Zjedź na dół
#2 Próbowałeś i cię nie przyjęli ? Hehehe. Intelekt był wyznacznikiem ?
Zmieniony 2010-11-04 19:03:02 przez Nargil
3 metrowy ch**j ...
Zmieniony 2010-11-04 19:05:24 przez DarK)SouL
Zmieniony 2010-11-04 19:05:48 przez PijanyProb
Pultasz się bo żeby byc policjantem to trzeba mieć maturę ;] a Tobie to nie grozi ;]
(serio)
__________
UWAGA! UWAGA! mam nadzieje ze nie strace teraz w oczach gangstaNW ale jest to moja wtyka, która sprzedaje mi info o innych gansgsterach z NW (aka ZłotówagangstastojenabracerzucamdrobnymidojebalemEmeralda)
ELo
Ta zostancie policjantami i gdzie nie pojdziecie spotkacie sie z zerowym szacunkiem coś jak komornicy.
Zmieniony 2010-11-04 19:12:13 przez DarK)SouL
- Absurdalne przepisy ruchu drogowego
- Absurdalne prawo zabraniające posiadania przy sobie niektórych artykułów spożywczych
- Absurdalne karanie tłumaczy filmów!!!?!
- etc
Tymczasem mafie mają się dobrze, złodzieje na dużą skalę (ci co kradną miliony, a nie gruszki) są na wolności.
Jak można dobrowolnie pchać się tam na pachołka tego systemu ? A jak to nie przemawia: to jak można się dobrowolnie pchać w stado imbecylów ? Kto by chciał mieć tak inteligentnych kolegów w pracy ?
http://tiny.pl/bx44
Zmieniony 2010-11-04 19:17:10 przez Nargil
Zmieniony 2010-11-04 19:18:14 przez apk-00)MiSiO
To chyba do prokuratury kieruj pytanie, a nie do policji. Samo złapanie nie jest problemem, udowodnienie to już inna bajka. I to nie tylko w Polsce.
A ktoś na NW się do bycia w policji przyznawał!
ze sie tak zapytam jaki masz zawod czy tam co studiujesz??
Co za idioci, jesteście życiowymi zerowcami i gównem. a pseudo inteligentne wywody i narzekania #13 to po prostu jest żal w najczystszej postaci
Oni nie tworza prawa tylko stoja na jego strazy wiec to:
- Absurdalne przepisy ruchu drogowego
- Absurdalne prawo zabraniające posiadania przy sobie niektórych artykułów spożywczych
- Absurdalne karanie tłumaczy filmów!!!?!
- etc
nie jest ich wina?
#18 Informatyk student, programista
#19 Fajnie, a ty kim jesteś ? Póki co to żalowego flejmowca jedynie widzę.
#20 Pewnie, że nie jest ich wina, ale oni powinni znać prawo, a znając prawo nie powinni chcieć go egzekwować. Chyba, że to przydupasy, którym jedynie zależy na gnębieniu... Może, żeby się za podstawówkę odgryźć ?
Za to mogę im zarzucić, że chowają się za krzakami... jak dzieci, byle przyłapać kogoś, kto na 5 minut zaparkuje w niedozwolonym miejscu.
Stoją z fotoradarem w jakimś absurdalnym miejscu, gdzie jacyś debile nie zdjęli znaku drogowego po skończonych robotach drogowych.
Każą ci się rozbierać mimo mrozu, bo może masz przy sobie coś nieodpowiedniego.
Zmieniony 2010-11-04 19:28:34 przez Nargil
żalisz się jak jakis dzieciak jak ci to nie pasuje wszystko omg
i jeszcze winisz POLICJE za to jak to wygląda, no ja pierdole, jakim to trzeba być nieżyciowym mułem nic niewiedzącym o świecie i funkcjonowaniu prawa czy w ogóle organu państwa zeby tak pierdolić bez sensu, pewnie z kolegami w kapturach wolelibyscie żyć w chaosie i anarchii bez jakiegokolwiek nadzoru
(Jeśli mówimy o twojej wizji anarchii, bo zapewne nie czytałeś Rothbarda, czy Tołstoja o któych to wizjach nie można powiedzieć by były czymś złym. ) Z dwojga złego pewnie bym anarchię wolał. Takie społeczeństwa funkcjonują.
