Czy waszym zdaniem nie jest to lekka przesada, zeby w Krakowie np za 40 metrowe mieszkanie płacić 300 tys? Ja sie zastanawiam jak w ogole mozna mieszkac na tak malej przestrzeni przez cale zycie i zeby w ogole jeszcze tyle za to placic? No ale co zrobic, jak praca w Krakowie, a nie bedzie sie codziennie dojezdzac 90 czy 100 km
Powiedzcie mi czy kiedys te ceny mieszkan pojda w dol? Oplaca sie teraz kupowac mieszkanie?
I jeszcze jedno pytanie, jaki kredyt, w jakiej walucie i gdzie warto wziac (dla mlodego malzenstwa, tzn jeszcze nie malzenstwa ale juz niedlugo).
Bo niestety za wlasna kase jak by sie chcialo kupic takie mieszkanie to by trzeba bylo chcac mieszkac w krakowie najpierw wynajmowac od kogos przez 10 lat pokój. Totalny bezsens...
Zmieniony 2009-08-02 20:20:53 przez iS-KubciO
Kup sobie dom jaki chcesz na kredyt. W sierpniu juz sie nim nie bedziesz przejmowal, jak ta cala sciema z bankami upadnie ;]]] Nie ma pozyczki, nie ma pieniedzy <=> Nie ma pieniedzy, nie ma pozyczki. Kumasz ? xD
pewnie rok temu to samo mieszkanie 400,000 kosztowalo ;
a wklad wlasny jest?
No wlasnie wytlumaczcie mi co jest teraz najkorzystniejsze. Musi byc wklad? A jezeli tak to ile? I dlaczego te mieszkania sa takie zarabiscie drogie?
Teraz jest dobry moment aby brac taki kredyt?
#2 mozesz to napisac po polsku ? Z jakiej racji "nie ma pozyczki" ?
bez wkladu wlasnego nie ma kredytu we frankach ktory nawet pomimo tego absurdalnego kursu nadal jest najbardziej korzystny; jakies 20, moze nawet 30% calosci trzeba miec
a czas wysokiego kursu jest poniekad najlepszy do brania kredytu w danej walucie
iS-KubciO poczekaj aż ludzie zaczną nie spłacać kredyty i kup od banku ;] myślę że wkrótce rozpocznie się efekt domina w Polsce jak ludzie zaczną tracić pracę a waluty pójdą jeszcze w górę.
#5 Kredyt to moze sredni czas ale dobry zeby kupowac mieszkania. Do polowy roku mieszkania beda jeszcze taniec.
Ej ziom kryzys jest teraz dlatego, ze ludzie nie biora pozyczek. Chaty ida caly czas w dol dlatego wszyscy czekaja. Na kredyty w obcych walutach uwazaj, bo sie mozesz przejechac jesli zloty pojdzie w dol. Z tego co kumam to chybaa trzeba wytrzepac 15 procent ceny domu, ale nie jestem pewien xp A mieszkania sa droge w zaleznosci, gdzie je kupujesz...
iS-KubciO
W Mojej opinii lepiej się przemęczyć parę lat i odłożyć kasę, żeby kupić mieszkanie za gotówkę, ewentualnie z niewielką pożyczką z banku. Nie ma co się pakować na 40lat w żydowsko-lichwiarskie układy z bankiem.
A jak już tak bardzo chcesz wsiąść kredyt, to znajdź sobie walutę z niską stopą procentową i ubezpiecz się w banku od ryzyka walutowego. Tudzież się nie ubezpieczaj jeśli uważasz, że złotówka się umocni w stosunku do waluty, w której chcesz wziąć kredyt. Tylko problem jest taki, czy jesteś w stanie przewidzieć kurs w perspektywie x lat?
vA.Pershing
Geniuszu dodaj do swojego wzorku
nie ma pożyczki, nie ma pieniędzy <=> Nie ma pieniędzy, nie ma pożyczki, nie ma domu...
Nie pozdrawiam,
[FBI]ProTerran
Zmieniony 2009-08-02 20:32:45 przez [FBI]ProTerran
Sa drogie bo byly budowane na drogich gruntach w okresie drogich materialow i robocizny i dlatego ze deweloperzy to krwiozerczy kapitalisci i chca zedrzec z ciebie jak najwiecej, no i po to zeby splacic kredyty. Ceny maja spdac w ciagu najblizszych kilku lat, a juz na pewno nie beda rosnac, wiec ja bym sie wstrzymal.
Na ile lat kredyt/kwota/wklad wlasny i ile zarabiasz?
iS-KubciO
Sorry ale kto kazał ci przyjezdzac do Krakowa ?
Skoro ci sie nie podoba to wracaj na wioske skad przybyles i tam znajdz prace i tanie mieszkanie.
Wkurwia mnie biadolenie przyjezdnych jakie to mieszkanie drogie... jak wam sie nie podoba to nie przyjezdzajcie krotka pileczka ;D
Znajdujecie tu prace/studia o ktorych moglibyscie pomarzac w mniejszych miejscowosciach i jeszce narzekacie... cos za cos
Zmieniony 2009-08-02 20:31:59 przez M@ki
o wiele lepiej sie budować, za 300 tysi postawisz już całkiem dużą chatkę :) do 180 m2 + piwnice i garaz.
W tej chwili nie dostaniesz kredytu bez wkladu wlasnego jesli nie masz dobrej historii kredytowej w BIKu, wysokiego skoringu behavioralnego, niskiej szkodowosci i wysokiej punktacji w BIK. Najlepiej do tego umowa na czas nieokreslony w duzej firmie o zagranicznym kapitale (S.A., korporacje, itp). Dobrze by bylo jakbys mial zabezpieczenie w postaci innej nieruchomosci, ktorej jestes wlascicielem, aby mozna bylo na niej zalozyc hipoteke, zarobki na poziomie 4k netto, 20% wkladu wlasnego.
To sa takie minimalne kryteria w tej chwili w wiekszosci bankow.
Jesli sie zdecydujesz na kredyt to sprawdz Nordea Bank, maja franka, dobra obsluga i dobre warunki kredytowania, ale dosc restrykcyjne ryzyko.
chyba ze slomy ta chatka bedzie
W Krakowie mieszkanie i tak sa DUZO tansze niz np w Warszawie wiec skonczcie narzekac i cieszcie sie ze to piekne miasta dalo wam prace i studia ;d
ChilD
Znajdz i poczytaj w necie skad sie wzial pieniadz.
Potem znajdz i przeczytaj co sie stanie jak bank centralny padnie.
Polacz to z tym, ze obecny kryzys ma ogromne szanse pogrzebac bankowosc i masz odpowiedz.
Byc moze jeszcze w tym roku nowe samochody bedzie sie kupowac za krowy albo kartofle ?? ;d
W kosmitow tez wierzysz ?
#19
Bank centralny nie padnie bo jest instytucją państwową.
Jeśli chodzi o mieszkania to najlepiej czekać, kiedy zaczną padać deweloperzy będzie można kupić bardzo ładne nowiutkie lokale w dobrych cenach.
Zmieniony 2009-08-02 20:37:21 przez kampai
#11
"W Mojej opinii lepiej się przemęczyć parę lat i odłożyć kasę, żeby kupić mieszkanie za gotówkę, ewentualnie z niewielką pożyczką z banku. Nie ma co się pakować na 40lat w żydowsko-lichwiarskie układy z bankiem."
1. Na 40 lat w tej chwili juz nikt nie udziela kredytow
2. "z niewielka pozyczka banku" - to nie jest pozyczka tylko kredyt. To zupelnie dwie rozne rzeczy, nie wypowiadaj sie na temat o ktorym nie masz pojecia.
#19
Bank centralny nie padnie bo jest instytucją państwową.
Hahaha o a ja slyszalem, ze jeden koles rozjebal calkowicie jedeno panstwo bo chcial byc bogatszy niz B.Gates. Ale to pewnie nie prawda bo to panstwo. A panstwa nie ruszysz, najlepszy przyklad Islandia, nie ?
