NETWARS - CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

Zjedź na dół

2008-12-24 15:33:11
[#1] ZiaRek
Znalezliscie kiedys w miejscach publicznych komorke, dokumenty, pieniadze? Warto byc uczciwym i oddac / probowac skontaktowac sie z poszkodowanym?
2008-12-24 15:33:50
[#2] [IL]Rhard
jasne ze warto, karma cos
2008-12-24 15:33:58
[#3] DreamZ
warto wziasc sobie (dodatkowe $$ na wodeczke)
2008-12-24 15:34:18
ja jestem frajerem z urodzenia, oddalbym : (
2008-12-24 15:34:20
[#5] sO)~Croc
nie zawsze warto. Aczkolwiek raczej warto byc uczciwym bo kiedys i ty mzoesz cos zgubic. ja kiedys znalazlem portfel z kasa i dokumentami, a ze widzialem ze same gold i silver carts to wzialem sobie 50F i wyjebalem portfel

`--;;
2008-12-24 15:34:57
# nie warto
ja znalazłem portfel dowód był i adres to normalnie pojechałem oddałem i żadnego dzięki tylko wziął dowidzenia i walnął drzwiami
chamstwo jebane bierz i się ciesz, że masz
2008-12-24 15:35:03
[#7] Kisiel
wziąć* a ja kiedyś znalazłem 20zł, nie oddałem nikomu bo nie było nikogo oprócz mnie i 2 kumpli, to było w podstawówce, poszliśmy na zdrowie jedzenie do mc ;]
2008-12-24 15:35:40
[#8] Miltoner
Jedynie oddalbym dukumenty lub komorke... Pieniedzy nie i chuj. Kiedys znalazlem takze plecak, taki fajny nike i akurat plecak zwrocilem.

Zmieniony 2009-12-15 15:36:11 przez Miltoner

2008-12-24 15:36:15
[#9] Go)Pro(
Ja znalazlem kiedys portfel w ktorym bylo na oko pare tysiecy i oddalem. Nie zaluje i zrobilbym to samo gdyby tam bylo nawet 2x wiecej pieniedzy.
2008-12-24 15:37:16
[#10] sO)~Croc
#9 co innego jak ktos straci pare tysiecy a pare zł...

`--;;
2008-12-24 15:39:42
[#11] .Player
Wedle prawa to jest kradzież, bo powinieneś oddać te rzeczy, jeśli znasz dane/adres właściciela, w przeciwnym razie zanieść na policje.

Oddając możesz domagać się znaleźnego (od razu musisz o tym uprzedzić) o ile pamiętam to jest 10%.

Zmieniony 2009-12-15 15:40:14 przez .Player

2008-12-24 15:42:02
[#12] rae)mutek_
oddalbym komorke, dokumenty, plecak itd, kase jezeli jakas duza suma
2008-12-24 15:44:06
[#13] Protoss
Kumpel znalazł portfel w srodku bylo 5000zł, w centrum wawy,wiec pochodzil w poblizu i szukal typka ale nei znalazl, oddal to na policje.
Dzien pozniej koles do niego zadzwonil szczesliwy jakby w totka wygral ze chce mu sie odwdzieczyc, poszli pogadali, tamten mu koperte dal na sile w srodku 500zł. Koles dzien wczesniej wracal z roboty czy skads i w portfelu mial akurat swoje 2 miesieczne pensje no i wiadomo wszystkie dokumenty itd.

Jakbym znalazl to tez bym oddal i chuj w dupe wszystkim sknerom jebanym co by sie polasily na czyjes pieniadze
2008-12-24 15:46:05
#13
Niezłego gość miał fuksa, że trafił na twojego kumpla! No tak - fajnie by było gdybym gdzieś zgubił portfel - i by mi oddali, ale 5K w znaleźć na ulicy hmmmm ciekawe ;p
2008-12-24 15:46:12
[#15] wow.2easy
Pewnie ze warto oddac, a jakbys sie czuł gdybys ty zgubił i ktos by tak samo chcuał zrobic jak Ty?
Imo oddaj, zawsze bedziesz sie czuł lepiej !
Spojrzenie kogos jak przynosisz jego zgubioną rzecz bezcenne!
2008-12-24 15:49:01
[#16] DreamZ
ja za 5 tysi mialbym fajne wakacje, co mnie obchodzi ze jakis kretyn zgubi portfel? niech sie martwi skurwiel i na przyszlosc bardziej uwaza!
2008-12-24 15:49:04
[#17] SeXyWombaT
#15
Ta, zwłaszcza "brakuje 10 zł, ty pier*.*ny złodzieju !" i trzaśnięcie drzwiami przed nosem :D


