Kolega przerobił jakiś czas temu samochód na gaz, dość dużo się wykosztował, a teraz zaluje, bo obecnie jazda na benzynie jest bardziej opłacalna.
Zjedź na dół
Kolega przerobił jakiś czas temu samochód na gaz, dość dużo się wykosztował, a teraz zaluje, bo obecnie jazda na benzynie jest bardziej opłacalna.
teoretycy mowia, ze ceny maja isc w dol i teoretycznie powinno sie to utrzymac jeszcze jakis czas, co nie zmienia faktu, ze przy takich cenach warto zalac sobie caly bag i nabrac jeszcze do karnistrow.. ;> co wie co bedize potem ;p a zmarnowac, sie nie zmarnuje
Gdy koniunktura sie poprawi, to i cena wroci na swoje miejsce.
PS
Od kiedy stanialo 3 x do pelna tankowalem :) Fajne uczucie :P
najzabawniejsze jest to ze wszystkie firmy z branzy transportu dalej zwiekszaja ceny za swoje uslugi mimo ze benzyna kosztuje juz prawie grosze.
Zmieniony 2009-03-01 12:22:33 przez Dev.RedDress
potrafi ktos mi łopatologicznie wytlumaczyc dlaczego cena ropy spada zamiast isc w gore? :P czy to dlatego, ze ceny sa po prostu obnizane ze sztucznie zawyzonych, bo jest "mniejszy popyt"(kryzys gospodarczy w usa)? na jakiej zasadzie to sie odbywa :P
z czasow kiedy byly max duze ceny ropy (~$150) kraje wydobywajace rope zmaxymalizowaly produkcje zeby jak najwiecej zarobic. W tym samym czasie kryzys przyszedl i ludzie zaczeli mniej paliw zuzywac (glownie w USA). Byla (spooora) nadwyzka podazu nad popytem co wg niezniszczalnego prawa rynku prowadzi do obnizenia ceny. TY
Wczoraj za 3,10 tankowalem i to w centrum =]. Znajomi mi mowia ze w usa w CT po $1,90 jest wacha. A w wakacje bylo juz nawet po $4,5 za galon ....
Jezeli rynek gazu nie zareaguje szybciej, to beda mieli kilka miesiecy kryzysu, bo przy takiej roznicy- po miescie jazda na gaz traci racje bytu.
Zmieniony 2009-03-01 12:49:30 przez McsQueeb
Zmieniony 2009-03-01 12:50:30 przez MaGyK
Mam na mysli dokladnie takie samo zjawisko psychologiczne jak przy sprzedazay auta. Rozmawiasz z wlascicielem (koniecznie kolega):
a) przed sprzedaza- ten mowi cos w stylu: "pali jak zloto, cos ty! 8l/miasto to max! i mam ciezka noge. Nic sie nie psuje, ktos bedzie szczesciarzem"
b) po sprzedazyn najlepiej kilka miesiecy pozniej- "dobrze, ze to gowno wreszcie puscilem, czasami palil i po 13 l, cholera ciagle tylko serwisy, problemy ze skrzynia itd."
Juz mam za soba dwie "fajne" rozmowy, nie ze swojej inicjatywy o dziwo. Przykladowo ta sama osoba mowila kiedys/mowi teraz:
a) pol roku temu: "Genialnie, pali mi praktycznie tyle samo gazu co benzyny, instalacja mi sie zwroci raz dwa! Prawie w ogole nie ma ubytku mocy itd."
b) kilka dni temu: "Na cholere mam teraz jezdzic na gazie, jak moje 2.0 w miescie gazu to i z 15l skotluje, a benzyny tylko 10l, a na benzynie zawsze lepiej!"
Ziew, ale my ludzie klamiemy w zaleznosci jak wiatr zawieje, ojej;]
__________________________
by the way- kazdy jezdzi na czym chce lpg/pb/on, tylko smieje sie z naszej narodowej cechy.
Zmieniony 2009-03-01 13:10:05 przez Carlsberg
jak sprzedawał to "no kup - oszczędna itd". Jak sprzedał "dobrze że się tego rzęcha pozybłem serwisy mnie zrujnowały".