Zmieniony 2010-11-04 19:36:58 przez Nargil
"Mam za niskie iq żeby zrozumieć poruszony przez Nargila problem, ale chyba jego post nie zgadza się z moją dziecięcą wizją świata. W dodatku ten koleś pewnie mną gardzi, więc na wszelki wypadek mu nawrzucam."
fix'd.
...szkoda tylko że tak dużo postów w poważniejszych tematach tutaj tak wygląda.
A teraz do samego Nargila: jasne, masz rację że nie-funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w tym kraju to istotny problem i że policjanci mają w tym swój udział, ale... kto powiedział że im się to podoba? Myślę że zdecydowana większość nie jest zadowolona z pracy w tak gównianych, tworzonych przez milicyjnych przełożonych, sądy, prokuraturę i polityków warunkach o czym dobitnie świadczą braki kadrowe i odejścia na emeryturę po odrobieniu 15lat na zasadzie "jak już zacząłem, to skończę, ale ani dnia dłużej".
Do #1: powodzenia, przyda ci się :>
Zmieniony 2010-11-04 19:37:45 przez SeXyWombaT
musisz miec wojsko odrobione? jak to teraz wyglada? ^^
" Pewnie, że nie jest ich wina, ale oni powinni znać prawo, a znając prawo nie powinni chcieć go egzekwować. Chyba, że to przydupasy, którym jedynie zależy na gnębieniu... Może, żeby się za podstawówkę odgryźć ?"
Masz 15 lat czy dopiero bedziesz mial ?
Zmieniony 2010-11-04 19:33:28 przez SoA)Crew
Gdyby na Was leżała taka odpowiedzialność, musieli robić nadgodziny bez wynagrodzenia, mając i tak marne pieniądze, też byście potem nie pałali energią. W dodatku narażeni na wielką nieuprzejmość ludzi, jak nie wręcz chamstwo.
Wielu co startuje na policjanta, ma chęć zmienić coś, ale rzeczywistość niszczy
Prawda jest taka że jak mi cokolwiek ukradną czy mnie pobiją to Policja nic mi nie pomoże. Ale beda pierwsi do mandatu za wyrzucenie papierka na ulicy i mega afere zrobią.
Czemu nie widzę ich pod szkołami jak łapią dilerów obok placu zabaw jak zamykają pedofili?
Nie mowiac że w moim mieście okazało się że jeden z policjantów został złapany w ramach wiekszej akcji za PEDOFILIE. I on i mają mnie chronić ?
Ćwierć intelektualisci lubujący się w przemocy ?
Acha żeby nie było nigdy mnie osobiście nie ukarano mandatem. Ale moich znajomych juz tak.
Zmieniony 2010-11-04 19:39:39 przez DarK)SouL
n/c nikt nie jest doskonaly
A co ? Podniecam cię ? xD
Jakby zostawić tylko policję kryminalną i drogówkę na zasadzie braku prewencji, a jedynie "po fakcie" to mógłbym naprawdę pracować w policji. Wiedziałbym, że moja praca byłaby słuszna i ludziom potrzebna...
Chyba żartujecie z tym, że ktoś idący do policji myśli, że coś zmieni. Jakim idiotą trzeba być by tak myśleć ? Oni są od posłusznego wykonywania swojej pracy - egzekwowania prawa; nie od tego by coś zmieniać.
#30 Wypraszam sobie i zapraszam do lektury idealogii anarchistycznej. Nikt tam nie twierdzi, że nie ma być "organu" ścigającego przestępców. Ma to tylko działać na innej zasadzie.
Zmieniony 2010-11-04 19:45:29 przez Nargil
Mowienie, ze policja nic nie robi jest mega glupota imo.
