Pracuje w fabryce telewizorów i monitorów LCD.
W celu uniknięcia masowych zwolnień zarząd postanowił skrócić etat do 3/5.
Działy wspomagające produkcję jakoś to przeżyją, gorzej z pracownikami produkcji bezpośredniej, którzy zarabiać mają wstępnie 900 zł brutto.
A jak sięgnął kryzys wasze firmy?
nie chcialo sie nosic teczki trzeba wyciagac 900zl z sakieweczki ; <
zamiast swiatecznej premii byla swiateczna czekolada ;/
zamiast 50% premii dostalem tylko 25%
zamiast 50 kieszonkowego dostalem 43 :/ jebany kryzys !
Zamiast przedluzenia umowy dostalem kopa w dupe.
Tancz glupia, tancz, swoim zyciem sie baw !
zamist 2,5k listów do przerobienia dostajemy 1,5k czyli gówno dla każdego zostaje :(
dzięki głupiej decyzji zachłannej suki właścicielki, w połączeniu z kryzysem na 99 % stracimy pracę. Co fajniejsze dowiedzieliśmy się o tym od osoby trzeciej. Z kilkumilionowych zysków, do kilkumilionowych strat. Ja pierdole zero wyobraźni .
W gastronomii okey , ale zaraz zacznie sie post i bedzie malo zamowien = malo hajsu ;;.
Gdyby nie te kurwa głupie media, to nie byłoby większych problemów. To one debilne rozdmuchują i traszą ludzi wielkim kryzysem. Więc ludzie przestają kupować, bo oszczędzają. A co z tym idzie firmy upadają, bo nie mają rynku zbytu:/ Pieprzone media:/
A u mnie ok. Kryzysu póki co nie odczuwam i w branży IT póki co nie za duży jest ten kryzys (oby nie zapeszyć).
u mnie prace stracilo kolo 500 osob, w tym ja. Branza motoryzacyjna zaklad zajmujacy sie produkcja pasow bezpieczenstwa do aut osobowych
Zmieniony 2009-03-02 09:58:29 przez PacT.Ghast
#12
Masz racje! Gdyby nie media, firmy nie zauwazylyby strat i nie musialyby zwalniac pracownikow :D
mnie nie siegnal bo ludzie musza robic przeglady okresowe i nie maja wyjscia poki oni nie maja wyjscia to ja zarabiam
Zmieniony 2009-03-02 10:11:32 przez JuNkY[GD]
no ale zwolnilismy dzis 2 uczni ale nei daltego ze kryzys tylko ze sie zachowuja jakby byli najmadrzejsi na swiecie
ten kryzys to teraz najlepsza wymowka, jak sie chce kogos zwolnic
#17
Koovi jesteś idiotą, zapewne firmy chcą zwalniać pracowników. Hahaha Mój kuzyn i wujek pracują w fabryce robili od pon do piątku na 3 zmiany, na akord, z możliwością jak ktoś chciał pracować w sobotę i niedzielę z premią 100% - idziesz na 6 godzin dostajesz kasy jakbyś robił 12 godzin, także na trzy zmiany w weekend.
Teraz zwolnili w fabryce około 30% pracowników a reszta pracuje tylko 4 dni w tygodniu.
Dlatego twój tekst "ten kryzys to teraz najlepsza wymowka, jak sie chce kogos zwolnic " Raczej nie jest śmieszny, ani ironiczny.
Zmieniony 2009-03-02 10:41:11 przez i_am_so_lame
Wkurza mnie ten kryzys. Chcialem kupic nowego kompa, specjalnie przeczekalem caly grudzien liczac ze w styczniu ceny podzespolow beda niazsze a tu sie okazalo, ze jest wrecz przeciwnie. Od stycznia ceny poszly o 10% w gore , i mimo ze zarabiam tyle samo, to co z tego, jak ceny ida w gore:(
#18 Moze nie jest smieszny ani ironiczny, ale jest PRAWDZIWY.
Oczywiscie firmy produkcyjne najbolesniej odczuly skutki kryzysu wiec one zwalniaja na potege.
Natomiast prawda jest ze teraz jest rajski okres dla firm ktore chca sie restrukturyzowac, zwolnic niepotrzebny balast, zrobic alokacje zasobow i w nowy "bum" wejsc jako nowoczesna organizacja z lepsza pozycja startowa.
#20
"
Natomiast prawda jest ze teraz jest rajski okres dla firm ktore chca sie restrukturyzowac, zwolnic niepotrzebny balast, zrobic alokacje zasobow i w nowy "bum" wejsc jako nowoczesna organizacja z lepsza pozycja startowa."
To jest pierdolenie - sory - myślisz że ta firma która opisałem zarabia lepiej teraz ? Gdy zwolnili 30% ludzi a pozostałe 70% pracuje tylko 4 dni w tygodniu ?
Nie rozumiem jak możesz takie coś pisać.
Tam było tak że gdy ktoś sie opierdalał - miał wypowiedzenie 2 tygodnie i na jego miejsce było 5 osób chętnych.
A co mnie interesuje firma ktora opisales ?
No dobrze jesli chodzi o ta firme.
Zwolnili 30% ludzi wiec spadly im koszty, maja na pewno mniej zamowien wiec spadna im dochody. zmniejszyl sie jak piszesz efektywny czas pracy.
dla myslacego kierownictwa to jest zajebisty czas na przeprocesowanie przedsiebiorstwa. Jezeli przy mniejszych zamowieniach i mniejszej ilosci pracownikow wprowadza i udoskonala zintegorwane systemy zarzadzania, erp, mrp, tqm, kanban jit i jeszcze pare innych ciekawych skrotow, zaczna transformacje w organizacje procesowa to po wyjsciu z kryzysu wskocza o pare miejsc wyzej w rankingu liderow branzy.
Jak zacznie sie bum gospodarczy wejda w niego z 25x lepsza organizacja co da im 400x wieksze zyski niz praca na 3 zmiany 24/7 i w boze narodzenie i wielkanoc wlacznie.
Nie twierdze ze tak jest w przypadku twojej firmy ktora stawiasz w centrum wszechswiata, ale staram sie ci zobrazowac jak ten kryzys mozna wykorzystac.
Latwiej jest wprowadzac zmiany w firmie pracujacej 4 dni w tyg i majac 2 dni na testowanie i wdrazanie systemu, niz w firmie pracujacej na 3 zmiany.
To prawda, że teraz pod hasłem kryzysu to najlepsza pora na restrukturyzację. Zwalniasz ludzi, zmniejszasz czas pracy oraz wypłaty, a związki zawodowe nawet nie pisną bo ... KRYZYS.
Kryzys ?
Praca jest zawsze pytanie tylko co robisz i za ile się zgodzisz pracować
Kryzys ?
To jest tylko mała dekoniunktura rynku, która zdarza się cyklicznie co kilka-kilkanaście lat. No i chuj - zamiast 5% wzrostu pkb będą 2 albo 1.5. Na półkach w sklepach niczego nie brakuje, więc czym tu się przejmować ? Bywało gorzej i przeżyliśmy.
Natomiast (w netwarsowym slangu powinienem napisać "aczkolwiek") ten kryzys to nic w porównaniu z tym co będziemy mieli jak socjalizm zacznie upadać wraz ze swoimi zusami i innymi chorymi wynalazkami.
Zmieniony 2009-03-02 12:38:32 przez Nargil
hmm.. nie przedłużono mi umowy, 3 miesiące zapierdalałem jak głupi, a przyszedł Szefo wykrecił się kryzysem, i wyjebał mnie z roboty..
co z tego, że firma dostała 150 000 na 13stki dla pracowników.. co z tego, że zarabia 900 000 tygodniowo.. mnie i parku innych kolesi musieli wyjebać ;/
Zmieniony 2009-03-02 12:42:37 przez Progress
PrEtOrIaN
Widzę że kolega ma logistykę na uczelni.
Bo co ma system Kanban czy JiT do mniejszej ilości osób zatrudnionych, to jest system dla obojętnie jakiej ilości osób zatrudnionych, bo serie w systemie Kanban są stałe i nie zmieniające się na potrzeby zamówienia, wiem coś o tym bo pracuje w systemie od paru lat, a co d MRP I czy MRP II to proszę nie ośmieszaj się jeszcze bardziej b by wprowadzić MRP II to zakład musi mieć MRP I i stara się o to Uuuu jakieś parę lat aby pracować w tym systemie... podobnie jest w JiT.
Pracuje w firmie która posiada parę odznaczeń Q1 ( o ile wiesz co to jest), istnieje na rynku ( ta filia w której pracuje) 6 lat i jeszcze nie ma dopracowanego JiT nie mówiąc o MPR I.
Te konsorcjum w którym pracuje ma 150 zakładów na całym świecie a jedynie 25 % posiada dopracowane systemy JiT, i w 100% wg nich pracują. W teorii MRP czy JiT może jest łatwiutkie ale w praktyce wcale nie.
Zmieniony 2009-03-02 12:47:32 przez Zielak
dolar idzie w gore, pokera kryzys nie tyka! ;]
Zmieniony 2009-03-02 12:47:03 przez Sadi.
nie mam jakiejsc wiedzy w tej dziedzinie, ale mam mozg i widze ze kryzys jest moze nie w takim stopniu jak pierdola w telewizji. Zlotowka spada na wartosci, sprzet komputerowy drozeje. Wiec w jakims to stopniu tez polske dotyczy ;]
No to pomyślcie czy kryzys dopadł przedsiębiorstwa eksportujące do UE, z takiej branży gdzie kryzys jeszcze nic nie tknął.
Jakieś 8 miesięcy temu sprzedawali swoje wyroby po 1E = 3,2 zł, w tej chwili 1E= 4,4... czyli 30% większe zyski ze sprzedaży.
Ceny sa wyzsze bo nie sprzedaja tyle samo, wiec producenci chetniej produkuja, natomiast popyt spada z powodu wzrastajacych cen.
Najlepsza branza to branza pogrzebowa - nigdy nie ma w niej kryzysu ;d
Polecam felieton Clarksona z lutowego wydania TG.
i_am_so_lame
Czy ja cie gdzies obrazam, ze nazywasz mnie idiota? Zluzuj zwieracze i nie napinaj sie tak. Nie chodzilo mi o to, ze kryzysu wcale nie odczulismy, ale sa firmy, dla ktorych jest on po prostu wygodna wymowka, zeby sie kogos pozbyc, albo obnizyc mu zarobki, jak np u mnie w robocie.
#26 najwidoczniej byles najslabszym ogniwem ;d
no off xd
zamiast 300 zł premii mam 40 ;/ i maja zwolnic 20 osob w marcu i nie wiem czy mnie przypadkiem tez nie ;]
.Merlin[7th]
Dig ma po części rację. To się nazywa samospełniająca się przepowiednia. Dochodzi do takich paradoksów, że ludzie, mimo, że zarabiają mniej, oszczędzają więcej (a wydają mniej) niż w czasie prosperity.
A teraz pomyśl o firmach, które liczą straty na opcjach walutowych po takiej zwyżce euro...
hmm, ja tam pracuje 70h tygodniow i nie narzekam ;d
#31
"Ceny sa wyzsze bo nie sprzedaja tyle samo, wiec producenci chetniej produkuja, natomiast popyt spada z powodu wzrastajacych cen."
----
buahhaha
#27 logistyke ? Kiedys napewno mialem ale raczej bardzo dawno temu.
Te skroty to tylko przyklady. Widze ze znasz sie na jit i mrp, ale nie wmowisz mi ze wprowadzenie np 5s jest az takie kosztowne i niewykonalne przed uplywem 8 lat ? hahahah
Pozatym duzo latwiej wprowadzic i zarzadzac kanbanem dla mniejszej ilosci stanowisk pracy i 4dni roboczych/tydz niz dla duzego przedsiebiorstwa pracujacego na 3 zmiany bez przestojow he ? Panie specjalista z Q1 ;];]
O mozliwosciach modelowania procesow biznesowych nie bede sie rozpisywal ;]
Trafiles w "swoj temat" ale nie trafiles w idee.
w czasach kryzysu zaluje ze nie gram w pokera:P
#12
Nie do konca jest jak piszesz. Rynek konsupcyjny malych i srednich dobr w detalu ma sie niezle - ludzie 'klasyczne' rzeczy kupuja. Moze troche mniej - ale kupuja.