Tbfh gdybym znał adres to na 100% bym oddał, ale gdybym znalazł np. samą kasę to musiałbym być ostatnim idiotą żeby to zanieść na policję. Bo niby jak oni znajdą właściciela? Po odciskach palców? :DDD
2008-12-24 15:50:39
[#18] Kaneda(GN)
oddajesz i zyskujesz +100 do karmy :D
2008-12-24 15:51:56
[#19] iS-Slave
ja napisze co mnie spotkalo w listopadzie

po targach we wroclawiu wracalismy paroma samochodami do kielc i jak sie przesiadalem z osobowki do ciezarowki po drodze wypadll mi portfel

nagle dzwoni do mnie Ojciec i sie pyta czy mam portfel ja oczywisce ze mam do niego
mowi zebym sprawdzil sprawdzam kurwa nie mam

Ojciec podaje mi numer telefonu do pani ktora podobna ma moj portfel we wroclawiu

ja jeszczem ialem kolege we wroclawiu i pojechal po portfel w srodku bylo 1400 zl

wiec mysle ze ni chuja nie bedzie kumpel w trakcie mial stuczke i tego samego dnia nie mogl Baba mowila ze wyjezdza na 2 tygodnie
wiec ja do brata z trzebnicy 25 km i pojechal rano do wroclawia
okazalo sie ze w srodku bylo wszystko pieniadze dokumenty i Brat chcial Pani dac 300 zl ale Ona powiedzala ze nie chce

wiec jak ja cos znajde odrazu oddam

najlepsze jest to ze mialem wizytowke firmy z Kielc od ktorej kupujemy czesci byla telefon komorkowy Baba zadzwonila pod ten numer jak ze mieszkam 20 km od Kielc koles przyjechal do mnie pod dom i podal numer do tej Pani
a godzina byla blizej 21

naprawde w czepku urodzony jestem
2008-12-24 15:52:33
ostatnio znalazlem portfel i sie nacpalem :)
2008-12-24 15:54:25
[#21] sO)~Croc
Fajnie,ale ciezko Cie zrozumiec co piszesz. Uzywaj znakow interpunkcyjnych

`--;;
2008-12-24 15:58:16
[#22] pytodaktyl
jak ja zgubilem portfel to nikt nie oddał, od tej pory jak znajde to kase zajebe a dokumentu wjebe do kanału
2008-12-24 16:07:33
pewnie ze nie warto
2008-12-24 16:13:11
[#24] [IMP]Side
Ja bym oddal, nie moglbym wydac tej kasy majac swiadomosc ze do mnie nie nalezy :)
2008-12-24 16:13:25
[#25] CaralOOh
Zgubiłem kiedyś portfel, a z nim wszystkie dokumenty, dowód, prawo jazdy, paszport polsatu, karty bankomatowe i kilka innych, poza tym w środku było ok 100zł. Tego samego dnia ktoś przyszedł do mnie do domu i powiedział mojemu ojcu, że jak chcę odzyskać portfel to muszę się zgłosić do niego osobiście. Poszedłem i odebrałem wszystko. Nic nie zginęło. Koleś powiedział że sam kiedyś zgubił portfel i nikt mu nie oddał, a wyrabianie dokumentów to kilkaset złotych + miesiąc czasu, więc się zlitował i oddał :P Zostawiłem mu 50zł... Zawsze oddam portfel.
2008-12-24 16:20:20
znalzlem kiedys 2,4 zl ale niepodpisane bylo

W 5 sO)~Croc napisał: [Pokaż]
sO)~Croc

btw. jaka jest zaleznosc znajdywania i oddawania przez nas, do znajdywania i oddawania przez innych?


nijaka ;]

Zmieniony 2009-12-15 16:24:53 przez Frauenarzt

2008-12-24 16:21:17
[#27] guZZZiec
#19 ; O

Życze Ci w te święta abyś przysiadł do książek
2008-12-24 16:22:50
[#28] Limbo
ja gdzies przejebalem portfel, jakos to po swietach w tamtym roku bylo, w portfelu mialem gdzies kolo 400zl + dokumenty

i co ?

musialem kupic nowy portfel i wyrobic dokumenty, takze pierdole, jak znajde czyjsc portfel to wezme co bedzie w srodku a reszte wypierdole.
2008-12-24 16:25:05
[#29] Prima
Pojechalismy na szybki wypad nad morze i kumpel zgubił portfel z cała kasa i wszytkim, ludzie co znalezli zadali sobie duzo trudu zeby zadzwonic do niego do domu oddali mu wszytko z cała kasa ktora miała isc na melanz na weekend za litra vodki :D oddawałem juz na policje dowody Portfel tez był oddał
2008-12-24 16:26:21
[#30] SecondTwo
Nigdy nic nie znalazłem.
Gdybym znalazł portfel, a w środku gruba kasiora...czy bym oddał? Nie wiem. Czuje, że trafiłbym na frajera i powiedziałby 'A gdzie reszta pieniędzy, było więcej. oddawał złodzieju' pomimo, że nawet grosza bym nie wziął ;/
2008-12-24 16:28:03
[#31] radley
Na filmie jakims byla historyjka ze gosc oddal portmonetke babce i potem sie chajtneli xdddddd
2008-12-24 16:28:17
#30

i jeszcze by cie w sadzie skarzyl ;d
2008-12-24 16:29:15
[#33] SecondTwo
W 32 Tato wchodził mi do wanny napisał: [Pokaż]
Frauenarzt
Nie zdziwiłbym się.