Zmieniony 2009-08-02 20:41:05 przez vA.Pershing
JoeyTribiani
Chyba tylko u Ciebie na wsi. W gdańsku za taką kasę to ty sobie latrynę możesz postawić.
Mieszkam w centrum Gdańska, mieszkanie warte 450-500tys myślę. Ciekawe czy +/- 20km za gdańskiem można za taką sumę kupić domek (nie nowy tylko 'używany') :P
Zmieniony 2009-08-02 20:43:29 przez SecondTwo
vA.Pershing
Zapomniales dodac ze Islandia jest krajem gdzie uslugi bankowe i banki to podstawa gospodarki i praktycznie najwieksza galaz.
Nie ma zadnego odniesienia do polskich warunkow.
Poza takim, ze banki sa w obu krajach ale warunki sa zupelnie nieporownywalne.
Zmieniony 2009-08-02 20:44:45 przez M@ki
#23
http://www.sedlabanki.is/?pageid=194
O zobacz! Bank centralny w Islandii wcale nie upadł.
Musisz zrozumieć, że bank centralny może upaść jedynie w wyniku likwidacji struktur państwowych (wojna, rewolucja) lub reformy systemu monetarnego likwidującej tą instytucję, ale wtedy raczej nie jest to upadek.
zaraz wam panowie odpowiem
5. Kto nie może upaść w Polsce?
Wyłączenia podmiotowe ustawy:
1. Skarb Państwa
2. jednostki samorządu terytorialnego
3. publiczne samodzielne zakłady opieki zdrowotnej
4. instytucje i osoby prawne utworzone w drodze ustawy bądź w wykonaniu obowiązku nałożonego ustawą
5. osoby fizyczne prowadzące gospodarstwo rolne (chociaż mają przymiot przedsiębiorcy!)
6. uczelnie
25 i 26
Ja mowie o centralnym banku swiatowym... nie Polskim... Wiekszosc kasy drukowana jest bez pokrycia i mam nadzieje, ze o tym wiecie.
http://www.ujeb.pl/historia-szmalu/#1 No fakt, ceny sa nadal kosmiczne(chociaz i tak juz spadly) ostatnio mi pod mieszkanie podrzucili ulotke z "promocyjnymi" cenami, byly tam smaczki w stylu "19m^2 na Podgorzu za 200 tys" albo stara 100 m kamienica na Matecznym za 1 000 000zl:D
M@ki a Ty co ?
Rodzicie Ci kupili mieszkanie? Niestety moich na to nie stać. I przyznam ze biadole, bo kurde dla mnie osoby mlodej taka pozyczka na cale zycie to nie jest za super sprawa. No ale jak tu założyć rodzine nie majac wlasnego mieszkania.
co Ty dajesz, kto Ci karze Ci sie budowac w GDA? mozesz jakies 15/20km od gda spokojnie postawić domek bo tyle kosztuje oczywiscie + dzialka ;]
bo fure to juz raczej kazdy ma, na takim etapie wiec dojazdy nie powinny byc problemem.
Na TVN Turbo pokazywali nowe budownictwo domow. Stawiane na plycie nie na glebokim fundamencie, 100m ma kosztowac mniej 350 000 PLN. To jest alternatywa dla mieszkań tak drogich.
JoeyTribiani
ściema ściema.
mam katalog z biura, ktore sie tym zajmuje i jest wszystko opisane + szczegolowa wycena wykonania domu z wykonczeniami.
Koszt budowy domu z cenami pazdziernik 2008, ok. 150-200m to ok. 300 tys + dzialka. obecnie o wiele lepsza inwestycja.
#1 Raczej franki, przynajmniej w all programach tak mowia
Co do mieszkan to niestety... Ludzie fajnie ze polecacie dom, ale z domu do roboty trzeba dojechac i utrzymanie domu jest duzo drozsze...
Ceny w wawie to tez masakra, w nowym budownictwie, obok metra 48m, ok 0,5mln... Fakt prawie same centrum...
Ale pamietaj ze to jest inwestycja i jak nie chcesz tam mieszkac cale zycie, to nie urzadzaj i nie mebluj zbyt drogo bo Ci sie nie zwroci jak bedziesz sprzedawal. All po taniosci.
#24 o czym Ty mowisz? Nie myl kupowania mieszkania z cena jego budowania. Wbij na dowolna strone z projektami domow do kupienia (ok. 3k) , przy okazjym masz podany koszt budowy z cenami z np. grudnia 2008 wiec w maire swiezymi. Najwazniejsza jest dzialka, tutaj czasami jest mega loteria, znajdziesz 12 arow za 50k , znajdziesz podobna jakosciowo lokalizacje w innym miejscu za 200k. Jak masz juz dzialke to potem z gorki, najlepiej targujac sie i samemu zamawiajac produkty do budowy.
Mieszkania w Krakowie teraz i tak poszly na leb bardzo, na Ruczaju teraz stoja cale osiedla puste bo tyle tego kurestwa nabudowali ze teraz przejechac autem w godzinach szczytu to jest kurwa masakra jakas. Nie mam nic przeciwko budowaniu nowych blokow ale niech ja pierdole najpierw przystosuja do tego drogi :/
Zmieniony 2009-08-02 21:45:08 przez wE.Almasy
#36
Nie zartuj sobie:)
Koszt utrzymania domku jednorodzinego jest tanszy niz czyns jaki zabulisz w dowolnym mieszkaniu. Na ogrzewanie wydasz 2000-3000zl rocznie. Reszta prad, gaz itd mw jak w mieszkaniu. Teraz wez sobie dowolny rachunek za mieszkanie 'w bloku' i zsumuj i zobac zile rocznie sie buli za sam czynsz.
Obecnie poporstu zbudowanie mieszkania + utrzymanie jest tansze niz kupno malego w bloku i utrzymanie. Smieszne, wrecz przedziwne, ale tak jest. Dodatkowo budujac sobie, mozesz sobie zrobic 'swoje wymazone' mieszkanko. I miec wyjscie na trawe na grilla ;o.
ja się tam nie znam w sumie, ale imo kredyty są dosyć korzystne :D
biorąc pod uwagę, że cena CHF jest obecnie idiotycznie wysoka, taki kredyt będzie taniał przy każdym spadku ceny franka... z drugiej strony, jeśli frank nie stanieje, to myśle, że kiedy wreszcie wejdziemy do strefy euro, wtedy np. mając ratę 500 CHF, po przeliczeniu na euro, wyjdzie jakieś 350€, co przy (MIEJMY NADZIEJE) zarobkach, które będą powoli wyrównywać się z europejskimi, nie będzie jakąś astronomiczną kwotą za 10-15 lat
witamy w polsce gdzie 95% kapitalu krajowego jest w rekach postpzprowskich dzialaczy.
jesli nei jestesw tej grupie i nei masz mieszkania "po babci" to masz przejebane.
witaj w klubie jednym slowe.
sa dwa wyjscia - dorwac robote za 5tys brutto i wtedy cie stac zeby placic te 1500zl kredytu przez 30 lat.
albo meczyc sie i wynajmowac pokojkawalerke ze nieco mniejsza kase.
#35 owszem ale dzialka w dobrej lokacji to kolejne 100 tys. w trojmiescie kupienie sensownej dzialki graniczy z cudem - no chyba ze chcesz dojzdzac do roboty 50-80 km dziennie - a wtedy policz sobie miesieczne koszty benzyny ... porazka.
sam zarabiam ok 4tys brutto teraz i jeszcze mnie nie stac zeby wziac kredyt i go samodzielnie splacac + przezyc miesiac + utrzymac auto ktore musze miec na dojazdy do pracy. jednym slowem przejebane.
w niektorych krajach europy sa programy dofinansowujace kredyty mieszkaniowe dla mlodych malzenstw. ale nie ma tego w polsce.
a takie dofinansowanie to nawet 2-3% mniejsze oprocentowanie w skali roku dla danej waluty. biorac pod uwage to ze taki kredyt bierzesz na 20-30 lat to jest te ~50% mniej kosztow z odsetek.
nie wiem czy sie oplaca wziac kredyt walutowy bo zlotowke moze wziac szlag juz totalnie - ceny franka sa po prostu z kosmosu.
