie ja zaczalem z radiostacjami tylko odpisalem ze sie da radiostacje zagluszyc na co dostalem 50 roznych odpowiedzi wlacznie z bluzgami
a co do joysticka, to piloci tez maja josticki wiec nie wiem o co ci chodzi
"ladunki fosforowe jednak wybuchaja i potrafia zabijac... jesli cel sie znajduje gleboko w budynku to sie wrzuca mocniejszy ladunek"
Pisałeś o moździerzach. Rozmawiamy i rozmawialiśmy o moździerzach. Moździerze nie używają mocnych ładunków. Poza tym nawet mocne zwyczajne ładunki fosforowe nie poradzą sobie z kilkoma piętrami czy umocnieniami - używa się do tego amunicji pozwalającej na a) uzyskanie dużej eksplozji i b) głęboką penetrację celu. Fosfor nie ma żadnej z tych właściwości - gdyby miał, używałoby się go min. w amunicji przeciwpancernej.
"mysle ze czasu na ucieczke po wrzuceniu takiego ladunku ma sie mniej wiecej tyle samo co czasu na ucieczke przed wybuchem normalnego granatu - czyli zbyt malo"
Wrzucić ładunek przy pomocy moździerza ? Granat fosforowy równie groźny co odłamkowy ? Piłeś coś ?
Nie odwracaj kota ogonem. Pisałeś o strzelaniu z moździerzy, wyśmiałem cię - jak widać słusznie, a teraz bredzisz coś o silniejszych ładunkach. Tylko proszę, nie pierdol nic o supertajnych typach amunicji i supertajnych typach broni, bo po prostu pęknę ze śmiechu.
Zmieniony 2008-05-02 19:26:17 przez SeXyWombaT
jak myslisz ze jednostki typu specnaz sa gorsze od amerykanow patrolujacych bagadad to jest mi przykro
ja wiem o co ci chodzi - dla ciebie wojsko poborowe to takie cos jak np. wojsko sowieckie w roku 1920 w wojnie z polska
Gościu ale pisałeś o łączności i jak to Ty się na niej znasz, poprostu już nie oslabiaj mnie i innych bo sie na tym nie znasz, nie służyłeś, a do tego nawet teorii książkowej nie znasz. Poprostu zamilcz na ten temat i wyjdzie to lepiej bo przynajmniej w jednej kwestii przestaniesz się ośmieszać.
nie porownuje jednak moge twierdzic ze zolnierze poborowi sprzyjaja powstawaniu partyzantek
>Co do komandosów no nie ośmieszaj się Tajwan ??, Izrael to ma wywiad najlepszy, bo armia amerykańska rozłoży na dziś wszystkich. Naprawdę skad Ty takie sensacyjne wiadomości bierzesz, ale napisze jedno, najlepsza armia to taka co walczy a wywiad to taki, o którym nikt nic nie mówi.
wiesz ten cytat na koncu sie dobrze odnosi do tego co napisales wyzej bo jednak o wywiadzie izraela to sie mowi wiecej niz o wywiadach wiekszosci panstw europejskich i jakos nic z tego nie wynika
tajwan ma naprawde swietnie wyszkolone jednostki doborowe pomimo faktu tego iz ma armie poborowa
Poza tym zagłuszać wroga na kilka km, to spora dziura we własnej łączności. Czyli robiąc pod górkę wrogowi robimy też sobie?
no tak ale ja takie wypowiedzi po pewnym czasie uzasadnilem wiec cofnij sie do uzasadnienia i przestan probowac
ano wlasnie widzisz, nawet jesli jest taka sytacja ze trzeba zagluszyc siebie samego to moze byc ona korzystna taktycznie
sluchaj czy ty myslisz ze jak poborowy zostanie powolany na jakistam konflikt to idze w kapciach i pizamie na wojne? chyba nie jest jeszcze tak zle i z reguly jest on doszkalany juz po powolaniu - to nie jest druga wojna swiatowa i stalingrad
Ty nawet nie rozumiesz prostych zasad, kto jest czyim podwładnym i kto co musi. To już staje się żenujące. Dlatego poborowy to nawet w Twoim mniemaniu pośle atak jak może korzystać z informacji... Boże chroń przed takimi ludźmi armię.
korzysta znaczy odbiera i wysyla wiadomosci np.
gdzie ja pisalem ze podejmuje decyzje? sztabu/wyzej postawionego informowac o postepie wroga nie moze? a obslugiwac radioobdiornika tez nie moze? to znaczy ze co general obsluguje radio? bo ty mi takie glupoty zarzucasz chociaz to wlasnie sa twoje wywody i interpretacje
">hehehe rozbawiłeś mnie. Od kiedy moc radiostacji ma wpływ na odbiór?
czytelny odbior moze nie ale stwierdzenie tego ze ktos cos wysyla jest zapewne mozliwe, a jest to juz podstawa do dalszych dzialan"
Widzisz probujesz na siłę udowodnić, że jednak się nie mylisz. ZAPEWNE MOŻLIWE JEST KOLONIZOWANIE INNYCH PLANET i co z tego?
Aha a moc radiostacji NIE MA wpływu na wykrycie, że ktos nadaje. Nie będziesz słyszał muchy z 2 km tylko dlatego, że głosno krzyczysz nie? Przykro mi znowu nie masz racji.
"adunki fosforowe jednak wybuchaja i potrafia zabijac... jesli cel sie znajduje gleboko w budynku to sie wrzuca mocniejszy ladunek" przypominam, że rozmawiacie o moździerzach. To nie jest armata z kalibrem xxx, żeby sobie ładunki zmieniać. I powiedz mi widziałeś kiedyś moździerz na oczy? Widziałeś jak to strzela? Nie licząc filmikow z neta oczywiście:)
Tak o Izraelu się mówi, to chyba polskie służby specjalne pomyliłeś z Izraelem, za dużo TV. Czy Ty w ogóle pojmujesz kiedy ja pisze ironicznie i porpstu nabijam się ile wejdzie z Twojej głupoty ?? Czy nie zauważasz tego, że po moim każdym ironicznym txt odpiszujesz jeszcze głupiej ośmieszając w efekcie siebie ??
Jeżeli taką rozrywkę lubisz to pobawimy się dalej, może kiedyś zaświeci u Ciebie lampka nad głową i zrozumiesz, że by się przydało jednak zastanowić nad wypisywanymi głupotami i w końcu przyznać rację, że nie ma się pojęcia nawet o polskim wojsku tym bardziej zagranicznym, o tym że się samemu nie służyło więc porównywanie armi zawodowej i poborowej mija się z celem, o łączności i działaniach kontrwywiadowczych w tej materii, o właściowościach broni konwencjonalnych oraz taktyk wojsk i koordynacji uderzeń.
Naprawdę ja tu nie chce wygrywać batalii, poprostu bronię tego co jest prawdą, której tym bardziej można doświadczyć idąc do wojska.
"korzysta znaczy odbiera i wysyla wiadomosci np.
gdzie ja pisalem ze podejmuje decyzje? sztabu/wyzej postawionego informowac o postepie wroga nie moze? a obslugiwac radioobdiornika tez nie moze? to znaczy ze co general obsluguje radio? bo ty mi takie glupoty zarzucasz chociaz to wlasnie sa twoje wywody i interpretacje"
Człowieku nie obsługuje ale to on wydaje rozkaz czy to dla Ciebie takie trudne i gdzie tu poborowy coś korzysta ?? Naprawdę może napisz nową ksiażkę na temat wojskowości, bo tak oczywistych rzeczy jak to, że generał sam wysyła wiadomości to naprawdę bym musiał się silnie zastanowić by coś takiego wymyślić.
Zmieniony 2008-05-02 19:45:39 przez Gleborzut
nie odnioslem sie bezposrednio, ale posrednio napisalem ze sa takie panstwa co pobor utrzymuja i maja wyszkolenie i technologie w jednym z moich pierwszych postow
>jak chcesz pogodzić to, że armia poborowa zakłada szybkie wypuszczanie ludzi do cywila po bardzo kosztownym przeszkoleniu z koniecznością utrzymywania na wysokim poziomie stopnia zaawansowania technologicznego armii ? Bo we współczesnym świecie masz prosty wybór - albo armia jest zawodowa, albo przestarzała. Albo pieniądze idą na sprzęt i technologie, albo na finansowanie poboru i ciągłego szkolenia ludzi których armia i tak szybko traci. Oczywistym jest, że przykłady Izraela, Korei Pd. czy Tajwanu niespecjalnie tu pasują na kontrargumenty, bo nie są to armie 100% finansowane przez swoje własne kraje - są to armie uważane przez kolejne rządy USA za odpowiednie do pośredniego toczenia amerykańskich wojen/realizowania amerykańskich interesów, więc dostają duże bonusy. Poza tym, taka armia Izraela odnosi w walce z partyzantami na Bliskim Wschodzie znacznie mniejsze sukcesy (pod kątem strat chociażby) od armii USA działającej choćby w Iraku w podobnym środowisku. Zabawne, że akurat te kwestie wtopa skrupulatnie pomijał... więc odpowiedz mi misiu wprost - jak zorganizować armię poborową, zachowując równocześnie odpowiednią dynamikę w modernizowaniu sprzętu i wprowadzaniu nowych technologii ?
niemcy czy norwegia tez wprowadzaja nowe technologie i nie maja tego problemu - tyle ze u nich szkolenie poborowych wyglada zupelnie inaczej niz w polsce... i jeszcze mi powiedz czy tarcza antyrakietowa to nie jest interes? co do strat izraela to nie chce sie wypowiadac bo nie wiem jakie straty maja ale wiem ze sa obecnie dominujaca sila - musisz pozatym brac pod uwage z kim walcza, partyzant partyzantowi nie rowny - tak samo zolnierz czy terrorysta
Ja nie wiem ale czy Ty przypadkiem się nie urwałeś z choinki ?? To chyba normalne, że zawodowy jak i tzw rezerwista muszą się zapisać. To świadczy tez, że nie byłeś na żadnych manewrach a tym bardziej masz blade pojęcie o wojsku. A to, że poborowi odbywają szkolenia i mają góra 2 wyjazdy na poligon i jakieś zaznajomienie ze sprzetem jak to wygląda a głównie są skoszarowani w jedostce i uczy się ich dyscypliny i podobnych rzeczy, to jak tak samo wygląda ścieżka zawodowego po momencie zapisania się to gratuluję :) Masz ogromne pojecie o tym jak wojsko wygląda w Polsce, a piszesz o bzdurach jak wygląda w USA i innych krajach. Pogratulować.
no wlasnie ale ty ciagle podajesz polski przyklad - ja znam ludzi co na poligonie ani razu nie byli a sluzbe wojskowa odbyli... czy myslisz ze we wszystkich krajach stosujacych pobor wyglada to tak samo jak w polsce?
Na to nie ma czaszu kumasz? Właśnie to nie stalingrad. Po huj nam żołnierz co się doszkoli jak już nam by zjechali 3/4 terytorium?
W ogole to dziwnie patrzysz na poborowych i zawodowych. Co z tego, że jeden i drugi może iść na wojne po rocznym szkoleniu. Ok będą równi. Ale jak wojna wybuchnie 10 lat pozniej? Poborowy już dawno zapomniał co i jak. Zawodowy natomiast 10 lat ćwiczył. Popatrz na to szerzej.
jak pisalem nie przeszedlem sluzby wojskowej ale jestem rowniez pewien ze inni co sie tu wypowiadaja tez nie przeszli. a ty mozdziez rozlozysz?
>Co do zagłuszania jeszcze i podsłuchiwania, czy Mr.wtopa wiesz na czym w łączności polega dezinformacja ???
i to jest na temat? dezinformacja ma sie jednak nijak do metod komunikacji i zagluszania
Że co z tym specnazem? Że niby ktoś, kto jest 2 miesiąc w kamaszach będzie tak samo dobrym żołnierzem jak ten z 5 letnim stażem? Mi już nie chodzi o rodzaj wojsk, ale przy tym samym stanie technologicznym, zawodowiec zawsze ma przewagę, bo jest w tym zawodowcem, a nie osobą, która to dopiero zapoznaje się z tematem.
I nie, dla mnie pobór to nie żadne lata 20. Ja tylko wiem, jak wygląda przeszkolenie poborowych w Polsce. Ba sam mam kaprala nie wystrzeliwszy nawet 1 strzału z ostrej amunicji. Więc janie wyobrażam sobie, zebym miał nagle dostać broń z ostą amunicją i granat do ręki, bo bałbym się, ze się sam zabiję albo zrobią to koledzy z plutonu (chociaz broń znałem niema na pamięć, dziesiątki razy składałem i rozkładałem, ale czynnik psychologiczny swoje robi).
Ja nie uważam, ze nie powinno być poborowców. Ba powinni być, ale na innej zasadzie niż teraz. Krótkie, intensywne szkolenie w razie konieczności powołania pod broń dodatkowych oddziałów poza armią zawodową. Ale to armia zawodowa ma być podstawą i trzonem. Ale trzonem to nie znaczy 20% zawodowych a reszta poborowców.
no akurat w tamym przypadku mialem na mysli ogol pociskow fosforowych i generalnie to o ogole ciagle pisze - jesli normalni zolnierze mieli przy pasach granaty fosforowe a helikoptery ktore ciagle lataly nad miastem wystrzeliwywaly wlasnie ladunki fosforowe to mieli ku temu jakis cel - mogli takie ladunki wrzucac np. przez okna
co do mozdzierzy to napisalem ze 'da sie' taki pocisk zrobic ktory przebije dach i wybuchnie wewnatrz fosforem
>Wrzucić ładunek przy pomocy moździerza ? Granat fosforowy równie groźny co odłamkowy ? Piłeś coś ?
znowu to samo, pisalem o ogole a w ogol wliczam zarowno granaty jak i pociski mozdziezowe - chodzi mi o sam fakt uzywania fosforu z chemicznym zapalnikiem
granat odlamkowy - no coz kazda bron ma swoje zastosowanie, jesli dowodztwo doszlo do wniosku ze zolnierze beda uzywac granatow fosforowych to mieli w tym zapewne jakis cel
... nie zwracając uwagi na to, że państwa te nie utrzymują swoich armii w jakimś znacznym stopniu i pomijając ich wewnętrzne uwarunkowania. Poza tym - jaki jest np. tajwański czy izraelski wkład w rozwój techniki wojskowej ? Kilka modyfikacji polowych ? Jedyny wyjątek to czołg Merkava, który zresztą jest sporo gorszy w roli MBT od Abramsa.
"niemcy czy norwegia tez wprowadzaja nowe technologie"
No bez jaj, porównaj sobie armię niemiecką z brytyjską to zobaczysz różnice. Bundeswehra naprawdę nie jest jakaś specjalnie wybitna, poza tym strasznie się niedawno w Afganistanie skompromitowała (niskie morale i takie tam pierdoły). Oprócz tego nie odniosłeś się do najważniejszej części - teoretycznej. Jeśli uważasz, że prawidłowość którą opisałem (generalna zależność między utrzymywaniem poboru a niższym stopniem unowocześnienia armii i słabszym wyszkoleniem przy większych kosztach + wyrzucanie pieniędzy w błoto) nie jest prawdziwa, przedstaw lepszą teorię. Bo biedna ta twoja riposta i omijająca istotę mojego argumentu.
"znowu to samo, pisalem o ogole a w ogol wliczam zarowno granaty jak i pociski mozdziezowe - chodzi mi o sam fakt uzywania fosforu z chemicznym zapalnikiem"
Nie. Pisałeś o moździerzach, a o ogóle zacząłeś dopiero wtedy, kiedy zobaczyłeś jak wielkiego babola walnąłeś. Poza tym - znowu nie odniosłeś się do opisanych przeze mnie kryteriów które spełniać powinna amunicja użyta do niszczenia siły żywej ukrytej w budynkach i cięższych umocnieniach.
"granat odlamkowy - no coz kazda bron ma swoje zastosowanie, jesli dowodztwo doszlo do wniosku ze zolnierze beda uzywac granatow fosforowych to mieli w tym zapewne jakis cel"
Ten "jakiś cel" to właśnie oddziaływanie psychologiczne, a nie powodowanie strat w ludziach. Masz to nawet dosłownie podane we wpisie z wiki który podlinkowałeś - kilka razy. Poza tym główne zastosowania amunicji fosforowej nie są wcale tajne, co tylko dodaje śmieszności twoim beznadziejny próbom obrony tego co napisałeś. Bądź mężczyzną, przyznaj się do błędu.
Zmieniony 2008-05-02 19:57:19 przez SeXyWombaT
>Co do zagłuszania jeszcze i podsłuchiwania, czy Mr.wtopa wiesz na czym w łączności polega dezinformacja ???
i to jest na temat? dezinformacja ma sie jednak nijak do metod komunikacji i zagluszania
Teraz to już upadłem na ziemię... Jak można pisać takie idiotyzmy ?? Czy Ty wiesz na czym polegają akcje kontrwywiadowcze ?? Czy Ty w ogole to słowo rozumiesz właściwie.
>Po za tym piszesz o pociskach fosforowych, ja się założę, że Ty nawet moździerza nie rozłożysz i nie ustawisz na podane koordynaty.
jak pisalem nie przeszedlem sluzby wojskowej ale jestem rowniez pewien ze inni co sie tu wypowiadaja tez nie przeszli. a ty mozdziez rozlozysz?
Tak ja potrafię, tylko do tego jest 3 ludzi by rozłożyli i trzeba skoordynowanych działań by jak najszybciej rozstawić, ustawić tam gdzie ma być ustawiony ( dla Ciebie Mr.wtopa podać koordynaty w ktore ma strzelać ), załadować i odpalić. Bo na tym polega skuteczność moździerza, na jak najszybszym jego ustawieniu do dzialań bojowych. Po za tym ładunek fosforowy w moździerzu, czy Ty masz mózg ?? Przy jakimkolwiek błędzie, to może się gówniano skończyć dla większej ilości ludzi niż 3. Dlatego tego typu ładunkow w moździerzach się nie stosuje, po za tym wiesz jak ładunek fosforowy wygląda ??
gdzie ja pisalem jak ja sie znam na lacznosci? ja pisalem ze lacznosc radiowa sie da zagluszac a nawet przechwycic - to ze nie wiem na jakiej zasadzie i w jaki sposob sie to odbywa nie znaczy ze nie znam faktu
moze ty mi napiszesz jak to dziala?