Problem ma rynek hurtowy/produkcyjny. Tam zaufaj, menadzerowie/zamawiajacy/produkujacy nie patrza co tam w mediach mowia, tylko patrza jakie im zamowienia wpadaja/moga zrealizowac. I tutaj nie ma zmiluj sie - dobra drozsze (samochody, meble i inne) maja slabsza sprzedaz - mniej kupuja firmy, takze ludzie. I tutaj jak np. jakas firma 80% produkcji przeznaczala np. na export dla zachodnich firm - nagle nie ma zamowien, traci plynnosc i bankrutuje. To tak w skrocie.
U nas w listopadzie i grudniu byly rekordowe wyniki oraz premie,od polowy stycznia czuc juz lekki marazm - tyle, ze w branzy IT Q1 zawsze jest najslabszy, poprostu tak jest (zreszta nie tylko w tej branzy). Prosty przyklad przy rynku konsupcyjnym i powiazan - w zimie jest mniej zamowien budowlanych od wiekszych po kladzenie kostki. Bo poprostu zima,snieg,nie da sie. Wiec czesc osob nie zarobi, wiec nie kupi. Itd.
A teraz w naszej branzy mamy potrojne combo - Q1 marazm + dodatkowe spowolnienie zwiazane z kryzysem + duzy skok cen ze wzgledu na drogie waluty ($ i eu). Trzeba wiec mocno trzymac reke na pulsie.
Wspolczuje firmom/zakladom, ktore maja specjalizowana dzialalnosc na dane rynki zbytu. Tutaj jedno zalamanie na ich rynku (poprostu brak zamowien) moze rozwalic cala firme, jezeli nie posiada alteratywnych metod zarabiani (czyli powiedzmy 5 dzialow, kazdy robi cos dla innego rynku zbytu).
A jak to bedzie w PL ciezko stwierdzic, jednakze mysle, ze zle nie bedzie. Na szczescie sporo firm produkuje/sprzedaje na rynek wewnetrzny, a ten rynek ma sie dobrze (czyli sprzedaz/uslugi w Polsce).
tylko, ze te systemy w ogole nie sprawdzaja sie w zyciu ;D
niby wiekszosc fabryk ma kanban a NIKT nie uzywa tych kart i oznaczen =] Wlasciwie to nie ma sie czemu dziwic jak masz produkcje zalozmy 1000 sztuk w 8h kiedy cykle maszyn pozwalaja na 800-900 ;D Takie rzeczy to poprostu zawracanie dupy dodatkowe i nie ma na nie czasu ;f
@topic
Na strefie ekonomicznej w moim miescie masowe redukcje z kazdego zakladu po 200-400 osob. Zawieszaja niektore projekty, ludzie boja sie chodzic do pracy, spierdalaja na lewe chorobe z nadzieja, ze przeczekaja ;c
Jestem politykiem i dostałem podwyżke 1400 pln
Jest robota w Poczcie Polskiej, 800 brutto, praca 2 zmianowa.
Sil przykro mi to mowic ale jestes tepy jak puszka po coca-coli. Nie neguj tego co mowie bo gdybys byl tak swietnym ekonomista to nie pracowalbys w fabryce monitorow LCD za 900zl.
A ja akurat mowie dobrze i mam racje.
#22 zanim zaczniesz sie wymadrzac o rzeczach, o ktorych nie masz zielonego pojecia(czyt. przejdz sie do fabryki na jakas zmiane) zachowaj swoje zlote mysli dla siebie. K?
Drodzy Parafianie.
To że rzekomo nastąpił tzw. "kryzys" sprawiło, iż datki na tace, nie mówiąc juz o tych na rozbudowę domu parafialnego, spadły o drastyczne 3% w dół. W takich warunkach Pasterze waszego stadka nie są w stanie normalnie egzystować.
Nie wierzcie mediom i chytrym zabiegom Waszych pracodawców. Nadal stać Was na wspieranie dzieła Chrystusowego. Pamietajmy, że to co teraz stworzymy, będzie w przyszłości rownież dla naszych pociech.
Chwalmy Boga.
USD 3,5230
EUR 4,5147
GBP 5,002
Kurwa, szkoda że u nas nie ma kryzysu. W USA bankructwa, w Eurolandzie recesja, Brytania zwalnia... A waluta kraju w zajebistej kondycji, ostatnio uznanego przez wielkiego ekonomistę za bardzo bogatego, leci na łeb na szyję.
leci bo zloty byl wczesniej zapewne powyzej swojej realnej wartosci, kiedy to dolar po 2 zl byl, teraz pewnie jest ponizej, jesli nie bedzie jakiejs dzikiej akcji RPP to zlotowka powinna sie umocnic w perspektywie paru miesiecy - imo
hmm kryzys ... cukier sie skonczyl 2 tyg temu i do teraz trzeba pic kawe bez cukru =/
#49
tak to jest jak nagle z dnia na dzien GBP spada nagle do 3zl , a nic wielkiego w tym czasie sie w gospodarce UK nie zmienilo. To samo sie tyczylo tego dolara po 2zl. To musialo byc przeciez jakos od gornie sterowane a teraz wszystko to sie odbija
12# czlowieku ty chyba naprawde nie zdajesz sobie sprawy co sie dzieje za oknem.
Ja tam tylko sie zastanawiam ,ze jak w polowie 2009 wypierdola w chuj osob ,ze teraz to jest maly pikus to czy beda zamieszki na ulicach.
kryzys?
wiele przedsiębiorstw funkcjonowało dzięki kredytom zagranicznych banków, a co z tymi się stało wiadomo;
ludzie słyszą "kryzys"-zaczynają oszczędzać, tym bardziej że stracili pracę lub obcięto im płacę --> spada popyt;
są też po prostu pracodawcy=debile, w pracy moich rodziców maja niska podstawę ale zawsze około 120% premii, teraz prezes zarabiający około 100 tys miesięcznie zadzwonił z Meksyku i powiedział, że z powodu kryzysu nie będzie tej premii wcale, chuj mu w dupę
ja sie ciesze ze jak narazie prace mam pewna. 1800 na reke wiec wyplata tez nie jest najgorsza
Pracuje w branzy IT i tutaj sprawdza sie to co pisze i_am_so_lame, ze firmy zaczynaja swoje restrukturyzacje. Bank dla ktorego obecnie wykonuje zlecenie prowadzi projekt za gruba kase przy wymianie swojego systemu.
Dlatego od nowego roku spokojnie sobie przedluzylem umowe i gdybym mogl pracowac na pelen etat dostalbym ok. 30% podwyzke (a i obecnie nie mam najgorzej). Takze w IT kryzysu wielkiego nie widac.
Rozmawialem ze znajomymi z szwecji i danii i oni na kryzys nie narzekaja .
U mnie w robocie takze kiepsko .. Mamy glownie kontrakty z firmami samochodowymi a te firmy w celu zmniejszania strat zwalniaja ludzikow :( Przez co my mamy coraz mniej roboty i tylko w magazyny nawalamy z czego moze 1/3 tego schodzi ;/
Mojego kumpla wykoksali po 2 miechach wlasnie przez ciecie.
#57 w mozambiku tez narazie spokoj ,nie narzekaja na kryzys
U mnie - (przemysł ciężki, jednostki napędowe do statków) szykuje się od ~marca 4/5 etatu lub dużo zwolnień, a pewnie ~sierpnia jak się nic nie zmieni, to totalna klapa może być. Zamówień jak kot napłakał, a upadek stoczni nas tylko dobija. Jakby nie masa postkomunistycznego betonu, to by może się udało jakoś przekwalifikować i przy zaciśniętym pasie przetrzymać... ale tak to wątpię. W innych czasach bym się nie martwił tak, ale dziś chyba wszyscy wiemy jak trudno może być znaleźć inną robotę.
Zmieniony 2009-03-02 19:17:00 przez Sea-Angel
sea angel czemu edytowales nazwe ?
Za to z dumą dopłacamy do eurokołchozu!
http://tiny.pl/v41rJa mieszkam w UK i tu sie juz kryzys rozpętał na dobre (osobiscie cofneli nam juz premie ktore zwyklismy dostawac 2 razy na rok, soboty nam zrobili jakby niepłatne itp itd), a co najgorsze nie zasnosi sie zebybyło lepiej. Co do Polski to myśle ze ten kryzys dopiero co wchodzi i tak za kilka miesiecy bedzie niezłe pierdolnięcie, ale co na to poradzic ?
ja pracuje w branży IT, skutek kryzysu:
- mniejsze podwyżki (bo ostrożność itd)
- mniejsze premie (ta sama wymówka)
z mojego zespołu zwolniły się 2 osoby, w ich miejsce nie mam zgody zatrudnić nowych. Czyli pracę dla 15 osób mam teraz rozłożyć dla osób 13. Nie muszę mówić że frustruje to ludzi.
Dodatkowo roboty przybywa bo z jednej strony wewnątrz firmy jest cięcie kosztów (czyli wszystko chcą zautomatyzować = praca dla IT) a z drugiej strony jeden z największych naszych klientów zewnętrznych rozszerza swoją działalność i ludzi do obsługi przybywa w niewiarygodnym tempie :(
Ja personalnie nie odczuwam kryzysu, mam zaplanowane aż nadto szkoleń, dostałem podwyżkę, premię i nagrodę rzeczową (iPhona). Fakt że spodziewałem się dostać więcej, ale co się odwlecze to nie uciecze :))
#62 bo niczemu nie potrzebna, a kto chce to i tak dojdzie
#46
"Sil przykro mi to mowic ale jestes tepy jak puszka po coca-coli. Nie neguj tego co mowie bo gdybys byl tak swietnym ekonomista to nie pracowalbys w fabryce monitorow LCD za 900zl.
A ja akurat mowie dobrze i mam racje."
Fakt nie jestem dobrym ekonomistą.
Ale nie trzeba być ekonomistą aby wiedzieć że to co napisałeś to istna żenada. Nie pisałem o Tobie że jesteś tępy tylko po prostu rozbawiło mnie to co napisałeś a Ty mnie krytykujesz zupełnie mnie nie znając.
Napisałeś
"Ceny sa wyzsze bo nie sprzedaja tyle samo, wiec producenci chetniej produkuja, natomiast popyt spada z powodu wzrastajacych cen."
No kurwa ! to jest głupota jak chuj ! ;]
"... nie sprzedaje się tyle samo więc producenci chętniej produkują" buahahahah - wybacz ale to mnie rozpierdala. Ty to za to ekonomista jestes w chuj zajebisty! Pewnie skonczyles szkołe ekonomiczną a pozniej mgr z ekonomi i teraz z pewnością jesteś na doktoracie z ekonomi...xDDDD
Dobra... wyjaśnię Ci to jak dla debila.
Przez obecny kryzys, ludzie tracą prace, etaty(głównie w branżach produkcyjnych i hurtowych) co się z tym wiąże mają mniej pieniędzy i zaczynają oszczędzać( głównie na zakupach dóbr luksusowych, bo dobra niskiego rzędu czyt. podstawowe nadal będą kupywane), maleje popyt a w tej sytuacji żądne przedsiebiorstwo nie będzie jak pisałeś "...chętniej produkować" gdyż z ekonomicznego punktu widzenia
pod produkcja jest zjawiskiem negatywnym.
A dlaczego ? Wiąże się bowiem z kosztami które firma ponosi produkując (praca ludzka) oraz magazynując nadwyżki(praca magazynierów + zapełnienie magazynu). A gdy już zapełni się magazyn trzeba wynajmować lub budować kolejne.