#36
i to jest wlasnie mimo wszystko ;o
za 500 tys zamiast takiej klitki mozesz miec 200 metrowy dom np:
http://projekty.dom.pl/ar_dzierlatka_iii.htm"za 300 tysi postawisz już całkiem dużą chatkę :) do 180 m2 + piwnice i garaz"
"mozesz jakies 15/20km od gda spokojnie postawić domek bo tyle kosztuje oczywiscie + dzialka"
- Chyba nie wiesz jakie sa ceny gruntow, jak bardzo cenia sie ekipy budowlano-wykonczeinowe itd.
Cos takiego, ze za 300 tys. kupisz "normalna" dzialke, postawisz prawie 200 metrowy "normalny" dom, z garazem- to mozna co najwyzej miedzy bajki wlozyc.
Chyba, ze masz na mysli jakas lekka konstrukcje, choc przy zalozeniu kupienia dzialki i tak zabraknie pewnie na wykonczenie.
Realia sa takie, a nie inne. Moj znajomy wzial rok temu 200 tys zlotych na "rozbudowe" domu o "drugie tyle" (mial 100 m chcial miec 200 m z tego co pamietam) i to na swojej dzialce- niestety ocieplal powiekszony dom tuz przed zima juz za wlasne srodki bo po kredycie nie zostalo nawet sladu.
Zanim sie o tym nie przekonal, tez wierzyl zapewnieniom, ze budowa/rozbudowa to taka latwa sprawa, a mial o tyle komfortowa sytuacje, ze pilnowal robotnikow non-stop, dlugo ich wybierach i nie szastal forsa.
Zmieniony 2009-08-02 21:54:45 przez Carlsberg
Carsberg tak sie sklada, ze WIEM, bo sam teraz szukam dzialki, a kumpel ma juz dom w stanie surowym i jestem mega na bierzaco.
Jak chcesz to kupuj pierwsza lepsza dzialke za 200k kto Ci broni. Ja szukam i czekam na okazje. Kumpel kupil 2 lata temu w swietnej lokalizacji 12 arow za 50 tys (!).
Skad wy kurwa ta kase trzepiecie xd
solo nie jestes do konca na bierzaco
podam ci aktualna cene domu w stanie surowym z dzialka kolo Rotmanki ( co i tak wydaje mi sie zajebiscie daleko od miejsca gdzie pracuje - przymorze )
200 metrowy dom ( piwnica , 1 pietro + poddasze z kominkiem i ogrzewaniem gazowym + garaz ) + dzialka 920tys.
#46 sie gra sie ma
Zmieniony 2009-08-02 21:57:38 przez uss.silentone
Masz przykladowy nieduzy dom - 100m:
http://projekty.dom.pl/hg-c1.htm
240tys z cenami z wrzesnia, dodatkowo sam mozesz materialow szukac i sam sobie zalatwiac.
Super, cieszy mnie to- naprawde.
Moze gdzies to sie uda, twierdze jednak, ze kupienie za 300 tys zl "normalnej" dzialki pod Krakowem/Warszawa, postawienie na niej podpiwniczonego 180 m domu z garazem- spokojnie przekroczy kwote 300 tys. zl i mowienie o takich kwotach to bajki dla dzieci.
Zmieniony 2009-08-02 21:58:26 przez Carlsberg
#47
No tak nie jestem kurwa, a dom ktory buduje sie u kumpla, z ktorym sie codziennie widze to moje majaki. Jak ktos wydal 920tys za taki dom - jego sprawa, mozna postawic praktycznie to samo za 200k mozna za 400k, wszystko zalezy jak organizujesz i ile samemu sie angazujesz. Na samych materialach budowlanych oszedzil z 30% juz.
A no i w sprawie dzialki - no ja mam tutaj lepiej, bo nie mieszkam w duzym miescie (40 tys), wiec ceny dzialek sa gites:) Coprawda sa i u nas dzialki za 240tys 7 arow (lol), ale mozna trafic na tanie perelki. A ceny materialow budowlanych sa wszedzie takie same, jak pisalem - najlepiej samemu kupowac.
MOIM ZDANIEM: teraz jest zajebisty moment zeby brac kredyt we frankach. On juz tylo moze wdol isc. Zarobisz kupe kasy na tym soon:)
Wiec jakie bajki? Moze zamiast w/w linkow (masz jak byk podane ceny, przejrzyj sobie projekty) mam Ci jeszcze faktury poskanowac? Wszystko sie da, 920tys na 200 metrowy dom? Prosze Cie, z czego on go budowal? Jak ktos chce moze i 2 miliony wydac na taki dom. Ale mozna i 500 tys:). Wszystko zalezy od srodkow i projektu.
solo ochlon
http://www.otodom.pl/sprzedaz/dom/rotmanka/?objSearchQuery_O...
wrzesien a luty to zajebiscie duza roznica.
owszem mozesz sobie na szadulkach pierdolnac dom obok fabryki nawozow azotowych ale to nie jest zycie . poza tym co ci po domu za 300tys NAWET skoro do pracy masz 60 km ? to 120 km dziennie min czyli 3600 miesiecznie - niech ci auto pali 10 litrow benzyny to masz ponad 1000zl oplat na dojazdy
Silentone gdzie w okolicach Gdańska można szukać działki?o_O
Kowale to pewnie w setkach tysięcy?
Jezeli ktos namawia do kupienia powtorze pod Krakowem dzialki i wybudowania na niej 180m domu z piwnica, garazem itd. twierdzac, ze spokojnie zrobi sie to za 300 tys. zl to albo lubi bajki albo wpuszcza kogos na mine.
Szczegolnie sugerujac to komus kto nie tylko nigdy niczego nie budowal, ale nawet dopiero teraz zapoznaje sie i dziwi rynkowi mieszkan.
(DBE)Solo ja widzialem ten projekt, ktory podlinkowales- to 100m domek i optymistyczne zalozenia co do ceny, to jakas "srednia".
Naprawde zamierzasz komukolwiek wmawiac, ze zamiast 40 m mieszkania w Krakowie, powinien sie porwac na kupienie dzialki i "zbudowanie" 180m domu w tym miescie? ;] Bo nie rozumiem mowiac szczerze o czym chcesz rozmawiac. Nie mowimy o tym samym i nie wiem do czego mi ogladanie faktur.
Zmieniony 2009-08-02 22:09:36 przez Carlsberg
Solo akurat ma racje.
Krotka pilka: Jestes pizda, wydasz duzo. Kombinujesz, szukasz i oszczedzasz.. wydasz minimum.
Zreszta Solo musi miec racje, jego nick jest znany na forum a TY jestes fn xp wypad bo wylapiesz w puzon :D
(DBE)Solo
Nie moge sie zgodzic co do kosztow utrzymaniu domu / mieszkania.
Mam przyjaciol ktorzy mieszkaja pod Krakowem np Michalowice, Niepolomice itp i koszt utrzymania domu jest duzo wyzszy od miszkania praktycznie nieporownywalny.
Najwiecej placi sie oczywiscie za ogrzewanie i nie wiem skad wzieles te 3k rocznie... powiem Ci tyle ze moj kumpel ktory ma nieduzy dom placi aktualnie rachunki po 1500zl miesiecznie za ogrzewanie gazem ;)
Oczywiscie koszty pradu tez sa wyzsze bo przeciez podworki musisz miec oswietlone itp itd.
Dodaj sobie do tego inne koszta typu wywoz smieci,szaba (jesli nie ma kanalizacji) pomijajac fakt ze w domu sa problemy np kiedy zasypie bo ktos musi odsniezyc czy odgrabic z lisci... nie masz czasu to tez za to placisz ;)
Ogolnie dom jest duzo drozszy w utrzymaniu.