Hehe padłem:) Oczywiście w trakcie działań wojennych mamy czas doszkalać poborowych przez miesiąc czasu z dala od frontu. To nie te czasy, obecnie konflikt np. z taką Białorusią pewnie by nie trwał dłużej niż miesiąc-dwa. I według zestawienia w sprzecie my=Białoruś to raczej nie my byśmy w tej wojnie wygrali (patrząc 1vs1)
Poprostu już nic nie pisz na temat łączności i jakiej to Ty wiedzy nie posiadasz na ten temat. Pogadaj może o czołgach, nie wiem może samolotach, bo nawet o prostym moździerzu nie masz pojęcia. Wątpie byś umiał uzyć AK 47 a teorie snujesz lepsze niż wielu generałów amerykańskich, którzy dowodzą jednostakami bojowymi od ponad 2 lat w Iraku. Najlepiej to by ciebie tam posłać i byłby spokuj. Jakbyś przeżył to przynajmniej cenne informacje byś przysłał i wtedy mógłbyś o czymś pisać, że tak jest a to jest bzdurą.
Zmieniony 2008-05-02 20:02:17 przez Gleborzut
Widzisz probujesz na siłę udowodnić, że jednak się nie mylisz. ZAPEWNE MOŻLIWE JEST KOLONIZOWANIE INNYCH PLANET i co z tego?
Aha a moc radiostacji NIE MA wpływu na wykrycie, że ktos nadaje. Nie będziesz słyszał muchy z 2 km tylko dlatego, że głosno krzyczysz nie? Przykro mi znowu nie masz racji.
no to zdanie w ktorym napisalem ze jest a potem napisalem ze nie jest - to nie jest przyznanie sie do bledu? szczerze ci powiem ze nawet nie jestem tego taki pewnien ale oczywiscie nie moge udowodnic
>przypominam, że rozmawiacie o moździerzach. To nie jest armata z kalibrem xxx, żeby sobie ładunki zmieniać. I powiedz mi widziałeś kiedyś moździerz na oczy? Widziałeś jak to strzela? Nie licząc filmikow z neta oczywiście:)
mozdziez to ja widzialem co najwyzej w muzeum - na pokazach wojskowych jak kiedys bylem z mozdzierzy nie korzystali a czy ty widziales jak mozdzierz strzela?
"czy ty widziales jak mozdzierz strzela?"
Jeśli sądzisz że strzela na tyle celnie i po takiej trajektorii, żeby wsadzić do wnętrza budynku pocisk np. przez okno zanim obrońcy zauważą, że są pod ostrzałem, to jesteś w błędzie.
#357
"Po za tym ładunek fosforowy w moździerzu, czy Ty masz mózg ?? Przy jakimkolwiek błędzie, to może się gówniano skończyć dla większej ilości ludzi niż 3. Dlatego tego typu ładunkow w moździerzach się nie stosuje, po za tym wiesz jak ładunek fosforowy wygląda ??"
Zgodnie z doktryną armii USA, ładunków fosforowych stosowanych w moździerzach używa się do a) maskowania własnych ruchów (zasłona dymna), b) utrudniania ruchów wroga (znowu dym) i c) funkcji sygnałowych (np. sprawdzenie czy moździerz jest dobrze wycelowany przed ostrzelaniem celu ładunkami eksplodującymi czy też wyznaczenie miejsca ostrzału dla innych jednostek).
Zmieniony 2008-05-02 20:12:26 przez SeXyWombaT
tak wiem znam twoje sposoby - najpierw gadasz glupoty w stylu zadawania durnych pytan, potem sie zaslaniasz kogo to nie znasz i jakich ksiazek nie przeczytales, potem piszesz czego to ty na poligonach nie robiles a na koncu piszesz ze to ironia. to skad ja mam wiedziec co jest ironia, chcesz zebym przestal ci odpisywac? zauwac ze jednak ZADNEGO argumentu jeszcze nie podales
>Jeżeli taką rozrywkę lubisz to pobawimy się dalej, może kiedyś zaświeci u Ciebie lampka nad głową i zrozumiesz, że by się przydało jednak zastanowić nad wypisywanymi głupotami i w końcu przyznać rację, że nie ma się pojęcia nawet o polskim wojsku tym bardziej zagranicznym, o tym że się samemu nie służyło więc porównywanie armi zawodowej i poborowej mija się z celem, o łączności i działaniach kontrwywiadowczych w tej materii, o właściowościach broni konwencjonalnych oraz taktyk wojsk i koordynacji uderzeń.
dobrze ze tak duzo wlasnie napisalem bo mozesz sobie poczytac moje poprzednie wypowiedzi na dane tematy i je zaczac cytowac a nie wypisywac jakichs swoich interpretacji na tematy na ktore juz dawno temu odpowiedzialem
>Człowieku nie obsługuje ale to on wydaje rozkaz czy to dla Ciebie takie trudne i gdzie tu poborowy coś korzysta ?? Naprawdę może napisz nową ksiażkę na temat wojskowości, bo tak oczywistych rzeczy jak to, że generał sam wysyła wiadomości to naprawdę bym musiał się silnie zastanowić by coś takiego wymyślić.
drogi polonisto, ty wlasnie cos masz nie tak albo z czytaniem ze zrozumieniem albo z glowa poniewaz po raz 50 nie zrozumiales tresci przekazu - moze to wojsko ci tak glowe wyjalowilo ze potrafisz tylko czytac po lebkach i interpretowac wszystko na wlasny sposob?
Moździerz ma taką samą celność jak sowiecka katjusza, czyli minimalną. Jednak jest to ciągle najlepsze rozwiązanie dla piechoty by mieć jakikolwiek wsparcie większego kalibru, szczególnie w ciężkim terenie. A tak po za tym to na miasta się używa artylerii a nie popierdułek, conajwyżej jak kogoś stać to odpali rakietke w budynek i po zabawie.
Bo katjusze nie miały za zadanie strzelać celnie, tylko ich zadaniem było pokrycie ogniem dużego obszaru.
Przesadzasz. Moździerz z dobrą obsługą może być celny do hmmm... 10 metrów ? (zakładając że cel jest w polu widzenia obsługi) Nie zmienia to faktu że głównym zadaniem tej broni jest nakładanie ognia tłumiącego, a nie niszczenie sił przeciwnika. Co do ataków na miasta - owszem, masz 100% racji... i w dodatku używa się amunicji HE (po polsku to chyba jest odłamkowo-burząca ?) - próbuję mu to przecież wytłumaczyć od kilkudziesięciu postów. Co nie zmienia faktu że amunicja fosforowa jest w użyciu, ale jej przeznaczenie jest zupełnie inne niż się wtopie wydaje (co nie znaczy że jakiś kreatywny oficer/podoficer nie mógł jej użyć w inny sposób jeśli uznał to za stosowne).
Zmieniony 2008-05-02 20:18:11 przez SeXyWombaT
W ogole to dziwnie patrzysz na poborowych i zawodowych. Co z tego, że jeden i drugi może iść na wojne po rocznym szkoleniu. Ok będą równi. Ale jak wojna wybuchnie 10 lat pozniej? Poborowy już dawno zapomniał co i jak. Zawodowy natomiast 10 lat ćwiczył. Popatrz na to szerzej.
gwigwi ale zauwaz ze poborowych sie zawsze ma siwiezych - przynajmniej pewna czesc ktora wlasnie konczy szkolenia czyli teoretycznie sie nadaje. pare rocznikow wstecz tez z jest jeszcze cacy... w stalingradzie to cywile byli bez zadnego przeszkolenia byli slani do walki - np. do obslugi czolgow T34 uzywalo sie robotnikow ktorzy te czolgi budowali
co do doswiadczenia 10-letniego to oczywiscie masz racje ale musisz wiedziec ze bardzo duza czesc zolnierzy zawodowych po 1 konflikcie sie wypisuje z roznych powodow, a i w wojsku poborowym tez sa ludzie o dluzszym stazu
Odnieś się do #360 i fragmentu o teorii w #356.
Zmieniony 2008-05-02 20:22:01 przez SeXyWombaT
Ironii nie zrozumiałes z Leninem i tego jak napisałem kto ma wywiad najlepszy, reszta to jest kolego jak potrzeba, bez ironii.
Tak widzisz ja coś robiłem i wiem, Ty pierdolisz głupoty na forum, które mają wartość 0 dla mnie bo nie mają nawet żadnej wartości teoretycznej. Po za tym to mi wojsko nie wyprało mózgu, Tobie by go musieli dopiero wstawić byś pojął najprostrze systemy, które działają w wojsku.
Co do tego kto obsługuje, jak nie wiesz co to podmiot domyślny w jezyku polskim to odsyłam do szkoły. Bo chodzi przecież o generała, który nie obsługuje, ale Ty jak zwykle znajdziesz dziurę w całym choć argument upadł.
To dziwny masz sposób przyznawania się do błędu. Ktoś CI wytyka głupotę, ze moc odbiornika nie ma większego wpływu na odbiór informacji, to piszesz, ze na czytelny moze nie ma, ale na stwierdzenie, ze ktoś wysyła coś to już tak. I gdzie tu masz przyznanie się do błędu? nie mówiąc już, że moc nie wpływa na obiór, niezależnie czy czytelny czy nie. OD tego jest zysk energetyczny anteny, czułość odbiornika, redykcja szumow itp. itd. Ale nie moc. Więc Ty tam nie przyznajesz się do błędu, tylko odpowiadzasz, "moze to nie, ale to juz tak". jak dla mnie, to nie jest przyznanie się do błędu.
Ja napisałem ze celna jak katjusza czyli żadna celność, ale w terenie górskim daje dobry ogień zaporowy, a dobrze rozstawiony stanowi ogromny wrzód w dupie i cieżko się do niego dobrać.
Co do HE, to tak, ale czasem bombowce załatwiają bombami próżniowymi też dość szybko i sprawnie :)
#366
Tak wiem :) Katjusza nawalała ile wejdzie na ogromny obszar, a ruscy propagandowo pokazywali jak to ładnie strzela, a że niewiele trafia to inna sprawa.
KTO CHCE POKOJU SZYKUJE SIE DO WOJNY
No właśnie mi chodziło o to że dobra załoga może z moździerza zrobić całkiem precyzyjne gówno pod warunkiem że widzi cel =] a bombowce to już inna bajka... tak samo jak czołgi, rakiety balistyczne i inne takie zabawki. Zresztą nie ma albo/albo, używa się tylu środków ilu tylko można jeśli politycy dadzą zielone światło. A jak nie dadzą to ogranicza się zniszczenia używając lżejszych kalibrów i improwizowanych rozwiązań ^^
Stwierdzenie, że nie polecimy bo tam strzelają mnie rozwaliło. Świadczy właśnie jaki rodzaj armii tam ma polecieć ( poborowych ).
Czyli SzybkiLopez wychodzi na to, że my się szykujemy do konfliktu zbrojnego :) Oczywiście żartuję, ale warto czasem ruskiemu gula ruszyć, że nei śpimy z wojskiem.
pisalem wrecz odwrotnie - tj. przyznawalem racje tym ktorzy uzywali tego argumentu iz zolnierz z kilkuletnim stazem jest lepszym zolnierzem... jednak w przypadku dluzszego konfliktu kiedy zaczyna brakowac nowych rekrutow wojsko poborowe ma taka zalete iz wieksza czesc spoleczenstwa zna przynajmniej podstawy - pisalem w jednym z pierwszych postow na ten temat
>
I nie, dla mnie pobór to nie żadne lata 20. Ja tylko wiem, jak wygląda przeszkolenie poborowych w Polsce. Ba sam mam kaprala nie wystrzeliwszy nawet 1 strzału z ostrej amunicji. Więc janie wyobrażam sobie, zebym miał nagle dostać broń z ostą amunicją i granat do ręki, bo bałbym się, ze się sam zabiję albo zrobią to koledzy z plutonu (chociaz broń znałem niema na pamięć, dziesiątki razy składałem i rozkładałem, ale czynnik psychologiczny swoje robi).
no wojsko sowieckie w latach 20 to nawet nie byl pobor tylko raczej lapanka - bralo sie zdrowych mezczyzn i slalo na front, nawet generalicja byla swieza - w zdecydowanej wiekszosci przypoadkow pierwszy kontakt z bornia byl juz na froncie
>Ja nie uważam, ze nie powinno być poborowców. Ba powinni być, ale na innej zasadzie niż teraz. Krótkie, intensywne szkolenie w razie konieczności powołania pod broń dodatkowych oddziałów poza armią zawodową. Ale to armia zawodowa ma być podstawą i trzonem. Ale trzonem to nie znaczy 20% zawodowych a reszta poborowców.
widzisz nie wiem czy to dobry przyklad ale zobacz sobie jak wyglada pobor w szwajcarii - bardzo sie zdziwisz jak sie on rozni od poboru w polsce
No dobra. Miałbyś rację nawet 30 lat temu. Ale co teraz dają takie podstawy ? Nic. Większe straty po naszej stronie. A kosztują bardzo dużo.
"widzisz nie wiem czy to dobry przyklad ale zobacz sobie jak wyglada pobor w szwajcarii - bardzo sie zdziwisz jak sie on rozni od poboru w polsce"
Ćwiczą intensywnie. Po zakończeniu służby często mają ćwiczenia. To dobrze, mają jak na poborową armię świetną piechotę. Mają dobre wojska pancerne, bo ich doktryna obronna opiera się właśnie na pancernym kontruderzeniu w wypadku naruszenia szwajcarskich granic. I to tyle. A to za mało w XXI w.
Zmieniony 2008-05-02 20:43:00 przez SeXyWombaT
Dlatego przynajmniej jak ja odbyłem służbę to uczono mnie jak się obchodzić z tym tematem a nie granaty, flashe ( fakt faktem nasze wojsko ma sporo na składzie tego wbrew pozorom ). Poprostu moździerz to najprostrza rzecz o największym kalibrze, ktorą łatwo użyć. By nie było by to sprawnie używać to jakies 120 h treningu by mieć w 80% opanowane wszystko. Reszta to już zganie teamu.
Dzisiaj tak jak dadzą kasę to postrzelamy, nie dzadzą to powiemy, że to był obiekt zamieszkały przez terrorystów bo odpalimy rakietkę. Nie ma się też co oszukiwać, czasem trzeba poświęcić cywilów. Gdyby nie media, to Irak byłby zaorany co do jednego budynku, bo USA nie chciałoby dopuścić do powtórki Wietnamu, a że nie mogą to bawią sie w tzw. wojnę precyzyjną i dlatego tracą ludzi w tak dużej ilości.
Dokładnie. Ale wiesz, teraz wojny są... dziwne. Głównie dlatego że prawie zawsze wojsko i politycy chcą zupełnie różnych rzeczy. Na dobrą sprawę to ten trend się właśnie od Wietnamu zaczął.
Zmieniony 2008-05-02 20:45:18 przez SeXyWombaT
no tak ale na to to ja moge duzo odpowiedziec bo to juz zalezy od bogactwa i rozwoju danego panstwa a nie od systemu... wiecej zalezy od zdolnosci producyjnych niz od samej armii - rosja i niemcy maja np. wciaz w miare dobrze rozwiniety przemysl ciezki
>No bez jaj, porównaj sobie armię niemiecką z brytyjską to zobaczysz różnice. Bundeswehra naprawdę nie jest jakaś specjalnie wybitna, poza tym strasznie się niedawno w Afganistanie skompromitowała (niskie morale i takie tam pierdoły). Oprócz tego nie odniosłeś się do najważniejszej części - teoretycznej. Jeśli uważasz, że prawidłowość którą opisałem (generalna zależność między utrzymywaniem poboru a niższym stopniem unowocześnienia armii i słabszym wyszkoleniem przy większych kosztach + wyrzucanie pieniędzy w błoto) nie jest prawdziwa, przedstaw lepszą teorię. Bo biedna ta twoja riposta i omijająca istotę mojego argumentu.
tak ja juz wczesniej podwalem rowniez przyklady biednych panstw z armia zawodowa wiec to jest jeden przyklad, drugi jest taki ze socjalizmu juz prawie nie ma i rozwoj idzie od instytucji prywatnych a nie panstwowych
zreszta co do takich rzeczy w polsce to nie trzeba sie wypowiadac - tutaj jest przekret za przekretem a przetargi wygrywaja ci co wiedza komu posmarowac
>Nie. Pisałeś o moździerzach, a o ogóle zacząłeś dopiero wtedy, kiedy zobaczyłeś jak wielkiego babola walnąłeś. Poza tym - znowu nie odniosłeś się do opisanych przeze mnie kryteriów które spełniać powinna amunicja użyta do niszczenia siły żywej ukrytej w budynkach i cięższych umocnieniach.
ja napisalem o mozdzierzach ze byly one uzywane, ty napisales ze nie byly bo sa bezuzyteczne na co ja odpisalem ze moglyby miec ladunki fosforowe i caly temat fosforu sie zaczal od wlasnie tego stwierdzenia
jednak jesli przesledzisz wstecz to co sam pisales i to co ja pisalem to zobaczysz ze bardzo szybko w temacie fosforu dopisalem iz chodzi mi o sam fakt uzywania fosforu przez usa niezaleznie od tego w jaki sposob jest on dostarczony do celu
>Ten "jakiś cel" to właśnie oddziaływanie psychologiczne, a nie powodowanie strat w ludziach. Masz to nawet dosłownie podane we wpisie z wiki który podlinkowałeś - kilka razy. Poza tym główne zastosowania amunicji fosforowej nie są wcale tajne, co tylko dodaje śmieszności twoim beznadziejny próbom obrony tego co napisałeś. Bądź mężczyzną, przyznaj się do błędu.
glowne zastosowanie fosforu nie zakladaja jednak uzywania chemicznych zapalnikow i stotowania tego jako broni przeciwpiechotnej
teoretycznie fosforu sie powinno uzywac do sygnalizacji i jako materialu zaplonowego ktorego nie da sie zgasic woda
Najgorsze jest to, że generalicja już za bardzo polityczna się zrobiła i nie ma kto jej utrzeć nosa.
Mi się osobiście nie podobało to co media zrobiły z naszych żołnierzy, po tym jak zaatakowali wioskę. Nie mi to osądzać, ale media powinny odawlić się od tego problemu, bo to na tamte czasy zrobiło dosyc gównianą opinię, a politycy na czele z terażniejszym marszałkiem sejmu oraz Szmajdzińskim gadali jak to minister obrony nie informował, to tylko świadczy o poziomie debilizmu tych ludzi.