Dlatego nie zawsze warto być tym dobrym...;/
2008-12-24 16:38:05
[#34] Carlsberg
To moj bardzo osobisty poglad, ale to troche "przykre", ze w ogole trzeba sie nad tym zastanawiac:

- "Warto byc uczciwym i oddac / probowac skontaktowac sie z poszkodowanym?"

No niestety ;]
2008-12-24 16:41:06
wciaz czekamy na poglad
2008-12-25 16:51:44
[#36] Dtox
kiedys na parkingu szukalem miejsca dla fury (jechalem dluga bestia od ojca) i patrze jakies volvo wyjezdza to grzecznie wypuscilem i miejsce zajalem. Otwieram drzwi a tu telefon ktory wtedy byl wart ~2K. W ksiazce jeden numer do niemiec i 1 zdjecie. GGNORE

A tak to nic nie znalazlem nigdy =(
2008-12-25 16:58:01
[#37] ChilD
LOL. Wszystkie wasze historie to czysty fake. Niby gdzie mielibyscie znalezc te wszystkie portfele ? Przed waszymi monitorami ? ROTFL. ZIEJA Z WAS, KLAPKI.
2008-12-25 17:05:59
ja kiedys w autobusie komóre znalazłem, pytałem się czyja to- nikt nie odpowiedział, to wziąłem ;p
2008-12-25 17:07:22
[#39] RadzioS
Ja kiedys w sklepie widzialem, jak starszemu panu wypadlo 10 zl przy wkladaniu reszty do portfela, oczywiscie podnioslem, pobieglem za nim i mu oddalem, bardzo podziekowal i napewno ogarnelo mnie pozytywne uczucie, ze nie jestem takim sknerusem i zareagowalem wlasciwie.
Z kolei kiedys mialem taka sama sytuacje, wkladalem reszte do portfela, a ze bardzo mi sie spieszylo robilem to w biegu wychodzac juz ze sklepu. Poczulem, ze wypadl mi banknot, odwracam sie, a tam juz ze 3 ludzi, co stali za mna, sie ostro czaja, zeby go podniesc. Jedno spojrzenie i chyba im bylo bardzo wstyd ^^
2008-12-25 17:07:38
Najbardziej mnie rozsmieszaja teksty jak ktos pisze cos w stylu: zgubilem, nikt nie przyniosl wiec jak znajde, to nie oddam tylko wezme kase i wyrzuce. Fakt faktem nigdy nie znalazlem portfela, ale nie raz babka mi chciala za duzo wydac np o 50 zl sie pomylila i zawsze zwracalem jak zauwazylem
2008-12-25 17:15:03
#41 to tylko pomyłka no a pomyśl jakbyś się czuł gdybyś znalazł czyjś portfel poszedł oddać, a on zacząłby skakać z mordą, że brakuje kasy itp itd. spotkamy się w sądzie.
większość ludzi to jebane sknery i nie ma sensu się trudzić z oddawaniem kasy (co nie znaczy, że nie możesz trafić na porządną osobę co jeszcze odda jakiś % za znaleźne)
2008-12-25 17:25:39
[#42] jAr
Zasady moralnego postepowania:

W przypadku znalezienia portfela, drog postepowania jest wiele, ale jest jedyna sluszna, wyciagamy cala zawartosc materialna ktora mozna spieniezyc badz juz jest w takiej formie, wszelkie dokumenty mozna wyslac pod dany adres, badz podrzucic jakos do skrzynki (jezeli znajduje sie stosunkowo blisko), gorzej wyglada sprawa w przypadku gdy nie ma w nim nic wartosciowego oprocz dokumentow, wtedy to juz zalezy od naszej dobrej woli, czy przeslemy czy tez nie gdyz nalezy sie wykosztowac z wlasnej kieszeni, a jedyne co otrzymamy w zamian to poczucie dobrego uczynku, a co do samego portfela to juz tez kwestia gustu, jak jest ladny rzecz jasna mozna przywlaszczyc (choc jeszcze nigdy takiego nie znalazlem) wiec albo mozna rowniez odeslac;podrzucic, badz poprostu wyrzucic, moze komus innemu sie spodoba..

W przypadku telefonu komorkowego, droga postepowania jest wrecz najkrotsza, rozejrzec sie czy oby napewno nikt ciekawski na to nie patrzy, jezeli tak to mozna zamylic z zawiazaniem buta albo cos takiego, a gdy okolica jest czysta no to rzecz jasna jednym sprawnym ruchem do kieszeni, jezeli jest sim w srodku, wyciagnac i polamac, zeby nikt nie mogl wyrobic juz szkody (w przypadku abonamentu) tej biednej osobie co stracila telefon, bo po co komu tyle nieszczesc na raz?