Oh jakie to szczescie ze mam 3 mieszkania po jak to ktos wyzej napisal babciach ;D
W sumie to moglbym je sprzedac ale to bez sensu troche bo wczesniej czy pozniej bym przejebal ten milion a pomyslu na inwestycje nie mam wiec lepiej bedzie wynajac ;D
Aha Solo co do budowy domu to powiem Ci ze mam kumpla handlujacego nieruchomosciami nawet wczoraj rozmawialismy wiec informuje Cie ze dzialka pod krakowem na domek tej wielkosci o ktorej pisales to 150tys zl.... a gdzie reszta ? ;D
Zmieniony 2009-08-02 22:10:42 przez M@ki
ok 50% budzetu idzie na wykonczenie, wiec nic innego nie pozostaje jak samemu go wykonczyc
58 ma trzy babcie o ja jebe :D
Gdyby to co niektórzy tutaj piszą było prawdą to nikt nie mieszkałby w małych mieszkankach w centrum miasta... Moi rodzice z chęcią by wybudowali dom ale najgorzej jest z ziemią. Zaczęli się więc zastanawiać nad większym mieszkaniem ale takie w dobrej cenie też nie łatwo dostać.
vA.Pershing
Napisalem ogolnie oszolomie chodzilo mi o czlonkow rodziny babcie dziadkow.
Tak sie sklada ze meszkali osobno po rozwodzie to i mieszkan duzo pozostawiali ;D
#58 pewnie chodził po osiedlach i wmawiał że jest dalekim wnukiem i chce aby babcia mieszkanie na niego przepisała, tak się dorobił, widziałem to w INTERWENCJI!:D
Prawda jest taka, że w 1 na pewno Solo ma rację: zdecydowanie bardziej opłaca się wybudować dom niż kupić mieszkanie w centrum. Oczywiście ma to swoje złe strony (dojazdy), ale cena będzie dużo mniejsza i warunki bytowe lepsze. Oczywiście jeśli ktoś ma podejście: zapłacę firme, niech mi wybuduje to faktycznie - chyba nic nie zaoszczędzi. Ale jak ktoś choć trochę się na tym zna/ma znajomych co się znają to zdecydowanie taniej i lepiej jest wybudować dom.
Postawienie drewnianego domu 100 m^2 (z fundamentami) to w zeszłe wakacje był koszt około 100 tys. zł. Stawia to firma w ciągu 2 tygodni, oczywiście stan surowy więc trzeba samemu wykończyć.
Oczywiście dom z drewna nie każdemu musi odpowiadać, ale to już nie moja sprawa, co najwyżej człowieka który żyje ze stawiania takich domów :D.
M@KI WYLUDZACZ xDDdddddddddddddd
ROBI EMERYTOW NA CHATY :D
#57 lol ok ja jestme FN ale tak sie sklada klapku ze pracuej w bankowosci i znam wszystkie mechanizmy dotyczace kredytow hipotecznych. nie mowiac juz o rynku nieruchomosci bo sam planuje zakup mieszkania/domu od jakiegos czasu.
wszystko zalezy od tego jaki chcesz miec standard - owszem mozesz sobie zbudowac DOM za 300tys. ale lokalizacja na tysiac procent bedzie chujowa , standard wykocnzeniowy bedzie sredniej klasy - nie mowiac juz o wyposazeniu wnetrza.
ja mowie o domu pod klucz za 920tys. nawet jesli zbudowanie domu z dzialka na jakims wypizdowie wyniesie cie 300tys w stanie sutowym to dolicz do tego 100tys na sprzet, 50 tys na elewacje i dolicz comiesieczne koszty na dojazdy z chujowej lokalizacji.
sry ale jesli jzu masz placic 2000zl kredytu to kolejny 1000zl na dojazdy w porownaniu do 300zl z lepszej lokalizacji boli strasznie.
pytajac sie skad taka kase trzepiemy sam dowodzisz ze pewnei jestes przychlastem na garnuszku starych wiec splyn.
Skeleton
Dom z drewna...
A dolicz do tego koszta dzialki i wykonczenia i wyjdzie szybko ponad 300tys a do tego mizernej jakosci drewniany domek na wypizdowku.
Tak jakby kazdy za wszelka cene musial
mieszkac blisko centrum xD
Zbuduj chate za miastem, a do centrum dojezdzaj z przyczepa kempingowa. Od pon do pia w pracy a na weekendy do wyjebanej chaty :D
solo ty wiesz co to stan eweloperski?? Nie wierz w bujdy o domu 180m2 za 200k zl :D
`--;;
postawic chate moze postawisz za te 200-250 tys ale wykoncz to.. drugie tyle :D
`--;;
Heh 180 m dom za 300tys? No chyba kurwa 100km od cywilizacji:) Ostatnio kumpla rodzice na wykonczenie domu ze stanu suowego do stanu "nadającego się do zamieszkania" wydali ponad 100tys. A dom ok 200m. Wykonczenie to z 1/2 ceny domu. Ostatnio jak się interesowałem i szukałem dla siebie działki w Gdańsku i okolicach, to budowa domy wycodziła conajmniej 500tys, takiego 150m.
polecam kredyt w PLN i skorzystać z programu "rodzina na swoim"
http://tiny.pl/v8hntold ya.
"interesuje sie tym" widac za slabo solo zeby znac realia i calkowite ceny ... no chyba ze chcesz mieszkac w pustych 4 katach
http://tiny.pl/v8q5 artykuł taki bardziej ekspercki o kredytach, może komuś się będzie chciało poczytać, mi się nie chciało ;)
a ceny mieszkań dalej będą spadać bo ludzie zarabiający poniżej średniej krajowej (a takich jest pewnie z 70% jak nie lepiej) też muszą gdzieś mieszkać..
Przeczytalem jedynie 20 pierwszych postow, ale #16 ma racje...
NORDEA BANK ma bardzo korzystne warunki. Wlasnie zawarlem z nimi cyrograf na 30 lat. Pojutrze pierwsza rata do splaty... a CHF zapierdziela ciagle do gory :P
Udalo sie wziac w CHF i mimo ryzyka, wahan kursowych i innych cudow jest bardzo szczesliwy. Dlaczego? Bo jak Frank podskoczy jeszcze sporo do gory do ok 4 zl i podniosa stopy procentowe z obecnych ok 0,5 % do 2% to dopiero w takim wypadku bede splacal wieksze raty niz gdybym wzial w PLN...
Nordea jest w tej chwili jednym z naprawde nielicznych bankow, ktore udzielaja kredytow w CHF i wcale nie maja jakichs wygorowanych restrykcji jak np. Deutsche Bank czy DnD Nord...
#76 mbank i dombank tez maja calkiem dobre warunki ale musisz byc wpierw ich klientem - tj w przypadku mbanku posiadac chociaz ekonto z udokumentowanymi regularnymi wplatami ( np pensja ktora Ci tam splywa )
moj kuzyn akurat bral w dombanku ale to byl jeden z tylko 2 bankow w polsce ktore braly pod uwage staly dochod zagranica bo kuzyn akurat p;racuje na stale w norwegii. warunki tez mial bardzo korzystne :) a mieszkanie kupil za 265tys
za kilka miesiecy wracam do Polski. Firma budowlana 5 lat - wylewki, posadzki, fundamenty. Oraz wykonczenia 3 lata - srodek, zewnatrz, piaskowce, kamienie, drewno takze. Dla ludzi z forum dobre rabaty. Bedzie strona, referencje. Dzialam na pomorzu, gdansk, gdynia, oklice. Moge sie dryndnac takze na poludniowy slask, na gora dwa trzy tygodnie. Nie biore zadatkow, zaliczek ani innego gowna.
Zapisujcie tego posta, gadu mam w profilu.
#77
mBank to akurat niepewny wybór. Niedawno przy okazji obniżek stóp procentowych w Szwajcarii, oprocentowanie kredytów nie drgnęło. Za to przy podwyżkach stóp, oprocentowanie szło w górę.
Teraz wiele banków wiąże wysokość stopy kredytowej bezpośrednio z WIBOR'em. Od zapisu w umowie zalezy co ile jest oa aktualizowana, ale taki kredyt nie skazuje przynajmniej na łaskę banku (podwyższymy zawsze jak wibor rośnie, a obniżymy jak nam coś odbije)
Kredyt trzeba brać w kasie w której się zarabia. Chyba że stać Cię na zabawę w ryzyko na walutach.