Pomijam fakty jak Polak swojego postrzelił w bazie, strzelając po patrolu w ścianę w celu sprawdzenia czy w komorze nie ma pocisku. Nie ma to jak wylać beton i do niego walić by się rekoszet odbił i kogoś trafił. To są właśnie poborowi jako administracja, jako obrona kraju i wiele by takich jeszcze wymieniać. A też poruszyłeś ważny temat ja praktycznie za 2 3 lata nie będę miał już pojęcia jak to się robi, jak to się rozklada szybko, jak szybko przestawic współrzędne, bo jestem poborowcem, któremu to tak naprawdę wisi ( mi nie wisiało akurat ), ale nie zmienia faktu, że armia wywaliła kase na darmo. Zresztą sami bąkali, że gównażerię muszą przyjmować i szkolić niezdyscyplinowanych studentów, którym to wszystko koło dupy lata.
Jeśli chodzi o fosfor, mi CAŁY CZAS chodziło TYLKO o to że nie jest to OPTYMALNA amunicja do niszczenia umocnień (w tym budynków) i znajdującej się w środku siły żywej. Po prostu sam w sobie nie powoduje strat przy atakowaniu takich celów. Zresztą sam moździerz, niezależnie od amunicji, się do takich rzeczy nie nadaje - chyba że mowa o naprawdę wielkich kalibrach, których już się nie używa od baaardzo dawna.
"rozwoj idzie od instytucji prywatnych a nie panstwowych
zreszta co do takich rzeczy w polsce to nie trzeba sie wypowiadac - tutaj jest przekret za przekretem a przetargi wygrywaja ci co wiedza komu posmarowac"
No dobra, ale nadal nie przedstawiłeś mi mechanizmu w oparciu o który powinna działać armia poborowa mogąca konkurować z zawodową. Ja ci natomiast podałem kilka powodów dla których przy identycznych warunkach ekonomicznych armia zawodowa będzie lepsza od poborowej. Chcę żebyś się właśnie do tego odniósł...
Zmieniony 2008-05-02 21:01:12 przez SeXyWombaT
to dobrze ze jak zwykle zmieniasz temat - teraz na akcje kontrwywiadowcze? i tak ci nic nie odpisze bo temat dotyczy tylko i wylacznie mozliwosci technicznych
>Tak ja potrafię, tylko do tego jest 3 ludzi by rozłożyli i trzeba skoordynowanych działań by jak najszybciej rozstawić, ustawić tam gdzie ma być ustawiony ( dla Ciebie Mr.wtopa podać koordynaty w ktore ma strzelać ), załadować i odpalić. Bo na tym polega skuteczność moździerza, na jak najszybszym jego ustawieniu do dzialań bojowych. Po za tym ładunek fosforowy w moździerzu, czy Ty masz mózg ?? Przy jakimkolwiek błędzie, to może się gówniano skończyć dla większej ilości ludzi niż 3. Dlatego tego typu ładunkow w moździerzach się nie stosuje, po za tym wiesz jak ładunek fosforowy wygląda ??
no wlasnie z tego samego powodu nie powinno sie uzywac karabinow bo moga wybuchac w rekach...
gratuluje umiejetnosci skladania mozdzierza ale mysle ze jest wiele roznych typow, w tym i takie ktore moga byc obsluzone przez 1 osobe
No naprawdę w łączności używa kontrwywiadu, a typem tego jest działanie dezinformacyjne, propagandowe. No jeżeli Ty tego nie rozumiesz i nie jesteś w stanie pojąć to przykro mi, ale nie wiesz na czym polega łączność w wojsku.
Druga sprawa, tak moździerz w pojedynke rozstawić można tylko w jakim czasie ??.Tak może go z kieszeni wyjmę i rozłożę na dłoni i sobie postrzelam ?? Co Ty za bzdury wypisujesz ?? Piszesz o wojskowości o użyciu odpowiednich jednostek nie mając przy tym pojęcia do jakiego są zastosowania, a Ty mi tu moździerz będziesz rozkladał w pojedynkę?? Idź do byle jakiego żołnierza to Ci powie, byś poprostu pomyślał co wypisujesz.
Dla Ciebie Mr.wtopa to wytłumaczę 20 sek ma różnicę pomiędzy 1,5 do 2 min chyba nie ?? Jakbyś jeleniu wiedział to właśnie to co napisałes uczą w armii jak nie być tak ograniczonym, i kto tu komu prał mózg ?? Po za tym te 20 sek to zawodowi żołnierze rozstawiają, my rozstawailiśmy jakies 40 sek, rekord to chyba 35 jaki nam się udał,ale to nie w warunkach bojowych. Więc prosze miej listości nawet dla swoich żołnierzy poborowych, bo już nawet ich chcesz ośmieszyć.
Zmieniony 2008-05-02 21:10:15 przez Gleborzut
w to w co sie da jesli zajdzie taka potrzeba... ak47 to wciaz dobra bron, t72 dlugo jednak nie pojezdzi... powiedz mi co dobrego ma polska armia teraz ze jestes taki pewien swego? f16? stare niemieckie czolgi w ktorych spadaja gasiennice? rosomaki? tak jak pisalem spojrz na inne panstwa - jakos to u nich dziala i nie narzekaja
no tak ale twoje argumenty mnie powalaja - zmienianie tematu to twoja domena - dopoki nie zaczeniesz konkretnie pisac dopoty nie bede ci odpowiadal
przez okno to pisalem ze moze wleciec pocisk wystrzelony z helikoptera badz tez granat
>Moździerz ma taką samą celność jak sowiecka katjusza, czyli minimalną. Jednak jest to ciągle najlepsze rozwiązanie dla piechoty by mieć jakikolwiek wsparcie większego kalibru, szczególnie w ciężkim terenie. A tak po za tym to na miasta się używa artylerii a nie popierdułek, conajwyżej jak kogoś stać to odpali rakietke w budynek i po zabawie.
ale katiusze lataja duzymi seriami
"w to w co sie da jesli zajdzie taka potrzeba... ak47 to wciaz dobra bron, t72 dlugo jednak nie pojezdzi... powiedz mi co dobrego ma polska armia teraz ze jestes taki pewien swego? f16? stare niemieckie czolgi w ktorych spadaja gasiennice? rosomaki? tak jak pisalem spojrz na inne panstwa - jakos to u nich dziala i nie narzekaja"
Chłopie Rosomaki to jest dobry sprzęt, po zmianie opancerzenia będą lepsze od Bradleya, bo są kołowe a tamte gąsienicowe ( jak nie wiesz dlaczego to zobacz po co sie rzuca granaty pod czołgi ). Dzialko jest podobnego kalibru.
T72 ma tak stary pancerz, że byle pocisk przeciwpancerny to rozłupie. Polska ma przecież swój czołg średni Twardy, który moim zdaniem jest naprawdę bardzo dobrym czołgiem jak na polskie warunki. Jak się nie myle kaliber 125 mm, różne rodzaje pancerza na sobie. Po za tym Leopardy niemieckie są też dobrymi czołgami na pewno lepszymi od T72, którymi to mój ojciec jeździl w wojsku.
Tak i zasłużony AK47, jego zaletą jest tylko to, że do oryginału to one są tak podobne, aż nawet w TV swego rodzaju mówili ile to podróbek krąży robionych przez różne państwa. Amerykanie kiedy wymyślili karabin o 97% skuteczności trafienia z 1 km, tyle, że nikt nie chcial takiej broni, chyba wiadomo dlaczego...
Właśnie chodzi mi o to że jak chcesz rzucić rezerwistów/poborowych do walki, to zawsze będą mieli... gówno. Bo jeśli wchodzą, to znaczy że najlepszy sprzęt to już dymiące wraki. A jeśli przeciwnik wygrał walkę z tymi najbardziej zaawansowanymi jednostkami, to raczej będzie miał swoje najbardziej zaawansowane jednostki w stanie pozwalającym na dalsze prowadzenie operacji - albo będzie się wycofywał. Ak47 i RPG to już nie jest tak naprawdę dobra broń. Nie w warunkach współczesnej wojny. I tu chyba leży błąd twojego rozumowania. Nie doceniasz siły jaką mają współczesne, zawodowe, liniowe jednostki.
"przez okno to pisalem ze moze wleciec pocisk wystrzelony z helikoptera badz tez granat"
Z helikoptera ? Nie. Granat ? W sytuacji taktycznej pozwalającej na użycie takiej broni na pewno nie będzie fosforowy. Daj już spokój z tym wątkiem bo wiesz że nie masz racji.
Zmieniony 2008-05-02 21:26:49 przez SeXyWombaT
Przesadzasz. Moździerz z dobrą obsługą może być celny do hmmm... 10 metrów ? (zakładając że cel jest w polu widzenia obsługi) Nie zmienia to faktu że głównym zadaniem tej broni jest nakładanie ognia tłumiącego, a nie niszczenie sił przeciwnika. Co do ataków na miasta - owszem, masz 100% racji... i w dodatku używa się amunicji HE (po polsku to chyba jest odłamkowo-burząca ?) - próbuję mu to przecież wytłumaczyć od kilkudziesięciu postów. Co nie zmienia faktu że amunicja fosforowa jest w użyciu, ale jej przeznaczenie jest zupełnie inne niż się wtopie wydaje (co nie znaczy że jakiś kreatywny oficer/podoficer nie mógł jej użyć w inny sposób jeśli uznał to za stosowne).
no jakos tak kreatywne to bylo raczej dowodztwo sil ktore nakazaly uzywania fosforu do takich a nie innych celow - jest troche wywiadow z zolnierzami ktorzy tego uzywali, mozesz poszukac na necie - ale czy mowia prawde to ja nie wiem
i jeszcze zdjecie dla gleborzuta ktory nie wierzy ze istnieje pociski mozdziezowe zawierajace fosfor: http://en.wikipedia.org/wiki/Image:White_Phosphorous_mortar_...
Proszę jak argumentem nie jest dzialaność kontrwywiadowcza i propaganda w eterze to co mam przykłady tego podawać z 2 wojny światowej ?? Wojny w Wietnamie ?? Czy aż tak masz ograniczoną percepcję by coś tak oczywistego zauważyć ?? Wiesz jak w ogóle się używa szyfrogramu wiadomości by pisać, że ja piszę durnoty ?? No japierw Ty pokaż coś sobą w tej materii jak i innych bo tzw. pierdolenie o szopenie to wlaśnie Ty praktykujesz, wypisując co chwile różne durnoty jak moździerze dla 1 osoby, to że kontrwywiad nie ma nic wspólnego z łącznością, ładunki fosforowe i ich użycie. Pomijając już wcześniejsze wyczyny, których to by się jeszcze nazbierało poprostu dobijasz sam siebie. I to chyba nie ja takie banialuki komuś chce wciskać. To może Ty zacznij pisać coś z sensem i coś co ma pokrycie w faktach, a nie wydumanych wlasnych teoriach.
Hehe, powiedz mi proszę kto ich używa. Bo to, że F-16 jest zdolny do przenoszenia bomby atomowej też można znaleźć. To ma się tak samo do tego jak to zdjęcie Shot: 1 Apr 1980. To chyba tyle na ten temat ??
ja mysle ze ty tez nie zrozumiales mojej ironii w odpowiedziach dotyczacych tychze tematow
>Tak widzisz ja coś robiłem i wiem, Ty pierdolisz głupoty na forum, które mają wartość 0 dla mnie bo nie mają nawet żadnej wartości teoretycznej. Po za tym to mi wojsko nie wyprało mózgu, Tobie by go musieli dopiero wstawić byś pojął najprostrze systemy, które działają w wojsku.
jakie to ja glupoty pierdole? kiedy ostatnio byles w wojsku?
>Co do tego kto obsługuje, jak nie wiesz co to podmiot domyślny w jezyku polskim to odsyłam do szkoły. Bo chodzi przecież o generała, który nie obsługuje, ale Ty jak zwykle znajdziesz dziurę w całym choć argument upadł.
no wlasnie tylko ze to ty zaczales durna dyskusje na ten temat - jak chcesz kontynuowac to znajdz wszystko to co ja napisalem i wszystko to co ty napisales dokladnie na ten temat i wklej w nowym poscie to pokazesz wszystkim kto to stwarza problemy
dobrze wiec teraz sie przyznaje do bledu - napisalem tak bo sie w tym przypadku nie zastanowilem i palnolem glupote. a teraz napisze wiecej - moze duza radiostacja nie moze odbierac wiadomosci ale z pewnoscia moze je zagluszac. natomiast malutki zdalnie sterowany samolocik szpiegowski juz z pewnoscia jest w stanie przechwycic wiekszosc rozmow jesli nie zostanie zauwazony i ma do tego odpowiednie warunki
No napisałem że oficerowie LUB podoficerowie (dowództwo to oficerowie :>). Pewnie mówią prawdę... ale to jest taktyka pod konkretnego, niezbyt wymagającego wroga, a nie jakieś niesamowite odkrycie jeśli chodzi o użycie broni tego typu.
zolnierz z noktowizorem moze przy slabej widocznosci podac koordynaty tym co te mozdzierze obsluguja
Poprostu mi już szkoda Ciebie i Twoich wypocin. Byłem niedawno, w porownaniu do Ciebie to w ogóle tam byłem, a Ty nawet nie wiesz jak wyglada skoszarowanie jednostek, no może jedynie na zdjęciach. Tak jak ten pocisk moździerzowy, który wygląda trochę podejrzanie...
Co do wykorzystywania informacji to napisaleś, że poborowy ich nie zdobywa ale z nich korzysta, to moje zdanie już znasz mam powielać aż zrozumiesz, że coś nie tak u Ciebie z logiką ??
"zolnierz z noktowizorem moze przy slabej widocznosci podac koordynaty tym co te mozdzierze obsluguja"
Ekhmmmmm, czy ktoś mi może podać prozak na chęć zycia ?? :( To tyle w temacie.
Stwierdzenie, że nie polecimy bo tam strzelają mnie rozwaliło. Świadczy właśnie jaki rodzaj armii tam ma polecieć ( poborowych ).
to akurat francja tak powiedziala - powiem ci ze francuzi ma bardzo zla opinie wsrod wszystkich wojskowych - generalnie tchorzy
a armie maja w peni zawodowa
ale skracja czas doszkalania a w przypadkach krytycznych jak np. walka na wlasnym terytorium z przewazajacymi silami wroga
jak wyzej popatrz na francje, oni mysla wlasnie w taki sposob - maja wojsko w pelni zawodowe, wlasne uzbrojenie i przemysl ciezki, nawet rakiety atomowe a pewnie poddaliby sie bez walki wielu slabszym od siebie bo po co narazac sie na straty
za malo zalezy na kogo... i tak nie maja prawie wcale zadnych potencjalnych wrogow
Zmieniony 2008-05-02 21:52:40 przez Mr.wtopa
______
Steven
Zmieniony 2008-05-02 21:56:00 przez Error_404
To nie to samo co ogień bezpośredni. Ale oczywiście obserwator zwiększa celność.
"ale skracja czas doszkalania a w przypadkach krytycznych jak np. walka na wlasnym terytorium z przewazajacymi silami wroga"
Nie ma czasu na coś takiego jak doszkalanie. Współczesna wojna jest za szybka.
"jak wyzej popatrz na francje, oni mysla wlasnie w taki sposob - maja wojsko w pelni zawodowe, wlasne uzbrojenie i przemysl ciezki, nawet rakiety atomowe a pewnie poddaliby sie bez walki wielu slabszym od siebie bo po co narazac sie na straty"
Tego nie wiesz. Nie spekulujmy bez potrzeby jeśli chodzi o konkrety. Taki typ dyskusji jest dopuszczalny tylko jeśli chodzi o teorię - a na tym polu jeszcze nie zaoferowałeś oporu, sorry.
"za malo zalezy na kogo... i tak nie maja prawie wcale zadnych potencjalnych wrogow"
Odpuśćmy sobie sytuacje poszczególnych krajów, choćby dlatego że są determinowane głównie przez czynniki pozawojskowe. Skupmy się teraz głównie na teorii - może do czegoś dojdziemy. Inaczej będzie to takie przerzucanie się gównem jak w poprzednich ~100 postach.
Zmieniony 2008-05-02 22:02:43 przez SeXyWombaT
i broni atomowej tez by pewnie uzyli bo nie dosc ze mniejsze koszta to lepsza skutecznosc
to sa poborowi w polsce, i polskie wojsko ogolnie
Tak wiem, że Francja ale to nie zmienia faktu jaki rodzaj armii tam poleci, mimo że już 1 tys żołnierzy francuskich tam już stacjonuje. To pokazuje siłe UE na poziomie 0 w gaszeniu konfliktów i misji pokojowych.
Tak człowieku wyglądają poborowi na całym świecie jak tego nie wiesz. Czy to Polska czy Niemcy to tak samo wygląda. Może zrozumiesz w końcu, że pobór < zawodowy.
fosfor nie jest od niszczenia umocnien
>No dobra, ale nadal nie przedstawiłeś mi mechanizmu w oparciu o który powinna działać armia poborowa mogąca konkurować z zawodową. Ja ci natomiast podałem kilka powodów dla których przy identycznych warunkach ekonomicznych armia zawodowa będzie lepsza od poborowej. Chcę żebyś się właśnie do tego odniósł...
ale czy tobie sie wydaje ze zawsze i wszedzie jedna bedzie lepsza od drugiej? ja na samym poczatku napisalem iz armia zawodowa sie lepiej nadaje do dzialan ofensywnych natomiast armia poborowa ma zalety w defensywie...
identyczne warunki ekonomiczne to swiat wirtualny i ciezko znalezc jakikolwiek taki przyklad w realnym swiecie... moga one byc co najwyzej wyrownane ale na to ci przykladu nie znajde
Mozesz sam szukac np. tutaj http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_military_e...
ale znajdziesz wiele dziwnych przykladow - tajwan i izrael wydaja podobne sumy co polskie wojsko a nie chce mi sie nawet dyskutowac co do zdolnosci bojowych tych trzech, a jeszcze nie wiadomo ile w tej tabelce jest prawdy....