#31 Jesli juz wchodzic w definicje to tak czy siak kompetencje tego "organu" i tak okresla konstytucja. A ona sie nie zmieni ( chyba, ze zostanie napisana nowa ) mimo wszystko. Wszystko sprowadza sie do prawa, i jego wad.
Zmieniony 2010-11-04 19:48:41 przez SoA)Crew
Z ciekawości, ile Ty masz lat, ze masz takie podejście do życia? Że ktoś, kto broni policje to zaraz sprzedaje kolegów? No kurwa o czym Ty chłopie gadasz? Piszesz tak, jakby CI niewiadomo co zrobili.
Żartujesz prawda? Oni nie są od tego, zeby weryfikować, które prawo głupie a które nie. To tak, jakby żołnierz miał zastanawiać się, który rozkaz jest dobry a który zły.
A co do anarchii, wymień 3 społeczeństwa, gdzie anarchia funkcjonuje i ma się dobrze? Z gatki przypominasz mi kumpla z polibudy (też informę studiował). Podobnie gada o anarchii, co chwile uzywał sformułowania "system". I też twierdził, że lepsza anarchia i jakby co, to on z kumplami sami by się bronili. Aż dostali po zębach od dresów za "długie włosy". Nadal uważa "anarchę" za dobrą, ale już z "pewnymi udoskonaleniami".
Juz nie raz pisalem na NW co mysle o policji. Sa potrzebni i na pewno odwalaja duzo roboty, ale jak spotkam kumpla w ogole nie w mojej dzielnicy i zaczynamy rozmawiac akurat stojac kolo jakiejs obcej mi bramy i podbijaja jebane policyjne smiecie i na starcie wyskakuja do mnie, ze jestem zlodziejem, to jak mam myslec o nich inaczej?
Po prostu każdemu wydaje się, że jest kozakiem i nikt by mu nic nie zrobił, a w owym mitycznym świecie bez zasad to oni by byli na szczycie. Jakoś nie mogąc sobie wyobrazić, że bez policji, dzień zaczynaliby od zebrania wpierdolu od grupki dresów... jeśliby mieli szczęście i skończyłoby się na tym.
"Jakby zostawić tylko policję kryminalną i drogówkę na zasadzie braku prewencji, a jedynie "po fakcie" to mógłbym naprawdę pracować w policji"
No teraz to pojechałeś. Ty wiesz, co działo by się na drogach, gdyby nie było drogówki i narzędzi przez nią wykorzystywanych? Nie wiem jak Ty, ale ja bałbym się jeździc. I dla mnie drogówka i fotoradary są NIEZBĘDNE. Więc Twoje brednie o "potrzebności ludziom" są śmieszne. Bo takich ludzi jak ja jest znacznie wiecej, więc jednak są teraz potrzebni.
#36 Właśnie nie. Byłoby mniej dresiarstwa. Pobili by jednego, pobili drugiego. W końcu spokojni ludzie by się wkurzyli i załatwili "sprawę" sami.
#35 Sam od kumpla sportowca-kajakarza słyszałem, że jakiś tam typ od niego z internatu poszedł na policję po to by "napierdalać" ludzi na stadionach i się cieszył, że dostał pałę policyjną i jest taka fajna... n/c
Heh, i ci spokojni ludzie sami stworzyli by grupę. Żeby im się przeciwstawić, dresiki też stworzyliby grupy. W każdej z tych grup prędzej czy później wytworzyłyby się jednostki przewodnie, czyli coś jak władza. Poza tym nie uważasz, że jeżeli każdy miałby możliwość interpretowania tego, co dobre a co złe i ew. jaka kara za jaki czyn, to byłoby conajmniej strasznie?
Tak swoją drogą to czytam sobie teraz te wszystkie nurty anarchii i połowa to brzmi jak socjalizm a druga połowa opisuje coś, w czym zaraz wytworzyłyby się struktury władzy. Bo co za różnica, czy władza zasięgiem obejmuje kraj, czy miasto. Dla mieszkańców tego miasta to nadal jest władza.