W firmie z monitorami LCD pracuje dlatego iż branża wydaje się dość atrakcyjna choćby z uwagi na to ze tradycyjna telewizja analogowa wkrótce zostanie zastąpiona telewizją cyfrową a co za tym idzie będzie masowo się wdrażać nowe modele.( pracy będzie co nie miara)
Jestem na ostatnim roku studiów mgr z Ekonomi.
W pracy jeszcze nie wykorzystuję papierów w/w gdyż pracuję w dziale technicznym w którym wystarczyło mi wykształcenie techniczne.
Zarabiam kilkakrotnie więcej niż 900 zł
Kryzys... hm nie boję się go :)
Dopiero mam maturę w tym roku, a więc 5-6lat minie nim zrobię mgr inż. a w tedy to podbiję dumnie branżę IT!
PrEtOrIaN nie będę się nad Tobą znęcał ale czy zdajesz sobie sprawę ile kosztuje MRP I i/lub MRP II ?? Jeżeli tak to firma wprowadzająca ten system przy jednoczesnym zwalnianiu pracowników i skracaniu czasu pracy będzie stać na taką restrukturyzację. Bzdura totalna.
[IMP]Remember jasne ja będę produkował ile moje moce produkcyjne są w stanie a nie będę miał rynku zbytu. W takim wypadku na pewno podniesienie cen w tym jeszcze pomoże. Człowieku nie kompromituj się...
Co do kryzysu to jako branża produkcyjna się wypowiem. Jest gorzej niż źle. Jeżeli komuś się wydaje, że to media powodują to jest w wielkim błędzie bo ten raban trzeba było robić we wrześniu 2008 a nie teraz. Trochę inaczej by się to wszystko potoczyło. W tym kraju jak zwykle reaguje się jak już jest za późno.
Wiele firm upada bo musi upaść z kilku powodów. Rynek zbytu dla wielu firm to był tylko eksport. Eksport upadł to nie ma gdzie sprzedawać jak firma jest kompletnie nieznana w kraju. Kolejną sprawą jest przeinwestowanie wielu firm w projekty, które udać się mogły jedynie przy ciągłej hossie przez kolejny okres 2 lat.
Problem jest gigantyczny bo co z tego, że ja sprzedam nawet dziś 700 par butów jak koleś termin płatności chce 90 dni. To nie jest handel, to jest rozdawanie towaru. W taki sposób sztuczny mogę sprzedać i kilka tysięcy, tylko co z tego, że zanim ja zobaczę pieniądze to już umrę z głodu... Coraz więcej ludzi nie płaci, mimo że terminy płatności już dawno minęły. Raj dla firm windykacyjnych.
Są jednak też pozytywy jak dla mnie. Import upadł i dobrze, chiński szajs w mniejszej ilości zalewa polski rynek bo dolar drogi a tam zwalniają ludzi bo już nikt nie ma chęci zamawiać bo pośrednicy też upadają. Trochę szkodliwego dla zdrowia towaru mniej na rynku.
#43
"niby wiekszosc fabryk ma kanban a NIKT nie uzywa tych kart i oznaczen =] Wlasciwie to nie ma sie czemu dziwic jak masz produkcje zalozmy 1000 sztuk w 8h kiedy cykle maszyn pozwalaja na 800-900 ;D Takie rzeczy to poprostu zawracanie dupy dodatkowe i nie ma na nie czasu ;f"
To masz w swoim zakładzie Planistów którzy nie znaja sie na swojej robocie!!! Bo jak można planować produkcjie wieksza niz Ct pozwala !!! szkoda gadac!!!
#40 OK zgodze się że wprowadzenie 5S prawie nic nie kosztuje ale nic nie osiagniesz gdy nie bedziesz mial ogardnietej kadry zarzadzajcej!!! Jesli chodzi o inne metody Lean Manufacturing to powiem Ci szczerze ze wydaje mi sie ze lepiej wprowadzac to w przesiebiorstwach które ida pelna para bo tak naprawde nie przeprowadzisz pelnej analizy nie widzac glownych bolaczek firmy ktore glownie mozna wychaczyc na pelnej produkcji!!!! Bo nigdy dobrze niewdrozysz nowych procesów na chorym podkładzie
#46 Powiem ci szczerze ze pierdolisz glopoty
Czy sil cos mowil ze zrabia 900 po czym to wnioskujesz na pewno nie po:
"Działy wspomagające produkcję jakoś to przeżyją, gorzej z pracownikami produkcji bezpośredniej, którzy zarabiać mają wstępnie 900 zł brutto."
Naucz sie synku cztania ze zrozumieniem!!!
----------
Ikan z konta sila
(sorry za pomnialem go wylogowac)
LOL #2 ty smarku jeszcze masz mleko pod nosem wiec daruj sobie tematy o pracy.
w mojej ex firmie sprzedajacej tv, aparaty, ramki itp podcieto kilka osob a pod koniec roku szef zarzadzil ze nikt nie moze brac wolnego przez ostatnie 2-3 miechy :o
u mnie spoko, sprzedaje droga bizuterie bogatym babom i stwierdzam ze one nadal sa bogate. jak kogos stac na luksus to i w czasie kryzysu nie bedzie z nim tak zle.
gorzej pewnie w bardziej bazowych galeziach gospodarki.
Przemysl nawozow sztucznych i oczyszczalni sciekow rozwija sie dalej w bardzo szybkim tempie ;-)
mam klientki z polskiego radia, mowia ze tam strasza zwolnieniami, obcieli im premie i maja byc obnizki pensji. przyjaciolka jest sekretarka prezesa mercedesa na polske i mowi ze w firmie jest ostre sranie po gaciach. ale przemysl samochodowy jest w dupie wszedzie chyba.
ja wiem ze nawet gdyby w mojej rodzinie nikt nie pracowal to i tak przezyjemy sobie spokojnie majac jedzenia na kilka lat w postaci sloikow i takich takich
natomiast nie chcialbym miec zony , dziecka , mieszkac w bloku w miescie i martwic sie tym czy mnei z roboty wywala ;/ straszne ;o single ftw? ;o
Zmieniony 2009-03-02 21:03:38 przez ReSS
wysokie ceny towarów stąd spadek popytu.
W czasie kryzysu osoba która ma zaoszczędzić hajs najpierw odmówi sobie dobra luksusowego...
i jeszcze kurwica mnie strzela na drogiego dolara bo sprowadzam troche gotowego shitu na sprzedaz zza granicy i zaraz nie bedzie mi sie to oplacac ;/
#76 bauabuabahahhahaha nastepny Wygrywa! ;]]]]
Ty... wyślij mi pocztą ze dwa dżemy !
Ty masz od chuja tego a ja przeżywam ostro kryzys mi się przyda :]
spoko szacunek ;] a kto jeszcze wygral oprocz mnie?? beda jakies prezenty za zwyciestwo?? xd
#80
RESS - Wypierdalaj 8D
#69 "witki mi opadly"
PRZYKLAD PRZYKLAD PRZYKLAD to byl PRZYKLAD !!!
Niech wprowadza w tej recesji 5s i sprobuja zmienic kulture organizacji, albo za psie pieniadze zabiora 2 belfrow z pobliskiej politechniki i zaczna mapowac procesy
a po recesji wyjda duzo szybciej na prosta niz pozostale zaklady.
Bylem w Browarze Lecha w Poz, Philipsie w Bialymstoku, mielismy projekt w Mostostalu Siedlce, Promotechu i innych lokalnych wytworniach wszystkiego co zyje i sie rusza i tam sa ambitni ludzie ktorzy nie pierdola jak jest ciezko i ile to zajmie czasu a biora sie do pracy. Nie od razu mrp jit i kaizen zbudowano. Male kroki mozna robic juz teraz.
Continous improvement - kaizen, malymi krokami do zwyciestwa !!!
Dobra koniec tego watku bo zaraz nastepny ekspert z Quejkiem 1 wyskoczy i powie ze kaizen to tylko w toyocie i to dochodzilido tego przez wiele lat itp itd...
Swoja droga moj blad. Moglem napisac "szkolenia, analiza waskich gardel, diagramy przeplywow, ABC, benchmarking, lub chociaz organizacja uczaca sie" a wypalilem z jit i mrp i zostalem skontrowany ;];];]
Zmieniony 2009-03-02 21:13:32 przez PrEtOrIaN
i_am_so_lame ty trollu z trollowni jak ci lutne to sie znajdziesz tym krzywym ryjem na farmie orsona ; <
bedzie mi pyskowal szczyl co jeszcze ma mleko pod nosem i wasa 3x mniejszego od izki no ; /
dobra wez ress idz power rangers ogladac bo malo sie nadajesz..
times pisal ze jedna z ich placowek byla zmuszona zwolnic wszystkich dziennikarzy i przyjac ich na nowo na gorszych warunkach oO
#84 pierdolenie babci jadzi
85 a załozysz sie ze nie ?
Budownictwo na Pomorzu też ma niby '' chwilowy '' przestój narazie nie wróży to nic dobrego , masa zwolnien skrócenia godzin pracy etc. Slabizna
PrEtOrIaN
Po pierwsze w we wcześniejszej wypowiedzi nie powiedziałeś ani słowa o "5S", wiec wyluzuj i nie wmawiam że to jest kosztowne, bo co jest kosztownego powiedzieć pracownikom co to jest 5S i żeby tego przestrzegali czyli Standaryzacji, Systematyzacji, Sprzątania, Selekcja, Samodyscyplina pokazanie na rysuneczkach... to jest normalna praca inżynierów od przygotowania produkcji....
a wszystkie skróty jakie wymieniłeś w poście 22:
erp, mrp, kanban jit to najjaśniej głównie narzędzia LOGISTYCZNE: produkcyjno/magazynowe. Ale ok wiesz lepiej
Zmieniony 2009-03-02 22:01:53 przez Zielak
PrEtOrIaN mieć chęci do pracy a mieć za co to zrobić to są dwie różne rzeczy. Ja mam chęć kupić 3 maszyny za łączną sumę 1 mln zł i w tym momencie nie mam możliwości. Wszędzie są ambitni ludzie. Tylko Ty nie zauważasz różnicy pomiędzy dużą firmą a małą firmą. Siłą gospodarki w żadnym kraju wolno rynkowym jeszcze nie były firmy zagraniczne i do tego duże.
Co do Twojego przykładu, jak ktoś wyjeżdża z takim czymś jak MRP to nie wiem czego się można spodziewać jak takiej odpowiedzi. Po za tym metoda ABC, benchmarking (wewnętrzny, zewnętrzny) itd. to są tak naprawdę piękne teorie, które są do zastosowania tylko w szczególnych przypadkach. Te wszystkie metody tyczą się reformy działów w firmie, czyli rozmawiamy o korporacjach a nie przedsiębiorstwach. To jest spora różnica.
Podstawą restrukturyzacji firmy jest zarządzanie strategiczne czyli kluczowe czynniki sukcesu, mocne słabe strony, szanse zagrożenia itp. To jest wiedza uczelniana, którą można zastosować w każdej firmie (mała, duża) i to pokaże gdzie dana firma ma przewagę a gdzie ma plecy i czy warto dalej prowadzić interes czy może go sprzedać. To co wymieniłeś to są pochodne i tzw. wspomagacze decyzyjne a nie restrukturyzacja sama w sobie.
#76 za to moi starzy narobili słoików na 2 pokolenia ;] jak zawsze wygrywasz :D jak podrywanie dup? czy w tej branży też kryzys? :D
Zielak co u was w Faurencji sie dzieje ?
Jakies radykalne kroki podjęto ? lub mają zamiar ?
SoVa - pozazdrościć ;)
Osobiście nie odczuwam kryzysu i zdaję sobie sprawę, że moje rozważania są czysto teoretyczne i często jest to tylko idologiczno/filozoficzna papka (niektórzy tutaj chyba sobie nie zdają sprawy z tego co piszą;) ).