Brawo. Wreszcie załapałeś. Szkoda że to aż tyle trwało. Bo tak, odpowiednie zabudowania to w kategoriach wojskowych mniej więcej umocnienia.
Nadal nic nie powiedziałeś od strony teoretycznej. A wiadomo że pratkyka jest determinowana przez czynniki pozawojskowe.
Od siebie dodam, że wg mnie najbardziej poprawną opcją współcześnie jest utrzymanie porządnej armii zawodowej + niewielkich ale dość licznych jednostek obrony terytorialnej, składających się z zawodowej kadry i ochotników w stopniu od szeregowego gdzieś tak do kaprala włącznie, powoływanych na okresowe przeszkolenia...
...oczywiście to jest możliwe w normalnym kraju, bo jak czytam, że człowiek posiadający stopień kaprala rezerwy nie strzelał z ostrej amunicji to mnie krew zalewa.
nieprawda
w szwajcarii, co jakis czas (bodajze 5 lat) idziesz na miesiac do wojska pocwiczyc - okresy moga sie roznic bo slabo to pamietam, ale jak bylem w szwajcarii to o tym rozmawialem (tam np. kazdy dom musi miec schron przeciwatomowy)
wiem ze tez kilka innych krajow podobnie robi (np. Francja)
i jak sie ma dzialanie propagandowe do technicznych mozliwosci zagluszania wrogiej lacznosci?
>Druga sprawa, tak moździerz w pojedynke rozstawić można tylko w jakim czasie ??.Tak może go z kieszeni wyjmę i rozłożę na dłoni i sobie postrzelam ?? Co Ty za bzdury wypisujesz ?? Piszesz o wojskowości o użyciu odpowiednich jednostek nie mając przy tym pojęcia do jakiego są zastosowania, a Ty mi tu moździerz będziesz rozkladał w pojedynkę?? Idź do byle jakiego żołnierza to Ci powie, byś poprostu pomyślał co wypisujesz.
ale ja napisalem ze sa rozne mozdzierze i jeszcze napisalem ze sie da niektore orzstawic w pojedynke, podczas gdy ty napisales ze do tego potrzeba trzech osob
>Dla Ciebie Mr.wtopa to wytłumaczę 20 sek ma różnicę pomiędzy 1,5 do 2 min chyba nie ?? Jakbyś jeleniu wiedział to właśnie to co napisałes uczą w armii jak nie być tak ograniczonym, i kto tu komu prał mózg ?? Po za tym te 20 sek to zawodowi żołnierze rozstawiają, my rozstawailiśmy jakies 40 sek, rekord to chyba 35 jaki nam się udał,ale to nie w warunkach bojowych. Więc prosze miej listości nawet dla swoich żołnierzy poborowych, bo już nawet ich chcesz ośmieszyć.
no tak ale powiedz mi jak to sie ma do roznych typow mozdzierzy? to ze ten ktory rozkladales pewnie byl wiekszy badz starszy to nie znaczy jeszcze ze wszytkie takie sa... ile osob przenosilo taki mozdzierz? jedna czy trzy? ile mial milimetrow... zakladam ze z 80 ale ja nie wiem co jest na wyposazeniu polskiej armii
wiem ze rosomaki to sa w miare dobre - byla afera ze niby sa beznadziejne ale tak naprawde to byla wina polski bo chcieli miec mniejsze i lzejsze pojazdy zeby moc transportowac w samolotach(ktore bodajze dostali za darmo) bo sie okazalo ze samoloty nie maja takiej ladownosci jak potrzeba na przetransportowanie 'pelnych' rosomakow - tylko z tego powodu zakupili specjalnie przerobione na ich zyczenie okrojone wersje
>
T72 ma tak stary pancerz, że byle pocisk przeciwpancerny to rozłupie. Polska ma przecież swój czołg średni Twardy, który moim zdaniem jest naprawdę bardzo dobrym czołgiem jak na polskie warunki. Jak się nie myle kaliber 125 mm, różne rodzaje pancerza na sobie. Po za tym Leopardy niemieckie są też dobrymi czołgami na pewno lepszymi od T72, którymi to mój ojciec jeździl w wojsku.
akurat chcialem pokazac ze to sa jedne z lepszych rzeczy na stanie polskiej( f16? stare niemieckie czolgi w ktorych spadaja gasiennice? rosomaki?) ktore jednak maja sie nijak do standardow swiatowych... z relacji mediow wynika ze pierwsze dwa potrzebuja bardzo duzo serwisu aby mogly dzialac w taki sposob do jakiego zostaly zaprojektowane
gratuluje, kurwa xD
tylko ze ty ciagle myslac o armii poborowej masz na mysli polske i polskie uzbrojenie ktore zapewne porownujesz do elit z armii usa...
zapewne wiesz o tym ze wyposazenie sie zmienia w czasie trwania wojny na takie ktore jest bardziej potrzebne i nie kazda armia poborowa ma na wyposazeniu tylko i wylacznie dodatkowe AK47 i mozdzierze?
pisalem juz ze sa wypowiedzi zonierzy ktorzy brali udzial w tych akcjach i ladnie opisuja co sie tam dzialo... jak nie mozna wystrzelic z helikoptera pocisku w okno skoro oni tak twierdza? niestety nie podam ci teraz dokladnego linku ale jestem pewien ze na youtube albo googlu jeszcze znajdziesz te filmiki
i przeczytaj raz jeszcze co tam pisze na temat granatow
banialuki to ty wciskasz bo na sile chcesz sie przypierzac a nie wiesz co masz napisac wiec ciagle sie zaslaniasz tajemicza wiedza wyniesiona z wojska nie podajac zadnych przykladow
kiedy ja pisze o TECHNOLOGII to ty mi piszesz o PROPAGANDZIE. no to wg ciebie propaganda to technologia? aha i to ja pierwszy w tym topicu pisalem o tym ze bezpieczna komunikacja to domena wywiadu/kontrwywiadu - wystarczy zebys zerknal na moje posty bo widze ze czesto musze odpowiadac pare razy na to samo pytanie/opinie
mozdzierze dla jednej osoby? no przeciez napisalem ze mozdzierz moze zlozyc jedna osoba i ze z pewnoscie nie wszystkie mozdzierze to kolosy o wielkim kalibrze typu 80+mm
napisalem rowniez ze sie nie znam w temacie, moze powinienem napisac ze kolosy to takie co maja 120mm bo takie duza sa podobno wciaz na wyposazeniu armii usa i nie sa one montowane do zadnych podwozi tylko przenoszone przez piechote
co do ladunkow fosforowych to masz tu taki link
http://www.timesonline.co.uk/article/0,,7374-1875728,00.html...
i jeszcze poczytaj linki powyzej i poszukaj wywiadow z zonierzami ktorzy obslugiwali/byli swiadkami takiego wykorzystania fosforu
no chyba ze znowu irnoizujesz, w kazdym razie tak jak napisalem dyskusje z toba jest niezmiernie trudna poniewaz nie jestes w stanie przytoczyc zadnych konkretow
no, najpierw pisales ze nikt nigy ich nie uzywal a teraz piszesz co innego no coz tu masz linka moze nie jest tak bardzo wiarygodny jak twoje gadanie ale spojrz na pierwsza linijke
http://www.timesonline.co.uk/article/0,,7374-1875728,00.html...
i tak jak wyzej poszukaj wywiadow i pogoogluj to znajdziesz... dla chcacego nic trudego tylko ze ty wcale nie chcesz i tym tkwi problem twojego twardoglowia
widzisz ale chodzi o udowodnienie faktu iz bylo to uzywane do wlasnie takiego celu a nie innego(czyli podrecznikowego) i mysle ze udalo mi sie to udowodnic
Co do wykorzystywania informacji to napisaleś, że poborowy ich nie zdobywa ale z nich korzysta, to moje zdanie już znasz mam powielać aż zrozumiesz, że coś nie tak u Ciebie z logiką ??
no to znaczy jednek ze pan poborowy polonista sie troche wojskiem interesuje, moze powinien przejsc na zawodostwo jak jeszcze ciagle koszary odwiedza? nie wiem co jest podejrzanego w tym pocisku mozdzierzowym - na codzien nie ogladam, chciales tylko przyklad wiec podalem - moze to kontrwywiad spreparowal to zdjecie i wyslal na wikipedie zeby nas zdezinformowac?
POST NUMER 330
>heh ja bym raczej powiedział "starają się podsłuchać". A to jednak duża różnica. Bo tak jak metody podsłuchu rozwijają się, tak i równocześnie rozwijają się metody zabezpieczania przesyłanych informacji. Więc tym samym, staje się to coraz bardziej skomplikowane i wymaga osób o sporej wiedzy. A wątpie, czy żołnierz poborowy poradziłby sobie z takim zadaniem.
o tym rowniez pisalem wiec nie wiem co chcesz udowodnic natomiast zolnierz poborowy nie jest z reguly osoba ktora opracowuje metody przesylania informacji tylko z nich korzysta
ODPOWIEDZ NUMER 335
Żołnierz poborowy korzysta... jak sądzę to nie korzysta "mądralo" bo jest za niski stopniem by mógł z nich skorzystać, poprostu wykonuje rozkaz z góry. Bo każdy poborowy w trakcie wojny, ktory nie jest żołnierzem zawodowym, nie ma wpływu na decyzje mimo, że nawet jest równy rangą.
ODPOWIEDZ NUMER 347
korzysta znaczy odbiera i wysyla wiadomosci np.
gdzie ja pisalem ze podejmuje decyzje? sztabu/wyzej postawionego informowac o postepie wroga nie moze? a obslugiwac radioobdiornika tez nie moze? to znaczy ze co general obsluguje radio? bo ty mi takie glupoty zarzucasz chociaz to wlasnie sa twoje wywody i interpretacje
ODPOWIEDZ NUMER 349
Człowieku nie obsługuje ale to on wydaje rozkaz czy to dla Ciebie takie trudne i gdzie tu poborowy coś korzysta ?? Naprawdę może napisz nową ksiażkę na temat wojskowości, bo tak oczywistych rzeczy jak to, że generał sam wysyła wiadomości to naprawdę bym musiał się silnie zastanowić by coś takiego wymyślić.
I TAK DALEJ - NAJPIERW PRZECZYTAJ TO CO BYLO JUZ DAWNO NAPISANE ZANIM ZACZNIESZ ODSWIEZAC TEMAT KTORY CHYBA PRZYNOSCI CI WIELE PROBLEMOW
Zmieniony 2008-05-02 23:56:11 przez Mr.wtopa
a nie moze? to bylo w odpowiedzi do posta w ktorym ktos stwierdzil ze przy slabej widocznosci mozdzierzy sie nie uzywa - moze nie chodzilo mu o zla pogode czy o burze piaskowa tylko wlasnie o ciemnosc?
>To nie to samo co ogień bezpośredni. Ale oczywiście obserwator zwiększa celność.
****no to teraz juz wiem co co chodzilo
Zmieniony 2008-06-02 00:00:19 przez Mr.wtopa
wspolczesna wojna to szybkie bitwy - wojna moze trwac dluzej niz to sie wydaje
to ze dzisiaj sie najpierw zrzuca 5000 bomb z samolotow, potem przy jednoczesnym ostrzale z artylerii i innych takich wprowadza szybkie jednostki naziemne doskonale przeszkolone i znajace cel swoich atakow to jest raczej kontynuacja czegos co generalowie wermachtu nazwali wojna blyskawiczna w bardzo duzym skrocie
>Tego nie wiesz. Nie spekulujmy bez potrzeby jeśli chodzi o konkrety. Taki typ dyskusji jest dopuszczalny tylko jeśli chodzi o teorię - a na tym polu jeszcze nie zaoferowałeś oporu, sorry.
nie znam zbyt wielu takich przypadkow - tj wojny dwoch w miare rownych sobie panstw w ostanim 20-leciu wiec wszystko na ten temat mozna rowniez nazwac spekulacja - ale wydaje mi sie ze rownej sobie potedze by sie poddali tylko dlatego ze jakos panicznie sie boja walki
>Odpuśćmy sobie sytuacje poszczególnych krajów, choćby dlatego że są determinowane głównie przez czynniki pozawojskowe. Skupmy się teraz głównie na teorii - może do czegoś dojdziemy. Inaczej będzie to takie przerzucanie się gównem jak w poprzednich ~100 postach.
moze zamiast tego zajmijmy sie sytacjami krajow ktore sa w ciaglym zagrozeniu? odpuszczam
widzisz ciezko sie dyskutuje bo nie wiem co mam obierac za punkt odniesienia - wojsko polskie, wojsko amerykanskie czy tez jakies inne wojsko
co do namierzania laserowego to sa kraje ktore tak namierzaja moze nie mozdzierze(chociaz tego nie wiem) ale artylerie czy tez 'ynteligentne' rakiety samolotowe na cele
>
Tak wiem, że Francja ale to nie zmienia faktu jaki rodzaj armii tam poleci, mimo że już 1 tys żołnierzy francuskich tam już stacjonuje. To pokazuje siłe UE na poziomie 0 w gaszeniu konfliktów i misji pokojowych.
slyszales o walkach hutu-tutsi i jak sie francusjie wojsko i UN zachowalo?
gleborzut ja nie pisze o tym ze zolnierz poborowy jest lepiej wyszkolony od zonierza zawodowego tylko o tym ze czasem moze istniec potrzeba posiadania armii poborowej - a co do samego wyszkolenia wyglada ono bardzo roznie, zapewne w zaleznosci od funduszy danego kraju
Nadal nic nie powiedziałeś od strony teoretycznej. A wiadomo że pratkyka jest determinowana przez czynniki pozawojskowe.
nie jest ale ja napisalem o czyms innymi - mianowicie gdzies w tym topicu nie wiem gdzie bo szukac mi sie nie juz nie chce stwierdzilem iz pocisk moze spenetrowac mur/sciane a ladunek eksploduje juz wewnatrz - pewnie powiedzialem cos glupiego bo ciezko sobie wyobrazic taki pocisk mozdzierzowy w armii usa w ktorej mozdzierze nie pelnia zadnej istotnej roli ale mozliwosc konstrukcji takiego pocisku zawsze istnieje i nie wiadomo czy nie zostal on juz jakis czas temu skonstruowany i uzyty
no to popatrz na wypowiedzi gleborzuta ktory pewnie cos tam wie ale zamiast sie podzielic ciagle tylko miesza
gratuluje, kurwa xD
no widzisz ale jednak cos jest na rzeczy jesli ciagle w telewizji i gazetach pisza o tym co sie dzieje z f16 i leopardami
specjalnie napisalem 'z relacji mediow' zeby podkreslic ze sa to podejrzane doniesienia - moze ktos np. za to placi zeby wszyscy tak mysleli?
Zmieniony 2008-06-02 01:13:08 przez (DBE)Solo
"Zreszta zaznacze po raz kolejny,nie znam sie,wydaje mi sie jednak ze to jest troche gadanie o niczym.Armia zawodowa to armia lepiej wycwiczona a jednak jesli sie nie myle byly przypadki chocby afganistan gdzie armia poborowa dala sobie rade wiec ? czy kazda armia zawodowa jest rownie dobrze wycwiczona co armia USA ?"
Yuk tutaj chyba nie sadzisz o jakies wycwiczenie w 'pompach i bieganiu'? mowimy o 2008 roku (co nawet wzgledem vietnamu jest OGROMNA roznica). Obecnie przy profesjonalistach, 40 osobowa ekipa potrafi nakreslic gdzie lezy cala armia jakiegos kraju, jak nalezy uderzac po kolei, co atakowac, gdzie sie przesuwac.
Juz nawet nawiazujac do SC - cos jakbys zrobil skana przed dropem z 4 dropsziwo - wiedzac wzsystko w okolo dropniete mmki moga pozamiatac, nie majac inteligencji w armii - mozesz dropnac na 6 lurow i wyjsc z gry.
W OBECNYCH czasach profesjonalizm jest najwazniejszy, bo stereujac z HQ mozna zadawac majac (best) sprzet takie ciosy, ze na nawet sie fanow "granatow w rece" nie sni.
Zmieniony 2008-06-02 01:24:08 przez (DBE)Solo
To daje wlasnie XXI wiek i technologia, w przeciagu nawet glupich 20 lat, ktore my juz zyjemy (czesc z nas;) - wszystko zmienilo sie diametralnie - chyba ze wg. niektorych w 1986 roku technologia inteligencji w wojsku jest taka sama jak teraz (a to byl postep geometryczny - lata 1940-1960 to 20 lat niewielkiego postepu; lata 1980-2000 to KOSMOS w technologii inteligencji armii).
"Yuk tutaj chyba nie sadzisz o jakies wycwiczenie w 'pompach i bieganiu'?:"
Nazwijmy to zdolnosciami bojowymi.
#432 Chodzilo mi o sprowokowanie ich do spojrzenia z roznych stron na to o czym gadaja. Moje zdanie w tej kwestii jest proste armia zawodowa = zawodowcy wiec nie ma o czym gadac.
Zmienia się? Buhahahahah.
"wspolczesna wojna to szybkie bitwy - wojna moze trwac dluzej niz to sie wydaje"
Nie w pierwszej lidze, a do tego powinno się aspirować.
Co do helikoptera strzelającego do budynku przez okno - przepraszam, ale chyba jebnę ze śmiechu. Tak, może przywalić w okno z działka, tylko co to ma wspólnego z czyszczeniem wnętrza ? Rakiety niekierowanej (która właśnie służy do tłuczenia piechoty) tam nie wbije, bo nie jest wystarczająco celna - i tyle. Rakiety typu Hellfire nawet nie będzie próbował wbijać, bo to nie robi prawie żadnej różnicy. Coś tam widziałeś, coś tam czytałeś - ale tak naprawdę gówno wiesz. I tak jak myślałem, wyskoczyłeś w pewnym momencie z supertajną amunicją moździerzową, której nikt nigdy nie widział (i która i tak nie byłaby taka skuteczna, jak ci się wydaje) xD
No i do tej pory konsekwentnie ignorujesz moją wypowiedź dotyczącą zależności czyniącej armię poborową droższą, a więc z konieczności gorzej wyposażoną. Wnioskuję z tego że nie chcesz tutaj rozmawiać i dojść do jakichś wniosków, tylko bawisz się w odbijanie piłeczki, co ci w dodatku niezręcznie wychodzi. W związku z tym nie chce mi się z tobą dalej gadać.
