wczoraj wieczor, siedze sobie przy pc, cos tam robie, gg, bg1 odpalony...
nikogo nie ma w domu, tylko ja i chora babcia na dole (rodzice, siostra na wyjezdzie)...
slysze pukania lekkie w szybe ale gram dalej twardo, nie takie rzeczy juz byly, a pukania rzadkie i slabe raczej.
Nagle w nieoczekiwanym momencie slysze BZZZZZ i do pokoju wpada kilku centymetrowy szerszen! A ja ofc panika, uczulenie na pszczoly i wyjazd z pokoju...
Drzwi zamkniete... cale ubranie mialem w pokoju i gralem sobie w samych spodniach od pizamy, wiec nie mialem czego zalozyc na walke... wzialem kurtke z dolu, na leb jakas przeswitujaca bluzke siostry, w jednej rece packa na muchy, w drugiej odswierzacz powietrza....
otwieram a on lata przy lamie i usiadl w takim miejscu, ze nie dalo sie go trafic
PSIK PSIK zacza latac
PAC! pudlo i leci na mnie! zamknalem drzwi i mokre plecy (kurtka + stres)...
ciezko dysze za drzwiami, mysle sobie ze mam qwa 19 lat a to maly i glupi szerszen, otwieram drzwi jak kozak a jego nie ma... patrze w lewo nic, patrze w prawo i nagle leci na mnie z szafki na pelnej kurwie i patrzy mi prosto w oczy. PAC! pudlo... prawie zawal
znowu ucieklem i zamknalem drzwi...
ostatecznie wszedlem w masce z bluzki siostry i jak byl na suficie to 2 hity KO, ale hardcore mowie wam...
dodam jeszcze, ze spalem u rodzicow przy zamknietym oknie (u mnie jest na to za goraco)...
btw. ujebal kiedys kogos szerszen?
Zmieniony 2009-11-10 21:10:24 przez WILD_A-Janek
ja daje jeszcze mniej niż #2
Dobra histroia : ] (Daje wiecej niz #2) Pamietam jak kiedys z kolega siedzielismy u mnie w domu i uslyszelismy dziwne dzwieki dochodzace z piwnicy a juz dosyc pozno bylo. Ja wzialem najostrzejszy noz jaki mialem a jemu dalem taki mlot do ubijania miesa i zeszlismy , zeby wrazie czego zajebac morderce-zlodzieja.
Zmieniony 2009-11-10 21:12:50 przez lstlss
gg w profilu, napisz co brałeś, tez tak chce
#1 Trzeba bylo babcie zawolac pewnie przed wojenna to umie strzelac
Eee #2 i #3 przesadzacie, kilka razy pojawił się uśmiech na mojej twarzy, wiec tak źle nie było :)
Mnie ostatnio w pracy, w reke ugryzl szerszeń, przez 2 dni była 2 razy większa od 2.. xd
dwa dwa drugiej (reki) :P
Może i prawda, bo do mnie wczoraj wieczór też wleciał szerszeń, ale jedno psiknięcie lakierem do włosów pomogło. Po inwazji z osami, to pomimo tego, że w domu nikt nie używa lakieru to musi być.
Haha :D Wlasnie siedze na domowce ktora sie jeszcze nie zaczela,bo narazie jestem ja i gospodarz ktory napierdala w Mass Efect na PC,a ja siedze na jego lapku.PRzeczytalem twoja historie i musze przyznac ze mnie rozbawiles,bo sie narazie nudze smiertelnie :P
Na szczescie nigdy mnie szerszen nie ujebal
dobrze że to nie była nieokiemznana waszka w szyszaku która ma skilla "oczy waszki"
Eeeee pierdolicie ;P
Ja daje 8/10 za:
"patrze w prawo i nagle leci na mnie z szafki na pelnej kurwie i patrzy mi prosto w oczy"
i
"ostatecznie wszedlem w masce z bluzki siostry i jak byl na suficie to 2 hity KO, ale hardcore mowie wam..."
xDDD
A tak na poważnie z Szerszeniem nie ma żartów.
To nie osa czy pszczółka maja, szerszeń jest kozak w huj - jak się ma uczulenie na takie bydlaki to przejebane :O
Repa nagrałeś ?xD
Obadajcie co robi kilka szerszeni ze stadem pszczół:
http://www.youtube.com/watch?v=n4wRIERp6Vs
Masakra
Zmieniony 2009-11-10 21:40:01 przez Retro
#8 jakby cie ujebal szeszen to do tej pory bys wyl z bolu
ehh myslalem ze polaczanie lokalne zostalo przerwane a tu tylko jakis szerszen
haha u mnie 8/10 xd
Sam raz widzialem szerszenie - i to na otwartej przestrzeni a tez spanikowalem. A co dopiero w pokoju!