Zmieniony 2010-11-04 20:08:40 przez DarK)SouL
tak woko i matura to podstawa
#41
- Iquitos, Peru (300 tys miasto otoczone dżunglą bez dróg dojazdowych: jedynie lotnisko i amazonka). Jeszcze nie jestem pewien: zamieszkam albo tam, albo na Jukatanie.
- Hunzowie (nie do końca, co prawda, ale w dużej mierze anarchistyczne)
- hmmm, nie wiem. Może ludy żyjące na Bałkanach, które nie są obywatelami żadnego państwa. Aczkolwiek to nie jest dobry przykład...
#42 Zdecydowanie meksykańska. Uśmiechnięte panie, które kierując ruchem rozładowują korki, a nie nasze polskie zgredy chowające się z fotoradarem za krzaczkiem.
Zmieniony 2010-11-04 20:23:12 przez Nargil
"Może i by wytworzyły się jednostki przewodnie, ale byłoby to na zasadzie dobrowolności, więc w czym problem?"
Początkowo pewnie i przewodnie, ale później już nie. Poza tym, czym taka grupa społeczna, w której są te jednostki przewodnie, w duzej mierze decydujące w sprawach dotyczących całej grupy różniły by się od takich chociażby starożytnych Aten?
A co do tego miasteczka. Super fajnie, ale zapominasz dodać, ze ono jest takie dzięki odcięciu od świata.
nie jestem pewien, ale prewencja to jakby pierwszy stopien w policji, wiec sie od tego zaczyna cala zabawe
jestes idiota, dresem 12letnim ktory sie uczy od starszych dresow ze policja jest zla
ja dzis szukalem chinczyka zeby cos zjesc, podszedlem do strazy miejsskiej z pytaniem gdzie jest jakas buda, milo mi odpowiedzieli, zaraz sie spytalem czy dobrze stanalem, babka mi na to ze mi wlasnie wypisuje mandat za to ze stoje tam gdzie nie wolno( nie zauwazylem), ale nie dala mi go,
wiec jesli myslisz ze policja straz itd to chuje, to chyba jestes jebanym kretynem ktorego iq<40
Oj chyba raczej nie. Raczej mało jest w dobrowolności w tym, że rządzi silniejszy. Chyba oczywiste jest, że powstało by prawo silniejszego. Oczywiście tak byłoby na poczatku. Później doszło by do: "W końcu spokojni ludzie by się wkurzyli i załatwili "sprawę" sami." Efektem załatwienia takiej sprawy było by stworzenie organu, który miałby podtrzymywać sukces "zwykłych" ludzi, czyli nie dopuszczać do ponownego panoszenia się "złych" ludzi. W efekcie mamy znowu policję:)
Generalnie anarchokapitaliści zakładają, że po obaleniu państwa i ustanowieniu wolnego społeczeństwa (funkcjonującego na zasadzie dobrowolności) powstałoby ileś konkurujących ze sobą prywatnych policji. Każdy mógłby się ubezpieczyć w wybranej przez siebie agencji ochroniarskiej, która gwarantowałaby mu bezpieczeństwo. Oczywiście jakby ktoś nie chciał pobierać usług od prywatnych policji to zawsze mógłby wziąć broń i samemu się chronić przed bandytami. Ale po części masz rację, też mi się wydaje, że taki system nie mógłby przetrwać dłuższego czasu, ponieważ prędzej czy później ci silniejsi, posiadający siłę militarną i ogólną przewagę siłową mogliby się zmówić, ustanowić monopol i przywrócić państwo i wszystko by wróciło do stanu poprzedniego. Ale z drugiej strony, jakby większość ludzi była uzbrojona, to mogliby nie dopuścić do utworzenia monopolu i przeciwstawić się siłowo takiemu procesowi.
Zmieniony 2010-11-04 21:03:37 przez Mateo
Gdzie ja takie coś napisałem ? Drogówka przez to, że stoi przejada nasze pieniądze niemiłosiernie. Dodatkowo ludzie i tak wiedzą, że stoją (CB, znaki światłami) i hamują, po to by kawałek dalej znowu przyspieszyć. Ja nie chcę prewencyjnej drogówki. Fotoradary tak samo. Tylko niepotrzebnie się klocki hamulcowe zużywają i jeszcze w razie faktycznej potrzeby nie zadziałają (skrajny przypadek).