Zmieniony 2008-06-02 11:23:37 przez SeXyWombaT
To daje wlasnie XXI wiek i technologia, w przeciagu nawet glupich 20 lat, ktore my juz zyjemy (czesc z nas;) - wszystko zmienilo sie diametralnie - chyba ze wg. niektorych w 1986 roku technologia inteligencji w wojsku jest taka sama jak teraz (a to byl postep geometryczny - lata 1940-1960 to 20 lat niewielkiego postepu; lata 1980-2000 to KOSMOS w technologii inteligencji armii).
Solo musisz wziasc pod uwage pare rzeczy jesli mowisz o wietnamie. Po pierwsze to armia usa byla jeszcze wtedy armia poborowa, po drugie sprzet miala 1-2 klasy wyzej niz vietcong. Teraz amerykanie sie rozwineli duzo bardziej a vietnam ma dalej to samo wyposazenie jak z czasow vietcongu wiec teorie ze teraz by zostal zmiazdzony nieczego nie udowadniaja bo to sa rzeczy oczywiste. Po trzecie vietnam to ciezki teren, zalesiony, gorzysty itp wiec idzie tam duzy nacisk na wojska powietrzne oraz piechote i tak zapewne wygladala by glowna sila inwazyjna usa... na dodatek vietnam byl tak zaminowany jak polska po drugiej wojnie swiatowej.
Nie zmienia to faktu ze to co robili amerykanie w wietnamie bylo strasznie krytykowane nawet przez panstwa ktore byly z usa w sojuszu - zrzucanie napalmu, mordowanie ludnosci cywilnej czy trucie silnymi srodkami chemicznymi ziemii uprawnej ktora w wielu miejscach do dzisaj sie nie nadaje do uzytku spowodowaly w wietnamie glod ktory trwa do dzisiaj - taki kraj niezaleznie od systemu spolecznego i tak by nie mial szans na zaden rozwoj. Mozna nawet powiedziec ze na dluzsza skale to jednak usa wygralo w wietnamie, bo pomimo tego iz nie osiagnelo swojego celu(zmiany wladzy) to jednak pozostawilo wietnam w beznadziejnej sytuacji.
Armia poborowa usa wlasnie po wietnamskich doswiadczeniach zostala przeksztalcona w armie zawodowa - z roznych powodow ale jednak tym najwazniejszym byly protesty ludnosci i weteranow wojny wietnamskiej ktorzy mieli poparcie generalicji. Chodzilo o straty jakie zostaly poniesione na tej wojnie - ogromna liczba ofiar wsrod ludzi ktorzy tam jechali wbrew swojej woli oraz tysiace okaleczonych na wozkach inwalidzkich to byl szok dla opinii publicznej usa. Jeszcze w swietle tego iz wojna zostala przegrana, armia usa zostala zrestrukturyzowana do takiej ktora bardziej stawia na wyposazenie przez co moze prowadzic dzialania ofensywne nie narazajac zolnierzy na straty - np. za pomoca masowych bombardowan czy ostrzalu altylerii, co czyni iz wiekszosc wojsk ladowych tylko dopina formalnosc jaka jest zajecie wrogich umocnien.
zmienia sie jesli wojna trwa dlugo to strony konfliktu poleruja swoja strategie i wyposazenie - spojrz na usa, ktore wlasnie podczas wojny irackiej/afganskiej wymienialo i zamawialo duze ilosci nowego sprzetu - zamowili np finskie rosomaki(te same ktorych uzywaja polacy tyle ze w swojej wzmocnionej wersji)
ktore sie nadaja lepiej do afganistanu niz to co maja obecnie, czy tez planuja wymiane humvee na nowsze i duzo lepiej opancerzone pojazdy natomiast uzbrojenie talibow czy po-saddamowskiego oddzialow specjalnych to sa tajemnice o ktorych nic nie wiadomo ale chyba jest pewne ze jesli maja dostep do swiezej amunicji i materialow wybuchowych to nie jest problemem sciagniecie nowych karabinow czy rakiet
>Nie w pierwszej lidze, a do tego powinno się aspirować.
wydaje ci sie ze polska bedzie kiedys w pierwszej lidze? bo pierwsza liga to usa i tylko usa
>Co do helikoptera strzelającego do budynku przez okno - przepraszam, ale chyba jebnę ze śmiechu. Tak, może przywalić w okno z działka, tylko co to ma wspólnego z czyszczeniem wnętrza ? Rakiety niekierowanej (która właśnie służy do tłuczenia piechoty) tam nie wbije, bo nie jest wystarczająco celna - i tyle. Rakiety typu Hellfire nawet nie będzie próbował wbijać, bo to nie robi prawie żadnej różnicy. Coś tam widziałeś, coś tam czytałeś - ale tak naprawdę gówno wiesz. I tak jak myślałem, wyskoczyłeś w pewnym momencie z supertajną amunicją moździerzową, której nikt nigdy nie widział (i która i tak nie byłaby taka skuteczna, jak ci się wydaje) xD
widzisz takie sa relacje marines - do nich kieruj swoj smiech a nie do mnie - a co do helikopterow to masz chyba na mysli bojowe Apache ktore sa od niszczenia naziemnych wojsk pancernych/umocnien czy celow strategicznych a nie helikoptery typu AH-60 ktore sluza do transportu piechoty i lekkiego wsparcia - dzialka po bokach sa obslugiwane przez zonierzy i mozna tam zamonotowac bardzo duzo roznych typow broni
(oczywiscie te przyklady z helikopterami nie sa odzwierciedleniem rzeczywistoci bo nie wiem jakich helikopterow uzwali amerykanie w faludzy ale czegos w rodzaja apachy nie uzywa sie w bezposrednich walkach ulicznyc)
>
No i do tej pory konsekwentnie ignorujesz moją wypowiedź dotyczącą zależności czyniącej armię poborową droższą, a więc z konieczności gorzej wyposażoną. Wnioskuję z tego że nie chcesz tutaj rozmawiać i dojść do jakichś wniosków, tylko bawisz się w odbijanie piłeczki, co ci w dodatku niezręcznie wychodzi. W związku z tym nie chce mi się z tobą dalej gadać.
To tez nie jest argument bo ty za przyklad wzorowej armii zawodowej podajesz amie stanow zjednoczonych i ich zaawansowanie techniczne, tyle ze to wlasnie stany zjdnoczone wydaja na wojsko takie pieniadze o ktorych sie reszcie swiata nawet nie snilo.
Wojna już się skończyła (trwała od marca do maja 2003). To co się dzieje teraz to na dobrą sprawę działania policyjne (utrzymywanie pokoju). Nie zamawiają też żadnych fińskich rosomaków, tylko wprowadzają Strykery w lekkich jednostkach (wyglądają dość podobnie, ale są 100% amerykańskie).
"widzisz takie sa relacje marines - do nich kieruj swoj smiech a nie do mnie - a co do helikopterow to masz chyba na mysli bojowe Apache ktore sa od niszczenia naziemnych wojsk pancernych/umocnien czy celow strategicznych a nie helikoptery typu AH-60 ktore sluza do transportu piechoty i lekkiego wsparcia - dzialka po bokach sa obslugiwane przez zonierzy i mozna tam zamonotowac bardzo duzo roznych typow broni"
Po pierwsze - nie ma czegoś takiego jak AH-60. Po drugie, śmigłowce o których mówisz (poza wersją używaną przez siły specjalne) nie służą do walki/wsparcia. W ogóle to śmieszny jesteś - wiesz jak trudno jest trafić cel punktowy z broni maszynowej zamontowanej na takim śmigłowcu ? Praktycznie się nie da, chyba że akurat pojazd jest w zawisie (zły, zły, ZŁY pomysł).
"wydaje ci sie ze polska bedzie kiedys w pierwszej lidze? bo pierwsza liga to usa i tylko usa"
Wydaje mi się że przy mądrej polityce moglibyśmy dorównać Brytyjczykom jeśli chodzi o lotnictwo i wojska lądowe.
"(oczywiscie te przyklady z helikopterami nie sa odzwierciedleniem rzeczywistoci bo nie wiem jakich helikopterow uzwali amerykanie w faludzy ale czegos w rodzaja apachy nie uzywa sie w bezposrednich walkach ulicznyc)"
Używali śmigłowców typu AH-1 Cobra (nie wiem, której konkretnie wersji) - czyli dokładnie "czegoś w rodzaju Apachy".
"To tez nie jest argument bo ty za przyklad wzorowej armii zawodowej podajesz amie stanow zjednoczonych i ich zaawansowanie techniczne, tyle ze to wlasnie stany zjdnoczone wydaja na wojsko takie pieniadze o ktorych sie reszcie swiata nawet nie snilo."
Wielka Brytania elo ? Zresztą nawet gdyby żaden kraj nie miał takiej armii, to co napisałem byłoby tak samo prawdziwe. Więc przedstaw model który ty uważasz za poprawny albo skończ bredzić, bo znowu robisz kiepski unik.
Zmieniony 2008-06-02 16:19:04 przez SeXyWombaT
'niemcy by sie zabezpieczali na zachodniej linii curzona - unia nie ma nic do powiedzenia a nato pierdzi w stolek jak kazda wirtualna instytucja az do usranej smierci' - oczywiscie chcialem sie posmiac z glupich komentarzy, a co byscie powiedzieli na takie scenariusze?
A) rosja wjezdza od wschodu na co niemcy sie decyduja na pomoc polsce - zajmuja tereny ktore byly zachodnia granica II RP i tam sie fortyfikuja... do zadnych spiec miedzy nimi nie dochodzi bo sie dogaduja co do granic. unia twierdzi ze polsce juz pomogla bo niemcy zabezpieczyli jej granice, ale nie bedzie probowala odzyskac ziem w najblizszym czasie bo jest to 'zbyt niebiezpieczne' - zachod obecnej polski wchodzi w sklad niemiec a polacy sie rozjezdzaja po europie - w ramach pomocy dla polakow unia organizuje system szybkich kredytow na wysokim procencie argumentujac ze i tak pewnie malo kto splaci bo polacy sa niewyplacalni, a za darmo nic nie ma
B)Niemcy sie fortyfikuja na swojej obecnej granicy, w europarlamencie natomiast dochodzi do klotni co sie stanie z polskimi pieniedzmi dla eureko... unia decyduje sie na wyrzucenie juz i tak nie istniejacej polski ze wspolnoty
C)powstaje w polsce tarcza antyrakietowa, usa i nato jednak nie pomagaja, zamiast tego dogaduja sie z rosja i niemcami co do malego autonomicznego obszaru pod wynajem na ktorym to znajduje sie oslawiona tarcza - teren jest zewnetrznie pod kontrola niemiec ktore to sie ufortyfikowaly na zachodniej granicy II RP
D)ruscy zrzucaja pare bomb atomowych na polske, swiat jest oburzony i na oburzeniu sie konczy, Gross wydaje nowa ksiazke o polskim anysemityzmie i bohaterskiej rosji walczacej z narodem polskim ktory odpowiada za holokaust
E)rosja wjezdza i nato wjezdza - z polski nic nie zostaje, ruscy po ciezkich bojach przebijaja sie przez niemcy i zajumja europe az po portugalie
ameryka w tym czasie przechodzi potezny kryzys gospodarczy ktory uniemozliwa jakakolwiek pomoc
F)tarcza powstaje i ameryka z nato atakuje iran - rosja momentalnie zrzuca troche bomb atmomowych na polske po czym armia regularna zajmuje cala europe oprocz anglii
3 wojna swiatowa trwa, jednak usa i rosja nie strzelaja do siebie z bomb atomowych a jedynie uzywaja ich do ataku na mniejsze panstwa ktore nie sa w stanie odpowiedziec na takie ataki
G)polska sie poddaje rosji bez walki, nawet tej pozorowanej - swiat jest oburzony i wyrzuca polske z nato, ue i innych organizacji. dochodzi do masowych atakow na polskich emigrantow zyjacych w anglii i ameryce ale rosja nosi pretensje co do zachodnich granich polski i twierdzi ze niemcy nie maja tam czego szukac bo to sa lupy wojenne stalina
po pewnym czasie wybucha wojna miedzy rosja a nato , amerykanie prewencyjnie bombarduja atomowo polske zeby spowolnic przemarsz wojsk rosyjskich na zachod
i tak dalej... ktory jest najprawdopodobniejszy a ktory nie ma zadnych szans?
Ale wojna nie trwa na tyle długo. Już to pisałem. Po huj nam dobrze uzbrojona armia poborowa na 2 miechy po tym jak nam cały kraj zajeli?
wojna w afganistanie sie skonczyla tak samo jak wojna w wietnamie sie skonczyla po paru nalotach... talibowie jak byli tak nadal sa
natomiast patria i lockheed beda budowac nowe pojazdy wojskowe dla armii usa bazowane na podwoziach rosomakow
>Po pierwsze - nie ma czegoś takiego jak AH-60. Po drugie, śmigłowce o których mówisz (poza wersją używaną przez siły specjalne) nie służą do walki/wsparcia. W ogóle to śmieszny jesteś - wiesz jak trudno jest trafić cel punktowy z broni maszynowej zamontowanej na takim śmigłowcu ? Praktycznie się nie da, chyba że akurat pojazd jest w zawisie (zły, zły, ZŁY pomysł).
jak to nie ma AH-60? ze nigdy o tym nie slyszales?
http://www.specialforces.net/army/soar/
przeczytaj do czego on sluzy.. ja jeszcze napisalem ze nie wiem czy wlasnie tego uzywano w tamtej operacji
jak ciezko jest trafic w ruchomy cel? no to po co ta bron jest tam montowana, zeby sobie ladnie zwisala? takie helikoptery byly jedna ze sztampowych pozycji armii usa w wietnamie i maja bardzo dobra opinie az do dzisiaj
>Wydaje mi się że przy mądrej polityce moglibyśmy dorównać Brytyjczykom jeśli chodzi o lotnictwo i wojska lądowe.
ehh madra polityka i polska ;)
pamietaj ze brytyjczycy sa na wyspach i maja duzo wiekszy komfort niz polska ktora jest miedzy mlotem a kowadlem, a ich glowna sila to marynarka - maja atomowe lodzie podwodne czy lotniskowce, lata praktyki, wygranie 2 wojny swiatowej i olbrzymie sumy pieniedzy... maja bardzo rozwieniety wlasny przemysl zbrojny, silne wiezi z usa i wciaz sa 'malym' mocarstwem
apache to ciezki smiglowiec, ten ah1 wyglada na leciutki i zwrotny - zreszta ja tylko napisalem to co wynikalo z tych tekstow i linkow ktore podalem wyzej wiec nie miej do mnie pretensji
>Wielka Brytania elo ? Zresztą nawet gdyby żaden kraj nie miał takiej armii, to co napisałem byłoby tak samo prawdziwe. Więc przedstaw model który ty uważasz za poprawny albo skończ bredzić, bo znowu robisz kiepski unik.
ja nie widze zadnych unikow tylko slabe argumenty z twojej strony - pisalem juz o tym podajac przyklady izraela czy tajwanu, nie bede nawet pisal o iranie ktory wydaje na wojsko mniej niz polska a jednak sie ciagle zbroi i udoskonala swoja bron - ma narzucone embarga i jeszcze podobno realizuje wojskowy progam atomowy
Zmieniony 2008-06-02 17:11:58 przez Mr.wtopa
a ja pisalem na samym poczaktu wlasnie na ten temat
Ale działania regularne były rozstrzygnięte i się skończyły, czy nie ? Walczą tam ze sobą regularne jednostki, czy prowadzi się właśnie działania policyjne i przeciwpartyzanckie ? A Wietnam to zupełnie inna bajka i już się nie powtórzy.
"jak to nie ma AH-60? ze nigdy o tym nie slyszales?"
DAP to jest modyfikacja MH-60, a nie jakiś inny typ śmigłowca. Nie wiem skąd ta strona ma takie dupne info. Poza tym ta wersja nie ma żadnego uzbrojenia po bokach i nie służy do transportu piechoty. Zresztą używa jej tylko SOAR (jeden regiment sił specjalnych :>), więc nie wiem co twoim zdaniem może mieć wspólnego z Faludżą czy ogółem armii i jej doktryną.
"jak ciezko jest trafic w ruchomy cel? no to po co ta bron jest tam montowana, zeby sobie ladnie zwisala? takie helikoptery byly jedna ze sztampowych pozycji armii usa w wietnamie i maja bardzo dobra opinie az do dzisiaj"
Do prowadzenia ognia tłumiącego podczas wysadzania żołnierzy/podejścia do celu.
"apache to ciezki smiglowiec, ten ah1 wyglada na leciutki i zwrotny - zreszta ja tylko napisalem to co wynikalo z tych tekstow i linkow ktore podalem wyzej wiec nie miej do mnie pretensji"
Występuje w dokładnie tej samej roli co Apache, tyle że używają go Marines, a nie Armia. Właśnie twój problem polega na tym, że gówno wiesz, przeczytasz bez zrozumienia kilka niesprawdzonych tekstów i zgrywasz nie wiadomo kogo. Przeczytałeś w życiu choć jeden podręcznik taktyczny wydany dla wojska ? Rozmawiałeś kiedykolwiek z zawodowym żołnierzem na ten temat ? Oglądałeś jakiś niepocięty na potrzeby TV materiał z walk ? 3x nie ? To o czym my w ogóle gadamy ?
"ja nie widze zadnych unikow tylko slabe argumenty z twojej strony - pisalem juz o tym podajac przyklady izraela czy tajwanu, nie bede nawet pisal o iranie ktory wydaje na wojsko mniej niz polska a jednak sie ciagle zbroi i udoskonala swoja bron - ma narzucone embarga i jeszcze podobno realizuje wojskowy progam atomowy"
Masz problemy z tekstem czytanym ? Przedstaw model teoretyczny, a nie wyskakujesz z przykładami które już były i które z tej racji że te kraje same nie finansują swoich sił zbrojnych są do dupy.
#445
Ta, łatwo zauważyć o co ci chodziło, lol. Szkoda tylko że mimo wszystko musiałeś później tego błedu bronić prawie jak niepodległości.
Normalnie czuję się jakbym z upośledzonym dzieckiem rozmawiał.