Wystarczylo byc twardym,a moglbys go oswoic !
http://pl.youtube.com/watch?v=HuMS3KDNysMZmieniony 2009-11-10 21:52:59 przez cadaver
dobra historia, trzymala w napieciu ; o
17, moglem go wziac w lape, zeby umarl z ciepla :DD
swoja droga, nie wiem, czemu taka pszczola nie moze go urzadlic? przeciez taka porcja jadu na pewno by go zabila, za twardy jest czy co?
To tak jaby Cie byk napadł i a Ty byś go chciał kijem pogonić :P
Zobacz na rozmiary tego szerszenia :P
Dopada pszczołe i rozwywa ją na częsci w ułamku sekundy.
Mnie ujebal kiedys szerszen w plecy jak mialem ze 12 lat. Jedyne co pamietam to ze w chuj plakalem:P. Ostro straszne bydlaki sa.
co by sie stało jakby Cie szerszeń dziabnoł skoro jestes uczulony ?? ostra akcja btw.
najprawdopodobniej by umarl ; o
To zależy jak bardzo jest uczulony.
Wujka mojej panny ugryzła osa, on jest w huj uczulony.
Zajechał na chate, jebnoł sobie wapno , myślał, że bedzie ok ale się grubo pomylił.
Spuchł tak, że nie mógł oddychać - przyjechała karetka i zabrali go do szpitala.
Lekarz w szpitalu mu powiedział, że gdyby nie typ w karetce to byśmy teraz nie rozmawiali.
Zmieniony 2009-11-10 22:40:13 przez Retro
#29
Moja ciotka tez jest mocno uczulona i kiedys po ukaszeniu cala spuchla/problem z oddychaniem i gdyby karetka w pore nie przyjechala to zgon na miejscu ;f
A szerszen to kiedys mojego brata na jakims ognisku upierdolil w lape to wygladal jak pudzian ;D
Obok naszego domu jest piwnica pokryta dachówkami. Kiedyś łaziłem po tej piwnicy i zaglądałem pod dachówki. Można tam było znaleźć np kolnie mrówek. Podnoszę jakąś dachówkę i widzę pod nią coś co kolorem i kształtem przypomina mi sękacza. WTF? Nachylam się niżej i coś wielkiego, bzyczącego wylatuje z tego "sękacza" i lata mi przy gębie. W parę sekund byłem w domu, a z samej piwnicy skakałem tak, że do dzisiaj się dziwię że sobie kopyt nie połamałem. Po krótkiej rozmowie nagotowaliśmy z mamą gar ukropu. Mama wzięła kawałek starej firanki, ja ten wrzątek i tak uzbrojeni poszliśmy cichutko na wojnę z szerszeniami.
Reszta była do przewidzenia - mama nakryła gniazdo firanką a ja zalałem wsio gorącą wodą. Maruderów, którzy przylecieli po czasie zatłukłem łopatą.
Okrutne? Pewnie tak, ale w domu była dwójka małych dzieci brata, więc woleliśmy nie ryzykować
Moja matka jest uczulona. Kilka dni temu urzadlila ja osa. Reka napuchla do 2x wiekszych rozmiarow. Antybiotyk + opatrunek + wapno + alertec i po kilku dniach juz prawie opuchlizna zeszla, choc widac jeszcze golym okiem. Masakra... gdyby ja szerszen ukasil to chyba kaplica... :(
lol, ale na chuj antybiotyk ?:D
Ziomka dziadka kiedys chyba 4 lub 5 szerszeni ujebalo, smiertelna dawka ale ze chlop silny to odratowali go, chociaz szczescie mial ogromne. Masakra.
no jak ktos jest uczulony to letku nie fajno
nikomu nie zycze
#21
kurwa mac ;f te nasze szerszenie w porownaniu z japonskimi to zwykle popierdulki ;D no i jad maja podobno duzo slabszy
Nie srajcie sie tak z tym jadem szerszeni ;D Jest troche bardziej tokszyczny ale slabszy od jadu osy. Potrzeba kilkuset urzadlen zeby zabic czlowieka. Oczywiscie ktos uczulony bez pomocy to slabo ale to tak samo jak z osami.