Sprawa wyglada inaczej gdy na wlasnych oczach widzimy taki przebieg sytuacji, wtedy wrecz byloby to zlodziejstem, a zarazem niemoralnym postepowaniem, nalezy zwrocic pieniadze czy tam cokolwiek. Oczywiscie od kazdej reguly sa wyjatki, w przypadku gdy jestesmy bardzo potrzebujacy, to tam jakies 10zl czy tam wiecej nikogo nie zbawi, a nas wrecz przeciwnie, drugim przypadkiem moze byc gdy widzimy jakas osobe ktora na sam widok sprawa wrazenie idioty badz barana, wtedy gdy cos takiego zgubi no to selavi ;p

Zmieniony 2010-01-14 17:29:32 przez jAr

2008-12-25 17:37:27
[#43] Gekkon
Ja nie mam nic przeciwko zeby ktos wzial kase ale kurwa jakie sa zjeby.
Mi zginal portfel - prawie 300zl w srodku , dowod , legitka , 2 karty bankomatowe , rozne znizki , zdjecia portfel za 150zl itd

zamiast kurwy wziac te 300zl i odeslac mi portfel na adres z legitki/dowodu to kurwa pewnie wyjebali.Jebane kurwy no poprostu takiego to bym cala rodzine zajebal ,ze urodzili takiego zjeba.Nie dosc ,ze w chuj hajsu znalezli to dokumentow nie oddali.Musialem kurwa lazic po bankach , po policji , jezdzic do Warszawy 450km w 1 strone do Urzedu aby zalatwic dowod itd ja jebie.... jebane kurwy z wroclawia ale tam sa te jebane wsioki slask wroclaw wiec w sumie nie ma czemu sie dziwic.


Jak bym zobaczyl ,ze to jakis mlody to kase bym zabral i wyslal bym dokumenty.Jesli bym zobaczyl ,ze to jakis dziadek , babcia to bym oddal wszystko z zawartoscia.



Raz wracam z castoramy z wujkiem no i kupilismy prysznic i zostalo mi w portfelu 1900zl na pralke.
Korki w chuj 2h z Bielan na Grunwald ^^ no to poszedlem sie odlac - nie wiem czemu wzialem plecak ,ktory byl otwarty.Wrocilem do samochodu i szukam w plecaku fajek bo chcialem sobie zapalic.Patrze fajek nie ma i portfela.Wysiadam przerazony ide patrze 5 samochodow dalej - faktura,paczka fajek , portfel ^^

Zmieniony 2010-01-14 17:42:20 przez Gekkon

2008-12-25 17:41:38
[#44] jAr
#44, taka osoba nie postepowala zgodnie z moralnymi zasadami, do piachu!
2008-12-25 18:04:54
[#45] gargoil
Klika dni temu wysiadająć z samochodu pod domem wypadł mi portfel. Nie byłem świaom jego zniknięcia dopóki jakiś facet nie zadzwonił do domofonu mówiąc ze ma mój portfel. Byłem w istnym szoku, tym bardziej ze nic nie zginęło a facet nawet 10% znaleźnego nie chciał...

Kiedyś z kolei znalazłem torebke z zawartoscią, jakieś tam pierdoł dokumenty karty generalnie wszystko to co kobieta nosi w torebce. Kasy nie było. Jako dobry odywatel poszedłem na drugi koniec osiedla żeby tą torebke oddać. Pierw kobieta podziękowała, ale gdy zobaczyła ze nie ma kasy zaczęła mnie okrutnie wyzywać od złodzieji, prostaków i innych chamów. Uciekłem jak najszybciej.


Generalnie jak znajde jakiś taki portfel to oddam, gdyż byłem niezmiernie szczęśliwy nie musząć wyrabiać na nowo praw jazdy i innych takich.

Zmieniony 2010-01-14 18:05:37 przez gargoil

2008-12-25 18:06:48
[#46] SoVa
Ja miałem kilka sytuacji związanych ze znalezieniem/zgubieniem:

- kiedyś w kolejce do PZU (zgłaszanie szkód z AC) każdy kopał rulonik (coś zawiniętego w gazetę), ja się pochyliłem, podniosłem i rozwinąłem zawiniątko - w środku było 710pln ;DDD liczyłem 2x i normalnie nie wierzyłem w swoje szczęście. Jak wychodziłem podbił do mnie zapłakany gość z tekstem "czy może nie widziałem zwitka pieniędzy", a że powiedział dokładną sumę którą znalazłem to mu to oddałem, nawet dziękuję nie powiedział tylko zaczął biec przed siebie :-( nie wiem czy to było jego ale lżej mi się zrobiło :P

- kiedyś zapomnieliśmy (w zasadzie mama zapomniała) torebki ze stacji benzynowej. W torebce były pieniądze, dokumenty i klucze od domów. Łącznie 3 rodziny po 4 osoby (12 osób). Było tego bardzo dużo (ponad 6k). Kapnęliśmy się 80 km od stacji (w drodze na wakacje). Wróciliśmy i wszystko było OK. Jakiś gość (kierowca ciężarówki) zostawił w barze... a barmanka nie zaglądając do zawartości wszystko oddała...