Zmieniony 2008-06-02 17:31:57 przez SeXyWombaT
"natomiast patria i lockheed beda budowac nowe pojazdy wojskowe dla armii usa bazowane na podwoziach rosomakow"
Skąd takie informacje ? Nie dość że bzdura, to jeszcze zupełnie nielogiczna (mają już swój pojazd dokładnie tej samej klasy, po którym zresztą wszyscy ostro jadą z powodu napędu kołowego, a nie gąsiennicowego - więc już widzę jak kupują gównianego Rosomaka, rotfl).
Zmieniony 2008-06-02 17:41:43 przez SeXyWombaT
Jakie dzialania regularne? Talibowie nigdy nie mieli regularnej armii, najlepsze jest to ze zawsze spuszczali lanie regularnej armii afganistanu - to ze amerykanie uzywaja najnowszych osiagniech swojej technologii jak chociazby predatorow to znaczy ze to jest operacjia policyjna? Przeciez tam stacjnuje normalne wojsko kilkunastu panstw... i nikt nawet nie mysli o tym zeby sie wycofywac... to ze zbombardowali pare zabudowan to znaczy ze sie wojna skonczyla?
>DAP to jest modyfikacja MH-60, a nie jakiś inny typ śmigłowca. Nie wiem skąd ta strona ma takie dupne info. Poza tym ta wersja nie ma żadnego uzbrojenia po bokach i nie służy do transportu piechoty. Zresztą używa jej tylko SOAR (jeden regiment sił specjalnych :>), więc nie wiem co twoim zdaniem może mieć wspólnego z Faludżą czy ogółem armii i jej doktryną.
poprawilem pozniej z AH-60 na UH-60, nazwe podawalem z pamieci a ze sie tym specjalnie nie interesuje to inna sprawa... czy ja pisalem cos na temat DAP oraz ze to jest inny typ smiglowca?
>Do prowadzenia ognia tłumiącego podczas wysadzania żołnierzy/podejścia do celu.
i myslisz ze ten ogien jest tak bardzo niecelny ze nie trafi w okno?
>Występuje w dokładnie tej samej roli co Apache, tyle że używają go Marines, a nie Armia. Właśnie twój problem polega na tym, że gówno wiesz, przeczytasz bez zrozumienia kilka niesprawdzonych tekstów i zgrywasz nie wiadomo kogo. Przeczytałeś w życiu choć jeden podręcznik taktyczny wydany dla wojska ? Rozmawiałeś kiedykolwiek z zawodowym żołnierzem ? Oglądałeś jakiś niepocięty na potrzeby TV materiał z walk ? 3x nie ? To o czym my w ogóle gadamy ?
no ogladalem ten wywiad z zolnierzami ktorzy twierdzili ze uzywali ladunkow fosforowych w faludzy i ze helikoptery tez takimi strzelaly, nie obieraj strategii gleborzuta ktory tez ciagle gada ile wie i nie podje zadnych konkretow
>Masz problemy z tekstem czytanym ? Przedstaw model teoretyczny, a nie wyskakujesz z przykładami które już były i które z tej racji że te kraje same nie finansują swoich sił zbrojnych są do dupy.
no to podalem ci iran ktory wydaje 1/3 mniej niz polska i ma sily zbrojne duzo mocniejsze... jaki ci mam model teoretyczny przedstawiac to moze ty mi przedstaw model teoretyczny - co ja na klasowce jestem?
>Ta, łatwo zauważyć o co ci chodziło, lol. Szkoda tylko że mimo wszystko musiałeś później tego błedu bronić prawie jak niepodległości.
no jak przeczytasz dokladnie raz jeszcze moje i swoje posty na ten temat to chyba zamilkniesz bo pisalem od samego poczatku ze nie wiedzialem jakich to oni smiglowcow tam uzywali - a co do Ah-60 to widac ze istnieje i to chyba ty sie nie znasz
>Normalnie czuję się jakbym z upośledzonym dzieckiem rozmawiał.
przestan klac bo jeszcze raz cos takiego napiszesz to cie zbluzgam do tego stopnia ze bedziesz sie chowal za adminami
googla nie masz? 3/4 twoich tekstow wynika z niewiedzy i jeszcze bluzgasz i sie wyklucasz
Zajęli terytorium Afganistanu i doprowadzili do upadku poprzedniego rządu, czy nie ? Ich zadanie to teraz walka, czy zabezpieczanie terenu, ochrona ludności cywilnej i eliminowanie osób łamiących ustanowione przez nowy rząd prawo ?
"poprawilem pozniej z AH-60 na UH-60, nazwe podawalem z pamieci a ze sie tym specjalnie nie interesuje to inna sprawa... czy ja pisalem cos na temat DAP oraz ze to jest inny typ smiglowca?"
Pisałeś że AH-60 to istniejący śmigłowiec, co nie jest prawdą - jest to nazwa czasem nadawana przez laików śmigłowcowi MH-60 DAP (występuje pod tą nazwą nawet w TOE 160 SOAR: http://www.globalsecurity.org/military/agency/army/images/16...).
"i myslisz ze ten ogien jest tak bardzo niecelny ze nie trafi w okno?"
Pierwszą serią ? Na pewno nie trafi. Ale to bez znaczenia bo spora część pocisków trafi budynek, przebije ścianę i nawet jak gość się odsunie są spore szanse że oberwie.
"no ogladalem ten wywiad z zolnierzami ktorzy twierdzili ze uzywali ladunkow fosforowych w faludzy i ze helikoptery tez takimi strzelaly, nie obieraj strategii gleborzuta ktory tez ciagle gada ile wie i nie podje zadnych konkretow"
A czy ja pisałem że nie używali ? Mogli sobie używać, ale nie jest to taka straszna "broń" jak ci się wydaje i nie służy do zadawania strat.
"jaki ci mam model teoretyczny przedstawiac to moze ty mi przedstaw model teoretyczny - co ja na klasowce jestem?"
Ty jednak nie umiesz czytać. A z tym wydawaniem mniej to mnie nie rozśmieszaj... bo budżet sił zbrojnych Iranu jest dokładnie 2x większy niż polskich.
"a co do Ah-60 to widac ze istnieje i to chyba ty sie nie znasz"
To błędna nazwa.
"przestan klac bo jeszcze raz cos takiego napiszesz to cie zbluzgam do tego stopnia ze bedziesz sie chowal za adminami"
Do it faggot.
Zmieniony 2008-06-02 18:17:14 przez SeXyWombaT
To podaj źródło. Bo dam sobie rękę uciąć że pomyliłeś Rosomaka ze Strykerem i Patrię z General Dynamics.
a jakie wojska mial tamten rzad? a moze tam rzadzi bin laden? sie zastanow..
>Pisałeś że AH-60 to istniejący śmigłowiec, co nie jest prawdą - jest to nazwa czasem nadawana przez laików śmigłowcowi MH-60 DAP (występuje pod tą nazwą nawet w TOE 160 SOAR: http://www.globalsecurity.org/military/agency/army/images/16...).
laikow z armii usa? to ty jestes lepszym specjalista? sprawdzilem na goglach i pisze ze ah-60L to jest w australii i kolumbii natomiast mh-60L(czyli dap) jest w armii usa... mowi sie ah-60 poniewaz jest skonfigurowany bardzo podobnie do ah-60l
ja nie wiem skad ty tych laikow bierzesz, z glowy wlasnej? myslisz ze jak jakis zonierz usa powie ah-60 to reszta nie bedzie wiedziec o co chodzi?
h-60 ma tak duzo roznych wersji i wariantow ze jakiekolwiek kategoryzowanie lepiej pozostawic firmom ktore je produkuja
>Pierwszą serią ? Na pewno nie trafi. Ale to bez znaczenia bo spora część pocisków trafi budynek, przebije ścianę i nawet jak gość się odsunie są spore szanse że oberwie.
na youtube i innych jest duzo filmikow z testow helikopterow - co prawda nie sa to warunki bojowe ale nie mozna narzekac na celnosc i sile ognia
>A czy ja pisałem że nie używali ? Mogli sobie używać, ale nie jest to taka straszna "broń" jak ci się wydaje i nie służy do zadawania strat.
a czytales ten artykul na stronie timesa co podalem? mlotek tez sluzy do wbijania gwozdzi
>Ty jednak nie umiesz czytać. A z tym wydawaniem mniej to mnie nie rozśmieszaj... bo budżet sił zbrojnych Iranu jest dokładnie 2x większy niż polskich.
masz jakies dane i linki?
>To błędna nazwa.
na tej samej stronie co podales(dla laikow?) sa dwie nazwy:
http://www.globalsecurity.org/military/systems/aircraft/mh-6...
>Do it faggot.
a moze to ja powinienem sie zglosic do admina?
no to teraz jak ty cos bedziesz pisal, nawet najbardziej oczywistego to ja tez bede prosil o zrodlo bo to jest zalosne ze ci sie nie chce wpisac 'patria + lockheed' w jednej linijce
http://tinyurl.com/3yjh5u
"natomiast patria i lockheed beda budowac nowe pojazdy wojskowe dla armii usa bazowane na podwoziach rosomakow"
W artykule który podałeś nic nie ma o nowych pojazdach dla _armii_ USA. Poza tym chodzi o przetarg, a nie o gotowy kontrakt (http://contracting.tacom.army.mil/majorsys/mpc/mpc.htm). Jak zwykle _prawie_ dobre informacje. A googlowałem dość długo dodając "US Army" w searchu, bo mi szczęka opadła jak coś tak idiotycznego zobaczyłem.
Zmieniony 2008-06-02 19:10:48 przez SeXyWombaT
http://www.tinyurl.pl?OTQb2eZz
po angielsku i po polsku ze zrodel ktorym ciezko zaprzeczyc... 3 akapit...
Zmieniony 2008-06-02 19:12:41 przez Mr.wtopa
Wiesz co znaczy słowo "zaoferuje" ? Bo śmiem wątpić po tym co napisałeś. W obu źródłach jest tylko info o tym, że LM i Patria będą współpracować przy stworzeniu pojazdu który wystartuje w konkursie na MPC dla piechoty morskiej. Nie ma żadnej gwarancji że ich pojazd (czy jakikolwiek inny - równie dobrze program może zostać anulowany) zostanie kupiony. Poza tym US Marine Corps nie należy do Armii USA, tylko do marynarki. Dosłownie wtopa za wtopą.
Zmieniony 2008-06-02 19:21:26 przez SeXyWombaT
wiem wiem ciagle szukam, pierwszy raz na ten temat uslyszalem w polowie listopada z jakiegos polskiego magazynu o militariach - tam byl w miare dlugi i rzetelny artykul a nie ten krotki belkoty typu 'najlepszy transporter' ze strony firm uczestniczacych w kontrakcie... bylo tam rowniez napisane z czym ten pojazd sie bedzie mierzyc i gdzie ma byc uzywany. byly rowniez opisane pojazdy firm konkurencyjnych jednak osoba piszacz arykul nie pozostawila na nich suchej nitki - ciagle szukam bo wiem ze ten artykul byl nie tylko w wgazete ale i na necie
"a jakie wojska mial tamten rzad? a moze tam rzadzi bin laden? sie zastanow.."
Takie, z którymi bił się Sojusz Północny.
"myslisz ze jak jakis zonierz usa powie ah-60 to reszta nie bedzie wiedziec o co chodzi?"
Co nie zmienia faktu że oficjalną nazwą używaną przez wojsko USA jest MH-60 DAP.
"na youtube i innych jest duzo filmikow z testow helikopterow - co prawda nie sa to warunki bojowe ale nie mozna narzekac na celnosc i sile ognia"
O jakiej celności ty mówisz ? Te pociski oprócz zbliżania się do celu lecą do przodu z taką samą prędkością z jaką leci śmigłowiec, a broń która jest w tej roli w użyciu nie ma żadnych dalmierzy czy innego wspomagania. Żeby cokolwiek trafić strzelec musiałby dokładnie znać prędkość śmigłowca i odległość do celu - a to może co najwyżej z niewielką dokładnością ocenić. Nie da się trafić bez sprawdzenia gdzie przywaliły pierwsze pociski i tyle. To nie jest dokładna broń.
"a czytales ten artykul na stronie timesa co podalem? mlotek tez sluzy do wbijania gwozdzi"
No właśnie. Kilof (czyli w tym wypadku pociski fosforowe) nie... co nie znaczy że z braku młotka nie da się nim nic zdziałać. I nie zmienia prostego faktu, że przy strzelaniu do celów w budynkach nie ma żadnego oddziaływania oprócz psychologicznego.
"na tej samej stronie co podales(dla laikow?) sa dwie nazwy:"
Also known informally as the "AH-60L" - wiesz co znaczy słowo 'informally' ?
"a moze to ja powinienem sie zglosic do admina?"
Nie sądzę żebyś coś zdziałał, szczególnie że twoja głupota jest tutaj wyjątkowo prowokująca - ja tylko nazywam rzeczy po imieniu.
#457
Gdybyś wiedział, to byś nie palnął takiej bzdury. Poza tym jeśli ten nowy pojazd nie będzie znacznie lepszy od używanego obecnie LAV-25, to pewnie po prostu nic nie kupią, co się już sporo razy wcześniej zdarzało z innymi przetargami.
Zmieniony 2008-06-02 19:45:20 przez SeXyWombaT
czyli z talibami... czy talibowie to regularna armia? mieli kiedykolwiek jakis ciezszy sprzet albo cokolwiek nowszej generacji? ja nie pisze ze nie dostali po dupie ale chyba nie musze tlumaczyc ze sa ciagle 'aktywni' w rejonie, a regularna armia afganistanu ma z nimi niemale problemy
>Co nie zmienia faktu że oficjalną nazwą używaną przez wojsko USA jest MH-60 DAP.
a oficjalna nazwa polski jest 'rzeczpospolita polska'
>O jakiej celności ty mówisz ? Te pociski oprócz zbliżania się do celu lecą do przodu z taką samą prędkością z jaką leci śmigłowiec, a broń która jest w tej roli w użyciu nie ma żadnych dalmierzy czy innego wspomagania. Żeby cokolwiek trafić strzelec musiałby dokładnie znać prędkość śmigłowca i odległość do celu - a to może co najwyżej z niewielką dokładnością ocenić. Nie da się trafić bez sprawdzenia gdzie przywaliły pierwsze pociski i tyle. To nie jest dokładna broń.
no tutaj zapewne duza role odgrywa doswiadczenie strzelca jednak im wolniej ten helikopter leci i ma nizszy pulap tym celnosc sie zwieksza - jesli wspiera czy oslania piechote(powiedzmy po 'dropie') to jednak raczaj zwisa badz sie przesuwa z niewielka predkoscia - na wystrzelenie paru-parunastu celnych salw czasu na pewno wystarczy
>No właśnie. Kilof (czyli w tym wypadku pociski fosforowe) nie... co nie znaczy że z braku młotka nie da się nim nic zdziałać. I nie zmienia prostego faktu, że przy strzelaniu do celów w budynkach nie ma żadnego oddziaływania oprócz psychologicznego.
no czlowieku ja nie wiem jak ci mam to wytlumaczyc - moze fakt tego ze propagande najwieksza to zawsze wojsko sialo... jak polscy(i podobno amerykanscy) zolnierze ostrzelali wioske w afganistanie to dowodcy w mediach pare razy zmieniali zdanie... przeciez w tym artykule timesa i paru innych jest napisane ze sie wojsko przyznalo iz strzelalo do ludzi tymi pociskami z tym ze nie celowali w ludnosc cywilna... ciagle wierzysz ze takie cos nie zabija czy co?
>Also known informally as the "AH-60L" - wiesz co znaczy słowo 'informally' ?
wiem, tylko jakie to ma znaczenie? nawet jesli nazwa jest blednie uzywana a sie przyjmie to stanowi ona jakas tam norme i jest generalnie akceptowana. to ze zostalo to podkreslone w artykule oznacza chyba ze jednak nazwa sie przyjela niezaleznie od tego czy jest ona technicznie sluszna. ja zreszta i tak pisalem o generalnie o uh-60 niezaleznie od wariantu - napisalem wyzej ze sie pomylilem
>Nie sądzę żebyś coś zdziałał, szczególnie że twoja głupota jest tutaj wyjątkowo prowokująca - ja tylko nazywam rzeczy po imieniu.
no to ja ci radze sie rzucic o glebe i dolaczyc do kolegi
>Gdybyś wiedział, to byś nie palnął takiej bzdury. Poza tym jeśli ten nowy pojazd nie będzie znacznie lepszy od używanego obecnie LAV-25, to pewnie po prostu nic nie kupią, co się już sporo razy wcześniej zdarzało z innymi przetargami.
no wlasnie bylo porownanie z LAV i strykerem i autor napisal ze podwozie 'rosomaka' jest duzo bardziej wytrzymale na eksplozje - tyle pamietam a artykulu wciaz szukam ale z racji tego ile wiekszych portali ktore sa ciagle indeksowane o tym napisalo ciezko googla zmusic do wspolpracy. nie mniej jednak jesli znajde to wkleje linka - wiem iz byl to polski serwis zajmujacy sie militariami ktory wydaje wlasna papierowa gazete
A kto by zrzucił piechotę przy budynku zajętym przez wroga ? Zanim by wszyscy wyszli mieliby straty. Tak się nie robi. Ta broń jest na naprawdę desperackie sytuacje. A jeśli chodzi o zwis... cóż, trudno o łatwiejszy cel.
"ciagle wierzysz ze takie cos nie zabija czy co?"
Ależ ja wiem że zabija i to nie jest kwestia wiary. Ale nie ma takiej opcji żeby skutecznie użyć fosforu do czyszczenia budynków... łapiesz ?
"napisalem wyzej ze sie pomylilem"
Ok.
"no wlasnie bylo porownanie z LAV i strykerem i autor napisal ze podwozie 'rosomaka' jest duzo bardziej wytrzymale na eksplozje"
Zobaczymy jak się odbiorcy do tego odniosą. Ja tam uważam że pojazdy kołowe i tak są pod tym względem do dupy, ale nie będę tego wątku wnosił bo różni spece różnie mówią (imo. z powodu wprowadzenia na szeroką skalę Strykera... US Army nie lubi przyznawać się do błędów :>).
Zmieniony 2008-06-02 21:22:16 przez SeXyWombaT
0. Nie widziałbym tego tak czarno, jak Carlsberg w (39):
"Polski polityk to- mgr historii, nauczyciel, z rzadka ktos z doswiadczeniem "swiatowym" (to wyjatki), naprzeciwko nich sa najgenialnejsze mozgi od PR i negocjowania, mamy szanse jak..."