"W Mojej opinii lepiej się przemęczyć parę lat i odłożyć kasę, żeby kupić mieszkanie za gotówkę, ewentualnie z niewielką pożyczką z banku. Nie ma co się pakować na 40lat w żydowsko-lichwiarskie układy z bankiem."
nie czytałem postów po drodze wiec moze juz Ci ktoś dojebał. kupno mieszkania/domu za gotówke to najgorsze co można zrobić... zgadnij czemu?
#77 Dombank... taaa... warunki ogolne warunkami, a sprawdz ich roznice kursowe walut... tzw. spread walutowy. W dobrych bankach wynosi on ok 5,5 - 6 %, a w takim Dombanku 12-13%!!!
Innymi slowy - roznica miedzy kursem sprzedazy i skupu CHF w chwili obecnej:
Nordea Bank:
3,11 - 2,96 = 0,15 zł
Dombank:
3,22 - 2,83 = 0,39 zł
A na to malo kto patrzy... Jest to JAWNE ruchanie klientow!
Przy racie ok 400 CHF, czyli ok. 1200 zl taki Dombank DODATKOWO zarabia 100 zl wiecej na roznicach kursowych... Chyba troche sporo, nie sadzisz?
Tak wiec powodzenia w Dombanku :P
Karol widze na bierząco z kredytami :)
No mam obcykane z wiadomych wzgledow :)
Po prostu biorac kredyt trzeba sie naprawde porzadnie zorientowac, bo co drugi bank tylko czyha, zeby Cie zrobic w chuja :P
ta ale tak jak napisalem - to jeden z 2 bankow udzielajacych kredytow pracujacym na stale zagranica. zgadnij nazwe drugiego i sam sobie odpowiedz jak dopiero ten rucha klientow ;)
ale masz racje - wiekszosc bankow rucha klientow. wiem bo sam pracuje w banku. problem polega jednak na tym ze to klienci nie czytajawszystkiego co powinni ;)
mojego kuzyna ta roznica i tak nie robi a dzieki temu udalo mu sie kupic mieszkanie po i tak dobrej cenie ( 265 tys za 3 pokoje calkowicie urzadzone 62m2 dodatkowo wszystkie drzwi wymienione na lite drewno, wyposazona lazienka z kabina i pralkosuszarka, szafa w przedpokoju komandor przesuwana z lustrami krysztal, urzadzona kuchnia )
#79 mbank to przydupas BRE banku a to akurat jeden z pewniejszych bankow na rynku - a to ze robia walki ze stopami to standard dla 95% bankow w polsce.
Zmieniony 2009-09-02 00:29:35 przez uss.silentone
15# hahaha za 300tys dom xD??????? chyba na jakis totalnych slumsach.Czlowieku przy obecnej cenie stali za samo ogrodzenie zaplacisz ze 20tys xD
Carslberg dobrze prawi
a Solo to jakis kurwa dzieciak co nasluchal sie jakis bajeczek
Chyba sobie naprawde niektorzy nie zdaja sprawy jakie to sa ogromne koszta.
nawet za 500tys to max co mozesz to postawic komus laske 750tys -1m
300tys za mieszkanie duzo w KrK lol 40m^2 ja bym powiedzial ,ze to normalna cena albo nawet tanio bo za metr nie placisz 10 tys.Teraz mieszkania potanialy.
Druga sprawa budujac dom masz 20 razy wiecej problemow niz z kupnem mieszkania.
Znajc sobie ekipe dobra ,ktora ci postawi jak bog przykazal LOL to nie tak jak ok 5 lat temu ,ze nie mieli roboty i sie rzucali.Teraz to oni maja zamowienia na 2 lata w przod.Za pierdolone ogrodzenie 5 lat temu zaplacilismy 20 tys wiec teraz pewnie z 30tys tT
Dom czy mieszkanie ? w mieszkaniu swoim nie uzywam w ogole ogrzewania mam kaloryfery przykrecone na 0 i jest cieplo natomiast jesli chcesz ogrzac 200m^2 dom to jest wydatek rzedu 700zl miesiecznie.
Ktos sie dalej chce klucic ?
Zmieniony 2009-09-02 00:36:46 przez Gekkon
#85
Mówiąc niepewny, miałem na myśli nie to, że upadnie czy coś ale właśnie te wałki (w sumie nie wałki, bo umowa umożliwiała taki manewr :)
Co do tych stóp w mBanku to słyszałem o tym z wielu źródeł, więc wydaje mi się, że jednak dzieje się tam gorzej niż w innych bankach.
Które banki także odwalają numery tego typu? Albo lepiej, które tego nie robią :)?
#87
Ge Money Bank w ktorym pracuje nie robi. ogolnie z dnia na dzien sie dostosowujamy do zmian stop %
nie zebym robil reklame czy cos ale mowie jak jest ;p
ale ogolnie kazdy bank nawet moj ma swoje "grzeszki"
nie wiem co bylo pisane wczsniej
ale podam przyklad kolegi wziol kredyt na budowe domu stan surowy mial juz zrobiony pod hipoteke tego domu chyba 160 tys zl w frankach podzielone na 2 trasze z 2 roznymi kursami pierwsza trasze dostal jakis czas temu teraz czas na nowa trasze mial wykonac iles tam punktow w budowie zrobil duzo wiecej
ale przyszedl jakis pajac z banku i mowi mu ze :
tutaj nie ma polozenego kleju a powinien byc
nie ma drzwi w kotlowni
i jakas tam pierdola
ale w zamian za to sa tynki w calym domu kupione plyti i panele na podloge zrobiona cala elektryka
mamy znajomego ktory pracuje w innym banku i po prostu chodzi o kurs pierdolonego franka on po prostu porzycza duza mniejsza ilosc frankow poniewaz sa po 3 zlote
a jak zlotowka bedzie sie wzmacniac bank bedzie tracil jednym slowem oszustwo pierdolone jak w tym jego winna jest
to zaczelo sie w zeszlym tygodniu kolega musial porzyczac troche grosza zeby wykonac takie pierdoly na kwote 5 tys
a zriionych i kupionych materialow ma na ponad 20 przeciez to jakas patoligia jest
nie no ziomus, jesli w umowie mial zapisane ze ma zrobic to i to i to, to mial to zrobic w pierwszej kolejnosci zeby nie miec wtopy. co nie zmienia faktu ze mogli by troche elastyczniej do sprawy podchodzić, no ale... :)
w kosztorysie mial zrobic ale dojebac sie do jakiegos kleju za 120 zloty
on sam dawal to jak bedzie przebiegala budowa ;D
chodzilo tutaj o to czy on naprawde buduje ten dom a nie baluje za te kase
89# kolega sam jest sobie winien bo debil wzial kredyt hipoteczny to tak jak bys sobie zalozyl petle na szyi
tj 90# gada , trzeba wiedziec co sie podpisuje.
Zmieniony 2009-09-02 03:19:00 przez Gekkon
InESpE
Toż to oczywiste! Najlepiej to siebie wjebać w niewolniczy układ z bankiem, a potem jeszcze swoje dzieci, i to jest ideał InESpE... Wyobraź sobie, że wszystko się bardziej opłaca kupić za gotówkę niż na kredyt, ale jak rozumiem na niedzielo gminnej szkółce przy kościele uczyli cię według najlepszych i najsprawiedliwszych doktryn wschodnich, spisanych ręką samego M 'n E
Nie pozdrawiam,
[FBI]ProTerran
W 85 uss.silentone napisał:
[Pokaż]
uss.silentone
ja tylko tak sobie mysle kiedys ktos wyruchany w banku do tego np. po stracie pracy lub rozwodzie wezmie strzelbe noz czy cokolwiek i odwiedzi tego pana co mu wreczyl do podpisania ta umowe bo przeciez, nie prezczytal wszystkiego drobnym druczkiem na 3 stronie, przed podpisaniem umowy pracownik w banku powinien zwrocic uwage na wsyzstko, tylko ze wtedy moze by Cie na takie mieszkanie nei bylo stac nie wiem nie wnikam ...