staram się być uczciwy ale pokusa zawsze jest - póki co ją zwalczam :)
2008-12-25 18:09:48
W zeszlym roku pracowalem w jednym szpitalu i na przerwie w miejscu gdzie sie pali szlugi na zewnatrz znalazlem telefon. Nikogo dookola, wiec zlapalem telefon i zanioslem ochronie szpitala. W drodze wyslalem kilka esow pod numery w ksiazce jak ,,Mama'' , ,,Honey'' , ze osoba do ktorej nalezy ten numer zgubila telefon i odnosze go ochronie szpitala. Powiedzialem im, ze wyslalem esy do rodziny tej osoby i ktos po niego przyjdzie, tak jakby ochroniarz okazal sie kurwa xpp Za kilka dni przeslano mi podziekowania przez mojego supervisora. Ale przyznam, ze jakbym znalazl w huj drogi telefon to bym nie oddal. Jezeli kogos stac na tak droga zabaweczke i tak latwo ja gubi to kij mu w ryj. A ktos kto by natracil krwi zeby zarobic na drogi telefon tak glupio by go nie stracil..

Byla akcja, ze jacys goscie w UK przy remoncie starej chaty znalezli chyba 5mln funtow. Oczywiscie zabrali chajs i na tyle byli dyskretni, ze kupili sobie kurwa zaraz hammera, ferrari i cos jeszcze. Zastawili parking przed domem i wyjebali w huj zajebistego sprzetu do chaty. Ich sasiedzi zadzwonili, ze jest za glosno a policja zainteresowala sie samochodami... Sprawdzili zarobki ów chłopców i szybko im cos sie nie zgadzało. WPADKA ale tak dupna, ze huj..

Zmieniony 2010-01-14 18:15:43 przez vA.Pershing

2008-12-25 18:22:54
[#48] Gekkon
46# wspolczucie jakas jebana kurwa , trzeba bylo jej wyjebac.Nie dosc ,ze dostala torebke + to co zostalo to cie jeszcze wyzywa ja jebie -_- skad sie tacy biora ?
2008-12-25 18:24:35
2x/2x oddałem telefon

raz mi skradziono telefon
raz mi oddano telefon

+1 do manner
kk ?
2008-12-25 18:36:45
ja znalazłem kiedyś walizkę, 300 tysięcy złotych i wiecie co zrobiłem? kupiłem nowego kompa, mieszkanie i starczyło mi na nowe słuchawki. btw oddałem 5 tysiecy zlotych i powiedziałem, że tylko tyle zostalo a typ mi jeszcze wódke postawił i mi podziękował.

pozdro nerdwars ;]
2008-12-25 18:42:46
[#51] gargoil
W 51 gargoil napisał: [Pokaż]
a optem obudziłeś sie z ręką w nocniku
2008-12-25 18:43:37
nie, to naprawde tak było, ale nie musisz mi wierzyć eżeli nie chcesz.
2008-12-25 18:46:45
Raz jeden mój znajomy zajebał drugiemu telefon, dowiedzieliśmy się o tym z kumplem, wynegocjowaliśmy ten telefon i jako, że ja chodziłem z jego (telefonu) właścicielem do tej samej szkoły to oddałem mu go. Nie usłyszałem nawet 'dzięki' tylko poleciało obojętne spojrzenie. Tutaj przebrała się miarka i nigdy nie wychodzę z inicjatywą pomocy (pomijając baaardzo wąskie grono znajomych), chcesz czegoś? Proś.

Ogólnie jeśli chodzi o jakieś papiery zagubione pokroju dowód osobisty, bilet miesięczny to nawet ich nie podnoszę.


#51 Ja znalazłem futerał na gitarę pełen broni.

Zmieniony 2010-01-14 18:48:06 przez ponury_indor

2008-12-25 21:56:46
[#54] Shynshyl
kurwa nie warto, jak ktos jest jebana ciota i gubi to chuj mu w potylice.

oczywiscie cos takiego jak dowod czy prawko to oddaje, tylko dlatego ze mi sie nie przyda ; )

Zmieniony 2010-01-14 21:57:29 przez Shynshyl

2008-12-25 22:14:11
Tutaj nie chodzi nawet o kase jesli jest mniej niz np 300-400zl.