Kilka moich przemyśleń:
- Faktycznie fakt, że media tak rozdmuchują całą sprawę sprawia, że ludzie zaczynają aż nadto panikować, co nieraz prowadzi do patologii. Z drugiej strony jednak lepiej o tym mówić, niż milczeć.
- Dużo ludzi używa 'kryzysu' jako wymówki żeby kogoś zwolnić, nie dać premii, etc. Czasami działania takie można wręcz podpiąć pod kategorie 'świństwo' i 'oszustwo'. Z drugiej strony jednak naturalna rzeczą jest chęć obniżenia kosztów, więc tego typu wymówka jest wygodna. Oczywiście czasami takie działania są w pełni uzasadnione.
- czasy, kiedy pracownik dyktował warunki niestety się skończyły. Teraz pracodawca przebiera w ofertach. (+widać np. jak na każdym szczeblu ludzie zaczynają zabiegać o umowy o pracę, zamiast tych o dzieło, czy innych form zatrudnienia..)
- Dla firm jest to bardzo dobry czas na zmiany organizacyjne, restrukturyzację, etc. Pomijając fakt, jak nazywają się wszelkie procedury, systemy, wskaźniki (swoją drogą po co się o to kłócić?), to naturalnie przyjrzenie się pracownikom, zwiększenie ich efektywności, cięcie kosztów czy choćby audyt finansowy wpływa na usprawnienie działania firmy, a w czasie 'kryzysu' łatwiej takie rzeczy robić.. + wtedy ludziom się chce.
Zmieniony 2009-03-02 23:42:51 przez Gumis
ja na kryzysie calkiem dobrze wyszedlem :)
- dostalem podwyzke ( czy jak to sie pisze ), symboliczna raczej bo tylko 25 pensow, ale zawsze cos ;PP
- mieszkania streasznie potanialy i powaznie przymiezam sie do kupna takowego ( na share holdera z kansilem :PP
- moja firma szklem dupe podciera wiec nie chca zatrudnic dodatkowego czlowieka ktorego potrzebujemy, wiec teraz to juz kompletnie nic nie robimy ^^ (taki maly paradoksik :))
jedyne co zle w kryzysie to to ze juz kupilem bilet na urlop w polsce i cipka 4 zl za funciaka ?
dramat jak wyjezdzalem bylo 6 ;///
no huj najwyzej telewizor kupie po urlopie ;)
( bo ostatnio strasznie choruje na fajny duzy telewizor, ktory dzieki kryzysowi kupie juz za 600 Ł :PP )
btw to musilaem to napisac bo nieiwem czemu ale kiedy inni cierpia a ja mam calkiem dobrze to tak strasznie sie ciesze ze az mi sie chce tanczyc tak jak tem male irlandzkie ludziki magiczne w zielonych kapelutkach i rajtuzkach :))
Nie wiem, nie interesuje mnie MEN.
Gleborzut
2009-02-03 20:32:36
PrEtOrIaN nie będę się nad Tobą znęcał ale czy zdajesz sobie sprawę ile kosztuje MRP I i/lub MRP II ?? Jeżeli tak to firma wprowadzająca ten system przy jednoczesnym zwalnianiu pracowników i skracaniu czasu pracy będzie stać na taką restrukturyzację. Bzdura totalna.
[IMP]Remember jasne ja będę produkował ile moje moce produkcyjne są w stanie a nie będę miał rynku zbytu. W takim wypadku na pewno podniesienie cen w tym jeszcze pomoże. Człowieku nie kompromituj się...
Co do kryzysu to jako branża produkcyjna się wypowiem. Jest gorzej niż źle. Jeżeli komuś się wydaje, że to media powodują to jest w wielkim błędzie bo ten raban trzeba było robić we wrześniu 2008 a nie teraz. Trochę inaczej by się to wszystko potoczyło. W tym kraju jak zwykle reaguje się jak już jest za późno.
Wiele firm upada bo musi upaść z kilku powodów. Rynek zbytu dla wielu firm to był tylko eksport. Eksport upadł to nie ma gdzie sprzedawać jak firma jest kompletnie nieznana w kraju. Kolejną sprawą jest przeinwestowanie wielu firm w projekty, które udać się mogły jedynie przy ciągłej hossie przez kolejny okres 2 lat.
Problem jest gigantyczny bo co z tego, że ja sprzedam nawet dziś 700 par butów jak koleś termin płatności chce 90 dni. To nie jest handel, to jest rozdawanie towaru. W taki sposób sztuczny mogę sprzedać i kilka tysięcy, tylko co z tego, że zanim ja zobaczę pieniądze to już umrę z głodu... Coraz więcej ludzi nie płaci, mimo że terminy płatności już dawno minęły. Raj dla firm windykacyjnych.
niestety wiem dobrze o czym mowisz :< dokladnie sytuacje przedstawiles firmy mojego ojca ;o (transport, zleceniodawcy niemieccy, migaja sie kurwy od platnosci i terminy dlugie ustalaja)
Zmieniony 2009-04-02 00:25:26 przez rae)mutek_
Co do zlotego - nie nie, nie jest tak, ze wczesniej byl napompowany. Teraz dziala klasyczne prawo podazy i popytu. Jest kosmiczne zapotrzebowanie na dolary, euro, franki (swiatowe waluty handlowe), gdyz chocby w stanach przez klimat z hipotekami (poszedl kredyt na 300 tys $, bank zostal z domem wartym 200$; ma 100$ w plecy; i tak razy xxxx). Wiec brakuje poporstu "dolarow", "eurosow", "frankow" - sa skupowane wrecz na potege, przez co ich cena rosnie. Nasza waluta i tak nie ma takigo wpierdzielu, jaki sie dzieje na wschod od nas, gdzie w ciagu dnia sila waluty wchodniego kraju nie spadla jak u nas o np. 3-4% ale o 70% (!).
Tak czy siak mega to boli. Gdzie sa teraz Ci "prosi", ktorzy gderali, ze silna waluta zajedzie nasz kraj. Kurwa ile my mamy exportu? Akurat mocą naszej gospodarki jest rynek wewnetrzny i silna waluta byla mega motorem napedowym (kazdy de facto staje sie bogatszy, bo za 100zl kupywal znacznie wiecej, inwestycja przedsiebiorcy 10.000, 100k czy 1kk w kraju dawala znacznie wiecej). Co z tego ze troche exportu dostalo po dupie (co ciekawe nie dostalo, bo w okresie dolara 2zl export wzrosl o 20%!) czy turysyka oslabla. W skali kraju mielismy niesamowitego kopa.
Dalekie prognozy zle nie sa, po nadymianiu rynku podazy na te waluty, zacznie wracac i jezeli wierzyc prognozom na koniec roku, dolr/euro/frank beda nizsze (nie beda to wartosci jak lipiec 2008 itd ale bedzie juz lepiej).
Zmieniony 2009-04-02 00:30:01 przez (DBE)Solo
#97
oczywiscie, ze zlotowka byla przewartosciowana
a teraz na dodatek nie ma zbytnio czym bronic jej kursu, bo Polska jest prawie bez rezerw walutowych
a USA akurat rzuca dolary na rynek niemalze hurtowo
Bzdura, nie byla przewartosciowana, pokaz mi chodz jeden finansowy raport (oprocz spamu pokeboli z onetu w komentarzach), ktory o tym mowi. Czyli co - 90% walut swiata bylo przewartosciowanych? Bo wszystkie, oprocz walut z handlu swiatowego leca na szyje, gdyz prawo popytu (SKUP!) podbija ciagle cene euro/franka/dolara. Jedyna wczorajsza akcja jednego duzego banku ze skupem euro podniosla jego wartosc u nas o 20gr. Na szczescie, nasza nie jest az tak nie popularna teraz i nie musimu dzis sobie tu gadac, jutro sie budzic z dolarem za 6zl, jak to bylo z krajami zaraz obok nas na wschodzie. W ciagu jednego dnia tam byly akcje, obrazujac jakby to wygladalo u nas - dzis dolar 4zl, jutro 7zl.
#99
a czy ja mowie, ze 90% walut swiata bylo przewartosciowanych? nie obchodza mnie one to raz, a dwa, nie znam sytuacji
ze zlotowka jest troche jak z gpw, jej sila/wartosc nie byla oparta na zadnych racjonalnych przeslankach i nastapil bolesny powrot do rzeczywistosci
gielda jest podatna na ataki spekulantow ze wzgledu na male obroty, waluta ze wzgledu na znikome rezerwy walutowe
wtedy to byla spekulacja, teraz tez mamy do czynienia ze spekulacja tyle, ze w odwrotnym kierunku
oczywiscie IMO - zadnych raportow na poparcie tego nie posiadam
Zmieniony 2009-04-02 00:48:52 przez Kinder_Bueno
No, jak na mój gust to duże odchylenia cen walut są na dłuższą metę bardzo złe dla gospodarki, oprócz tego, że można na tym 'szybko' zarobić i faktycznie dużo ludzi robi na tym fortuny to jeszcze zmniejsza to 'poziom zaufania'. Przepływ pieniądza jest już na tyle 'ogólnoświatowy', że więcej z tego wynika złego, niż dobrego.
A sinusoida będzie zawsze działać jak chodzi o wzloty i upadki - tak to już jest ;)
(+tak, jest to argument ZA wprowadzeniem euro. i zdaję sobie sprawę, że jest jeszcze 100 argumentów za i 200 przeciw. :P)
"a czy ja mowie, ze 90% walut swiata bylo przewartosciowanych?" - a swoją drogą nie jest to takie głupie stwierdzenie :P, przynajmniej na ideologicznej płaszczyźnie!
Zmieniony 2009-04-02 00:51:34 przez Gumis
W dobie kryzysu każdy wycofuje się na stabilne i DUŻE rynki.
I nie ma to kompletnie związku z tym gdzie obecnie jest większa recesja.
Solo, ja dalej twierdzę, że mocna waluta kompletnie zniszczy polską gospodarkę. Dlaczego ?? Bo jak większość firm produkcyjnych upadnie ( a upadną po wejściu do strefy Euro) to kto w tym kraju da pracę dla ludzi ?? Importerzy ?? I za co ludzie będą kupować ??
Spójrz co system silnej waluty spowodował w Niemczech, USA. Chiny na tym zyskały bo cała produkcja została przeniesiona tam. Teraz w czasie kryzysu to się uwidacznia jak wielkim to było błędem. Teraz Obama będzie robił to co było trzeba zrobić dawno czyli cofnąć część produkcji z Chin by dać pracę swoim ludziom oraz osłabić walutę by towary amerykańskie były znów o wiele bardziej konkurencyjne. Ja wiem, że dla Ciebie lepiej by Polska była w Euro a w czasie gdy nie jesteśmy by złoty był mocny. Właśnie to czasy Twojego mocnego złotego spowodowały, że firmy akurat teraz zaczęły ogłaszać upadłość. Szkoda, że są to wszystko ludzie z hal produkcyjnych. Teraz biorąc prosty przykład, zwolniono 10 tys osób, to te 10 tys. nie kupi sobie nic nowego bo nie będzie stać, te 10 tys. trzeba będzie utrzymać na zasiłku czyli z podatków tych co jeszcze pracują. Ta grupa ludzi nie znajdzie pracy bo zapewne cała ta gałąź gospodarki upadnie, czyli wrócimy do bezrobocia strukturalnego.
Złoty jest słaby i będzie słaby bo polska gospodarka praktycznie nie istnieje. Złoty był mocny nie dlatego, że powinien być taki tylko, że reszta walut wobec niego była niedowartościowana.
Co do eksportu Solo, to jest go sporo w tym kraju. Jedyna zgoda to w tym, że rynek wewnętrzny to podstawa, ale to jest truizm, o którym każdy wie. Mi się wydaje, że Twój pogląd jedynie zawęża się do Twoich potrzeb a nie potrzeb gospodarki polskiej.