Ja tam jeżdże 2,0 w beznynie po mieście (W-wa) i nie narzekam spalanie tylko raz przekroczyło mi 10l. a tak to się trzymam między 8,5 (lato) 9,5 (zima) i wiem że na benzynie 150 kucy to 150 kucy... :-)
No nie mamy co sie smiac z nieszczescia innych;] Szczegolnie, ze pewnie lada moment znowu bedzie wlasciwa proporcja cenowa LPG < ~1/2PB95 i znowu zaczniemy wszyscy zmyslac na lewo i prawo.
Zmieniony 2009-03-01 13:23:25 przez Carlsberg
a mnie tam szczerze to wali ile pali moja fura - nie stać mnie to zmienie na inną :)
teraz się napaliłem na Mazde RX-8 (co prawda silniczek tylko 1,3 ale ponad 200 kucy) no i spalanie do 14litrów...
nie będzie mnie stać - to sprzedam bo gaz sux :P
ps. ja tam zawsze i od zawsze tankowałem do pełna... co da tankowanie "po 50zł"? tylko to że musisz częściej na stacje zajeżdżać i głupio czas tracić...
Swoja droga niedługo będę pewnie sprzedawał swoją furkę, jak narazie trzyma się nienagannie choć ma pare mankamentów :P
jakby ktoś chciał Nissana Almere N15 1997r 2.0 gti (143KM) czerwoną 3d czerwoną to możemy się dogadać w okolicy lutego/marca ;-)
Ta Mazda to prawdziwy majstersztyk. Udowodnienie tego, ze japonczycy zawsze byli krok do przodu w zakresie konstruowania silnikow. Chocby to jak kreca sie civici juz daje do myslenia i jakie osiagaja te samochody prametry/czasy po tuninigu.
btw: http://tiny.pl/6vtl
Zmieniony 2009-03-01 13:38:26 przez Carlsberg
Zmieniony 2009-03-01 13:59:09 przez Kinder_Bueno
też chciałbym jakiegoś fajnego diesla bo moment obrotowy ma dużo niższy ;p
i podzielam Twoje zdanie co do japończyków, mój wkręca się do 7200obrotów.
na drugim biegu jadę 110km/h
na trzecim 150
na czwartym 190!
na piątym nie doszedłem do odcięcia ;P ~210km nim leciałem...
podoba mi się to, że przy około 5,5k obrotów jest jakby "drugi strzał". Niemcy wtedy redukują a japoniec ma jeszcze zapas mocy ;-)
Piękna sprawa :)
a ta mazda to marzenie z przed paru lat... kiedyś ją widziałem na żywo i nie mogłem od niej odejść (ale wtedy kosztowała około 100k, a teraz może za 40k da się ją wyłowić, tylko kiepsko z serwisem - podobno nie ma tego w Polsce).
pracowałem miesiac w mazdzie w wakacje;d i typek wlasnie kupił rx8 tylko ze hujowa jakas wisniowa;d
no i kurwa ręczny tez smieszny w tym samochodzie jest;d bo prawie w fotelu pasażera
ale ogolnie zrobilo autko na mnie wrażenie tam
Myślałem też o czymś takim:
http://tiny.pl/624j
Alfa niby nie japoniec ale urzekło mnie te wnętrze (skóry) i te felgi ;d
no i okolice 30k a nie 50 ;D
chociaż dalej szukam japońca ;]
piekna ta Alfa
3,60 za diesla
w Pzn natomiast diesel 3,15
w niemczech 3,20 wychodzi na nasze
tak
ale też mówią że to auto dla prawdziwego faceta i podobno ten co nie jeździł Alfą tzn nie jeździł samochodem (tylko jakimś dupowozem) :P
słyszałem wiele opinii - niestety nie znam żadnego posiadacza tego cudeńka ;(
--
pozdro z weja:D
Z tym ze ja myslalem o 156 najlepiej 2.0 t.spark...
Ale jednak troche sie przestraszylem awaryjnosci. :/
Coś w tym pewnie i jest - ludzie z takiego zarządu Orlenu przecież do biednych nie należą.