Samo wyrobienie dokumentow kosztuje sporo i pochlania czas wiec imo pieniadze nie sa tutaj priotytetem. Warto oddac, niektorzy ludzie potrafia sie odwdzieczyc. Mi kiedys koles znalazl portfel to oddalem mu cala kase jaka w nim byla, na oko 150zl.
2008-12-25 22:19:54
[#56] Goter
Najgorzej jak ktoś już wcześniej ten portfel pozbawił wszelkiej gotówki, a właściciel zacznie ciebie wyzywać od złodziejów, że to niby ty zajebałeś :/
2008-12-25 22:28:03
[#57] ReCaLL
Ostatnio znalazlem w busie portfel, wiedzialem ze nalezal do kolesia ktory wysiadal wczesniej wiec oddalem kierowcy (troche korciło ale dla mnie cenniejsze sa sumienie dziwne?). Zawartosc 40 zł dowód i jakies pomniejsze papiery.
2008-12-25 22:44:35
[#58] Robo
Ja bym tam oddal, kiedys to jeszcze do ciebie wroci. Pamietam jak jednemu znajomemu, za ktorym nie przepadam, zle wydali przy kasie na jego korzysc. Cieszyl sie jak glupi ze na kawe bedzie mial, pare dni pozniej kurwuje ze go na 10 ojro oszukali i co to za kraj w ogole zjebany... ;>
2008-12-25 22:59:41
[#59] Sergiej
nigdy mi się nie udało znaleźć (nigdy też nie zgubiłem) ale oddałbym na bank; w ogole nie czaję jak można sobie przywłaszczyć czyjeś rzeczy.
2008-12-25 23:03:59
[#60] MajciocH
Zgubilem kiedys komore na zuzlu , babka ( sie okazalo z warszawy) zadzwonila i wyslala dzien pozniej. xd
2008-12-25 23:18:05
[#61] pr0lAmER
ja kiedyś zgubiłem portfel, po ok. ~2 tyg przyszedł mi list z tymi dokumentami z dopiskiem "znalezione w koszu na śmieci". W liście był sam dowód, reszta poszła się pier....
-------
Ktoś porządny znajdzie Twoją zgubę -Twoje szczęście
2008-12-25 23:36:51
[#62] DZaK
ja zawsze oddaje, nawet z kasą... jakoś tak mam wewnętrzną satysfakcje że dobrze zrobiłem, nawet jeśli ktoś miał by być dla mnie nie miły, to może z nerwów.. a potem i tak mi podziękuje w duchu :)

ostatnio staruszce w bramce metra 1zł wypadł z portfela, bo przeciągała przez czujnik.. niby tylko 1zł ale i tak dogoniłem ją i oddałem.. trochę się nie spodziewała ale bardzo serdecznie podziękowała i miałem dużą radoche :)
2008-12-25 23:39:36
[#63] sALEm[2.n]
#63 frajer.


:D

żart /\.

nigdy nie zgubiłem, nigdy nie znalazłem, pewnie bym oddał : ) jakby ktoś burzył, ze za coś wziąłem to by dostał w czache : p
2008-12-25 23:41:43
[#64] zAzA~~
wszystko pewnie zalezy od sytuacji ;p ale na bank jakbym znalazl sama kase to bym jej nie zaniosl na policje ;d
2008-12-25 23:42:44
[#65] Midian[PM]
#63
Ciesz sie ze Ci nie najebala i nie wezwala policji za to, ze ja probowales okrasc (zdaza sie czesto u moherow).

Ofc, ze bym oddal to co znalazlem, jakbym wiedzial do kogo to nalezy. Jezeli byla by to gruba kasa, to lepiej oddac to na policje niz miec pozniej jakies problemy i sie tyrac ze swoim sumieniem.
2008-12-25 23:43:47
[#66] zAzA~~
Ta i pozniej jakas pizda powie, ze bylo 2 razy tyle i tylko problemy bedziesz mial :P
2008-12-26 00:08:18
[#67] DL)Hunter
#67
jakie problemy? znalazłeś portfel bez kasy bo ktoś już ją wyjął i go wyjebał...
2008-12-26 00:08:37
Ja jestem taki zebym nie oddal , chyba ze by bylo malo kasy to moze bym oddal , no ale jak by byla gruba kasiora 1000 zl to ni chuja:D
2008-12-26 00:11:18
[#69] Cuber
Za młodu znaleźliśmy z kumplami to oczywiście pizza. Właściciel się nie zdziwił że nie było pieniędzy, bo i tak nie był w stanie odebrać portfela tylko syna wykorzystał.
2008-12-26 01:13:44
[#70] TakiJeden
Za czasów gimnazjum - we 4ke idziemy po chodniku, natrafilismy na potfel, a tam 50zl.
Byl z nami pomniejszy złodziej, ktory wlasnie ten portfel zauwazyl i zawinal kase.
Zegnal sie juz z nami, ale przekonalismy go, zeby jednak cos nam kupil i dostalismy VULCANO 1.5litra za 1.80zl.
Po tym incydencie odnieslismy potfel wlascicielce, ktora nawet nie zauwazyla ze go zgubila.
Zlodziej zlodziejem jest do dzisiaj.