Edit:
Jeszcze co do zwiększenia wolumenu eksportu, to odbył się on na zasadzie pokrywania strat silnej waluty. Tak się zwykle robi jak mało się zarabia na sztuce/parze to jedzie się ilością. Tylko to nie jest argument, bo za czasów słabej złotówki mieliśmy o wiele większy wzrost eksportu oraz dodatni bilans w handlu zagranicznym. I co mi po wzroście 20% jak mamy coraz większy minus w handlu zagranicznym. Jak dla mnie to tendencyjność spojrzenia na sprawę.
Zmieniony 2009-04-02 09:35:31 przez Gleborzut
#103 Calkiem niezla ta nasza "nieistniejaca" gospodarka skoro mamy PKB na 19 miejscu w swiecie:>
#104
Możemy być na 1 miejscu nawet, skoro 90% firm to koncerny zagraniczne. Jak im się znudzi to polskiej gospodarki też nie będzie. Popatrz na Chiny, to oczywiście teoria, ale wszyscy zaprzestają produkcji w Chinach i ten kraj wraca do epoki lat 70-tych. Tak zajebiście silna jest ich gospodarka. Tak samo nasza wygląda.
Cykl koniunkturalny.
Wedlug mnie dzis juz raczej trzeba zaczac myslec o krotkich pozycjach w walutach lub sprzedazy walut niz ich kupnie.
Doskonaly przyklad wielu spolek gieldowych umoczonych w opcjach walutowych. Managerowie w tych spolkach chyba sie spodziewali, ze kurs EUR, USD / PLN bedzie 1:1 i oczekiwali aprecjacji zlotego w nieskonczonosc.
A tu taka niespodzianka, a co za tym idzie milionowe straty.
Jak ropa bila rekordy to tez byli tacy co juz gadali, ze zaraz bedzie kosztowac 200 dol/barylke i nie rozpatrywali innych scenariuszy.
A co ci przeszkadza ze koncern zagraniczny? Zatrudnia Polakow, wspolpracuje z polskimi kooperantami. Przedsiebiorcy maja to do siebie ze "im sie nie znudzi" dopuki produkcja jest u nas oplacalna. Jesli przestanie sie oplacac dzialalnosc typowo produkcyjna to faktycznie sie wyniosa ale wtedy "przyniosa" sie firmy z branz hi-tech. Taka kolej rzeczy ze nic nie jest wieczne. Koszmarnie ksenofobiczne podejscie prezentujesz...
#107
Napiszę tak, skoro USA będzie zamykać i już zamka fabryki w Chinach co spowodowało 20 mln nowych bezrobotnych tam to oni też są ksenofobiczni bo chcą swój kapitał, swoich ludzi chronić. Zagraniczny mi nie przeszkadza, tylko w tym kraju prywatyzuje się zakłady dla zagranicznych, dla zagranicznych daje się zwolnienia z podatków, daje się budynki i grunty za 0 zł. Potem taka firma zmienia nazwę po to by pozbyć się długów i dalej za 0zł wkładu w polski Urząd Skarbowy sobie działać. Powtórzę jeszcze raz, skoro ochrona własnego kapitału, własnej siły roboczej nazywasz ksenofobią to niech wyżywią Cie zagraniczni.
Co do zatrudnienia Polaków, jasne super tylko policz sobie i sektor MŚP zatrudnia w tym kraju a ile koncerny. Rzeczywiście za 800 zł to zajebiste zatrudnienie w produkcji.
Jasne przyjdzie hi-tech, może statki kosmiczne będziemy robić albo nimi latać. Człowieku pomarzyć każdy może, tylko popatrz na ile to jest realne w tym kraju. Ja również chciałbym by był hi-tech, tylko Ty piszesz jak większość ludzi uważa. Zabić jedną gałąź gospodarki a w zamian wstawić nową. W taki sposób to ja jeszcze nie widziałem by ktoś silną gospodarkę zbudował.
I dlatego wybrałem budżetówkę. Po roku służby 2370zł na rękę , tylko 15letnie emerytury chcą zabrać :( ale chuj z nimi ważne że zawsze kasa na koncie 1 :)
Gleborzut
Czyli zagraniczni inwestorzy to samo zlo ??
Zmieniony 2009-04-02 11:30:55 przez Hannibal_Lecter
Nie samo zło, ale dla wielu jest to system rozwoju gospodarki w tym kraju. Dzisiaj zamyka się wszystkie filie firm zagranicznych w celu ochrony własnych ludzi . Jako przykład Volkswagen wysłał na przymusowy 3 dniowy urlop swoich pracowników w Polsce, czyli kooperanci polscy też nie mają co robić. Czyli zagraniczni to samo dobro...
Giełda polska to też w większości obcy kapitał, bo własnego w tym kraju nikt nie dał się dorobić. Wyjdą oni z giełdy to padnie giełda.
branza it/rtv nie widac zbytnio tego kryzysu - kasa nadal duza przelatuje mi przez rece i do tego nie najmniejsza do kieszeni - nie narzekam. o zwolnieniach ani widu ani slychu
NIe rozumiem.
Mercedes w Niemczech tez poskracal etaty swoim pracownikom. Firmy staraja sie jak moga, zeby przetrwac okres dekoniunktury.
Ostatnie spadki na GPW zostaly wywolane glownie przez inwestorow zagranicznych. Ale taka jest kolej rzeczy - jestesmy nadal uwazani za rynek wschodzacy i w sytuacjach kryzysowych to z tych rynkow kapital spekulacyjny sie najszybciej wycofuje.
Dlaczego nikt nie narzekal jak inwestorzy zagraniczni kupowali akcje w czasie ostatniej hossy ?
Ale zanim Mercedes czy inny Volkswagen u siebie zacznie/zaczął ograniczać to pierwsze ograniczy swoje filie lub je zamknie. Nie wiem czego tu można nie rozumieć. Tak samo teraz kilka "polskich" banków jest na sprzedaż jak i innych filii w innych krajach. Dziś byłaby okazja na konsolidację banków, ale oczywiście jest to nierealne bo jedyny jeszcze polski to PKO BP, a wspaniała UE oburzy się jak za państwowe pieniądze kupi inny bank.
Bo jak jest dobrze to nikt nie narzeka i nie analizuje zagrożeń z tego płynących. Tak było z kredytami w USA i tak jest u nas z gospodarką i giełdą. Tu każdy liczy tylko swoje pieniądze, a nie liczy jak na tle tego wszystkiego wygląda całość.
zastanawiam się czy na magisterce będąc nie rozpocząć badań nad moją własną teorią.
chciałbym utworzyć Teorię gospodarki małego przedsiębiorstwa. (MŚP)
w skrócie, takie nakładanie ograniczeń na wielkie przedsiębiorstwa aby ograniczać fuzje i przejęcia, aby ich struktura zamykała się nie na jednym wielkim przedsiębiorstwie ale kilku małych dzięki czemu łatwiej małe przedsiębiorstwo, które w czasach recesji było by nie rentowne, zamknąć po prostu bez większych strat dla gospodarki i zawirowań światowych.
oczywiście należało by odpowiednio zachęcać to tworzenia się firm jedynie do rozmiarów MŚP, no ale mimo tego że MŚP to jakieś 99% firm, to przez te największe których jest 1 procent są największe problemy.
zobaczę jak ta koncepcja się rozwinie w mojej głowie :o
#115
Jest to dobry pomysł, który sam po części przedstawiłem w swojej pracy na temat korporacji i bycia przedsiębiorczym w ogromnej korporacji. Podobny system już istnieje, możesz sobie sprawdzić jak działa KGHM, który ma spółki córki tak praktycznie zarządzane oddzielnie, ale ogólnie należące do jednego koncernu.
Oczywiście MŚP to 99,8% wszystkich firm i problem zawsze stanowią ci najwięksi. Jak dobrze pamiętam to chyba 243 firmy w Polsce są uznane jako te duże a ponad 2 mln to są małe i średnie. 70% zatrudnienia daje sektor MŚP, jedyna dojna krowa, która jeszcze nie padła.
Tu można mieć ogromne pole do popisu pisząc taką pracę. Materiałów jest sporo, ale pracy by to zrobić porządnie to jeszcze więcej. Jakby co to życzę powodzenia w pisaniu na taki temat :)
Ale co z tego, ze jest na sprzedaz ?? AIB sprzeda BZWBK, no i co ?? Poprostu bedzie inny wlasciciel.
Jak fabryka bedzie przez dluzszy okres nierentowna to sie ja zamknie, niewazne czy to w Polsce czy zagranica.
No i jeszcze jedno... czyli to zle, ze volkswagen wybudowal ta fabryke w Polsce ?? Bo teraz zwalnia ludzi, ktorych wczesniej zatrudnial ??
Zmieniony 2009-04-02 12:31:33 przez Hannibal_Lecter
#117
No tak dla Ciebie to wszystko widać proste. Powiedz to zwolnionym ludziom i tym co będą musieli harować więcej z powodu powiększenia się grupy do darmowej kasy przez pewien okres.
Mam wrażenie, że spod opieki rodziców to jeszcze nie wyszedłeś, bo inaczej byś postrzegał to co się dzieje...
No i jeszcze jedno... czyli to zle, ze volkswagen wybudowal ta fabryke w Polsce ?? Bo teraz zwalnia ludzi, ktorych wczesniej zatrudnial ??
Boże człowieku dobrze, że pobudował tylko dlaczego on dostaje wszystko za darmo a nie odprowadza do skarbu państwa ani 1 złotówki, tylko wyprowadza pieniądze do siebie. Czy nie uważasz, że jest to wykorzystywanie obcego kapitału ( w tym przypadku naszego ) i siły roboczej do pracy, która nie przynosi wymiernego efektu dla państwa ??
Ja za to muszę pracować na wszystkich darmozjadów, na emerytury wszystkich a na końcu co mi zostanie to będę miał dla siebie. Mi nikt nie daje przywilejów typu nisko oprocentowany kredyt obrotowy na 2 lata, mi się dopierdziela kolejnym podatkiem lub najnowszym pomysłem o osobie wydzielonej do przeciw pożarnictwa.
Bo to jest proste, jest zysk przedsiebiorstwo moze prosperowac, nie ma zysku idzie na odstrzal. Ludzie musza szukac innej pracy, taka kolej rzeczy, trzeba byc elastycznym.
#121
Jasne elastycznym, pójdziesz do pracy to pokażesz jaki to Ty będziesz elastyczny jak pracodawca Tobie powie te same słowa. Piszesz tak wyświechtane słowa, że szkoda prowadzić dalszą dyskusję z Tobą.
Załóż swoją firmę i bądź elastyczny skoro to wszystko takie proste. Zarabianie pieniędzy zapewne też jest banalne...
Spinasz sie dosc mocno...
O mnie sie nie martw, mysle, ze sobie niezle radze.
A ze Tobie nie idzie i wylewasz tutaj frustracje - to kapital zagraniczy Ci przeszkadza, ze banki nie sa juz polskie, ze UE Ciebie okrada, ze na gieldzie bessa,
to juz nie moja wina.
odbij chlopcze
#123
Piszę jak jest...
Tak mi przeszkadza to, że nie szanuje się własnego przedsiębiorcy tylko wyściela się dywany przed zagranicznymi. Tak tu możesz to sobie nazwać frustracją.
Skoro 20 tys zł miesięcznie to kiepsko mi idzie to faktycznie może zmienię profesję.
No to jak sobie tak radzisz dobrze w co wątpię po pisaniu takich bzdur to radź dalej...
A chłopcze to mów do swoich kolegów z podwórka.