______
" ze kazdy co jedzie 180 zwolni do tylu ile trzeba, a za pare lat taki ktos ci moze w dziecko jechac bo leje na to"
No to stryczek, strzykawka, czy kulka w łeb. Odpowiedzialność za swe czyny. Karać po fakcie - nie przed - za to, że ktoś sobie jedzie szybciej niż chce urzędas.
______
"nie jestem pewien, ale prewencja to jakby pierwszy stopien w policji, wiec sie od tego zaczyna cala zabawe"
Zabawę w strażnika teksasu ?
______
"jestes idiota, dresem 12letnim ktory sie uczy od starszych dresow ze policja jest zla"
... a ty jesteś pryszczatym, 34 kilogramowym 10 latkiem, w okularach co boi się wyjść na ulicę i ogląda świat zza firewalla. LOL !
______
"ja dzis szukalem chinczyka zeby cos zjesc, podszedlem do strazy miejsskiej z pytaniem gdzie jest jakas buda, milo mi odpowiedzieli, zaraz sie spytalem czy dobrze stanalem, babka mi na to ze mi wlasnie wypisuje mandat za to ze stoje tam gdzie nie wolno( nie zauwazylem), ale nie dala mi go,
wiec jesli myslisz ze policja straz itd to chuje, to chyba jestes jebanym kretynem ktorego iq<40 "
A ja prawie dostałem mandat za to, że podjechałem pod samo wejście szpitala, po to by zabrać 50-letniego ojca z nogą w gipsie prosto spod drzwi. I nie można było im po prostu tego wytłumaczyć jak normalnemu człowiekowi. Oni chcą byś im dupę lizał, mówił "panie władzo" - chcą poczuć swoją wyższość i może wtedy ci darują... jak mają dobry humor.
Pozdro, kretynie IQ<30
______
#49 ??? Silniejszy ? W dobie pistoletów i karabinów to ma znaczenie ? Rządzi charyzmatyczny. Poza tym lokalny rząd zawsze lepiej zna problemy swojego regionu niż scentralizowany.
______
"Efektem załatwienia takiej sprawy było by stworzenie organu, który miałby podtrzymywać sukces "zwykłych" ludzi, czyli nie dopuszczać do ponownego panoszenia się "złych" ludzi. W efekcie mamy znowu policję:)"
No i co z tego ? To dalej jest anarchia.
______
#45 "A co do tego miasteczka. Super fajnie, ale zapominasz dodać, ze ono jest takie dzięki odcięciu od świata. "
No to tylko świadczy o tym, że nie zostało sterroryzowane przez władzę, która wcale nie jest potrzebna.
Zmieniony 2010-11-04 21:16:15 przez Nargil
a jaka roznica jest miedzy prawie a dostac? jesli jest zakaz podjezdzania tam bo karetke mozesz blokowac, to chyba jasne? jak mialem skrecona kostke to skakalem 400 metrow do samochodu i nie narzekalem
widzisz, udowadnaisz to ze jestes szczylem kilkunastoletnim na ktorego maja wplyw koledzy z laweczki przed blokiem
aa, nie mialem za duzo pryszczow jak w tym wieku :) pewnie wcale ich nie bylo, ale luz ze sie martwisz
a teraz jeszcze w pracy cisne zeby skonczyc projekt, wiec z nudow sprawdzam nw i czekalem na jakas madra odpowiedz, lecz Ci nie wyszlo
Zmieniony 2010-11-04 21:14:24 przez 53smurf
niewykwalifikowani(?) robotnicy robią chujowe drogi, które rozlatują sie przy pierszej zimie, nakładane są przepisy, które oczywiscie są dosyc komiczne, ale przy takim stanie dróg wcale nie tak bardzo... a efekty przyśpieszania i braku fantazji są akurat w naszym kraju bardzo widoczne. poczytajcie statystyki = {
Tymczasem pomawiasz mnie o jakieś stereotypowe zachowania dresa.