Kumpel też ostatnio brał antybiotyk po ukąszeniu. Wizyta w szpitalu, dłoń tak jak w #32, a to wszystko przez głupią osę...
w ogole kurwa, przejdzcie sie po lace w cieply dzien to tam takie zmutowane wynalazki lataja, ze az strach przejsc niekiedy ;D Szerszenie sie chowaja =]
ja tam jak do pokoju wpada mi pajak/osa to zawsze wypuszczam bo mi szkoda ich zabijac, jako ze lubie zwierzeta :< , osa mnie ukasila 2 razy i na szczescie uczulony nie jestem ;p, bo slyszalem ze niezle cyrki sie dzieja jak kogos ujebie i ten ktos jest uczulony
Adun przeciez alergicy powinni nosic ze soba leki, nie wiem co oni tam maja w tych strzykawkach pewnie adrenaliine albo jakis hydrokortyzol, ale w dzisiejszych czasach zeby zginac przez uzadlenie czegokolwiek w polsce to trzeba sie mocno postarac;d
A co do szerszeni to mialem calkiem podobna akcje, tyle ze wpaldy dwa na raz w cieply sloneczny dzien, w sumie reakcja podobna wybieglem zamknalem drzwi i poszedlem po jakies oręża do walki:D
Zmieniony 2009-12-11 00:18:16 przez =SF=Vengeance
Do mnie to się nawet nie umywa.
Wikipedia pisze, że:
"Jad szerszeni jest porównywalny z jadem pszczół i os, zawiera jednak nieznacznie większą dawkę toksyn. Szerszenie nie są groźniejsze od mniejszych os, a doniesienia o kilku użądleniach zabijających dorosłych ludzi są zazwyczaj grubo przesadzone (oczywiście, jeśli nie występuje reakcja alergiczna). Użądlenie szerszenia jest boleśniejsze od użądleń pszczół czy os z powodu większego i głębiej penetrującego żądła oraz około 5% zawartości acetylocholiny w jadzie"
wiec jak to napisal y2kbug, nie srac.
Ta nie srac ~~ Tylko, ze jak osa wpadnie do mieszkania to sie ja reka lajtowo odgania a jak szerszen to pewnie 95% spoleczenstwa spada z krzesla, wpada w panike, spierdala do innego pokoju, zaklada zbroje/szyszak i idzie w boj ;D
No z szerszeniem na gołe pięści to marne szanse :P
aa kurna przypomniała mi sie akcja z dzieciństwa. Oczywiście klasycznie latając u babki po lasach i jakiś żwirowniach nie raz pożądliły nas osy - mnie ze 3 na raz.. na luzie dałem rady. Ale jedna akcja przednia :
Jestem z wujaszkiem na oranżadzie (tak tak czasy PRL) i se gadaliśmy coś i trzymałem oranżadę w butelce, no i nie patrząc pije kolejny łyk a mi coś w ustach sie rusza. Szybko wyplułem, ale suka osa ujebała mnie w wargę - przez 1 dzień byłem murzynem.. :D Ale fux niezły, bo jakbym połknął i w przełyku by użądliła to bym miał grubo... ;]
jak mialem 4/5 lat to sie bawilem w piaskownicy u babci i kurwa budowalem jakies huje muje w piasku i slysze takie brzeczenie z dachowki nademna z dachu. Ale nic, bawie sie dalej. Czekam az tu nagle patrze, a tu sie pojawia taki zajebsicie wielki owas latacjacy, brzeczy jak skurwysyn, mowie pewnie szerszen, i uciekalem jak najszybciej do domu ;d To mi zastawilo zjebane wspomnienia co do szerszeni i innych obrzydliwych owadów xD
PS: nienawidze szczypek xD
#40 ja mam dwa koty w mieszkaniu, i nawet jak ja próbuję wypuścić owada to one nie mu darują.^^ choć wiadomo, że jakby jakiś szerszeń wpadł to kot może mieć gg, szczególnie że sam zaczął by go drażnić.
Ja jak jeszcze sie w piaskownicy bawiłem ,chciałem byc jak terminator i złapaną w dłon pszczołe zmiadzyc zaciskajac piesc, oczywiscie skonczylo sie spuchnietym palcem xd
Mi kiedys przez okno wlecialo do pokoju ten jakis zielony,przerosniety konik polny, cykada chyba czy jakos tak, ale klapkiem dalo rade. Szkoda tylko ze potem musialem parapet malowac xd
he he he he he he dobre :)
"patrze w lewo nic, patrze w prawo i nagle leci na mnie z szafki na pelnej kurwie i patrzy mi prosto w oczy"
ja mialem na wakacjach 4 lata temu niezla przygode XD
bylem nad morzem i mialem taki zwyczaj ze zawsze jak szedlem na plaze w pobliskiej cukierni kupowalem sobie ciastko :) no i tak sobie kupowalem az kurwa ktoregos razu biore kęsa i maga bol, patrze a tutaj kurwa wypluwam pszczole ...
jezor na fascie spochl, seplenilem jak chuj, dobrze ze nie jestem uczulony na te skurwiele bo moglobyc zle ...
btw czy ktos juz pytal autora o fote siostry?
Miałem kiedyś gniazdo gdzieś niedaleko domu, bo parę razy mi wpadły. Nowa Fantastyka z lat 80ych>szerszenie.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.