Zmieniony 2009-04-02 13:06:28 przez Gleborzut
Ale Gleborzut ma racje. Bo wszystko fajnie z kapitałem zagranicznym, gdyby on nie miał takich przywilejów. Bo każdy się cieszy, bo noqwe miejsca pracy, bo PKB rośnie itp. Ale ja prowadząc swoją działalnosć muszę odprowadzać podatki, a takie hipermarkety często nie. A po 3 latach zmieniają nazwę i od nowa. Dobrze, ze mamy inwestycje u nas, ale źle, ze oni są zwalniani z większości podatków.
#125
"Bo wszystko fajnie z kapitałem zagranicznym, gdyby on nie miał takich przywilejów."
A nie wolałbyś być obdarzony takimi samymi przywilejami jak kapitał zagraniczny?
kampai no to Dig napisał, że musi płacić podatki a oni nie. Nam przedsiębiorcom nikt tego nie da, bo skąd rządzący pieniądze mieć będą ?? Nie wiem po co to pytanie...
U mnie obcięli mi premię. Programistą ucięli pensję na 3 miechy o 20 %, a innego grafika zwolnili. Więc nawet się cieszę ...
W Telekomunikacji na razie wszystko OK.
Ale praca w dużej firmie o dość stabilnych przychodach na które nie bardzo wpływają zawirowania nie odzwierciedla na pewno realnego stanu branży (nie wiem jak to jest z mniejszymi firmami)
TPSA ponoć ładnie ma zwalniać ludzi. Małe firmy jako ogół lepiej sobie poradzą, ale wiele upadnie bo ich główna produkcja była ustawiona jako eksport lub jako kooperant dla branży, która ma się dziś bardzo kiepsko.
Ja jak spojrzałem na swój bilans z roku 2008 to powinienem mieć ogrom kasy, ale mam tylko trochę więcej. Nie zawsze wynik finansowy odzwierciedla stan firmy.
#127
Podejście Dig'a jest obarczone odrobiną zawiści w stylu: "ja chcę żeby mu ta krowa zdechła".
A co do rządzących, to uważam, że powinni mieć oni do dyspozycji jak najmniej pieniędzy, bo siłą rzeczy wtedy więcej pieniędzy zostanie w rękach obywateli.
#131
To co napisał Dig i ja piszę cały czas to nie jest zawiść tylko chęć normalnej zdrowej konkurencji na rynku. A jaka to jest konkurencja jak "przeciwnik" już na starcie ma taką przewagę, że ja nie mam czym tego skompensować, bo moje państwo kopie mnie w dupę a przytula obcego ?? Jeżeli to ma być zasada wolnego rynku, to będziemy tworzyć coraz większa korupcję zamiast ją likwidować. To mi przypomina socjalizm a nie kapitalizm. W tym pierwszym systemie uznaniowość była powszechna, w drugim lobby ale przynajmniej z korzyścią dla kilku stron.
#132
"To co napisał Dig i ja piszę cały czas to nie jest zawiść tylko chęć normalnej zdrowej konkurencji na rynku. A jaka to jest konkurencja jak "przeciwnik" już na starcie ma taką przewagę, że ja nie mam czym tego skompensować, bo moje państwo kopie mnie w dupę a przytula obcego ??"
Zgadzam się z tym w pełni. Tylko że ja uważam iż powinno się was odciążyć, do tego samego stopnia co obecnie uprzywilejowanych, zamiast nakładać jakiekolwiek dodatkowe obciążenia.
kampai
To nie żadna zawiść. Dam przykład choćby hipermarketów. Powybijali oni wiele małych spożywczaków, bo byli dużo bardziej konkurencyjni. A taki np. hipermarket niedaleko mnie ma bardzo duże zwolnienia z podatku i rok temu zmienił nazwę, żeby dalej te przywileje dostawać. Więc to, ze małe sklepy padły byłoby ok, gdyby wykonczyłą je normalna konkurencja a nie akcje typu "zwolnienie z podatku" dla tego hipermarketu. Bo gdzie tu sprawiedliwosć? Bo tamten ludzi pozatrudnia? W sklepikach też by musieli ludzie przecież pracowac. Takie zagrania z podatkiem są dobre, ale w branżach, gdzie tej konkurencji duzej nie mają.
Ja nie mówię, że nie powinno być dla nich ulg.. Bo powinny być. Ale czasem te ulgi to wręcz niepłacenie podatków. A to już z wolnym rynkiem dużo wspólnego nie ma. Bo prędzej czy później takie bańki pękają.
To my tego chcemy, ale nam nikt tego nie da więc jedynym wyjściem jest obciążenie zagranicznych tak samo. Niestety w tym kraju nie odciąża się nikogo, tylko daje kolejne przymusowe rzeczy. W ten sposób oczywiście jak się obciąży zagranicznych to oni strzelą focha i powiedzą, że tu nie będą inwestować. U nas każdy boi się postawić warunki firmom zagranicznym, a nikt nie myśli o tym, że jak chcą otworzyć to chcą powiększyć swój rynek zbytu. Polska jest zbyt duża by pominąć taki kraj. Od tego są negocjacje, ale u nas to kończy się zawsze tak samo. Przykład, 100 m ode mnie jest 6 tys m2 pod dachem fabryki. Jak ja chcę kupić kawałek to cena jest taka, ze mogę pomarzyć, przychodzi zagraniczny i ma dostać za 100 tys. zł plus zwolnienie z podatku od nieruchomości jak i 2 letnie zwolnienie z dochodowego jak zatrudni x tam osób. No kurwa mać, jak mi to śpiewają 800 tys. za 2 tys m2 a debilowi dają wszystko z maszynami i tak naprawdę z ludźmi za 100 tys zł to jest żenujące.
#132 - dziwne podejście. Problem nie tkwi w prywatyzacji, zagranicznych firmach czy choćby obcym kapitale.
Problem tkwi w faworyzowaniu go (co po części niestety jest konieczne - tak samo działa zresztą np. Cisco, czy Microsoft - najpierw dają za darmo oprogramowanie, a potem jak już się przyzwyczaisz to każą płacić:) ). Tzn. dostają lepsze ulgi podatkowe, etc.
Jest to dosyć dyskretna różnica, ale bardzo szybko przeskoczyłeś z tego - merytorycznego - argumentu do wywodów typy:
"Giełda polska to też w większości obcy kapitał, bo własnego w tym kraju nikt nie dał się dorobić. Wyjdą oni z giełdy to padnie giełda."
Polski kapitał tez mógłby wyjść i też wszystko by padło.. rozumiem, że to rozumowanie typu "zagraniczni" to źli, i chcą dla siebie i nas żyłują, a "Polskie" to dobre i pracują dla naszego kraju, więc trzeba się tego trzymać.
Jak dla mnie to dzisiaj gospodarka (na szczęści) jest bardziej globalna i lepiej patrzyć na to z perspektywy firmy, która chce zarobić, a nie przyporządkowywać jej od razu do Państwa. (Inna rzecz, że tu można przytoczyć argument, że skoro firma gdzieś powstała i ma tam swoja siedzibę, to zawsze będzie się chciała tam najbardziej rozwijać, ale to też jest dosyć 'śliski' argument)
A wracając do 'faworyzowania' - święte słowa. Też mi się to bardzo nie podoba. Jeżeli są już jakieś ulgi, to powinny być dla wszystkich takie same. (tzn. po spełnieniu jakichśtam warunków)
Zmieniony 2009-04-02 13:46:47 przez Gumis
Sytuację z hipermarketami znam i za jedyną niewłaściwą rzecz uważam, że takie przepisy nie objęły wszystkich zajmujących się handlem detalicznym, niezależnie od tego czy operuje na 4 czy 400m2.
Popieram konkurencje na takich samych zasadach dla wszystkich uczestników rynku. Popieram także liberalizację gospodarki. Stąd uważam, że przywileje jakimi są obdarzeni inwestorzy zagraniczni powinny być rozciągnięte także na krajowych.
"Spójrz co system silnej waluty spowodował w Niemczech, USA. Chiny na tym zyskały bo cała produkcja została przeniesiona tam."
Gleborzut - produkcja 90% rzeczy na swiecie zawsze tam byla i bedzie. I co to powoduje? Jest tania sila robocza, ludzie maja kase na dom, jedzie itd. Co niby zrobila z USA i Niemcami? Porownaj stope zyciowa w obu krajach! USA, Japonia czy Niemcy moga dostac po dupie totalnie,a beda o galaktyke wyzej zyli, niz chinczycy.
Proste sprawy - tania waluta/sila robocza, dany kraj jest fabryka, produkujaca rzeczy dla innych krajow. A co za problem produkowac w chinach? Nie bedzie pracy? To jak to jest z bogatymi krajami,skoro praktycznie CALA produkcja (z wyjatkami) jest poza ich krajem? Maja prace w innych stuffach,a robolenie w fabrykach wrzucaja na tansze kraje w tym Polske.
Powtorze Ci jeszcze raz - dolar byl po 2zl, export rosl w tempie 15% !! I taka wartosc byla naprawde pozytywnym kopem dla gospodarki. Myslisz, ze export to 'wszystko'? Napisze to tez jeszcze raz - polska nie jest jakims duzym exporterem! Ile PKB to export? A ile PKB to rynek wewnetrzny? Wiec taki wpiernicz na walucie rozpieprza znacznie wiecej PKB,niz jakas czesc exportu. Jakbysmy byli krajem typowo exportowym, gdzie 40-50% PKB to export,to mozna byloby sie bac silnej waluty. I wcinaj ryz przy okazji, jak Chinczycy.
#136
Zadam jedno pytanie, kto zapewni Tobie pieniądze z emerytury czy jak będziesz na zasiłku ?? Obcy czy własny kraj ?? Jeszcze nie doszliśmy do poziomu by wszystko było wspólne ale jak widać socjalistyczne UE do tego uparcie dąży.
Po pierwsze nie przeskakuję z tematu na temat tylko daję porównanie.To jak polski kapitał by się wycofał to by oznaczało, że realnie polska gospodarka jest w zapaści. Tylko polskiego kapitału nie ma bo na początku lat 90-tych nikt nie dał możliwości by takowy się stworzył. Tak bo zagraniczny zarabia kosztem Ciebie a nie dla Ciebie. Czy to tak ciężko zrozumieć. Tylko jak będzie kosztem Ciebie więcej pracowało niż na Ciebie to ciekawe co wtedy powiesz ?? Że co lepiej będzie ??
Argument, że firma chce zarobić to każda chce i każdy patrzy globalnie na to co się dzieje. Ktoś o chorych zmysłach tylko patrzy na siebie. Jak pisałem wcześniej dla tych co tak wielbią zagranicznych, najpierw się kopie obcych a na końcu swoich. W Polsce na odwrót. W czerwcu zobaczymy ilu nowych bezrobotnych przybędzie. Ci co tak wielbili UK i Irlandię już wracają. Tam też najpierw wykopią zagranicznych pracowników a na końcu swoich.
Troche irytujace jest czytanie "abokapital zagraniczny be,aboprzywileje, a bo 3 lata porobia, potem zmienia nazwe i od nowa na przywilejach". OMFG LOL! Skad Wy to bierzecie,z kolek radia maryja? Prosze rozmawiac FAKTAMI, prosze wskazac mi takie sytuacje z tym "zmieniamy nazwe i od nowa". Bedac Polakiem powiesz,ze zainwestujesz 200 milionow, to rowniez DOSTANIESZ preferencyjne warunki.
Sprzedaz 'majatku za 0zl' to kolejna smiesznza mito-spiewka. To kup sobie za 0zl firme, z dlugami 100 milionow. Ile realnie wydajesz? Ostatnio ktos kupilfirme Midway za 100.000$,bo wartosc akcji byla praktycznie zero. I juz spinacze pisali, 'jezu kupil za bez cen'. Oczywiscie zaden 'pro' nie sprawdzil, ze inwestor kupil firme za 100.000$ + 100 MIL $ dlugu,wiec wydal lacznie 100 MIL i 100 tys.
itd.