Dresy - tak, mam jedne - bawełniane, czasami w nich biegam
kilkunastolatek - zdecydowanie już nie. Nawet kręgosłup już zaczyna boleć ;/
Blokowiska ?! No wai - domki jednorodzinne.
Hwdp ?! Nigdy nie bazgrałem. Wolałem sobie coś do zjedzenia kupić niż puszkę farby. Szacunek dla pieniędzy, ok ?
Nie zrozumiałeś mnie. Nie chodziło mi o siłę fizyczną. Wydawało mi się, że to jest oczywiste. Silniejszy to ten, który obecnie ma lepsze plecy, ten który jest bogatszy, który jest bardziej bezwzględny. Masz przykład w obecnej mafii. Taki szef jest silniejszy ode mnie mimo, że może być 80 letnim staruszkiem.
Widzisz nie chcesz prewencji na drogach tylko karanie. Wszystko fajnie ale pod warunkiem, że ludzie mają wyobraźnię. Co z tego, że za zabicie kogoś na drodze będzie kulka w łep? I tak większość elo masta kierowniców stwierdzi, że oni nigdy nie spowodują wypadku i będą pomykali jak głupi. W końcu kogoś zabiją i będzie płacz bo skazanie na smierć pirata drogowego nie zwróci życia bliskim.
Poza tym ta prewencja często przynosi skutki odmienne od pożądanych. Zwiększenie ilości fotoradarów wcale nie zmniejsza liczby wypadków, a wręcz zwiększa (co pokazał przykład Wielkiej Brytanii). To samo z przymusem jazdy na światłach przez cały rok, też chuja dało bo wypadków jest tyle samo a nawet i więcej tam gdzie to wprowadzono.
Jakby policja skupiła swoje siły na garstce tych co już dopuścili się przestępczych czynów, zamiast gnębić tysiące bogu ducha winnych ludzi za jakieś pierdoły, to naprawdę wszyscy byśmy lepiej na tym wyszli i byłoby zdecydowanie bardziej bezpiecznie.
#56 zapominasz, że świadomość poniesienia surowej kary w przypadku popełnienia przestępstwa to również jest prewencja. Zdecydowanie bardziej skuteczna prewencja i do tego nie zniewalająca ludzi, którzy nic nikomu złego nie zrobili.
Zmieniony 2010-11-04 21:27:46 przez Mateo
"No to tylko świadczy o tym, że nie zostało sterroryzowane przez władzę, która wcale nie jest potrzebna."
Otóż nie. To świadczy tylko o tym, ze nie mają zewnętrznego, militarnego wroga. Niemal w każdej książce od historii (tego bodajże się w 4 klasie podstawówki uczy) jest napisane, ze struktury państwowe powstawały po to, aby zapewniać bezpieczeństwo mieszkańcom zamieszkującym dany teren, głównie przeciwko wrogowi zewnętrznemu.
Ta teoria kilku policji. Przecież to byłoby prawie jak gangi. Bo silniejsze policje starałyby się przejąć rynek. I nawet uzbrojone społeczeństwo nie stanowiłoby duyzej przeszkody, bo zwykły obywatel nue szkoliłby się do walki. Zwykły obywatel prawdopodobnie bałby się wyjść z bronią na znacznie lepiej uzbrojony oddział policji, który bardziej zacząłby przypomi9nać wojsko, niż policje. Nie uwierzę, że prezesami tych policji byliby sami światli ludzie, którzy mając siłę nie chcieliby przejąć władzy.
Poza tym, gdzie w społeczeństwie anarchicznym, gdzie jest nawet kilka policji, jest miejsce dla wojska? Przecież obrona przed wrogiem zewnętrzym (co jest jednym ze statutów państwa) jest bardzo ważna.