Jesli chodzi o mnie -> Jesli niedaleko, to odnioslbym portfel zawsze.
Jesli mniej niz ~50zl, zabieram kase w ramach podziekowania.
Jesli wiecej, oddaje ;D.
Coz, taka filozofia.
Ale fakt faktem, nawet jesli ktos mieszka daleko, to chocbym mial poczta wyslac, to oddam.
2008-12-26 01:28:03
[#71] El`Ghost
Znalazłem po święcie zmarłych torebkę damską, w niej dowód osobisty, kilka innych dokumentów, rzeczy osobiste, zero kasy. Znalazłem w książce telefonicznej numer do właścicielki dowodu. W ramach podziękowania za zwrócenie dostałem 4 palety [te kartonowe] jaj - była właścicielką kurzej fermy. Z tatą wpieprzaliśmy ładnych parę dni MEGA WYPASIONE JAJECZNICE :D


Zgubiłem portfel w nim:
dowód osobisty, karty płatnicze, dowód rejestracyjny auta, prawko, karta kodów inteligo, karty z programów partnerskich - okazało się, że [w innym mieście będąc] znalazł go facet mający znajomego z mojego miasta w dodatku moja mama uczyła dzieci tego znajomego więc miał bezpośredni numer do niej. Odzyskałem wszystko za dużego HEŃKA :)

Znalazłem dowód, poszedłem na policję i oddałem.

A gdy potrąciłem zająca... no dobra celowałem w niego :P Zgubiłem przednią rejestrację. Po paru dniach przyjechała do mnie policja i oddali mi znalezioną w rowie rejestrację - w zamian dałem im po oryginalnym czeskim pilsnerze ;)

Wniosek:
Dobrych ludzi spotykają dobre rzeczy :))))

Zmieniony 2010-02-14 01:32:02 przez El`Ghost

2008-12-26 01:47:34
[#72] Shynshyl
dobry czlowieku faktycznie dobrze ze nie zostawiles sobie tej torebki damskiej mnie by kusilo w chuj szczegolnie te 0 kasy, bo przy dowodzie to bym se zgruszyl : (
2008-12-26 01:47:55
Znalazlem chyba z 5 portfeli (za kazdym razem oddawałem).

Raz zgubilem portfel we Włoszech w Sorrento, to mi ktos odesłał aż do Polski z całą zawartością. (odeslalem w zamian ksiazke o Polsce) :)

Jak prowadzilem kawiarenkę to ludzie zostawiali u mnie mnóstwo mp3, penów, portfeli, komórek.
Zawsze oddawałem (albo przechowywalem az sie wlasciciel zglosil) jesli na mp3, penie byly jakies dokumenty np. cv po ktorych mozna bylo dojsc do wlasciciela. Raz nie udalo mi sie znalezc (ani sie nie zglosil) i wszedlem w posiadanie pendrajwa co mi do dzis sluzy :)

Będąć w liceum znalazlem komórke (byla wylaczona wiec nie skontaktowalem sie z wlascicielem), ktorej uzywałem przez rok (przydala sie bardzo bo moja mi ukradli).

Ps. Jesli znalazlbym duza kase bez wlasciciela i danych - raczej nie zaniósłbym na Policję...

Zmieniony 2010-02-14 01:50:23 przez Sto_lat[UF]

2008-12-26 01:48:09
[#74] RoutiN
Nad morzem zgubilem portfel z dukumentami ( prawko dowod karta do bankomatu ) i jakies 400 zl, koles znalazl tel zapisany na kartce w portfelu zadzwonil pozniej sie ze mna skontatkowal i oddal wszystko ;) Kupilem mu za to bolsa 1L =]
2008-12-26 01:50:34
[#75] RoutiN
W 73 Sto_lat[UF] napisał: [Pokaż]
Shynshyl kretyn z ciebie
2008-12-26 01:51:37
[#76] El`Ghost
A za resztę miałeś jebut w łepetynie, bo jak mówiłeś: "Tej kasy nie powinno tu być" ;)
2008-12-26 01:57:28
[#77] RoutiN
Bylo grrruuubbooo ;p
2008-12-26 02:04:53
[#78] Telcontar
Kiedyś czekałem z kumplami na autobus, bo jechaliśmy do miasta. Nagle mój kolega znalazł na przystanku portfel.

W środku, o ile dobrze pamiętam, 200 złotych, dowód osobisty, zdjęcia rodziny, legitymacja emeryta. Właściciel miał 60+ lat.

Po krótkiej gadce ustaliliśmy, że oddajemy. Zadzwonił kolega do kolesia (w portfelu znalazł też jego numer komórki) i się ugadał, że on odbierze 3 przystanki dalej, bo akurat tam mieszkał.

Zajeżdżamy na przystanek a tam starszy dziadek wziął od nas swoje, zaciesz od ucha do ucha i jak się drzwi zamykały jeszcze rzucił: "Chwalić taką młodzież!" i odszedł, jak gdyby wygrał na loterii.

Morał: Nie dostaliśmy za znalezienie nic, ale uśmiech starca to wynagrodził w pełni.
Pomyślcie ile by miał orania z wyrobieniem tych dokumentów na nowo (o ile by z tej nerwówki nie pierdyknął na zawał).
Kiedyś mnie to samo może spotkać i mam nadzieję, że ktoś wybierze właściwą decyzję.