#139
"Zadam jedno pytanie, kto zapewni Tobie pieniądze z emerytury czy jak będziesz na zasiłku ?? Obcy czy własny kraj ??"
O emeryturę zadbam we własnym zakresie. Już w tym momencie przestałem liczyć na drobne z ZUSu, a z zasiłku korzystać nie planuje.
Nie "wielbię" ani zagranicznych ani krajowych tylko tych, którzy więcej płacą, to chyba oczywiste.
#138
Tak 90% produkcji zawsze było w Chinach, sorry ale takie banały to mów dzieciom na dobranoc. Zawsze to się produkowało elektronikę tam i będzie bo to akurat jedyne racjonalne uzasadnienie gdyż koszty nowych technologii są zbyt duże.
Tak sądziłem, że ten argument padnie jak to Niemcy bogaci itd. Szkoda patrzeć ale system socjalny się załamał bo podwoiła się rzesza ludzi o zasiłek, bo nie ma gdzie pracować.
No tak to jest z tymi co produkują w Chinach, że zaczynają się wycofywać powoli i zostawią jedynie niezbędną cześć swojej produkcji tam.
Jako przykład Twojego błędnego myślenia napiszę tak... Mamy 100 firm produkcyjnych i każda zatrudnia po 1000 osób. Zamykamy wszystkie firmy w Polsce i przenosimy je do Chin. I co lepiej będzie w kraju ?? 100 tys ludzi idzie na bruk bo gałąź gospodarki upadła i zatrudnienia nie znajdą, a dla wielu ludzi szansa na przekwalifikowanie się lub znalezienie funduszy na przekwalifikowanie jest tylko złudzeniem, które funduje rząd. Do tego ubywa mi 100 tys. potencjalnych odbiorców moich towarów, a przybywa 100 tys nowych darmozjadów, na których dodatkowo będę pracował. Teraz co rząd zrobi by wyżywić tych ludzi ?? Podniesie podatki jeszcze istniejącym firmom co wprowadzi zwolnienia w tych istniejących w celu ochrony firmy przed upadłością.
Jeżeli ktoś patrzy tylko z perspektywy to co, że zamkną i przeniosą do Chin to gratuluję wyobraźni.
Polska jest krajem równowagi pomiędzy eksportem a importem a ja chciałbym by był eksportowy i by tego typu decyzje były podejmowane a nie inne. Ale widzę jesteś odporny na wiedzę bo te Twoje procenty to jest wzrost wolumenu a nie realnych pieniędzy. Ten zwiększony eksport miał pokryć straty poniesione zbyt długotrwałym mocnym złotym.
Co do krajów wysokorozwiniętych to napisałem, USA wycofuje produkcję to chyba oznacza, że tak duże wyprowadzenie produkcji z kraju było zbyt kosztowne bo USA było krajem kiedyś eksportowym a dziś stało się importerem z zajebistym długiem w handlu zagranicznym. Mocny dolar pokazał co zrobił z USA. Dziś UE chce iść tą samą drogą.
"Tak bo zagraniczny zarabia kosztem Ciebie a nie dla Ciebie"
obawiam się, że 'polski' robi dokładnie tak samo.
'kto zapewni Tobie pieniądze z emerytury czy jak będziesz na zasiłku ' - tutaj znowu wracamy do tego, że faworyzowanie firm zagranicznych przynosi mniejsze wpływy do budżetu. Moja emerytura, czy zasiłek nie jest jednak uzależniona od tego, czy będzie w Polsce więcej polskiego, czy zagranicznego kapitału.
Rozumiem, że chcesz mnie przekonać do systemu bardziej socjalistycznego, gdzie to Państwo kontroluje gospodarkę i ma z tego środki? W teorii bardzo ładnie to brzmi, w praktyce - koszmar.
A czy dostanę emeryturę, to faktycznie dobre pytania - patrząc na to, jak składki są wykorzystywane, czy na zadłużenia, to dochodzę do wniosku, że dużo bezpieczniej było by zamiast odprowadzać składki, dawać je po prostu na konto bankowe.
W moim przekonaniu Polska włączając w to cały aparat Państwowy, jak i mentalność ludzi nie jest wzorem do naśladowania. Dlatego uważam, że większe uzależnienie od regulacji unijnych jest bardzo dobrym rozwiązaniem. (co nei znaczy, że ludzie tam są 'wiarygodni' - ale porównując te instytucje nie mam wątpliwości.)
Zmieniony 2009-04-02 14:11:27 przez Gumis
#140
Skaczesz jak wesz. Człowieku jest za 0 zł. Długi to on spłaca na tyle ile będzie mógł a lewe pieniądze wyprowadza się z firmy. Chcesz przyjedź do Chełma to pokażę Tobie firmę Escott, która ma długi na ponad 1 mld zł a wszyscy tam pracujący pod krawacikiem miesięcznie biorą od 20 do 40 tys za miesiąc. Budynek dostali za równowartość 5% z maszynami, ludźmi, odbiorcami, logo i prawem do jego użytkowania. To jest mitomania ?? Chyba Ty Solo żyjesz w świecie mitów, że to problem tak zrobić, bo może sam nie wiesz jak to zrobić. Firma upada już od 5 lat i jakoś ciągle pieniądze na wypłaty dla biurokracji w tej firmie się znajdują.
Gumis to UE będzie przekonywało, że socjalizm jest dobry, bo cały ten ustrój jest taki. Ja jestem za wolnym rynkiem i wyciągasz kompletnie nietrafne wnioski z moich wypowiedzi i intencji. Ja nie jestem za walutą Euro tak samo jak za tym zbiurokratyzowanym doszczętnie najnowszym modelu socjalistycznym opartym na przepływie kapitału.
Polski kapitał korzysta z pracownika tylko płaci do US i z tych pieniędzy coś mieć będziesz zasiłek czy emeryturę. Z Twojego wnioskowania wynika, że w Polsce to mogłoby nie być firm polskich i byt kraju byłby może nawet lepszy. Osobiście tego bym nie chciał sprawdzić.
"A czy dostanę emeryturę, to faktycznie dobre pytania - patrząc na to, jak składki są wykorzystywane, czy na zadłużenia, to dochodzę do wniosku, że dużo bezpieczniej było by zamiast odprowadzać składki, dawać je po prostu na konto bankowe."
Dokładnie. Należy wziąć pod uwagę, że system emerytalny oparty na pokoleniowej solidarności niebezpiecznie przypomina piramidę finansową. A jesteśmy obecnie w sytuacji, kiedy przyrost naturalny jest śmiesznie niski, a emigracja zarobkowa potężna.
#145
Przecież składka emerytalna odcinana jest od wynagrodzenia.
A to że budżet musi dopłacać do ZUS to już zupełnie inna bajka i zapowiedź nieprzyjemnośći :>
Zmieniony 2009-04-02 14:27:09 przez kampai
#145
"że w Polsce to mogłoby nie być firm polskich i byt kraju byłby może nawet lepszy."
znowu robisz to samo: "firm polskich", "firm zagranicznych"
zagraniczni nas okradają, a polscy dają do budżetu. Co to za dziwne rozumowanie?
Jakakolwiek firma, która działa na terenie polski i ma tu jakiś przychód, musi odprowadzać podatek. Najlepiej na tych samych zasadach (wracając do tego - merytorycznego - argumentu)
Problem nie tkwi w tym, czy ta firma jest polska, czy zagraniczna, ale w ludziach, którzy unikają płacenia podatków i oszukują. Niezależnie od tego skąd jest firma należy takie rzeczy eliminować.
To że musi dopłacać to efekt lat dużo wcześniejszych, bo pieniądze moich rodziców jak i wielu innych po prostu przepadły. Też nie jestem jakimś zwolennikiem tych OFE i ZUS bo mnie kosztuje to 2 zbyt dużo, ale tak mamy. Żaden rząd tego nie zmienił na tyle by poprawić coś w tym temacie to teraz grozi zwaleniem.
Moja wypowiedź miała na celu pokazanie, że "wykorzystywanie" polskiego pracownika przez polskiego pracodawcę ma o wiele lepszy efekt niż przez zagranicznego. W tym wypadku i pracodawca płaci podatki i pracownik w drugim tylko pracownik.
Gumis chyba napisałem, że to zagraniczne unikają płacenia podatków bo stawiają takie ultimatum podczas negocjacji. Dlatego podzieliłem na polskie i zagraniczne. Nie musi odprowadzać wcale podatku w Polsce. Są na to pewne przepisy o handlu i stosuje się lewe praktyki by uniknąć podatków. Skoro tak to dlaczego najwięcej firm jest zarejestrowanych w Lichtensteinie i Luksemburgu a siedziby mają we Francji, Niemczech i gdzie byś chciał, bo co płacą w tych krajach podatki ?? Przecież to jest dziecinne myślenie.
Boże większość z Was tutaj pierdoli jacy to wy nie jesteście liberałowie a w działaniach i wypowiedziach wychodzi jak zajebistymi socjalistami jesteście typu UE Euro.
Edit:
Chciałbym by płacili podatki w każdym kraju w jakim otwierają sobie swoje siedziby. Tak nie jest bo by to ich kosztowało zbyt dużo i takie firmy by dawno zaprzestały ekspansji po za swój kraj.
Zmieniony 2009-04-02 14:38:00 przez Gleborzut
"W tym wypadku i pracodawca płaci podatki i pracownik w drugim tylko pracownik. "
- no właśnie tutaj może tkwić problem, ale nie jest to związane z tym, że firma jest zagraniczna, tylko z tym, że się jej na to pozwala. Polskie firmy robią dokładnie to samo, żeby uniknąć płacenia podatków. - nie jest to związane z narodowością. Jak napisałem:
Jakakolwiek firma, która działa na terenie polski i ma tu jakiś przychód, powinna odprowadzać podatek. Najlepiej na tych samych zasadach (wracając do tego - merytorycznego - argumentu)
-------
Odwracasz kota ogonem. Zamykanie gospodarki, trzymanie się swojej waluty, blokowanie wpływu kapitału zagranicznego, brak prywatyzacji - to właśnie jest socjalizm.
Ja jestem za globalizacją (wspólną walutą), swobodnym przepływem kapitału (po części następstwo wspólnej waluty) i odcięciem Państwo od wszystkiego od czego można go odciąć. A egzekucja podatków to osobna kwestia.
Zmieniony 2009-04-02 14:42:16 przez Gumis
#148
Ja jestem przekonany, że te podatki, które zapłaci polski pracodawca zostaną zmarnowane na próbę załatania systemu, który i tak się rozsypie. Zatem nie widzę powodu by obciążać takimi podatkami skoro i tak przepadną jak środki zebrane wcześniej.
Nie neguję faktu, że nikt z rządzących do tej pory nie podjął się stosownych reform, że również dziś się na reformy nie zanosi.
To o czym piszę to jedynie przedstawienie stanu który wydaję mi się korzystniejszy i bardziej sprawiedliwy.
System wszystkiego co wspólne proponuje socjalizm, jedna waluta, jeden kapitał, jeden rynek i jedno stanowisko dowodzenia czyli Bruksela. Czyli centralizacja podejmowania decyzji.
Prywatyzacja powinna być prowadzona z głową a nie robiona tak jak zrobił to idiota Balcerowicz i ci wszyscy co dochodów do budżetu państwa szukają tylko w prywatyzacji. To jest chory pomysł.
Nie jestem za blokadą kapitału zagranicznego, tylko za unormowaniem przyznawania ulg podatkowych i innych zwolnień.