"nieznacznie przekraczaja"? Ty chyba po innych drogach jeździsz. Na głupiej 7 między Gdańskiem i Warszawa podczas 4h jazdy conajmniej 2-3 razy musze zjezdzać na pobocze, bo jakiś debil wyprzedza nie mając wolnego z naprzeciwka, bo wyprzedza na zakręcie na podwójnej ciągłej. Nie raz mi się gorąco zrobiło, jak na moim pasie znajdował się debil, co to chciał całą kolumnę samochodów na raz wyprzedzić. Już o debilach pomykająch po 140 po obszarze zabudoiwanych to nie wspomnę.
"zapominasz, że świadomość poniesienia surowej kary w przypadku popełnienia przestępstwa to również jest prewencja."
Jaka świadomość? Ktoś wyprzedzający na podwójnej ciągłej na zakręcie czy jadący ponad 140 przy padającym deszczu nie ma tej swiadomości. To, czy dostałby rok, 10 czy 100 lat nie robi dla niego różnicy, bo on nie myśli, ze moze spowodować wypadek. Gdyby myślał, to nie jechałby tak. Bo przecież ryzykuje też swoim życiem. A skoro tak, to jaką miałąby być prewencją opbawa przed wysokimi karami. Karami za co? Za spowodowanie wypadku? I tylko za to, bo za co jeszcze?
Firma ochroniarska, która starałaby się siłą eliminować konkurencję, zostałaby zbojkotowana i odrzucona przez całą klientelę a więc zostałaby pozbawiona jakichkolwiek zysków. Wtedy pozostałe policje, które by działały zgodnie z zasadami przejęłyby te zyski, miałyby znacznie więcej funduszy od ludzi, mogliby więcej wydać na zbrojenia itd. i w konsekwencji mogliby spokojnie wyeliminować siłą taką policję, która postanowiłaby przejąć władzę i wpływy na drodze zbrojnej. Co do armii - nikt nie neguje istnienia prywatnych armii w społeczeństwie anarchistycznym.
Zmieniony 2010-11-04 21:41:31 przez MerT
Spójrzcie na to z innej strony. Jeżeli ktoś jest na tyle głupi i nieodpowiedzialny, że nie boi się jeździć brawurowo i stwarzać zagrożenie na drodze przez znacznie przekroczoną prędkość i niebezpieczne manewry, to tym bardziej nie będzie się bał panów policjantów, czy jakichś konsekwencji prawnych w razie ewentualnego (mało prawdopodobnego) złapania na kontroli drogowej.
_______
A mateo szybszy... :P
Zmieniony 2010-11-04 21:44:24 przez Nargil
Ja bym zrobił tak. Ograniczył drogówkę do 10%, zwiększajac przy tym kary. Taki 19-letni mistrz kierownicy bardziej by się bał, że przez brawurę zabiorą mu samochód, niż że kogoś zabije. Cała zaoszczędzoną kasę wydał bym na drogi. Szczególnie obwodnice wokół miast. Bo teraz to jest trochę przykre jak trzeba jechać na drodze, która ma 2 pasy w jedną i 2 w drugą oddzielone barierka, 50km/h
I tu moim zdaniem się mylisz. Bo taka policja, która zaczęłaby zdobywać rynek (prawdopodobnie rejonami geograficznymi) wcale nie musiałaby być bojkotowana przez klientów. Bo klient mógłby chcieć jako swoich policjantów miec tych silniejszych. Bo taka policja mogłaby przypominać np. mafię. I gdyby jedna taka policja chciałą przejąć większą kontrolę to jaka byłaby konfrontacja? Słowna? Czy raczej byłyby to walki zbrojne? Bo człowiek zwykły odważny nie jest. Nie będzie sprzeciwiał się sile miloitarnej na swoim terenie, gdy będzie mógł przypłacić to życiem. A jak historia pokazuje, zawsze znajdą się osoby żądne władzy. I taka jedna policja dogada się z drugą i stworzą już na tyle dużą siłę, ze opanują dany teren swoimi "usługami". Np. takie Pomorze. I kto im przeciwstawi się, jeżeli nagle w pomorzu zechcą zrobić sobie państwo policyjne? Ludność?