Zmieniony 2009-09-02 06:34:29 przez MofD)EnErGy
najlepszy tekst, banki ruchaja klientow, drogi panie to nie banki tylko ludzie tam pracujacy pod krawacikiem ruchaja innych ludzi zeby zrobic norme czy dostac bonus ...
#94/95 umowy sa pisane wzyklym drukiem urzedowym drogi kolego a to ze polacy to leniwy narod ( vide nikt nie czyta co podpisuje ) to nie wina bankow ?
nie mowie tego zeby bronic instytucji w ktorej pracuje bo banki nie sa czerwonym krzyzem i dzialaja dla konkretnego zysku, ale uwierz mi ze zdecydowana wiekszosc przypadkow to glupota i lenistwo klientow, bo najczejsciej jest odwrotnie niz mowisz - to pracownik tlumaczy tylko klient nie slucha. taka prawda , bo pracowalem i w sprzedazy produktow bankowych i pozniej w ich windykacji i wiem dokladnie jak to jest z polakami. madry polak po szkodzie nie wzielo sie z dupy.
a i co do insynuacji ze z tego bank/pracownicy ma kase - tu sie mylisz kolego - poczytaj sobie o szkodowosci i rezerwach obowiazkowych to zrozumiesz ze zazwyczaj to klient probuje wyruchac bank na kazdy mozliwy sposob lacznie z bezprawnymi - a banki stosuja instrumenty w 100% zgodne z umowami/prawem. nie zawsze jest to do konca etyczne i moze sie wydawac ruchaniem klientow albo graniem na ich glupocie ale przeciez klient ma obowiazek zapoznac sie z umowa przed podpisaniem i nikt go do podpisania umowy nie zmusza.
Zmieniony 2009-09-02 07:07:15 przez uss.silentone
o czym ty wogole piszesz, wpierw o ruchaniu klientow przez banki nastepnie ze to nie klienci sa ruchani tylko sie sami ruchaja, drugi akapit jest calkowicie nie zwiazany z tematem, ja pisze o jednym a ty o zupelnie o czym innym, sprzedawales kredyty hmm ciekawe ile osob przez twoje postepowanie zgodnie z zasadami i ich glupote brak doczytania sobie spierdolilo zycie
widzisz ja pisze o twoim ostatnim zdaniu ty bys wlasna matke sprzedal ...
W 88 uss.silentone napisał:
[Pokaż]
nie robi...fajny spread jest przy płaceniu raty
z dnia na dzień się dostosowujemy...haha
sorki ale GE MONEY ma najgorsza ofertę na rynku później jest BPH wchłonięty przez GE
BTW
teraz jezeli ktos ma pieniadze to radziłbym jeszcze poczekac z 3 miesiace i dopiero zaczac sie rozgladac za mieszkaniami czy tez działkami (chociaz te nie tanieja tak szybko jak mieszkania-dotyczy warszay i okolic)
Niedługo Alior bank ma rozpoczac sprzedaz kredytów hipotecznych, moze wtedy beda jakies promocje:)
byl wczesniejszy post ale neita sie rozłaczyla
mam dom 135 m^2 90 wykońcone na dole na gorze stan surowy.Mieszkam obok łodzi 17 do centrum do granic okolo1km.
Jezeli chodzi o wybudowanie domu to okolo 250tys przy znacznym wkładzie własnym. za nas postawiono szkielet krokwie i blachodachowka tynk. reszta sami.
ChciaLEM napisac ze ogrzewanie nie musi byc bardzo drogie,. przy tych gabarytach domu wydajemy niecale 2000zl rocznie System Piec na ekogroszek(wegiel wyplukany) koszt piec z 7000zl wegiel 800zl tona.Troche tzreba przy tym porobic (wrzucac wegiel z workow ,raz na kilka miechow czyscic ale sie zwraca.
{Panowie po chuj budowac wielki dom na 200 m^2 jezeli i tak połowy nie zagospodarujecie a dzieci w przyszłosci z wami nie zamieszkaja. Dla szpany ze ma sie wielki dom?? czy o co chodzi.
az dam wam zdjecie mojego domu:)
http://img89.imageshack.us/my.php?image=chalupkayv2.jpg
moj dompowyżej
a niżej ogrodek
Zmieniony 2009-09-02 08:47:48 przez gibon20
Banki to pasożyty. Żerują na pracy innych.
aha działka kupiona 7 lat temu za 22 tys teraz kosztuje ponad 100tys. ceny meteriałow tez wzrosly wiec aki dom mozna wybudowac pewnie za okolol 400tys
#1
Wg mnie slabo kombinujesz.
To ze jest praca w Krakowie to nie znaczy ze musisz odrazu mieszkac w centrum. Nie orietuje sie w tamtejszych teranach ale jestem pewien ze sa tzw. przedmiescia, ktore ciagle sa blisko Krakowa a gdzie cena jest o wiele nizsza. Za 300 tysi wybudujesz sobie napewna wieksza chate i moze jescze zostanie na samochod ;x.
reddress mysle ze za 150 tys to kupi sobie działke i tyle.
za 300 tys to sobie wybudowac moze klozet jezeli wezmiesz pod uwage dzialke + jakis niewielki domek z poddaszem ... to niemajac 400k+ bym nieruszal nawet
Zmieniony 2009-09-02 09:40:43 przez Furror
W 104 Dev.RedDress napisał:
[Pokaż]
Dev.RedDress
Powiedz mi tylko, gdzie to zrobisz? Chyba, że mówisz o stanie surowym.
#97 ty jakiś problem z głową masz ? Czytaj umowy, które podpisujesz - nie będzie problemu. Jak komuś się nie chce - jego sprawa.
Ja się teraz właśnie zastanawiam czy bardziej opłaca mi się kupić mieszkanie w krk (mieszkam w krk) czy wybudować dom (mam działkę 36 arów 2km za miastem od północnej strony, więc ma niezłą lokalizację). Ceny mieszkań w krk wahają się od 3.5k za metr (nowa huta) do 18k w centrum. Za 400k można kupić ~85 metrów mieszkanie na kurdwanowie w nowym budownictwie, ale z drugiej strony mając własną działkę można postawić dość fajny domek. Tylko problem jest w tym, że o ile w mieszkaniu mógłbym się sam utrzymać, o tyle przy ogrzewaniu domu ~200m o 'byciu na swoim' mogę pomarzyć i nadal bede musiał prosić rodziców o pomoc :/.
#104 Na przedmieściach cena gruntów za ar ostatnio dość mocno spadła. Teraz jest 20-35k, a jeszcze 8 miesięcy temu 35-75k... Na budowe domu potrzebujesz minimum 6 arów.
Zmieniony 2009-09-02 10:15:14 przez SkyFly
#109 Chlopie ty sie zastanow po co ci [prawie 200m??
jaka ty chcesz miec rodzine po co tak duzo , budowanie 200m^2 jest poprostu glupie jak wiesz ze sie nie utrzymasz. jak dla mnie przy załozeniu ze chce miec 2 dzieci i zone to 5 pokoi kuchn ia itp wystarczy. nie wiem na chuj 200m.
najlepeij postawic parterowy to wychodzi budowa sporo taniej (robocizna wiecej materialo) tip.
na twoim miejscu podziel bym dzialke niecala polowe sprzedal komus i budowal bym dom. Po pierwsze poczytaj o ocieplaniu domow o ogrzewaniu o tym co jest wazne zeby zylo sie ekonomicznie i zrob kosztorys.
a to ze sie popiszesz przed kolegami jaki ty masz wielki dom to Ci gowno da.
przykład moj wujek wybudowal wille ponad 250 m^2 dosyc daleko za miastem mnostwo ziemi liczac ze corki z mezami moze sie do niego wprowadza. i co??
zadna o tym nie msyli na gorze ma ponad 100m i wogoel narazie nie ma ochoty tego zagospodarowac.wydal bardzo duzo pieniedzy (kilka lat temu ponad 800tys.