Ty natomiast wyjąłeś tylko to co Tobie pasuje by mi dać łatkę socjalisty, który sam prowadzi własną firmę a rodzice od 20 lat i jakoś tym tokiem myślenia co mam za socjalistę normalnie uważany nie jestem. Dla mnie to co robi PO i partie tego typu to jest socjalizm. Ja nie jestem ani za PiS ani za PO ani za SLD czy czymś podobnym ani UPR. Ale SLD jako jedyne mi obniżyło podatki co jest wręcz żenujące, że post komuna poprawiła mi życie. Tyle ode mnie nie mam co się dalej wypowiadać bo już jestem socjalistą, ksenofobem i mitomanem. Wystarczy jak na 1 dzień :)
ej no lol. "który sam prowadzi własną firmę a rodzice od 20 lat i jakoś tym tokiem" - to albo rozmawiamy o Twoim życiu i o tym jaki jesteś fajny, albo o tym co piszesz. Totalnie idiotyczny argument.
"System wszystkiego co wspólne proponuje socjalizm, jedna waluta, jeden kapitał, jeden rynek i jedno stanowisko dowodzenia czyli Bruksela. Czyli centralizacja podejmowania decyzji."
Polska, czy Unia - co za różnica, to i tak jest jakiś centralny organ, który ustanawia przepisy. (Unia jest tutaj bardziej wiarygodna). Zresztą nie jestem broń boże za tym, żeby zlikwidować rząd i poddać się całkowicie woli UE...
W socjalizmie chodzi o to, że przepisy ograniczają swobodę, tworzą biurokrację i starają się maksymalnie wszystko kontrolować,a nie o to gdzie to się robi.
----
zresztą nieważne. może EOT? ;
Zmieniony 2009-04-02 15:03:59 przez Gumis
Wiesz Gumis nie no to co robię w życiu nie ma nic wspólnego z moimi poglądami itd. Nie no bomba. Ty udajesz tutaj fajnego i znawcę gospodarki, z która masz wspólnego tyle co TV i onet napisze.
Aha to nie ma znaczenia czy UE czy może wrócimy do ZSRR. Jaka róznica to prawda.
No to masz odpowiedź, na to czym jest UE co sam napisałeś:
"W socjalizmie chodzi o to, że przepisy ograniczają swobodę, tworzą biurokrację i starają się maksymalnie wszystko kontrolować,a nie o to gdzie to się robi". To robią wszystko przepisy UE, jedyne co dają to przepływ kapitału po to by gęby były zamknięte. Załóż firmę i postaraj się o środki unijne, zobaczymy czy dalej będziesz gloryfikował ten swój ustrój.
Na koniec, jak zwykle w każdym temacie znajdzie się grupka ludzi co w życiu nic jeszcze nie osiągnęła, nie pracuje a krzyczy, że tacy jak ja to nie mają pojęcia i snują swoje zajebiste teorie. To wszystko co pisałeś Gumis to mi dziecinadą zajeżdża i wiarą w systemy obojętnie jaki. Powtarzasz dokładnie to samo jak i parę osób jeszcze, to co wpaja PO, UE a najbardziej TV. Nikt z Was prócz Solo niczego nie prowadził i nie będzie prowadził, a piszecie dyrdymały o wyższości kapitału zagranicznego. Pisać każdy potrafi, tak samo jak cudze pieniądze wydawać, ale wydawanie własnej kasy i podejmowanie właściwych decyzji to już nie jest prosta sprawa.Jestem ciekaw jak byście pisali jak sami bylibyście producentami i Was kopali. Wasz zakres postrzegania gospodarki jak i pisania o niej skupia się wokół Waszych osób i nikogo więcej.
Dla wielu chciałbym scenariusza jaki sami tutaj rysują. Zobaczymy za co wtedy będziecie żyć. Na pewno Niemcy czy Francuzi z Wami się podzielą swoją kasą bo to jedna Unia, jeden kraj itd. Czyli w imię bratniej pomocy jak to za ZSRR powiadali.
To taka refleksja nie tylko jeżeli chodzi o ten temat, ale ogólnie o rzeczach gospodarczych na tym forum.
Z mojej strony EOT.
Zmieniony 2009-04-02 15:30:28 przez Gleborzut
W urokliwy sposob prowadzisz dyskusje...
Jak ktos sie z Toba nie zgadza to Twoje posty sa pisane w stylu "wypierdalaj"...
A powypisywales tu dzis tyle przeroznych bzdur, ze az szkoda gadac.
Jesli UE to dla Ciebie system centralnego planowania to dalsza dyskusja z Toba faktycznie nie ma sensu. Ty jestes z tych co wiedza swoje i tyle.
Za chwile sie jeszcze okaze, ze biznes to prowadzisz nie Ty, a Twoi rodzice...
Pozdro mr "20 tys miesiecznie".
#154:
"Nikt z Was prócz Solo niczego nie prowadził i nie będzie prowadził"
Ciekawe poczyniłeś założenia. Pozwolisz, że go nie skomentuje, bo w przeciwieństwie do Ciebie nie będę używał tak dziwnych argumentów, jak 'jaki wielki mam samochód', 'jak dużą firmę', czy 'jak wiele w zrobiłem'. Do dyskusji one nie wnoszą absolutnie nic. I nie mówię tego dlatego, że nic w życiu nie osiągnąłem, zaufaj mi.
"UE czy może wrócimy do ZSRR."
No właśnie na tym polega ta fundamentalna różnica, nieważne gdzie - ważne jak. Polskie przepisy są strasznie zbiurokratyzowane, co jest pozostałością po starym systemie. UE w obecnym kształcie nie spełnia roli 'Państwa', więc tego typu porównania są idiotyczne. Jak pisałem - nie jestem za tym, żeby zlikwidować rząd w Polsce i wszystko scentralizować, to już sam sobie dopowiedziałeś. [Co nie znaczy, że idea 'globalnego Państwa', z minimalną kontrolą nad gospodarką do mnie nie przemawia, ale to osobna dyskusja, która opiera się o abstrakcyjne założenia - o tym tutaj nie rozmawiamy.]
"Na pewno Niemcy czy Francuzi z Wami się podzielą swoją kasą bo to jedna Unia"
Zaganiczni się nie dzielą, Polscy tak - a Ty dalej swoje..
Dalsza dyskusja faktycznie nie ma sensu.
Zmieniony 2009-04-02 16:10:10 przez Gumis
#155
Bo dyskusja z ludźmi co nawet nie pokończyli szkół jeszcze to rzeczywiście ma poziom, jak ktoś pisze dziwne teorie jak to UE jest niescentralizowanym systemem. Ciekawe po co stworzyli Europejski Bank Centralny, po to by nie było centralizacji i podejmowania decyzji o stopach procentowych dla wszystkich w strefie Euro.
Na koniec odbij smarkaczu ode mnie bo to nie ja z tobą dyskusję zaczynałem tylko Ty swoimi docinkami o tym jak zagraniczni są źli. Jak Cię boli jak większość tej społeczności, że ktoś zarabia 20 tys. to przymknij się najzwyczajniej.
A co do bzdur to już Ty ich napisałeś wystarczająco. Pokazałeś jakim jesteś orłem w biznesie, ciągle prosząc rodziców o pieniążki, bo Twoje radzenie sobie dobrze to tyle tłumaczy co nic.
Ale do tego dąży by UE to było państwo, miało ministra spraw zagranicznych i być może jeszcze prezydenta. To jak to nie jest centralizacją to ja już nie wiem co nią jest.
Jeżeli Tobie to trzeba postawić jako fakt dokonany i wtedy zrozumiesz, że to błąd to ja pierdolę gratulacje wyobraźni i myślenia o przyszłości.
Co do kapitału to ja ciągle swoje, że ważniejszy własny a potem zagraniczny, ale Ty już motasz się i sam przyznałeś rację mi.
Pocieszny koles...
Cofnij sie i zobacz kto kogo zaczal obrazac.
To jest Twój post:
W 123 Hannibal_Lecter napisał:
[Pokaż]
Hannibal_Lecter
2009-02-04 12:55:20
Spinasz sie dosc mocno...
O mnie sie nie martw, mysle, ze sobie niezle radze.
A ze Tobie nie idzie i wylewasz tutaj frustracje - to kapital zagraniczy Ci przeszkadza, ze banki nie sa juz polskie, ze UE Ciebie okrada, ze na gieldzie bessa,
to juz nie moja wina.
odbij chlopcze
Jeżeli powyżej tego postu jest coś niby miało Ciebie obrazić to wykaż to. Ja znalazłem to i jakoś mi się nie uśmiechało tylko nie dałem na początku temu wyrazu.
Edit:
Oprócz takiego pieniactwa do dyskusji nic nie wniosłeś, tylko dogryzanie mi typu mr 20 tys miesięcznie itd. to pokazałeś swoją klasę. Nie ja zacząłem z Tobą dyskusję i nie ja powyższy tekst napisałem, a pytania jakie tam leciały to ciężko było na nie odpowiadać jak ktoś tak idiotyczne zadaje typu czy to źle że fabrykę otworzyli itp.
Zmieniony 2009-04-02 16:33:05 przez Gleborzut
n/c - aż takiej potrzeby prowadzenia dyskusji z Tobą nie mam :-) .. poza tym zaczynasz używać argumentów 'siłowych' typu:
-'smarkacz'
-'grupka ludzi co w życiu nic jeszcze nie osiągnęła'
-'Nikt z Was [... ]niczego nie prowadził i nie będzie prowadził;
więc pozwól, że sobie pójdę, żeby móc marnować swoje życie (w końcu i tak nic w nim nie osiagne) i czytać, jak inni zarabiają i otwierają firmy (w końcu rzekomo żadnej nie prowadzę i nie będę prowadził) oraz oglądać bajki dla smarkaczy.
Zmieniony 2009-04-02 16:31:51 przez Gumis
Cofnij sie jeszcze bardziej...
A poza tym to tak jak napisal Gumis.
cya
Zmieniony 2009-04-02 16:33:28 przez Hannibal_Lecter
Gumis bo tak piszesz i tak rozumujesz, co to moja wina ?? Chcesz mi wpoić coś irracjonalnego co z punktu widzenia pracodawcy w branży produkcyjnej jest wręcz śmieszne ?? To idź i prowadź firmę, załóż ją zobaczysz jak to fajnie. Wtedy zrozumiesz jaka jest różnica pomiędzy pisaniem głupkowatych txt na forum a pilnowaniem własnego interesu. Te słowa co zacytowałeś to jest niestety fakt, jeżeli fakty Cię obrażają to nie dyskutujmy. Błędem było użycie tylko, że nigdy nie będzie prowadził niczego. Tego pisać nie powinienem, ale reszta jak najbardziej oddaje rzecz.
Gleborzut przypomina mi prostego krzykacza z onetu aka 'chwale sie swoimi zarobkami' i jaka to ja firmą nie zarządzam, moze jeszcze nam napiszesz jaki masz samochód, wszystkich to by napewno zainteresowało x D - typowy polski dorobkiewicz, pewnie wiejski i pewnie w zarobkach pierdolnąles sie o jedno zero a jak nie to naprawde gratuluje he he idiota
Mam kolesia ktory ma firme budowlaną
mowil mi ze z dnia na dzien zamowienia spadly o 90%
Śledze onet ... i prawie codziennie jakas firma bankrutuje i to nie mała po 100 200 a nawet 300 osob codziennie lub co 2 dzien trafia na bezrobocie .. no nieźle sie robi .
W branży obuwniczej kilka firm jest na skraju utraty płynności finansowej. Problemu z zamówieniami jeszcze nie ma, gorzej jest z płatnościami za towar, a także próbą uzyskania korzystnych terminów na przyszłość.
#165,167
Ja jestem ciekaw tylko kto płodzi takich "geniuszy" jak autor powyższych 2 tekstów.. Smarku idź do piaskownicy bo do dyskursu jeszcze nie dorosłeś.
W 48 ogłoszenia parafialne napisał:
[Pokaż]
ogłoszenia parafialne
czemu nikt tego debila nie zbanowal?
#169 może to nie debil a jakiś ksiądz ?
#165, #167 zal.ru nic dodać nić ująć odbij lepiej od topiców których nie rozumiesz
#129
No tak, pozatym ze w TPSA szykuja zwolnienia 2500 ludzi to wszystko ok ...
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.