W sztabie pracują jednak specjaliści, w MON, MSZ, przy Prezydencie tak samo. Można się śmiać z polityków, urzędników państwowych, można krzyczeć przy wszystkich "politycy to złodzieje!". Jednak, trust me, Ci ludzie doskonale wiedzą co robią. I na pewno nie są durniami - bądźmy realistami - to specjaliści najwyższej klasy (i wcale tutaj się nie boje używać tego słowa:D). Na pewno zostały przemyślane wszystkie argumenty ZA wprowadzeniem tarczy, oraz PRZECIW. Były rozważane (<teoretyzuje>) rozważane wszelkie propozycje Amerykanów, umowa ze stroną amerykańską była pewnie szeroko rozważana. Powstało pewnie wiele referatów, odczytów, wielu mądrych ludzi przemyślało dogłębnie tą sprawę. Nie jestem idealistą, ale realistą. Skoro "góra" się zgodziła na tarcze (mając pewnie w głowie Irak i inne przesłanki) to pewnie jest to dobra decyzja. Nie jestem idealistą, ale realistą. Mam nadzieje kurwa, że to tak wyglądało i to będzie dobra dla nas decyzja :P:P Mnie osobiście też się nie podoba decyzja o budowie całego tego systemu rakietowego w Polsce - zdrowy rozsądek mi podpowiada: "po chuj się mieszać pomiędzy młot i kowadło?", podoba mi się idea neutralności Szwajcarii i też marze o bezpieczeństwie - wierze jednak, że góra podjęła mądrą decyzję, a na pewno nie poddała się lobby amerykańskiemu...
1. Te słowa bym traktował jako oddźwięk, jakaś może tęsknota, za brakiem mocarstwowej pozycji Rosji w świecie, a szczególnie roli dominanta w europie środkowej. Na pewno są tam takie tendencje, często słychać zza granicy wschodniej oddźwięki nacjonalistyczne - i trzeba się pewnie spodziewać, raz na jakiś czas, takich głosów. Oczywiście na pewno nie lekceważyłbym Rosji - mam wielką nadzieje, że nasz wywiad sobie tam radzi, że specjaliści mają przygotowane wiele koncepcji i pomysłów adekwatnych do rozwoju sytuacji w szerokim kontekście i, najzwyczajniej w świecie, wiemy dobrze, co tak naprawdę Rosja ma zamiar z nami zrobić i jak się będzie rozwijała sytuacja...
2. Futurystyczne scenariusze opisujące wojnę "Rosja vs Europa" są chyba zbyt fantastyczne. Przecież jest gazociąg, wielkie kontrakty finansowe, powiązania (z wzajemnymi korzyściami) gospodarcze. Komunizm dążył do tego, aby być "samowystarczalnym" i traktował resztę świata jako "ludzi z zewnątrz". Może i daleko dzisiejszej Rosji do demokracji, liberalizmu, praw człowieka, itd. , ale jednak jest o niebo lepiej niż było. Są jakieś zależność, relacje gospodarcze. Mam w głowie taki tekst, w którym ktoś pisał: "najprawdopodobniej nigdy nie dojdzie już do wojny pomiędzy światowymi mocarstwami - z prostego powodu - nikomu by się to nie opłacało ekonomicznie". Teza może i naciągana, ale jednak coś w tym jest... ;P
3. Armia poborowa czy zawodowa? Przyznaje się, że nie jestem kompetentny ;), nie umiem rozważać dość szczegółowych kwestii wojskowych, geostrategicznych; no ogólnie militarnych ;D
Idąc jednak za "siłą autorytetu" można chyba spokojnie stwierdzić, że Armia zawodowa > poborowa:
- sama generalicja przyznaje w większości, że Zawodowa>Poborowa. Można nie lubić generałów, krzyczeć, że "kradną", są niemoralni i jacyś tam jeszcze... Jednak znają się w swoim fachu, spędzili w tym wojsku "trochę" (całe życie?) czasu; a więc siła autorytetu tutaj jest silna. Jak mi lekarz mówi, jaki lek jest dla mnie skuteczny, jak mi ksiądz mówi o zasadach wiary, jak mi mechanik samochodowy mówi co jest nie tak z moim samochodem - to też im wierze. Szczególnie, że tutaj generałowie są raczej zgodni w większości...
- Jest konsensus polityczny - i to ze strony PiS i PO. Kolejny, prosty, argument - skoro politycy, którzy słyną z tego, że potrafią się kłócić o każdy szczegół, nie umiejąc równocześnie dojść do porozumienia, są tutaj zgodni to chyba jakaś racja w tym jest :)
- Zawodową armię ma np. W.Brytania, Francja, Hiszpania, do profesjonalizacji armii dążą Czechy, Rumunia, Węgrzy; a więc kraje, które są w podobnej, teoretycznie, do nas sytuacji gospodarczej, geopolitycznej - kraje szeroko rozumianego "bloku środkowo-europejskiego". Można pewnie napisać, które państwa mają armię poborową - jednak te są stosunkowo do nas podobne, pod względem ilości ludności, zamożności, geografii ...
- Przemawia do mnie, jakoś tak zbierając ogólnie empiryczne dane (prosto, zdroworozsądkowo), do mnie hasło: "w XXI wieku jakość > ilość", "jeden karabin maszynowy zabił iluś tam żołnierzy", "1 bomba i 50 000 żołnierzy ginie", "w XXI wieku wojna będzie polegała na szybkich i specjalistycznych akcjach na główne obiekty geostrategiczne, a nie na wzajemnej masowej rzezi" :P
- Cena: nie wiem, ale wnioskując z tych materiałów, które teraz przeglądam, >z czasem< zawodowa armia jest tańsza od poborowej.
- Kwestie społeczne - tutaj jest chyba wiele argumentów za i przeciw :) Możliwe, że dla niektórych to strata tych kilku mcy życia, nuda (z nudy się rodzą często patologie), brak realizacji prawdziwej idei i wychowania żołnierza ("mój pobyt w wojsku polegał na tym, że przez 9 mcy sprzątałem na stołówce i grałem na playstation"). Jednak są też chyba argumenty ZA: realizacja patriotyzmu, identyfikacji z ojczyzną, dbanie jednak o rozwój "męskości" (może to się wydawać śmieszne, ale w dzisiejszym świecie "mężczyzna" może przechodzić pewien kryzys - myślę tutaj o dość szerokich, momentami, trendach w kulturze "ciotowatości", mamisynkowości - wojsko potrafi jednak wychować i często zrobić z chłopaka mężczyznę - można się śmiać, ale taka jest prawda), rozwój ideałów i zasad (nawiązując do patriotyzmu) - miłość, wierność, honor, godność, dyscyplina.
Ostatecznie jednak: Zawodowe > Pobór - politycy się zgadzają, wojskowi się zgadzają, ludzie też tego chcą.
4. Mamy też takie dziwne położenie geopolityczne. Jesteśmy dużym sojusznikiem USA, często z tym się wychylamy, i jednocześnie jesteśmy bardzo bliskim sąsiadem Rosji, z którą łączy nas jednak polityka (historyczna, rurociąg, mięso, Białoruś, Ukraina i pewnie dużo innych kwestii). Nie wiem czy mądre jest tak lizać tyłek amerykanom, kiedy na wschodzie stoi taki duży lew, z którym mamy jeszcze kontakt...
Pozdrawiam :)
"1 bomba i 50 000 żołnierzy ginie" - coś takiego nie było do tej pory realne i raczej dalej nie jest.
2.
raczej uważałbym ze stwierdzeniem że w MSZ, MON i przy prezydencie to sami specjaliści. przykład: przypomnij sobie co zrobiono niedawno z WSI i zastanów się jakie są teraz tego efekty.
3.
byłbym daleki od stwierdzenia że wojsko robi z typa prawdziwego mężczyznę. prawda jest taka, że jak ktoś był popychadłem przez całe życie, to z wojska nie wyjdzie kozakiem. istnieje natomiast szansa że nauczy się trochę kombinować.
Swoją drogą dziwi mnie mr.Wtopa - nie jesteś nikim głupim, pewnie oczytanym, a zarazem tak święcie przekonanym (z całkiem niezłymi argumentami;D), że poborowa>zawodowa ... Dobrze ktoś zaznaczył, że "doktorat wcale nie zrobi z ciebie mądrego człowieka" ;D
desperackie sytuacje czyli np. wycofywanie oddzialow podczas ciezkich walk ulicznych to nie jest zadna bajka tylko typowe przeznaczenie tych maszyn
rowniez jesli ladujesz w srodku miasta to nie wiesz czy w kazdym oknie ktos sie nie czai - np. z wyrzutnia rakiet, granatem czy karabinem... wszystkich mieszkan w kilku wiekszych budynkach nie da sie przeszukac ot tak sobie podczas dzialan wojskowych a wrog tez ma mozg i sie kryje oraz zmienia pozycje
>
Ależ ja wiem że zabija i to nie jest kwestia wiary. Ale nie ma takiej opcji żeby skutecznie użyć fosforu do czyszczenia budynków... łapiesz ?
ehh to sie robi glupawe bo ja o swoim a ty o swoim - dla mnie fakt jest taki iz fosfor byl uzywany w takich wlasnie celach a nie innych i kropka, to jaka ma skutecznosc ciezko mi oceniac mysle ze i wiekszosc polskich zolnierzy nie miala nigdy do czynienia z takim fantem wiec jest to raczej teoria... ja moglbym rownie dobrze teoryzowac ze np. w dlugich waskich korytarzach czy tunelach taki fosfor ma wieksza skutecznosc niz granat rozpryskowy. to ile zebral ofiar i jaki byl skuteczny w praktyce rowniez nie jest pytaniem do mnie
USS.Terminator co do politykow to pierwsze pytanie powinno chyba zawsze brzmiec: czyje oni interesy reprezentuja ;)
>Idąc jednak za "siłą autorytetu" można chyba spokojnie stwierdzić, że Armia zawodowa > poborowa
sila jest autorytetem czy autorytet jest sila? byl taki glupkowaty film co zadal takie pytanie :)
co do tego jak bedzie wygladala polska armia to na 99% jest to juz od dawna uzgodnione iz bedzie to armia zawodowa, taka ktora bedzie sie dobrze komponwala z silami NATO i USA
jak bardzo bedzie to polska armia to jednak jest juz inne pytanie - na inna, duzo ciezsza i dluzsza dyskusje
>Jest konsensus polityczny - i to ze strony PiS i PO.
powod do dumy czy tez do strachu?
>Można pewnie napisać, które państwa mają armię poborową
generalnie te co sie boja i na pomoc nie licza
>Cena: nie wiem, ale wnioskując z tych materiałów, które teraz przeglądam, >z czasem< zawodowa armia jest tańsza od poborowej.
to juz zalezy od wielu czynnkow = formy armii, zaawanasowania technicznego czy nawet sytacji politycznej danego panstwa
>kiedy na wschodzie stoi taki duży lew
niedzwiedz :)
>"1 bomba i 50 000 żołnierzy ginie" - coś takiego nie było do tej pory realne i raczej dalej nie jest.
praktycznie nie ale teoretycznie to juz zalezy od sily bomby i rozlokowania zonierzy
i oczywiscie nie chodzi mi o to ze wszyscy siedza sobie grzecznie w jednym miejscu np. ogladaja mecz na stadionie tylko sa jakostam zwiezle rozlokowani np w okolicach duzej bazy wojskowej czy tez miasta
>raczej uważałbym ze stwierdzeniem że w MSZ, MON i przy prezydencie to sami specjaliści. przykład: przypomnij sobie co zrobiono niedawno z WSI i zastanów się jakie są teraz tego efekty.
ja nie widze zadnych efektow - duzo o tym mowiono np o tym ze zolnierze beda umierac w afganistanie ale jednak nic takiego sie jeszcze nie wydarzylo
>
byłbym daleki od stwierdzenia że wojsko robi z typa prawdziwego mężczyznę. prawda jest taka, że jak ktoś był popychadłem przez całe życie, to z wojska nie wyjdzie kozakiem. istnieje natomiast szansa że nauczy się trochę kombinować.
ale pewnie niektorzy kozacy co trafili do wojska wroclii z niego jako popychadla...
>No ok, nie zawsze, ale jednak potrafi kształcić. Wyjeżdżasz od mamy na to kilka mcy, musisz się wykazać jakąś męskością ;D Zresztą takie historie wszyscy chyba słyszymy: "<zmienna wolna, np Marek> wrócił z wojska i ścieli teraz łóżko codziennie rano i ogólnie wydoroślał" ;p Nie jest to jakiś silny argument, ale coś pewnie w tym jest ;p
w wojsku sie mozna nauczyc odpowiedzialnosci. mozna...
>Swoją drogą dziwi mnie mr.Wtopa - nie jesteś nikim głupim, pewnie oczytanym, a zarazem tak święcie przekonanym (z całkiem niezłymi argumentami;D), że poborowa>zawodowa ... Dobrze ktoś zaznaczył, że "doktorat wcale nie zrobi z ciebie mądrego człowieka" ;D
ja zadnego doktoratu robic nie zamierzam, i nie pisze ze poborowa>zawodowa tylko sie staram pokazac ze sa takie sytuacje w ktorych poborowa ma swoje zalety
Zmieniony 2008-07-02 00:43:09 przez Mr.wtopa
sam siebie zacytuje i sprostuje
generalnie te co sie boja i na pomoc nie licza + kupa panstw o 'czerwonym zabarwieniu politycznym'
1. Piszesz o helikopterach będących w zawisie /poruszających się bardzo wolno i prowadzących ogień... skąd ty do licha się urwałeś? masz w ogóle jakieś pojęcie o działaniu śmigłowców w boju? już spieszę z wyjaśnieniami: atak z zawisu wykonuje się z maksymalnej odległości i poważnie się liczy każdą sekundę bo podczas takiego ataku helikopter jest bardzo łatwym celem chociażby dla zwykłego RPG. to podręcznikowa prawda. więc już nie pierdol głupot o tym jak to jakiś helikopter "wspierając piechotę" wisi sobie w powietrzu i strąca komarowi lewe jądro.
w ogóle swietnie naciągasz wszystko co tutaj ludzie piszą do granic absurdu:
"rowniez jesli ladujesz w srodku miasta to nie wiesz czy w kazdym oknie ktos sie nie czai - np. z wyrzutnia rakiet, granatem czy karabinem..."
To ja też tak zrobię: to skoro zakładasz że nigdzie nie da się bezpiecznie zrzucić desantu to może po prostu wywalać żołnierzy wprost pod ostrzałem z broni strzeleckiej każdego kalibru? puknij sie w czolo ignorancie
2. "dla mnie fakt jest taki iz fosfor byl uzywany w takich wlasnie celach a nie innych i kropka, to jaka ma skutecznosc ciezko mi oceniac mysle ze i wiekszosc polskich zolnierzy nie miala nigdy do czynienia z takim fantem wiec jest to raczej teoria..."
Oj jak bardzo się mylisz. Wyobraź sobie że jednak miała. Oczywiście nie tych poborowych, twoich specjalistów od wygrywania wojen.:)
"praktycznie nie ale teoretycznie to juz zalezy od sily bomby i rozlokowania zonierzy
i oczywiscie nie chodzi mi o to ze wszyscy siedza sobie grzecznie w jednym miejscu np. ogladaja mecz na stadionie tylko sa jakostam zwiezle rozlokowani np w okolicach duzej bazy wojskowej czy tez miasta"
widać jak znasz realia. mi juz rece opadaja, zal tego komentowac. ale wysile sie, specjalnie dla ciebie: w okolicy duzej bazy wojskowej albo miasta nie masz 50 tysiecy zolnierzy, bez wzgledu czy to jakies wielkie cwiczenia, defilada, parada rownosci czy kumulacja lotto. to nie II wojna swiatowa. wiec mozesz nawet pierdolnac w to miasto 20 megaton i tylu zolnierzy nie zabijesz.
"ja nie widze zadnych efektow - duzo o tym mowiono np o tym ze zolnierze beda umierac w afganistanie ale jednak nic takiego sie jeszcze nie wydarzylo"
no a co ty myslisz ze z dnia na dzien zlikwidujemy wojskowe sluzby wywiadowcze, wjebiemy tam stadko harcerzy i nagle 100 Polaków w afganistanie wyleci w powietrze na polu minowym? czy tez spodziewales sie ze w najnowszym wydaniu Faktu odnajdziesz liste wszystkich operacji, ktorych przez rozjebanie sluzb sie nie da teraz przeprowadzic?
"ale pewnie niektorzy kozacy co trafili do wojska wroclii z niego jako popychadla..."