Zmieniony 2009-09-02 10:22:43 przez gibon20
ktos mi napisze po ludzku ile doplacaja do tych kredytow dla mlodych malzenstw bo to goowno mi mowi:
"
Dopłata stanowi równowartość 50% odsetek naliczonych od podstawy naliczenia dopłaty według stopy referencyjnej (stanowiącej podstawę ustalenia wysokości dopłat), obowiązującej w dniu naliczania dopłaty. Jest przekazywana instytucji ustawowo upoważnionej do udzielania kredytów po spłaceniu przez kredytobiorcę całości należnej raty spłaty.
"
:)
obawiam sie ze jsli mi doplaca 50% kosztow kredytu na przyklad to moze sie okazac ze calkowite koszty w banku ktory daje tkaie kredyty moga byc 4 x wieksze niz w innych bankach wiec itak chuj z tego tylko formlanosci
z tego co sie orientuje to teraz mozna dostac z kosztami tak ~110% kwoty kredytu na ~36 miesiecy
#110 No właśnie stary, 5 pokoi, kuchnia itp. to jest prawie 200m^2 ;). 4 x pokój 20m^2 = 80m^2. Kuchnia 10, 2 łazienki każda po 10, salon 30, do tego jakieś rupieciarnie, hol =~ 200m^2. I planuje tak jak napisałeś rodzinę 2+2, a różnica w cenie budowy naprawdę nie jest duża, gorzej z ogrzewaniem. Dowiadywałem się o refundacji paneli słonecznych, ale nimi można ogrzać wodę tylko do ~40'C, czyli do użytku dziennego.
Natomiast wiem jak to jest z dużymi domami i rodzinami, że często ktoś buduje dla dzieci, ale one i tak chcą mieszkać osobno, dlatego uznałem, że 200m^2 to będzie optymalnie. Bo nie chcę postawić 120m i najebać 5 klitek 3x3m każdy ;d
to zastanow sie nad Ekogroszkiem w polsce wegla nie zabraknie a ekonomiczne to jest bardzo. potrzeba wydzielonego pomieszczenia okolo 5/6 m^2 i miejsce na wegiel w torbach.
wyglada gorzej niz gazowe ale jest DUZO tansze
http://www.info-ogrzewanie.pl/artykul,id_m-7,t-Piece-na-ekog...
i jeszcze film jak to działa
http://www.info-ogrzewanie.pl/artykul,id_m-58,t-praca_pieca_...
hehe mam piec tej samej firmy :D
niew iem poczytaj ja mam od 5 lat nie narzekam i nie jestem sprzedawca tego typu piecow zeby nie bylo ze reklama:P
Zmieniony 2009-09-02 10:50:00 przez gibon20
stopa referencyjna na I kwartal 2009 wynosi 8,64%
#114
mam to w domu :)
Eko groszek workowany - cena za 1 tonę w Styczniu to 720 zł. Potrzeba optymalnie na zimę 5 ton, nam już braknie. Trzeba 1,5 tony dokupić. Dom piętrowy 100m^2. Teraz matematyka 5,5 x 720 zł = 3960 zł na rok. Jest to cena za wygodę - pali się raz na kilka dni - i relatywną "czystość" w piwnicy :)
fux moj dom 90m^2 na dole gora wyłaczona z użytkowania zakupione 2 tony ekogroszku mozliwe ze bedzie potrzebne jeszcze 500kg.
widze ze dosyc sporo Ci tego wychodzi.
Porada 1 jak ty badz twoj ojciec czyscicie robcie to bardzo starannie i uwazajcie na tzw"nagar" czyli to co jest pod brudem poczytajk sobie o tym.
upne mysle ze temat ciekawy
szukalem czy mozna dostac dostac mieszkanie w krakowie z doplata (rodzina na sowim) niestety jedyna oferta ktora spelnia kryteria cenowe za m2 to jakies zadupie i jebie tam z bagien (jozin?) blisko jest nic, tory kolejowe i plac hurtowy na ktorym sprzedaja marchewke - Zlocien
darn
nie wiecie czy nie planuja jakiejs inwestycji za < 4900 m2 ?
czy ceny mieszkan sa przesadzone, kupowac czy nie kupowac, na swoim a w bloku.
na poczatek najlepiej kupic wlasne mieszkanie, kiedy brakuje srodkow to skolowac hajc po rodzinie ewentualnie zaciagnac maly kredyt z wkladem wlasnym/rodzicow. Po kilku latach splacic i kupic kolejne mieszkanie w pelni z kredytu - splacane przez studentow ktorzy je wynajma. Po kolejnych kilku latach mozna caly proces powtorzyc i zajac sie budowaniem poza miastem. To jest pesymistyczny scenariusz. A optymistyczny: rodzice daja kase i mozna sie budowac/ zostac w miescie.
jesli domek ma postac dluzej niz dwadziescia lat to pewine trzeba w niego wsadzic milion
gibon20
U nas mieszkają 2 rodziny my na górze na dole dziadkowie :) Ty masz wyłączoną górę, dodatkowo nagrzewana jest woda z CO. Nie wiem czy to dużo czy mało... ale wydaje mi się "normalnie".
Dzisiaj gadalem ze stara mowila ze w programi obliczali kupno mieszkania za 390tys zl kolo 50m^2 i wyliczyli ze jak sie jest mlodym malzenstwem i kupuje sie swoje 1 mieszkanie (moze byc odkupywane od kogos) i bierze sie kredyt na 30lat to:
rata wynosi 2.4tys zl
ale ze jestesmy mlodym malzenstwem i to nasze 1 mieszkanie PANSTWO przez 8 lat bedzie nam placilo jakis % i rata wynosi uwaga
1.5tys zl
i to jest nie glupie rozwiazanie ale gdzie kredyt wziac i przy jakich zarobkach i ile odlozone to juz sie nie dowiedzialem
powiedziala mi tylko ze na mieszkaniowej ksiazeczce mam kolo 5k wiec przy wybraniu tego do oplacenia mieszkania dostane kolo 15k (ze wzgledu na systematyczne wplacanie od 1 roku mojego zycia a za to jakies niezle % sa)
wiec zawsze monza cos pokombinowac odlozyc i kupic mieszkanie tymbardziej jak tu wyczytalem ze za kilka lat moga byc jeszcze tansze
przez pierwsze 8 lat placa ci polowe odsetek
czyli przy kredycie 200k mozna tak z 50k dostac
oprocentowanie kredyto tes znie jest wysokie np. w pko bp ~wibor + 1,5 p. p. (marza) aktualnie kolo 6,2 % rocznie
problem jest tylko w tym ze na rynku nie ma mieszkan na tyle tanich zeby sie dalo na nie dostac taki kredyt
a jesli to ma byc dla mlodego malzenstwa to nie moze byc 50 km za miastem w lesie bo za co niby do pracy maja dojechac ?
Najbardziej boli to ze jak bierzesz kredyt dajmy na to 250 tys ... to musisz splacic 480 czyli 2 x tyle ... To jest zdzierstwo. Przez kilkanascie lat placisz same odsetki a z kapitalu za kazda rata uplywa moze po 100 zl.
Mask musimy sie spiknac na GG.