"Znalazłem stacje na której litr 95 kosztował 2,95zł"
--->! Nieźle!
Wiadomo, ze syf mozna tez zatankowac i na duzych-siecowych. Pare lat temu test jakosci paliw zrobiony przez bodajze AutoSwiat osmieszyl orlen- pamietam, ze bylo o tym glosno, a sam artykul mial tytul cos w stylu- "Czy orzel z pewnoscia gwarantuje jakosc?". Okazalo sie, ze tez chrzcili paliwo na potege. Bo stacja to jak McDonald, banner sieciowy-> wlasnosc-> rece prywatne.
Zmieniony 2009-03-01 15:20:04 przez Carlsberg
Przytocze jeden fakt , nie chec nikomu nic narzucac etc.
Moj ojciec ciągle zalewał na stacji LOTOS , raz pojechał na stacje Nestee czy jakos tak (stacje lidla) i po przejchaniu 15km (około) na tym paliwku , pierdolneła Turbina & Pompa paliwowa, dlatego mam takie zdanie o tych stacjach.
Mój tata bardzo często tankuje na stacji lidla i nic mu się nigdy nie zepsuło :P Teraz tankuje tam Passata, a wcześniej Lagune.
Przeciez wariatem bylby ten, kto by twierdzil, ze KAZDA stacja Lidla, Tesco, Shell, Orlen gwarantuje super jakosc paliw ;]
Tak sobie tu tylko generalizujemy.
Zmieniony 2009-03-01 15:29:40 przez Carlsberg
Przcież to i tak wychodzi drożej bo niskiej jakości paliwa samochód pali wiecęcej. Osoboiście jak tankuje to Statoil lub Shell, albo u ruskich ;]
Poprostu takie moje zdanie jest , jak zalicze prawko do koncia (zdam egzamin) ,to nie bede oszczedzal 5-10gr na paliwie z tych stacji. Bo moim zdaniem nie warto.
Jestem takiego samego zdania. Jestem jak najbardziej przekonany ze wzgledu na rodzicow aby tankować na stacji LOTOS.
Nie ma to jak zaoszczedzic 100zl na 100 tankowaniach i skrocic zywotnosc silnika o wartosci 100razy wyzszej o 1/4 :)
Zmieniony 2009-03-01 15:29:17 przez Dev.RedDress
...dlaczego?
Bo to jedyna stacja w mieście
w gazecie widzialem zdjecie audi a6 conajwyzej 3-4 letniego przerobionego na gaz;]
Wchodzimy na strone:
http://www.uokik.gov.pl/pl/jakosc_paliw/wyniki_kontroli_jako...
Zjezdzamy na dol i sciagamy sobie plik do pobrania z kontroli jakosci paliw. Tak jak mowilem, im dalej w wyniki tym widac jak duze problemy z jakoscia maja "mali prywaciarze-no name'y" i ...........siec Orlen wlasnie, od czasu do czasu ;]
Mnie osobiscie wydaje sie to bez znaczenia. Poza no-name'ami, jest mi to obojetne czy akurat jestem obok i tankuje na Stateoil czy Carrefour robiac jednoczesnie zakupy. Co za roznica, bo z pewnoscia nie w jakosci? Zywotnosc silnika moze zarowno skrocic kiepskie paliwo na Orlenie, Shellu, gdzie jest mnostwo "psudouszlachetnionych" benzyn jak tez na Carrefourze. Nie mamy wiekszego wplywu na to co lejemy do baku na dobra sprawe.
Przewrazliwienia, przesady- wlasnie dla przykladu mna kieruja, powodujac, ze nie tankuje na Shellu ani tez na Orlenie, podczas kiedy pozostale duze sieci sa mi rownie przyjazne. To jednak nie ma naukowego uzasadnienia;]
Zmieniony 2009-03-01 15:45:18 przez Carlsberg
carlsberg, szanuje cie, ale pierdolisz. Ja odczuwam roznice w jezdzie pomiedzy paliwem Shella, a Tesco.
wiec prosze cie, ale nie pierdol juz o tym ze nie ma roznicy
Zmieniony 2009-03-01 15:48:19 przez ChopakiZWestCoastCustoms
Zmieniony 2009-03-01 15:47:32 przez Mastka^Pederastka
Zmieniony 2009-03-01 15:52:01 przez Carlsberg
Ja jeżdze samochodem na rowerze , jak skorpion.