Bo? przedstaw jakis argument bo to zdanie wydaje mi sie niezle wydumane
"w wojsku sie mozna nauczyc odpowiedzialnosci. mozna..."
a co ty mozesz wiedziec o wojsku i o tym czego tam mozna sie nauczyc a czego nie. z opowiesci wujka? jak ktos jest nieodpowiedzialny i trafi do wojska, to tylko stwarza mase problemow, bo ma na wszystko wyjebane i za byle przypal beknie jego przelozony. natomiast nie sadze, zeby w jakikolwiek sposob stal sie odpowiedzialny.
podsumowujac, nie wiem skad sie wziales ale pierdolisz jak potluczony. no w zyciu na temat wojska w jednym temacie tylu bzdur nie wyczytalem, wszystko pisane przez jedna osobe. na poczatku to sie dziwilem/smialem, ale teraz po tych 450 postach stwierdzam ze to jest naprawde zalosne.
jesli twoje posty sa prowokacją to musze dodac ze naprawde niebanalną. a jesli nie to pozostaje mi tylko wspolczuc, ze czlowiek w miare wyksztalcony, w miare pewnie dojrzaly, pierdoli takie banialuki. a jesli wymyslasz tylko te bzdury po to zeby rozpaczliwie bronic swoich racji, to wspolczuje, bo i tak wychodzisz na idiote.
komarowi lewego jadra to najlepszy snajper by nie stracil, ale tobie to by juz pewnie odstrzelil
czy ty nie wiesz do czego ten helikopter sluzy? napisalem na poczatku ze jest to glownie transportowy smiglowiec bojowy ktory jest uzywany wlasnie podczas niebezpiecznych desantow czy ewakuacji oddzialow - ma kupe systemow ktore powoduje iz jest ciezki w wykryciu, w miare silny pancerz ktory chroni nawet przed pociskami kalibu 23mm o zwyklych kulach nie wspominajac i do tego male zdolnosci bojowe - karabinki czy wyrzutnie po bokach obslugiwane przez strzelcow(zakladaj ze to konfiguracja transportowa)... a te co wala ze zwisu rakietami przeciwpancernymi ziemia-powietrze sie nie zajmujemy bo to sa przerobione modele ktore sie do transportu juz nie nadaja
moze najpierw sprawdzisz co to za helikopter a potem sie bedziesz wypowiadal, nazwy masz w tym topicu, zreszta jak bys czytal wicej to bys gadal mniej
>Oj jak bardzo się mylisz. Wyobraź sobie że jednak miała. Oczywiście nie tych poborowych, twoich specjalistów od wygrywania wojen.:)
wiekszosc miala? moze raz jeszcze przeczytasz co tam jest napisane? wiekszosc polskich zolnierzy robila to co robili amerykanscy marines? ja mysle ze byc moze jacys zapalency z watu czy oddzialy specjalne na treningach mogly sobie takie rzeczy sprawdzac ale skad ja mam to wiedziec? a skad ty masz to wiedziec w takim razie jak tylko i wylacznie gadasz trzy po trzy bez zadnego oparcia - i przeczytaj jeszcze raz artykul z timesa bo tam jest napisane czym sie to roznilo od normalnego wykorzytania fosforu
>widać jak znasz realia. mi juz rece opadaja, zal tego komentowac. ale wysile sie, specjalnie dla ciebie: w okolicy duzej bazy wojskowej albo miasta nie masz 50 tysiecy zolnierzy, bez wzgledu czy to jakies wielkie cwiczenia, defilada, parada rownosci czy kumulacja lotto. to nie II wojna swiatowa. wiec mozesz nawet pierdolnac w to miasto 20 megaton i tylu zolnierzy nie zabijesz.
widzisz ten komentarz o 50000 to byla ironia bo ktos napisal ze jak jest armia poborowa to jedna bomba zabije 200 000 i sie wojna skonczycy na co ja odpowiedzialem ze taka bomba moglaby tez zabic 50 000 zawodowych i efekt bylby taki sam
a co do teorii to nie wiesz jakie bomby sa najsilniejsze, ruscy mieli bomby o mocy 100 megaton i sobie zrzucali w celach testowych - to ze w praktyce obecnie najmocniejsze maja ok 20 megaton ma sie nijak do tego jaka moca by takie bomby mogly by dysponowac
>no a co ty myslisz ze z dnia na dzien zlikwidujemy wojskowe sluzby wywiadowcze, wjebiemy tam stadko harcerzy i nagle 100 Polaków w afganistanie wyleci w powietrze na polu minowym? czy tez spodziewales sie ze w najnowszym wydaniu Faktu odnajdziesz liste wszystkich operacji, ktorych przez rozjebanie sluzb sie nie da teraz przeprowadzic?
a czy ty myslisz ze to wsi nie bylo formowane z 'harcerzy'? kiedys tez nie mieli doswiadczenia i byli laikami - do tego liczba osob ktora przeszla weryfikacje 'pozytywnie' nie jest znow taka mala, linka ci nie znajde ale byly w roznych mediach ze odsetek wynosil ok 30-40% i byli to glownie ludzie znajdujacy sie poza terytorium kraju
>Bo? przedstaw jakis argument bo to zdanie wydaje mi sie niezle wydumane
no a ty przedstaw argumenty za kombinatorami i popychadlami - moj jest bardzo prosty... zawsze jest ktos silniejszy, a w wojsku takich silniejszych jest sporo
>a co ty mozesz wiedziec o wojsku i o tym czego tam mozna sie nauczyc a czego nie. z opowiesci wujka? jak ktos jest nieodpowiedzialny i trafi do wojska, to tylko stwarza mase problemow, bo ma na wszystko wyjebane i za byle przypal beknie jego przelozony. natomiast nie sadze, zeby w jakikolwiek sposob stal sie odpowiedzialny.
ale napisalem powtornie 'mozna' a jak ktos jest jebniety to komisja mu powinna wydac odpowiednia kategorie
>podsumowujac, nie wiem skad sie wziales ale pierdolisz jak potluczony. no w zyciu na temat wojska w jednym temacie tylu bzdur nie wyczytalem, wszystko pisane przez jedna osobe. na poczatku to sie dziwilem/smialem, ale teraz po tych 450 postach stwierdzam ze to jest naprawde zalosne.
no ja stwierdzam ze twoj post jest rowniez zalosny jesli nie nawet nie bardziej
>jesli wymyslasz tylko te bzdury po to zeby rozpaczliwie bronic swoich racji, to wspolczuje, bo i tak wychodzisz na idiote
no to mi pokaz co jest bzdura
Zmieniony 2008-07-02 15:23:15 przez Mr.wtopa
Polemizujesz z zawodowym żołnierzem. Show some respect dziwko.
z toba pedale to ja juz dyskutowac nie zamierzam bo za kazdym razem kiedy napisales cos glupiego to zamiast sie zamknac wypytywales o zrodla i linki a jak je dostawales to temat glupio zmieniales
Miałem nie odpowiadać ale tyle mi post #471 sprawił radości, że aż odpowiem.
1. nie wiem jakie on prochy bierze, ale dobre są :D
2. śmigłowiec wg twojego opisu to jakiś absurd, ale jak masz dokładne plany to sprzedaj jakiemuś dużemu koncernowi, zarobisz kokosy. mowa o odporności na 23mm (przy okazji wspomne, ze pancerz transportera opancerzonego mozna zazwyczaj przebic z nieduzej odleglosci chociazby z PK (7.62mm) nie mówiąc już o 0.50 cala, a tu proszę, 23mm się odbija od kadłuba śmigłowca) i odporności na wykrycie (pewnie cloak sobie włącza co by go mongoł z RPG na ramieniu nie zauważył).
3. największa bomba użyta przez ZSRR miała 50 megaton i to był jednorazowy przypadek. wsadź sobię w d... historie o 100 megatonach i to w większej ilości niż 1. poza tym zrzucono ją głównie w celach propagandowych. ignorancja na całego.
4. oj tym razem ci wybitnie nie pykło. tak się składa że służe na WAT i fosfor był na zajęciach używany. a ty, gdzie widziałeś? na youtube? kolejna porcja ignorancji.
5. zgoda że nowi w WSI nie mieli doświadczenia, ale przynajmniej był ktoś, kto mógł ich uczyć. a teraz? kupa żółtodziobów i ogólny paraliż decyzyjny.
6. nie lada z ciebie teoretyk ale praktyki to zero. aha i przy okazji: w dupie mam twoje zrodla, bo sam siedze w temacie juz troche. zreszta co to za zrodla, ktore podaja informacje o 100 megatonowych bombach. moze od razu, kurwa 1000, albo milion
komentarz odnosnie czego?
>2. śmigłowiec wg twojego opisu to jakiś absurd, ale jak masz dokładne plany to sprzedaj jakiemuś dużemu koncernowi, zarobisz kokosy. mowa o odporności na 23mm (przy okazji wspomne, ze pancerz transportera opancerzonego mozna zazwyczaj przebic z nieduzej odleglosci chociazby z PK (7.62mm) nie mówiąc już o 0.50 cala, a tu proszę, 23mm się odbija od kadłuba śmigłowca) i odporności na wykrycie (pewnie cloak sobie włącza co by go mongoł z RPG na ramieniu nie zauważył).
latales takim albo testowales? to sztampowy helikopter usa, wielozadaniowy, niezawodny z kupa mozliwosci konfiguracyjnych - tutaj masz opis jednego z wariantow drogi ekspercie z watu
https://www.bliss.army.mil/Other%20Sites%20at%20Ft%20Bliss/A...
>3. największa bomba użyta przez ZSRR miała 50 megaton i to był jednorazowy przypadek. wsadź sobię w d... historie o 100 megatonach i to w większej ilości niż 1. poza tym zrzucono ją głównie w celach propagandowych. ignorancja na całego.
ta bomba miala piewotnie 100 megaton ale zmiejszono ja do 57 z faktu tego iz bano sie promieniowania i nastepstw wybuchu - a co do reszty to prosze raz jeszcze o przeczytanie mojego pierwotnego komentarza z naciskiem na slowo 'teoretycznie' i z pelnym zrozumieniem znaczenia tego slowa
aha i chyba wiesz ze duze kompleksy militarne w stanach wygladaja jak male miasteczka i sa zamieszkale przez duzo wiecej niz 50 000 osob?
>4. oj tym razem ci wybitnie nie pykło. tak się składa że służe na WAT i fosfor był na zajęciach używany. a ty, gdzie widziałeś? na youtube? kolejna porcja ignorancji.
i na tych zajeciach z watu byl on uzywany w taki sposob jak zostalo to opisane przez zonierzy ktorzy brali udzial w walkach w faludzy? i ciagle mysle ze nie przeczytales artykulu z timesa bo tam jest to w bardzo zwiezly sposob na samym poczatku wyjasnione - tzn czym sie te ladunki roznily od typowych ladunkow sygnalizacyjnych
>5. zgoda że nowi w WSI nie mieli doświadczenia, ale przynajmniej był ktoś, kto mógł ich uczyć. a teraz? kupa żółtodziobów i ogólny paraliż decyzyjny.
a starzy z wsi byli z gru... ciekawe jaka by byla nagonka w mediach i polityce jak by do skw wzieli ludzi z dia... pewnie bez komisji sledczych by sie nie obylo
>
6. nie lada z ciebie teoretyk ale praktyki to zero. aha i przy okazji: w dupie mam twoje zrodla, bo sam siedze w temacie juz troche. zreszta co to za zrodla, ktore podaja informacje o 100 megatonowych bombach. moze od razu, kurwa 1000, albo milion
no to sa oficjalne ruskie zrodla dotyczace jawnych informacji o ruskich bombach atomowych, a ze robisz widly z igly to juz tylko i wylacznie twoja sprawa bo dla mnie to nawet sexywombat prowadzil ciekawsza dyskusje
Zmieniony 2008-07-02 23:52:04 przez Mr.wtopa
2. juz nie prostuj ze moc bomby zmniejszyli itd., bo kilka postow wstecz napisales wprost ze zrzucili 100 megaton. gratuluje
3. w razie wojny pewnie w tych miasteczkach te 50 000 zolnierzy opala sie na leżakach spokojnie
4. znowu prostujesz bo ci nie wyszlo. napisales ze wiekszosc zolnierzy polskich nie miala nigdy do czynienia z takim fantem jak fosfor. to ci odpowiedzialem, ze wiekszosc zawodowych MIAŁA i ze jestes w bledzie. umiesz czytac? wiec skoncz pierdolenie o faludzy i USA.
5. na pewno wszyscy starzy byli z GRU, zdrajcami, jełopami i wrogami narodu. ci ktorzy za czasow glebokiej komuny przerzucali z zachodu do Polski krytrony tez pewnie byli na uslugach ZSRR? idz sie utop bo pierdolisz jak macierewicz
6. jakie kurwa jawne ruskie informacje o jakich bombach atomowych, powtorze jeszcze raz: NIGDY NIE UŻYLI 100 megatonowej bomby. trafilo ci do tego zakutego lba?
7. byc moze sexywombat prowadzil ciekawsza dyskusje bo mu sie chcialo z toba dyskutowac. ja natomiast mam na ciebie wyjebane bo walisz tylko banialuki, ktorymi gardze.
no ja mysle ze jak napisali 23mm to mieli na mysli ruskie pociski przeciwlotnicze, np takie uzywane w wietnamie przez vietkong - ten helikopter zostal stworzony wlasnie na podstawie tamtych doswiadczen i w taki sposob sie trzeba odnosic do tejze odpornosci
>2. juz nie prostuj ze moc bomby zmniejszyli itd., bo kilka postow wstecz napisales wprost ze zrzucili 100 megaton. gratuluje
nie intersuje mnie to tak bardzo ale wiem ze chcieli taka wystrzelic testowo tylko zmniejszyli ladunek i zmienili konstrukcje wewnatrzna bo sie bali katastrofy biologicznej/ekologicznej - fakt tego ze zbudowali najpierw 100 megatonowa bombe jest faktem niepodwazalnym
>3. w razie wojny pewnie w tych miasteczkach te 50 000 zolnierzy opala sie na leżakach spokojnie
usa jest caly czas na wojnie z jakims panstwem i zolnierze w tych bazach na terenie usa sobie ciagle stacjonuja - a opalanie na lezakach to chyba na wlasnym przykladzie obrazujesz i pewnie celowo udajesz ze nie wiesz co to jest promieniowanie
>4. znowu prostujesz bo ci nie wyszlo. napisales ze wiekszosc zolnierzy polskich nie miala nigdy do czynienia z takim fantem jak fosfor. to ci odpowiedzialem, ze wiekszosc zawodowych MIAŁA i ze jestes w bledzie. umiesz czytac? wiec skoncz pierdolenie o faludzy i USA.
no to sobie jeszcze raz przeczytaj dokladnie to co ja tam napisalem - w tamtym poscie, to sie wtedy zorientujesz ze niczego nie prostuje tylko ci tlumacze to samo po raz kolejny
a co do tego linka to mam tutaj wkleic tresc i przetlumaczyc abys zrozumial o co mi chodzi?
>5. na pewno wszyscy starzy byli z GRU, zdrajcami, jełopami i wrogami narodu. ci ktorzy za czasow glebokiej komuny przerzucali z zachodu do Polski krytrony tez pewnie byli na uslugach ZSRR? idz sie utop bo pierdolisz jak macierewicz
no twoje interpretacje to czysta propaganda bo ja nie napisalem wszycy ale chyba wiesz jaki wplyw moskwa miala na powstawanie tego typu sluzb w polsce
>6. jakie kurwa jawne ruskie informacje o jakich bombach atomowych, powtorze jeszcze raz: NIGDY NIE UŻYLI 100 megatonowej bomby. trafilo ci do tego zakutego lba?
zakuty lbie to sie pewnie do ciebie na wacie zwracaja bo nie jestes w stanie poprawnie przczytac i zinterpretowac prostszych zdan
przeciez juz wyzej sie sprostowalem iz zrzucono bombe o sile 57 megaton co nie zmienia faktu iz pierwotnie wybudowana taka co miala ich dwa razy wiecej, i nawet napisalem z jakiego powodu jej nie zrzucono
ja wiem ze myslisz ze caly swiat to wojsko i sie tak do wszystkiego odnosisz, wiem rowniez ze sie czepiasz tego czego mozesz tylko ci nie wychodzi i widze swietnie jak jedno proste zdanie w ktorym zaznaczam iz nie jestem pewien co do aktualnych liczb potrafisz specjalnie komentowac kilka razy bo bardzo bys chcial zebym wyszedl na glupka - no ale wiem rowniez ze pewnie niedlugo zamilkniesz bo w koncu cie zmusze do przeczytania tego co napisalem wyzej i wtedy zrozumiesz poprawnie sens moich wypowiedzi
>7. byc moze sexywombat prowadzil ciekawsza dyskusje bo mu sie chcialo z toba dyskutowac. ja natomiast mam na ciebie wyjebane bo walisz tylko banialuki, ktorymi gardze.
no, ja twoimi wypowiedziami nie gardze tylko sie zastanawiam kiedy ci sie odechce slepo napierac i sie zaczniesz zastanawiac nad tym co piszesz
nawet sie pokusilem zeby dokladnie sprawdzic i wynika z tego co znalazlem ze smigla, szkielet i kabina pilota toleruja takie pociski - z ilu metrow to nie wiem ale 5km celnego zasiegu to radzieckie zsu nie ma
mysle ze jesli pilot jest zdolny i ma sie za czym schowac to jest w stanie wymanewrowac taki ostrzal nawet i z kilkuset metrow zakladajac ze wiekszosc pociskow chybi a te ktore trafia nie trafia rykoszetem w samego pilota czy wrazliwa czesc helikoptera(np. kilka razy w to samo miejsce)
co jest istotne taki ostrzelany helikopter jest zdolny do dalszego lotu, ew awaryjnego ladowania(zaleznie od tego jak duzo razy zostal trafiony - wiadomo ze jak za duzo to momentalnie wybuchnie) w przeciwienstwie do slabiej opancerzonych maszyn ktore by mozna bylo dzialkiem 23mm przeciac na dwie czesci
>napisales ze wiekszosc zolnierzy polskich nie miala nigdy do czynienia z takim fantem jak fosfor
fantem w moim mniemaniu nie byl typowy ladunek fosforowy sluzacy do np. sygnalizacji tylko(z tegozto arykulu):
TAKE one white phosphorus mortar round, normally used to illuminate enemy positions. Add half a stick of C4 explosive. Wrap three times with detonation cord.
czyli teraz widzisz ze fosfor niczym 'odlamki' w granacie rozpryskowym, sila ekslozji sie rozchodzi na wszystkie strony i stanowi niemale zagrozenie dla zycia ludzkiego, nie wydaje mi sie abyscie probowali takich rzeczy na wacie glownie dlatego iz takie uzycie ociera sie chociazby o konwencje genewska ktorato polska podpisala - wywalo mi sie jednak ze majac do dyspozycji linki ktore wkleilem i bedac pracownikiem watu bedziesz to wiedziec
http://www.icrc.org/ihl.nsf/WebSign?ReadForm&id=500&...
keep it up !
keep me lol'n !
(pieprzone PKP, nienawidzę się zbierać w takich godzinach T_T)
Zmieniony 2008-08-02 05:54:31 przez SeXyWombaT
Wombat (Eraser!;) - moze wpadlbys kiedys do nas na Tekka? Co jakis czas robimy mini zlot, 2 pomieszczenia, kuchnia ,lazienka itd projektor hd+ps3, druga na 42 calach. Najczesciej jest Solo, DemoN, Bogacz, TBT, Punisher, Peter, Gajda, Nevan, Scoop, ostatnio byl tez Borys.
daj cyne;) [ew. na solo(at)icomp.pl]
[/offtopic]
"Nasz człowiek w Warszawie"
No w końcu wyszło kim jest Donald - gensekiem :)
http://tiny.pl/lwzj
No w końcu wyszło kim jest Donald - gensekiem :)
propaganda, wiadomo ze licza na ugode w sprawie tarczy :)