A co do prywatnych armii... jak Ty to sobie wyobrażasz? Że co bogatszy ktoś mógłby sobie swoją armię wystawiać? Ba, ze np. 3 armie miałyby ze sobą konkurować? Ciekawe w jaki sposób.
Zmniejszyłbym ilośćź drogówki ale podniósł kary. Za pieniadze zbudować takie drogi, przy których i sporo ograniczeń można by było zlikwidować.
Poza tym, czemu takie "państwa" anarchiczne są jedynie na papierze? Nie wierzę, ze skoro to taki dobry ustrój, to nigdzie w dziejach nie utworzyłoby się takie państwo (mowa o "państwach" nie odciętych od innych i mających więcej niż kilkadziesiat tys ludzi).
Moim zdaniem anarchia o jakiej piszecie byłaby możliwa, ale jedynie dla stosunkowo "niewielkiego państwa" i niewielkiej liczby ludności przy zapewnionym bezpieczeństwie zewnętrznym.
Poza tym jeżeli dana agencja ochroniarska zaczęłaby siłą poszerzać wpływy i władzę, to zostałaby zaatakowana i powstrzymana przez wszystkie pozostałe policje. Nikomu nie opłacałoby się przecież oddawać wpływów i zysków. Doszłoby więc zapewne w takiej sytuacji do konfrontacji siłowej.
Co do armii - analogicznie jak w przypadku policji. Jakby ktoś miał pieniądze to mógłby sobie armię wystawić, w czym problem? Obecnie też każde państwo przecież wystawia swoją armię, im bogatsze tym większą i silniejszą armię. Jakoś nikt przeciw temu się nie buntuje.
#72 osobiście też wolałbym państwo liberalne (minarchistyczne) gdzie rola rządu sprowadzałaby się tylko do zapewnienia bezpieczeństwa. Anarchokapitalizm jest ciekawą ideą, jednak w obecnej sytuacji raczej utopijną :)
Zmieniony 2010-11-04 22:11:43 przez Mateo
No ok. Tyle, ze taka osoba mogąca wystawić swoją "armię", przy odrobinie zapędów ku włądzy, mogła by się stać dużym zagrozeniem dla tego ustroju. Nie mówiac już, ze powodowałoby to znaczne rozdrobnienie tych armii, a co za tym idzie, zmniejszenie bezpieczeństwa zawnętrznego.
A co do tej policji. Moim zdaniem prędzej kilka większych "policji" podzieliłoby się rejonami, niż miałby sobie wchodzić w drogę w jednym mieście. Bo pewnie dosć szybko zaczęłyby powstawać konflikty między nimi. Tak więc dzieląc się na rejony mogłby sprawować władzę militarną na swoich rejonach. Bo w tej akurat dziedzinie (gdzie nie ma nad nimi jakieś władzy i prawa) to idealna konkurencja byłaby daleka od idealności.
Ja po prostu nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że większośc ludzie nagle stałaby się prawa, dążyłąby do swpólnego dobra, nie byłoby osób dążących do władzy, osoby mające już jakaś władzę nie wchodziłby w konszachty, żeby tą władze na swoich terenach umocnic a ludzie byliby na tyle odważni, ze ryzykowaliby życiem swoim czy swojej rodziny zeby się przeciwstawić tym "silnym" osobom.
Już nie mówiąc o problemach interpretacji prawa, jego ustanawiania i sądzenia.
A o ew. interwencjach krajów ościennych nie wspomnę. Bo oczywiscie nierealnym by było, żeby np. państwo x, sąsiadujące z naszą anarchią nie wsparło (nawet nieoficjalnie) jednego z tych "silnych" ludzi. Chyba w takich warunkach dość często wybuchałyby wojny domowe.
NIestety, takie państwo to chyba tylko na papierze i w teorii by poistniało. Nawet, gdyby cały świat miał ten ustrój, to moim zdaniem prędzej czy później zaczęłyby pojawiać się przejawy państwowości i władzy. Dość szybko pojawiłby się taki drugi Hitler, co pociagnąłby ludzi za sobą. Taki ustrój wymagałby samych inteligentnych ludzi.