Wszystko zalezy od instalacji gazowej od poboru gazu ,jezeli nie masz podkreconego czegos tam na maxa ,to nie osiagniesz nigdy mocy silnika porownywalnej do tej co bys mial na benzynie. Noi silnik dostaje po dupie. Jakby ,to było by takie wspaniałomyślne ,to by gaz montowali w fabrykach i w salonie byś juz kupił auto na gazie.
Niektorzy producenci sprzedaja auta z seryjnie zamontowana instalacja gazowa, kupujesz je zagazowane prosto z salonu ;]
sorry, ale lobby paliwowe wywiera tak silny nacisk na producentow samochodow, ze robia prawie tylko benzyna/diesel. Myslisz, ze dlaczego blokowane sa samochody z silnikami na wode albo inne tam bajery typu buraki albo cos ? Bo jesli by przestalo byc oplacalne sprzedawanie paliwa, upadla by praktycznie cala gospodarka swiatowa i wielkie koncerny paliwowe przestaly by istniec. Dlatego nie produkuja samochodow na gaz i inne nowoczesniejsze wynalazki. Oczywiscie to jest powiedziane w bardzo malym skrocie, ale wyobraz sobie nagłą rewolucje - 90% spoleczenstwa przestaje jezdzic na benzyne/rope. Co sie dzieje z gospodarka ?
Wszystkie kraje tracą na akcyzie etc. Światowa gspodarka upada. Ale to nie dokonca nie jest przesadzone , kazdy własciciel auta za auto na wode zaplacil by x4 x5 razy wiecej przypuśćmy , zaoszczedzone pieniazki i tak wyda , na ubrania , jedzenie , alkohol , mieszkanie etc. I tak te pieniadze beda wydane , a prawie wszystko posiada akcyze i panstwo z kazdego dochodu or wydania zł zarabia kilka % . W tym momencie zbiedniali by tylko szejki arabskie , wlasciciele stacji etc. A to moze 0,0000009 % całkowitej ludzkosci co by na tym zarobiła...
Kumpel do Forda Mondeo wpierdzielił gaz (za ~4,5k). Pojechał celowo do drogiego (i jak myślał) dobrego zakładu - z polecenia. Jedną furę zrobili dobrze drugą spartaczyli. Od momentu załadowania gazu fura mu przerywa niemiłosiernie. Na benzynie (jak go przyprowadzaliśmy ze Szczecina) leciałem około 180 bez problemu... na gazie nie rozwiniesz się do 140.
Poszedł na poprawki. 4 razy próbowali i ciągle dno. Potem zakład padł i za kolejne poprawki trzeba bylo płacić. W sumie 12 razy był na poprakach. Pomogło ale po pół roku problemy wróciły...
Nie wspomne już że kazali mu co 4000km robić przegląd instalacji gazowej (oczywiście płatny).
Wiele osób liczy eksploatację samochodu pod kontem benzyny/gazu (tylko i wyłącznie).
Nikt nie liczy wizyt w warsztatach, ubezpiecznia, wymiany ogumienia, czy chociażby klockach/tarczach hamulcowych.
P.S. Coroczne przeglądy auta z gazem też są droższe (u mnie jakieś 100pln za benzyniaka a 180 za zagazowane auto).
Inny minus... to brak bagażnika lub brak koła zapasowego (ja tam wole mieć to i to).
No i najważniejsze...
....nie wali od mojej fury gazem w korku
Edit:
#88 kumpel w tym Modneo wpakował sekwencję i samochód NIGDY już nie zbliżył się do 180km/h
Zmieniony 2009-03-01 16:14:15 przez SoVa
i o tym własnie wpominałem ,a nie mowie o roku 88' - 90' gdy gaz sekwencyjny kosztowal krocie. Tylko o terazniejszosci.