Zmieniony 2010-02-14 02:10:05 przez Telcontar

2008-12-26 02:09:46
[#79] -]BLUE[-
Wow... Ilu prawowitych obywateli !:D
Wprawdzie naliczyłem chyba 2 co to uważają -
; Stać go na coś takiego i nie uważa,żeby nie zgubić? To wali mnie taki typ, zawijam znaleźne... ;
Co za idiotyzm XD Każdemu może się zdarzyć i zgubi, to ludzkie...

Sam do dzisiaj mam portfel który raz mi zginął - odniósł mi harcerz z mamą tego samego dnia. W portfelu było 15 zł +/- , dowód, karty do bankomatu.
Raz został skradziony, znaleziony tydzień później przez jakiegoś człowieka który spacerował z psem i znalazl go w śmietniku, troszkę zniszczał i znikneło około 20zł, ale wszystkie dokumenty - prawko, dowód osobisty, karty do bankomatu, legitymacja szkolna, zostały zwrócone do mojego sekretariatu szkolnego ^^

Tak więc nie powiem - mam farta :)
Jednak raz został mi skradziony telefon, najgorsze ze z kanciapy WFistów gdzie powinien być bezpieczny, ale coż, JEBAĆ SKUWYSYNA/ÓW! ^^

Sam mam jedynie jakieś przebłyski, że oddaje różne drobne rzeczy, ale nie potrafie sobie przypomnieć czegoś konkretnego, ogółem jestem uczciwy więc takie rzeczy jak portfele, komórki bym po prostu oddał.

Aaaa, raz na siłowni znalazłem tel na parapecie, w okół nikogo nie ma, wiec odniosłem do recepcjonistki.
Jestem przekonania, że wszystko wraca... Jesteś zły? Wróci to do Ciebie, ze strony innego człowieka, natury tej martwej czy naturalnej, ale na pewno wróci, tak samo jeśli jesteś w porządku i ja taki jestem, dobrze mi z tym :)
2008-12-26 02:14:22
Wyrzucenie znalezionego portfela z dokumentami to dla mnie skurwysyństwo.
Jeślibym znalazł to bym oddał z całą zawartością. W 99% ten co zgubił będzie wdzięczny, a nawet jak trafi sie jakiś retard co będzie miał jakieś wąty, to zawsze jakies doswiadczenie wiecej. Źle bym się czuł przywłaszczając sobie czyjąś kase. Zwykłe złodziejstwo. Branie kasy/komórki bez próby zwrotu i tłumaczenie, że to wina tego co zgubił = oszukiwanie siebie i szukanie usprawiedliwienia dla własnego złodziejstwa

Do tego zasada podaj dalej - ten komu zguba została zwrócona prawdopodobnie zachowa się tak samo i przy znalezieniu spróbuje odszukać właściciela - może to będziesz ty.

Inną sprawą jest brak info dot. właściciela - wtedy według uzania, z czymże policja raczej nie jest dobrym rozwiązaniem :p

Zmieniony 2010-02-14 02:19:26 przez MoP~)ThRasheR

2008-12-26 02:16:49
[#81] [DA]Jacko
Ja około 5 lat temu znalazłem walizkę w koszyku w realu. Oczywiście zabrałem ją. W drzwiach wyjściowych mijałem się z księdzem z mojej parafii, ale nie pomyślałem że to może być jego. Po tym jak znalazłem jego rzeczy w środku postanowiłem ją oddać. TO cieć na plebanii nie chciał mi dać numeru do niego. Bo powiedział że ma wolne itp. Dopiero pod koniec mojej przygody w walizce znalazłem kasę około 3 tysięcy złotych i je oddałem. 10 % wpadło mi do kieszonki.
2008-12-26 02:25:04
#81 no napewno ci wszyscy pójdą oddać HAJS jak znajdą portfel. proste, ze jak ktos zgubi portfel to mu hajs na 80% przepadnie, jak nie ty ten hajs weźmiesz, o ktos inny podniesie i go weźmie proste, a na dobroć ludzką to ja bym nie liczył ;]

Zmieniony 2010-02-14 02:25:40 przez Emerald_Weapon

2008-12-26 02:48:49
[#83] Vegrabber
Portfel zgubiłem w życiu 2 razy, za pierwszym nigdy już nie zobaczyłem jego ani niczego z zawartości (na szczęście nie było niczego specjalnie ważnego poza kilkudziesięcioma złotymi), za drugim znalazca zabrał kasę (jakieś 60 ziko) a resztę oddał do pobliskiego klubu studenckiego, którego obsługa zadzwoniła do PKO a PKO do mnie. Odzyskałem all po jakichś 5 godzinach od zgubienia (poza kasą), ale w międzyczasie i tak zdążyłem już zastrzec kartę i się powkurwiać ;d

Myślę, że gdybym znalazł portfel i miał możliwość ustalenia właściela, jednak oddałbym wszystko.
2008-12-26 13:35:05
[#84] Lelis
1# jesli jest szansa ze ten kto zgubil to odzyska (bo wie gdzie sie zglosic itp) to oczywiste ze powinienes sie o to postarac. inaczej jestes zlodziejem.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.