Bardziej sie oplaca wziac w tym banku co mowisz w CHF niz z ta doplata dla mlodych malzenstw?
z tego co widze wybudowanie chaty takiej jak podawal Solo w 1 linku (tej mniejszej) w stanie surowym kosztowalo kolo 110k to jak sie na tym zna/albo ma ojca/wojka/tescia ktory sie tym zajmuje to mysle ze taniej to wykonczy niz kolojne 100k najgorsze to jest to utrzymanie takiego domku ale stwierdzam ze chata 100m^2 + jest niepotrzebna
Zmieniony 2009-10-02 12:19:05 przez atk-(WnC)-
#114 z ekogroszkiem jest tylko taki problem ze nie ma technicznej mozliwosci aby zwiekszyc jego wydobycie. Teraz w okresie zimowym musisz czekac nawet do 2 tygodni na jego dostawe to wyobraz sobie co bedzie jak jeszcze iles % ludzi przejdzie na niego, wkoncu dla kogos go braknie :)
moim zdaniem te wszystkie ceny mieszkan w trojmiescie, _szczegolnie_ w sopocie to jest wielka kpina. teoretycznie moje mieszkanie w bloku m3 62m2 (sopot kamienny potok - mazowiecka) jest warte 550tysiecy! kto to mi kurwa teraz kupi ? probuje sprzedac od kilku miesiecy ale nawet nitk nie przyjdzie zobaczyc mieszkania z tego wzgledu ze ta cena to chyba przegiecie pizdy. ludzie na moim osuedlu takie same mieszkania prbuja sprzedac nawet za 620tysiecy! ;/
w tej cenie moge gdzies na obrzezach trojmiasta postawic sobie taka chate za ja pierdole
no wlasnie C mozesz postawiac chate ze ja pierdole a mozesz postawic za 50% tej ceny FAJNA chate a reszte....smoke weeds every day... xD
Zmieniony 2009-10-02 12:37:18 przez atk-(WnC)-
atk to jest plan na emerytrure, narazie t chcialbym miec swoje mieszkanie. szkoda ze to wydaje sie nieosiagalne przez te jebane kryzysy gospodarcze i ceny mieszkan. chyba ze ktos z was chce kupic moje mieszkanie ? ;/ jestem nawet w stanie zejsc do 495 tysiecy
Zmieniony 2009-10-02 12:39:50 przez C-64
"Bardziej sie oplaca wziac w tym banku co mowisz w CHF niz z ta doplata dla mlodych malzenstw?"
z doplata wychodzi taniej i to wyraznie tylko tak jak pisalem niema mieszkan takich zeby sie dalo je kupic z doplata :)
#129 Ehehe C-64 cos Ci sie chyba pomieszalo z ta cena... Nie orientuje sie jakie sa ceny w Trojmiescie, ale na pewno nizsze niz w Krakowie, a tutaj srednia cena za NOWE(!) mieszkanie to 6,5 k, wiec twoje mieszkanie jest warte conajwyzej 350tys, ale watpie, ze ktos Ci tyle za nie da;p
http://www.nordcoop.pl/mieszkania/63.pdf
mieszkanie gdansk ladne i tanie 1 szczal z google :)
szkoda ze w krakowie takich neima :)
nic mi sie nie pomieszalo. w sopocie sa takie same ceny jak w krakowie a nawet wyzsze
http://tiny.pl/vshh
sprawdz te na ulicy mazowieckiej
#131 Megagosu
http://tiny.pl/vsht
a raport dotyczy cen z rynku wtornego;]
A sam Sopot jest niewatpliwie powyzej sredniej Trojmiejskiej.
C-64
Owszem w Sopocie jest drogo nie wiem gdzie znajduje sie ul.Mazowiecka ale pewnie gdzies blisko centrum.
W Krakowie w centrum moge Ci znalezc ogloszenia z mieszkaniami po 20k za metr ;)
wlasnie do centrum mam kawalek. mieszkam na osiedlu ;o
w samym centrum sopotu w jakis kamienicach na monciaku pewnie ludzie licza sobie z 20k++ za metr ;/
Dobra, Sopot tez tani nie jest, ale Tobie wychodzi jakies 9k/metr, za tyle to mozna "apartament" nad Wisla kupic...
A sam piszesz, ze to twoje mieszkanie jest na jakims blokowisku, kawalek od centrum. Imo realna cena tego mieszkania teraz to jakies 300-350 tys...
Zreszta sam widzisz, ze nikt nie jest zainteresowany tym mieszkaniem, bo ta cena jest kosmiczna...
Zmieniony 2009-10-02 15:43:08 przez Megagosu
Megagosu
Jesli chodzi Ci o te apartamenty przy rondzie grzegórzeckim to sa to naprawde faja... niby blisko centrum ale lokalizacja hujowa mieszkasz na ulicy ;x na rondzie w sumie ;DD
Najdrozsze mieszkania sa oczywiscie na starym rynku i w tych niby eksluzywnych apartamentowcach jak Salwator,Pawia etc. Ogolnie hujnia ceny wychodzisz z "apartamentu" i stoisz na ulicy w korku aut ;d
wiem i tu pojawia sie porblem. jak w takim wypadku z jednego mieszkania zrobic dwa ? nie chce sie wyprowadzac poza sopot ;/
kurwa jak ja chciałbym mieć własne mieszkanie to sie w pale nie mieści . Nic gram dzis w pokera chociaz bede zmeczony , pozd
smiac mi sie chce jak czytam posty szczeniaczkow co tak pluja na banki
czysta polska mentalnosc wyssana z mlekiem matki. banki to nei instytucja charytatywna i na takich samych zasadach dzialaja na calym swiecie.
ale tylko w polsce sie ma podejscie ze kredyt to mordega i skurwysynstwo, bo wszedzie indziej kredyt postrzegany jest jako cos co moze ci pomoc zrealizowac swoje marzenia ( o domu , aucie , sprzecie, wakacjach ).
a co do samego oprocentowania - to nie jest wina bankow ze zlotowka jest taka a nie inna i wobec ryzyka banki musza ustalac takie a nie inne orpocentowanie - polecam niektorym poczytac o rezerwach obowiazkowych i szkodowosci tak jak juz wczesniej gdzies pisalem.
a juz bezposrednio do pana energy - nie podoba ci sie to zawsze mozesz wypierdalac na bialorus.
Zmieniony 2009-10-02 16:08:16 przez uss.silentone
W 141 uss.silentone napisał:
[Pokaż]
uss.silentone
Oczywiscie ze banki maja wplyw na cene zlotego.
Na gieldzie jest wielu spekulantow zwiazanych z bankami to glownie przez nich waluta teraz stoi tak jak stoi...
Zreszta pare dni temu jeden z bankow agresywnie wykupowal euro przez co odrazu kurs poszedl sporo w gore.... banki nie maja wplywu na kurs zlotego hm ? ;d
#142 maki uwierz mi ze zaden bank w polsce nie korzysta na slabym kursie zlotego bo kredyty walutowe stanowia jedynie mala czesc ich calego portfela . wiec NIe banki nie zarabiaja na wysokim kursie franka. bo wobec slabego zlotego zyski z wyzszego kursu franka nawet nie pokrywaja 1/10 tych strat. a spekulanci na naszym rynku to zazwyczaj kapital calkowicie zewnetrzny ktory wykorzystuje podatnosc naszego rynku na nawet niskie jak na europe transakcje walutowe. sry ale to nie wina instytuji finansowych ze nasz rynek jest tak niestabilny ze juz kwota 50mln euro mozna wplynac na kurs krajowej waluty ...
a tak poza tym co ma kurs euro do kredytow walutowych ? mniej niz 3% z nich jest w euro ...
i masz racje na gieldzie jest wielu spekulantow ale nie sa oni calkowicie zwiazani z bankami. czemu ? bo bankom zalezy na stabilnej walucie kraju w ktorym sprzedaja swoje produkty.
sorki silenttone a jak wychodzi porownanie powiedzmy kredytow w niemczech i polsce czy w polsce niesa o wiele wieksze porocentowania itp. czy w polsce w porownaniu z zarobkami nie za djabelnie wysokie ceny wlasciwie za wszytko.
kurwa polska niestety to chory kraj i u nas za wszsytko trzebna placici wiecej niz w innych krajach.
#144 oczywiscie w polsce jest wyzsze oprocentowanie ale to ze wzgledu na stopy bazowe NBP i slabizne naszej waluty a nie ze wzgledu na banki... dobrze by bylo jak by ludzie bez minimalnej wiedzy z makroeko sie nei wypowiadali bo serio czasami jak sie czyta posty to chyba wasza widza plynie z tvn24 albo wyborczej ...
a co do oplat i prowizji to sa na bardzo zblizonym poziomie.
TEMAT ZAMKNIĘTY po 2 tygodniach automatycznie.