- Zywotnosc silnika
- Osiagi
Jakie bedzie ich zdziwienie jak sie dowiedza ze na piasku srednio buraki rosna?
ale moj najlepszy kumpel kupil sobie Volvo S80, zalozyl sekwencje i nie ma zadnej roznicy. 240 tym popierdala na autostradzie, uwazam go za debila, ze tak szybko jezdzi, ale chodzi mi tutaj o moc.
a jesli dla Ciebie najwazniejsze jest to
"No i najważniejsze...
....nie wali od mojej fury gazem w korku"
to gratuluje mozgu. Kup sobie Alfe, Honde Civic, albo najlepiej golfa dwojke albo betkę z 88 i smigaj.
#94
dla mnie aspekt "smordu" z mojego samochodu jest ważny, ważniejszy od tego ile auto pali. Nie lubię stać w korku za trupem przerobionym na gaz którego najpierw poczuję a potem zauważę.
Zmieniony 2009-03-01 16:22:56 przez SoVa
#20 Normalnie straciłem wszystkie włosy łonowe tak mi łyso.
co wiecej, ostatnio jezdzilismy do berlina czech itp, na autostradzie na gazie jechal 175 z 5 osobami a gdy przelaczylismy na benzyne to 170... z gorki toczyl sie prawie 175.
jesli chodzi o zuzywanie silnika. czytalem juz w paru miejscach ze to nie sama instalacja niszczy silnik, tylko zle dobrana instalacja do odpowiedniego modelu silnika go niszczy. wychodzi wiec na to ze dobra instalacja, taka ktora jest odpowiednia do silnika i dobrze zamontowana nie wplywa na zniszczenie silnika ani na moc.
to ze gaz rozpierdziela silnik jest stereotypem a wszyscy ludzie bez lpg uwazaja to za sztandarowy argument, a juz najbardziej rozwalaja mnie wypowiedzi ludzi ktorym opowiedzial cos ojciec, nie maja prawa jazdy lub cos w tym stylu.
co do cen gazu.. ostatnio na bielanach wroclawskich kumpel widzial po 1.56, ja osobiscie widzialem najtaniej po 1.65 na litrze. nie pracuje bo sie ucze i wiem ze na benzynie napewno bym nie pojezdzil tyle ile teraz jezdze bo by mnie poprostu nie bylo stac.
ale cos jest w tym co mowi calsberg, ludzie zmieniaja zdanie razem z wiatrem. jak wybieralem auto to tez koniecznie chcialem bez gazu, bo ponoc jest mniejsza moc. wtedy zalezalo mi na mocy. teraz gdy jezdze zalezy mi na oszczednosci.
Zmieniony 2009-03-01 16:53:54 przez Master3000
Nissan Almera N15 2,0 gti (143kuce) przy 110 na drugim biegu ma odcięcie ;-)
Zmieniony 2009-03-01 17:06:27 przez SoVa
Honda Civic 1.3:P 75km 60km/h = 1 bieg 100 wyciaga na 2;] wiec wiekszosc japoncow;] wyciaga;P
Unikac nalezy jedynie malych stacji w pipidowkach.
Zmieniony 2009-03-01 17:18:54 przez splitt
#99
Nissan Almera N15 2,0 gti (143kuce) przy 110 na drugim biegu ma odcięcie ;-)
PHI !
nissan primera 1.8 sport user na drugim odcina przy 114 km/h
#105 no przecież mają w nazwie auta GTI/Sport to ich auta to wytrzymają! :D
Zmieniony 2009-03-01 18:01:55 przez nSG)Burn(
Zmieniony 2009-03-01 18:05:48 przez jAr
taki zestaw daje już za +30KM a już nie wspomnę o zamontowaniu nakładki na wydech.... ;]
Co do paliwa to ja polecam Shell Vpower Racing, jedyne paliwo po którym czuć kopa :)
Zmieniony 2009-03-01 18:12:12 przez nSG)Burn(
Zmieniony 2009-03-01 18:08:53 przez ATOMowy
nie szkoda wam silnikow chlopcy ?
w planach mam przesiasc sie na motocykl a tego gada do sprzedania
#107 grunt to duży emblemat GTI/M/SPORT na tylnej klapie żeby było dobrze widać z daleka i siatka gdzieś w zderzaku zamontowana za pomocą gwoździ, z pomocą może przyjść też naklejka na szybie, najlepiej PIONIER albo NIKE.
kurde a mnie znaczek sport ktos podpieprzyl .. czyli teraz mam z 10 koni mniej ? ; <
Co do stacji sieciowych zapewniam was że lewe paliwo tam częściej znajdziecie gdyż trudniej kontrolować przepływ towarów w wielkiej korporacji. Faktem też jest że korporacje lepiej się wybronią w razie wpadki. Z 2 lata temu okazało się że wiele stacji orlenu sprzedawało lewe paliwo i co i szybko ucichło. W razie wpadki małej prywatnej stacji cała firma leży.
Problem z jakością paliwa występował parę lat temu teraz praktycznie zanikł przez wielkie kary i kontrole. Co śmieszniejsze kontrole są wykonywane gdzie ? zgadnijcie kto "wygrał" przetarg .. oczywiście w laboratoriach orlenu. Sami możecie dojść gdzie jakie paliwo możecie znaleźć.
Co do ceny paliwa zobaczycie lato będzie gorące a paliwko drogie jak czort :) teraz w hurcie 2500 za m3 Ona+ vacik i podatki obstawiam 3300 na lipiec
Moje autko jest w 100% "tradycyjne". Nie ma dużo modeli z 2.0 w benzynie (ciężko o części) i wszyscy myślą że to standardowe 1,6 - zdziwienie mają jak ich tym przewiozę.
p.s. nie mam ciemnych szyb, nakładki na wydech czy pedały ani nalepki "nike" na tylnej szybie. Nie preferuje wiejskiego tuningu, a jedyny emblemat (drobny napis GTI) jest w trakcie "zdrapywania"
Bardziej chodziło mi o to że to auto ma swój wiek, i mimo iż to japończyk to taka jazda do odcięcia mu nie pomaga jak i nie ma sensu bo dużo na tym nie zyskasz :)
a kto mowi o jezdzie do odciecia ?
po prostu po zakupie trzeba bylo sie zorientowac co sie nabylo
tak jak napisał #119
tu chodzi o sporadyczne "sprawdzenie" (przy zakupie czy czasem jakiemuś niedowiarkowi). Normalnie przeciągam bardzo sporadycznie - samochód służy mi głównie jako transport do i z pracy...
...to że mam "gti" nie znaczy że ścigam się po nocach czy ruszam z każdych świateł pierwszy... po prostu lubię mieć moc pod maską w razie np. nagłego włączenia się do ruchu w Warszawie :P
a silnik został przystosowany do takich "przeciążeń". Gdyby nie był - odcięcie byłoby niżej :-)
sam w swoim stilo JTD mam 116KM i przy 4 osobach nie da się jechać :| auto waży 1300kg taki czołg :) i na dodatek diesel :/
na pewno moje następne auto będzie w benzynie chociaż nie wiem jak by mnie przekonywali do diesla ;)
Zmieniony 2009-03-01 23:16:05 przez nSG)Burn(
CZARY KURWA ?
#121 Raz na jakiś czas dla przeczyszczenia tloków :)
Ktoś tam wyżej dawał linka do takiej mazdy. WTF? Jak to jest możliwe że ona przy 1.3 osiąga moc 251KM? Co on tam ma 4 sprężarki ?
Zmieniony 2009-03-01 23:17:21 przez SkwierczacaSuka
a jak sprawdzasz tą różnicę 1-1,5litra?
Zmieniony 2009-03-01 23:22:45 przez xxx.adik
Zmieniony 2009-03-01 23:28:47 przez nSG)Burn(
po nabyciu 10 litrow paliwa zadowolony odjechalem i w drodze do pracy tj jakies 20 km gasl dusil sie brakowalo mocy takze od roku tankuje tylko to co teoretycznie daje mi wieksza pewnosc
Duza czesc Fiatow Panda ma seryjnie zalozona fiatowska instalacje gazowa. Wiem bo mialem takie auto jako zastepcze, kiedy moj byl rozbity.
